Dodaj do ulubionych

wracam po roku z 2 Aniołkiem...

28.03.10, 11:10
wracam po roku z 2 Aniołkiem...

wczoraj wróciłam ze szpitala : poronienie zatrzymane 8tc + łyżeczkowanie...

a w poprzednim roku: poronienie zatrzymane 10tc + łyżeczkowanie...

badania po 1 poronieniu zrobiłam wszystkie na siłę sama na własną rękę
-wszystko super!
łącznie z całą diagnostyką tarczycy,wszystkich hormonów,zespołu
antykardiolipinowego,tocznia,monitoringu,oceny endometrium itp...

fakt,że mężowi wyszedł kiepski spermiogram ale lekarz stwierdził,że to
utrudnia może trochę zapłodnienie ale nie wpływa na poronienia...

no więc minął rok a ja jestem w tym samym miejscu!
i teraz już nie wierzę w teorię "przypadek" bo za drugim razem to już "rutyna" ...

i nie wiem co dalej sad
nie mam już siły próbować więcej, nie wiem dlaczego tak się dzieje i nie mogę
znaleźć przyczyny!!!

teraz dostałam skierowanie na kariotyp (ale my już mamy dzięki Bogu 1 zdrową
córcię-7 lat,która mnie przy życiu trzyma!) i kontakt do hematologa w celu
szukania przyczyn immunologicznych...

ale my chyba już straciliśmy wiarę i nie mamy siły dalej walczyć sad

M.
Obserwuj wątek
    • beatka1705 Re: wracam po roku z 2 Aniołkiem... 28.03.10, 12:17
      bardzo mi przykrosad
      ja czuje sie podobnie,2 poroninienia,a teraz jeszcze po roku staran
      nie moge zajsc w ciaze,tez mam 6-letnia coreczke,ktora sprawia,ze
      moge sie jeszcze usmiechac,ale mimo tego jest ciezko...
    • maja.the.bee Re: wracam po roku z 2 Aniołkiem... 28.03.10, 12:41
      mikusiu, nie poddawaj sie tak szybko... wiem, ze teraz, po powrocie
      ze szpitala nie wierzysz ze jeszcze kiedys sie uda, ale uwierz mi,
      ciagle masz olbrzymie szance, zeby jesczze raz zostac mama!
      3, a nawet 4 poronienia pod rzad, ciagle jeszcze moga byc bardzo
      nieszczesliwym przypadkiem. jest na ten temat fantastyczna ksiazka,
      niestety tylko po angielsku.;daj mi znac jesli jestes zainteresowana

      ja poronilam az 3 razy w ciagu 2 lat, zrobilam wszystkie badania,
      wyszly idealnie..i po 2 latach zaszlam w czwarta ciaze, zupelnie
      normalna, naturalna i bezproblemowa...bardzo mocno wierze ze i tobie
      sie to przydarzy
      pozdrawiam
      maja
      • iwonkocia książka 28.03.10, 13:57
        maja.the.bee, ja jestem zainteresowana tą ksiażką. czy mozesz mi
        podac jej tytuł? moze bym ja znalazła...

        mikusiu, ja placze, jak czytam o takich sytuacjach...czuje sie
        bezradna...rozumiem to,ze nie masz sily walczyc, nie dziwie ci sie.
        jednak znajac zycie, wiem,ze czlwoiek sie podnosi i po jakims czasie
        znow podejmuje walke, bo nadzieja umiera w nas ostatnia. wierze w
        to,ze nabierzesz jeszcze sil, a Ty uwierz w to,co napisala maja: na
        razie jest fatalnie, nie masz sily,ale nadal masz szanse zostac
        mama...
        • maja.the.bee Re: książka 28.03.10, 18:32
          tutaj jest link do ksiazki, mozna poczytac fragmenty
          books.google.be/books?id=Ck4YIelfRUUC&pg=PP1&dq=%22coming+to+term%
          22&ei=ZISvS4erN5TszASn2YycCw&cd=1#v=onepage&q=&f=false

          ja swoja zamowilam przez amazon, kupilam uzywana, zaplacilam grosze
          • iwonkocia Re: książka 29.03.10, 15:24
            maja, dziekuje serccznie. wlasnie czytam. super lektura.
            • maja.the.bee Re: książka 29.03.10, 17:47
              a jak sie dobrze konczy smile
              ciesze sie, ze moglam pomoc
              pozdrawiam
              • iwonkocia Re: książka 30.03.10, 12:41
                maju, wczoraj przeczytalam wszytsko,co bylo w internecie-niestety
                tylko 54stronysmile tresc na tyle mnie wciagnela,ze w ogole prawie
                slowek, ktorych nie bylam pewna, nie sprawdzalam, tylko lecialam z
                tekstemsmile
                • maja.the.bee Re: książka 30.03.10, 15:53
                  ja tez spedzilam pol dnia w guglu, a potem od razu zamowilam...
                  mozesz znalezc tanio uzywana na amazonie
    • koni42 Re: wracam po roku z 2 Aniołkiem... 28.03.10, 13:37
      Mikusiu kochana...(*)
      • 1_ania_79 Re: wracam po roku z 2 Aniołkiem... 28.03.10, 16:15
        Bardzo mocno Cię przytulam
        (*)
    • sofi75 Re: wracam po roku z 2 Aniołkiem... 28.03.10, 17:40
      fakt,że mężowi wyszedł kiepski spermiogram ale lekarz stwierdził,że to
      utrudnia może trochę zapłodnienie ale nie wpływa na poronienia...

      >>> to akurat nie jest prawda - czego jestem najlepszym dowodem rzekomo. Zalezy
      co w tym spermiogramie konretnie jest nie tak.
      • asikm77 Re: wracam po roku z 2 Aniołkiem... 28.03.10, 18:21
        Mikusia tak bardzo mi przykro, wiem co czujesz
        przytulam Cię mocno
    • anina-1 Re: wracam po roku z 2 Aniołkiem... 29.03.10, 13:36
      Jeśli mężowi wyszły złe badania to najlepiej przebadajcie jeszcze chromatynę plemników.
      Nam lekarz tłumaczył, że nieprawidłowa morfologia często wiąże się, z uszkodzoną chromatyną. Takie plemniki są zdolne do zapłodnienia, ale niezdolne do prawidłowego rozwoju zarodka i dochodzi do poronienia.

      www.macierzynstwo.com.pl/pl/andrologia/komputerowa-analiza-nasienia-casa.html
      "System SCA zawiera również unikalny moduł badania stopnia uszkodzenia chromatyny plemników. Badania naukowe dowodzą, że plemniki z uszkodzoną chromatyną mogą być całkowicie prawidłowe morfologicznie i zdolne do penetracji oocytu, lecz niezdolne do zainicjowania prawidłowego rozwoju zarodka. Struktura chromatyny plemnikowej jest bardzo mocno skorelowana z płodnością. Przekroczenie progu 25-27% uszkodzonych plemników powoduje u mężczyzn wysokie ryzyko niepłodności niezależnie od innych cech ich nasienia."

      Robiłas tez badania w kierunku bakterii (chlamydia, ureoplasma, mycoplasma, listeria?

      Jesli chodzi o immunologie, to one praktycznie każdemu źle wychodzi, zawsze się coś znajdzie. A wydatek na badania jest kosztowny.
      • mikusia_k do: aniny 29.03.10, 16:45
        dziękuję aninko! na pewno jak się pozbieram to jeśli się zdecydujemy jeszcze raz
        zawalczyć to będziemy drążyć temat...

        póki co mąż nawet nie bierze pod uwagę dalszych starań-po ostatnim roku
        (starania,ciąża,poronienie,starania,ciąża,poronienie) chyba już oboje jesteśmy
        bardzo zmęczeni tym permanentnym stanem okołociążowym,wiecznym stresem,lekarzami
        i badaniami... a efekt taki sam sad

        chyba teraz chwilowo najbardziej potrzeba nam ... odpoczynku...
        • anina-1 Re: do: aniny 29.03.10, 16:59
          Odpoczywaj, weź sobie urlop. Siła sama przyjdzie, zobaczysz.
        • eryk2601 Re: do: aniny 30.03.10, 08:54
          Mikusiu, bardzo mocno cię przytulam i spróbuję pocieszyć.jak czytam twój post to
          jakbym widziała siebie przed dwoma laty.W domu zdrowy synek, a ja po drugim
          poronieniu, załamana i zaryczana.Badania wszystkie ok.Potem przeżyłam to jeszcze
          raz.Piąta ciąża miała być ostatnią próbą, brałam acard i clexane(mimo
          prawidłowych badań) i udało się.Było bardzo ciężko psychicznie, ale zaparłam się
          wbrew wszystkiemu, nawet mój mąż zaczął mówić o adopcji.Teraz też nie jest łatwo
          jak pomyślę o moich dzieciątkach albo przeczytam taki post jak twój to wszystko
          wraca i muszę sobie popłakać, ale to zostanie już z nami na zawsze.
          Uda ci się, zobaczysz.Teraz odpocznij psychicznie, skup się na sobie i
          rodzinie.Sama poczujesz kiedy będziesz gotowa na dalszą walkę.Życzę ci dużo siły.
        • sofi75 Re: do: aniny 30.03.10, 09:24

          chyba już oboje jesteśmy bardzo zmęczeni tym permanentnym stanem
          okołociążowym,wiecznym stresem,lekarzam

          >>> Jakbym slyszala siebie sprzed dwoch lat wink Bylam w takiej samej
          sytuacji jak Ty - z jednym dzieckiem w domu, po 2 poronieniach o
          niewiadomej przyczynie. Pozniej byly badania, badania, badania.
          Kolejna ciaza jakos nie przychodzila. Po ponad roku staran wreszcie
          znalezlismy przyczyne zarowno poronien jak i nieplodnosci.
          Recepta na ten stan rzeczy mialy byc inseminacje (przeszlam cztery),
          a jak to nie pomoze - IVF (mam za soba jeden - bez sukcesu).
          >>> Po ponad 3 latach walki dalej jestem w tym samym punkcie - z
          jedna roznica: dzisiaj juz wiem, ze czlowiek nie wie, gdzie leza
          jego granice ... Ja juz tle razy mowilam 'dosc' a nadal mam sile na
          wiecej. wink
          • maja.the.bee sofi 30.03.10, 10:08
            ciesze sie jak to czytam smile trzymam kciuki za maj!
          • aneczka293 sofi:) 03.04.10, 21:42
            rzeczywiscie Ciebie sie czyta jak sprzed lat!
            Gratuluje, bo dla mnie jestes jedyna w swoim rodzaju!!
            Baaardzo trzymam kciuki!!!!
    • iwonkocia Re: wracam po roku z 2 Aniołkiem... 30.03.10, 12:52
      to normalne,ze na razie brak siły na dalsza walke...jednak
      doswiadczenie innych kobiet po poronieniach pokazuje,ze sily do
      walki nadchodza...wiem,ze to nie tylko pragnienie dziecka,ale
      poczucie porazki...
      ja byc moze jestem dziwolagiem,ale oswajam sie z ta ewentualna
      porazka(gdybym teraz poronila)i na pewno juz bym nie probowala,bo
      jestem wykonczona byciem w ciazy(w sumie 6miesiecy w pierwszym
      trymestrze!)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka