kahakasurdo 02.12.10, 12:32 fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2531166,2,1,CUD.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kobietka_29 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 12:58 No, jesli nie, to ja tez mam halucynacje. Gratuluje! Uwazaj na Was. Odpowiedz Link
aneta79_1979 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 16:49 tak bardzo sie ciesze i gratuluje!!! Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 13:02 W tej chwili więcej jest we mnie strachu niż radości....Tak bardzo się boję. Odpowiedz Link
ella_nl Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 13:33 Witaj! Mój test wyglądał dokładnie tak samo! Też taka słaba, różowa kreseczka. A teraz jestem mamą 2 letniej Hani. Gratulacje!!! Odpowiedz Link
dzieciusie3 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 15:16 Uwielbiam takie zdjęcia!!!! Gratulacje,widzę piękną kreseczkę i nie żaden cień cienia-SUPER! Oj dodajcie dziewczyny więcej takich zdjęć bo milo patrzeć.Zdrówka życzę Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 15:28 Dzięki dziewczyny Jakie zrządzenie losu - test zrobiłam prawie rok po poprzednich 2 kreseczkach (wtedy 28.11). Wizytę u gin mam 14 grudnia - dokładnie rok po poronieniu (zapisywałam się juz z m-c temu, aby zacząć konkretniejsze działania z powodu trudności z zajściem)! Oby to nie był zły znak! Dzwoniłam do mojej gin i kazała mi brać luteinę i Duphaston (na szczęście mam w domu) i witaminy. Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 19:09 Chyba nie przestane tu zaglądać mimo wszystko Odpowiedz Link
tylkolondon Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 19:39 gratuluję... dajesz nadzieję że może i mi się kiedyś uda jak koszmar się skończy Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 02.12.10, 20:34 Kochana, uda się, uda! Ja czekałam rok, ale warto było! Obym tylko nie zapeszyła takim gadaniem... Odpowiedz Link
marioleczka34 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 03.12.10, 08:48 ja tez czekam rok, niestety narazie nie wychodzi ale Tobie gratuluje z całego serca, uwazaj na siebie. Odpowiedz Link
kalkabloblo86 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 03.12.10, 14:10 kahakasurdo mam do Ciebie pytanie: kiedy robiłaś test, przed spodziewaną miesiączką czy po jej terminie, gdy np. się spóźniała? nie wiem czy 5 dni przed spodziewaną @ to nie za wczśnie, ale tak bym chciała już wiedzieć. pzdr Odpowiedz Link
88monia Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 03.12.10, 15:56 piekna druga kreskatrzymam kciuki za ciebie Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 03.12.10, 16:18 Pierwszy test zrobiłam w 12 dniu fazy lutealnej, czyli ze 2 dni przed @ i ciężko powiedzieć, żeby był pozytywny...Nazwałabym go wątpliwym. Drugi zrobiłam 15 dnia fazy lutealnej, czyli w dzień @, albo dzień po terminie @...I był pozytywny, ale ta kreska nie jest jakas super mocna...Więc 5 dni przed terminem @ raczej nic Ci nie wyjdzie. Może dziś kupie test i jutro powtórzę albo w niedzielę...Póki co myślę o tym ciągle, nie mogłam spać, ciągle sobie zaglądam w majtki, czy przypadkiem @ nie ma... Szkoda, że ta ciąża nie ma szansy, aby być w pełni spokojną i radosną. Aha, jeszcze napiszę wam, że nie mam jak dotąd ŻADNYCH objawów. Żadnego bólu piersi, nic. Lekko brzuch ćmi, i to wszystko. Odpowiedz Link
mama9908 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 03.12.10, 17:26 na objawy jeszcze czas, ja w ciązy w czasie spodziewanej miesiączki też tylko miałam lekkie bóle brzucha, a tak poza tematem to chciałabym Was pocieszyć bo ja też poroniłam 5 lat temu, tez ogromnie to przezyłam, ale teraz jestem mamą 2,5 letniej zdrowej dziewczyny - łobuziaka, urodziłam ją w wieku 35 lat. Odpowiedz Link
monika.j.76 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 03.12.10, 20:48 Nie gratuluję(jeszcze),ale trzymam kciuki Odpowiedz Link
kosmo78 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 07.12.10, 13:41 Ja też mocno trzymam kciuki, od dawna bardzo Ci kibicowałam. Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 07.12.10, 16:49 Dziękuję dziewczyny...U mnie na razie dobrze. Nie mogę się doczekać wizyty u gin 14 grudnia. Na razie nie mam kompletnie żadnych objawów, żadnego bólu piersi, nic. Stracha mam sporego, ale staram się pozytywnie myśleć. Będę informować na bieżąco Odpowiedz Link
dzieciusie3 Re: kahakasurdo 07.12.10, 19:26 Trzymam kciuki,dużo zdrówka bo pogoda paskudna i trzymajcie się cieplutko i mocno Odpowiedz Link
kari24 Re: kahakasurdo 08.12.10, 21:49 Mooooocno trzymam kciuki...tym razem musi się udać!!! Odpowiedz Link
marta_an Re: kahakasurdo 09.12.10, 12:05 Serdeczne gratulacje! Cudowny prezent na święta! Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.12.10, 16:31 Dziś moja rok od straty mojego Aniołka...Dziś też mam pierwsze ciążowe usg...Od rana przeżywam ogromny stres, ciągle chodze do wc, sprawdzić, czy nie plamię. W nocy śniło mi się, że krwawię. Trzymajcie kciuki, napiszę, gdy wrócę. Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: jakie wieści po wizycie? 14.12.10, 20:37 Wieści dobre!!!! Pęcherzyk jeszcze malutki, serduszka jeszcze nie usłyszałam, ale wszystko wygląda ładnie. Następne usg mam 11.01. mam brać Luteinę i Duphaston w duzej dawce, bo mam niski progesteron, ale jestem dobrej myśli. Uspokoiłam się w każdym razie. Przedstawiam Wam mojego Kropka fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2545520,2,1,14122010.html Odpowiedz Link
monika.j.76 Re: jakie wieści po wizycie? 15.12.10, 20:36 To super. A który to tydzień? Pozdr. Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: jakie wieści po wizycie? 15.12.10, 21:06 Wg USG 5-5,5 tyg, czyli zgadza się z moimi obliczeniami (mierzyłam temp, bo wg OM to już 7 tydz leci). Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: jakie wieści po wizycie? 31.12.10, 14:58 Witajcie U mnie wszystko ok. Nawet za dobrze, bo nie mam żadnych objawów ciąży poza brakiem @. Trochę mnie to martwi. Następne usg 11.01. Może jakos dotrwam. Odpowiedz Link
dzieciusie3 Re: jakie wieści po wizycie? 31.12.10, 18:25 Tak się cieszę z Twojego optymizmu i spokojnego nastawienia dobre nastawienie to podstawa!!! Pewnie,że będzie wszystko dobrze bo musi być.Czekamy na dalsze informacje. Odpowiedz Link
ania_1303 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 03.01.11, 20:27 Bardzo się cieszę i gratuluję z całego serca Informuj nas co i jak! Odpowiedz Link
marioleczka34 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 04.01.11, 08:21 moje pierwsze usg jutro, boje sie jak cholera, gratuluje Tobie z całego serca i życze powodzenia Odpowiedz Link
ania_1303 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 12.01.11, 09:42 Kaha! I jak po ostatniej wizycie? Nic nie piszesz, a ja czekam... Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 10:54 Znowu to samo, ten sam koszmar....W poniedziałek zaczęłam krwawić, szpital, 3 kolejne usg - brak zarodka. Wczoraj zabieg. Los jest wredny i niesprawiedliwy. Odpowiedz Link
ankups Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 11:08 Tak bardzo mi przykro... tule do serca Odpowiedz Link
88monia Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 11:09 jak bedziesz miala ochote to jestem na gg..przytulam Odpowiedz Link
bylosobie_zycie Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 11:27 Przytulam Wiem, co czujesz... U mnie minął tydzień i jeden dzień... Gdybyś chciała pogadać...to daj znać... Będziemy się nawzajem wspierać... Odpowiedz Link
ewra77 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 11:33 Kacha, strasznie Ci współczuję ((( Odpowiedz Link
leesha Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 13:14 Bardzo mi przykro. Trzymałam za Ciebie po cichu kciuki przez ubiegły rok i bardzo się ucieszyłam, że udało Ci się w grudniu. Odpowiedz Link
notka2 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 16:01 tak mi przykro ... ale trzeba wierzyć, że jeszcze dla nas słońce zaświeci .... Odpowiedz Link
dzieciusie3 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 17:56 Jestem w szoku i nie wiem co napisać.Cieszyłam się razem z Tobą jak zobaczyłam te dwie kreseczki.Jest mi przykro i czuję złość,że tak wiele dziewczyn które chcą być w ciąży nie mogą Nie wiem co napisać,co powiedzieć...jest mi strasznie przykro.Jeżeli mogę zapytać który to był tydzień? Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 17:58 To był 10 tydz. Jednak na usg pusty pęcherzyk. Na wypisie- "Zespół pustego jaja płodowego". Nie wiem co mam teraz robić, do jakiego lekarza się zgłosić...Powinnam porobić badania jakieś, ale to ogromne koszty... Nie chce mi się o tym jakoś myśleć. Dziękuję Wam za wsparcie. Odpowiedz Link
mamakuby0 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 18:34 kahakasurdo - bardzo mi przykro... trzymaj się jakoś ... Odpowiedz Link
monika.j.76 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 14.01.11, 19:10 Bardzo,bardzo współczuję...z całego serca... Nie wiem co napisać,bo wiem,że żadne słowa bólu nie ukoją... Przytulam z całej siły. Trzymaj się. Odpowiedz Link
marioleczka34 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 15.01.11, 13:17 tak bardzo mi przykro (((((((((((((( trzymaj sie Odpowiedz Link
edyta1981 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 16.01.11, 16:35 Bardzo mi przykro sciskam mocno!! Powiedz ktora to strata u Ciebie? Moze naprawde trzeba zmienic lekarza, nie jestem w temacie u Ciebie... znasz przyczyne poronien? Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 16.01.11, 19:12 To drugi raz. Do mojej lekarki nie mam zastrzeżeń. Jeszcze nie dałam jej szansy, zobaczymy co powie, na jakie badania skieruje. Hormony raczej nie, bo niski progesteron suplementowałam Duphastonem i Luteiną. Tokspolazmoza też na pewno nie, bo robiłam badania już w tej ciąży. No lae trzeba zrobić jeszcze duuużooo innych badań. Idę do gin dopiero 8 lutego. Odpowiedz Link
kinu-lka badania 16.01.11, 19:18 A może to genetyka? Po drugim poronieniu warto sprawdzić. Ja tak zrobiłam, choć wszyscy mówili mi ( łącznie z lekarzami), że jest małe prawdopodobieństwo, bo to się rzadko zdarza. A jednak przytrafiło się mnie. Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: badania 16.01.11, 19:34 W szpitalu lekarz sugerował, żebyśmy zbadali genetykę właśnie. No i immunologię chcę też. A powiedz mi, nawet jeśli w kariotypie wyjdzie coś nie tak, to przecież nic się nie da z tym zrobić (?). Te badania dają chyba tylko wiedzę, bo żadnych kroków podjąć się nie da chyba... Odpowiedz Link
kinu-lka Re: badania 16.01.11, 19:52 Rzeczywiście te badania dają "tylko" wiedzę, bo nic nie można z tym zrobić. Ale poczułam ulgę bo już wiem co i jak, i że tak naprawdę niewiele ode mnie zależy, to loteria. Ale wolę taką wiedzę, niż niewiedzę i doszukiwanie się przyczyn we wszystkim, co możliwe. Oczywiście jest ryzyko, ale teraz zupełnie inaczej podchodzę do ciąży i jej rozwoju. Wiem, że jeśli tylko wymieszają się wszystkie chromosomy tak jak trzeba , to reszta będzie już ok. W każdym razie cieszę się, że zdecydowałam się na to badanie, bo bardzo chciałam znać przyczynę swoich poronień, bez względu jaka ona by była. Dla komfortu psychicznego- o ile to jest dobre słowo w tej sytuacji. Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: badania 16.01.11, 21:37 Rozumiem...Jednak wydaje mi się, że lepiej zacząć od wszystkich innych badań, a to zostawić sobie "na koniec"-jako że genetyka jest rzadką przyczyną poronień. Immunologia chyba częściej? No i szybciej można to wszystko przebadać. Z tego co się orientuję, żeby zbadać kariotyp na nfz, czekać trzeba bardzo długo. Zobaczę co mi powie moja gin. Odpowiedz Link
kinu-lka Re: badania 17.01.11, 15:20 jasne, wszystko zależy od Ciebie ja też robiłam to badanie raczej dla świętego spokoju ( odhaczenia z listy ) niż w poczuciu, że tu znajdę przyczynę. W każdym razie na wizytę czekałam około miesiąca, na wynik też, więc wydaje mi się, że 2 miesiące, to wcale nie tak dużo. Zgadzam się z Tobą, że immunologia jest bardzo ważna i warta sprawdzenia. pozdrawiam, Odpowiedz Link
babe007 Re: badania 17.01.11, 17:26 Witaj, Bardzo Ci współczuję... Nie wiem jak to było w przypadku Twojego pierwszego poronienia, czy to też było puste jajo, ale właśnie w przypadku pustego jaja przeważnie chodzi o jakąś wadę genetyczną zarodka. Jeżeli puste jajo się powtarza, to zbadanie kariotypu jest jak najbardziej zasadne... Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: badania 17.01.11, 18:53 babe007, za pierwszym razem był zarodek, ale zatrzymał się na wczesnym etapie. Teraz lekarz powiedział, że nie ma pewności, czy zarodka nie było wcześniej-być może był i się wchłonął (?) Odpowiedz Link
kobietka_29 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 17.01.11, 18:27 Kahakasurdo, dopiero przeczytalam. Tak bardzo mi przykro... Odpowiedz Link
daisy_2810 Re: Tym razem chyba dobrze widzę??? 23.01.11, 16:13 kahakasurdo strasznie mi przykro z powodu tego co się stało. Wiem jak to boli bo sama przeszłam to samo i też dwa razy. Co do badań... powiem tak: przede wszystkim zrób podstawowe badania. I ZBADAJ TARCZYCĘ!!! To jest bardzo podstępny wróg każdej ciężarnej kobiety a niewiele z nas i lekarzy z resztą też zdaje sobie sprawę z tego co ona potrafi narobić. Powiem ci co ja zrobiłam tuż po drugim poronieniu: 1. przeciwciała antykardiolipinowe i ANA1 - przeciwciała przeciwplemnikowe (te badania najlepiej jest zrobić do 6 tyg. po pornieniu) 2. chlamydia, cytomegalia, i toksoplazmoza (wszystkie w klasie IgM i IgG) 3. TARCZYCA - mój największy wróg... zrobiłam TSH, ft3, ft4, anty TPO, anty TG, TRAb. I tu zaczęła się moja walka. TSH trochę podwyższone, lekarz nie kazał się tym przejmować, bo to się zdarza po poronieniach, ale ja grzebałam dalej. Po zrobieniu kolejnych badań na tarczycę okazało się, że moje przeciwciała anty TG są wysokie. Norma kończyła się na 4 ja miałam 112. Miesiąc później już 470! Okazało się, że mam autoimmunologiczne zapalenie tarczycy typu Hashimoto. Zbadali się moi rodzice i okazało się, że chorobę nabyłam po pierwszym poronieniu. A nie odziedziczyłam po rodzicach. Zaczęło się leczenie i czekanie na to kiedy lekarz pozwoli na starania. Kiedy pozwolił wreszcie okazało się, że mam tak nieregularne cykle, że nie jestem w stanie wstrzelić się w swoją owulację Nie będę opisywac tu całej swojej historii bo jest o czym pisać i zajęłoby mi to cały wieczór. Co do genetyki... byłam na nią zdecydowana, pojechaliśmy na spotkanie z panią genetyk, bo to od niej się wszystko zaczyna i ona powiedziała nam, że w 97% przypadków wyniki wychodzą ok. Ginekolog potwierdziła tę statystykę. Powiedziała też, że czasem po prostu płód ma jakąś wadę genetyczną i po poronieniu można wysłać płód na badanie genetyczne do Poznania ale to jest mega drogie. Do tego koleżanka moja która też ma Hashi powiedziała mi po drugim poronieniu tak: "Lekarze zawsze zaczynają badania od d... strony... Zanim pójdziesz na genetykę zrób podstawowe badania i zbadaj tarczycę. Genetykę zrób na końcu jak cała reszta wyjdzie dobrze" I miała rację. Skupiłam sie na tarczycy i znalazłam mojego największego wroga. Ja miałam to szczęście i nieszczęście że przy drugiej ciąży widziałam jak bije serduszko mojego dziecka. Pamietam że to był poniedziałek, w czwartek przyszedł ogromny stres - pogrzeb w rodzinie i w sobotę serduszko już nie było. Endokrynolog powiedział, że właśnie stres jest najlepszym przyjacielem tej choroby, a że w naszym dzisiejszym życiu ciężko jest go uniknąć to choroba rozwija się podstępnie. Czasami TSH wychodzi w normie a przeciwciała są wysokie i to często przyczynia się do poronień. Mimo, że żaden lekarz nie chce tego potwierdzić. Ale ja polskim lekarzom nie do końca ufam i poczytałam też trochę stron amerykańskich specjalistów i wszyscy zgodnie twierdzą, że ciężarne z chorą tarczycą powinny być szczególnie traktowane i leczone. Wiem, że moja poprzedniczka napisała, że jej tez lekarze odradzali genetykę, bo rzadko wychodzi, a jej jednak wyszło. To smutne, że znalazła się w tych 3% przypadków. Ale uwierz mi warto najpierw skupić się na podstawowych badaniach które i tak pociągną cię za kieszeń. Genetyka jest droga - ok. 700 zł jeśli chciałabyś robić ją prywatnie. Także warto to przeanalizować jeśli chodzi o finanse. Ty tymczasem trzymaj się i nie poddawaj się! Musisz mieć siły do walki chociaż wiem jak to ciężko przychodzi. Wszystkie i tak dobrze wiemy że warto walczyć Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam ci co do badań A sama zawsze będę powtarzać wszystkim kobietom po pornieniach: BADAJCIE TARCZYCĘ, bo to największy wróg ciężarnych kobiet i kobiet po poronieniach!!! Już zawsze będę to powtarzać, bo choroba jest naprawdę wredna a lekarze ciągle jeszcze ją lekceważą... Co mi jeszcze po poronieniu ginka powiedziała.. powiedziała, że mimo, że lekarze też nie chcą się podpisywać pod tymi statystykami, bo nie ma na to jako takich dowodów to często jest tak, że występuje tzw. konflikt płci. I kobieta będzie np. ronić każdą ciążę żeńską, a ciążę z chłopcami donosi, lub odwrotnie. I znam dwa takie przypadki. Sąsiadka roniła każdą ciążę z chłopcami. I dochowała się w końcu trzech dziewczynek. I moja kuzynka która poroniła dwie ciąże - najprawdopodobniej z dziewczynkami (bo to było za wcześnie żeby coś zbadać) i dochowała się trzech chłopców! Tak czy inaczej musimy walczyć, bo po prostu warto! Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz śmiało, a to jakie badania zrobisz i w jakiej kolejności to mimo wszystko warto jeszcze przeanalizować Pozdrawiam i trzymaj się! Odpowiedz Link
kahakasurdo daisy 23.01.11, 16:35 Bardzo, bardzo Ci dziękuje, że chciało Ci się tyle pisać Tokspolazmozę badałam pod koniec grudnia, jeszcze w ciąży i było ok. Jutro idę zbadać się na cytomegalię i różyczkę. przeciwciała też zrobię wkrótce. A widzę, że jesteś specjalistka od tarczycy, to może mi podpowiesz. Badałam hormony w listopadzie-TSH, fT3 i fT4- czy mimo to, że te wyniki mam w normie może być coś nie tak z tarczycą? Napiszę Ci tu nawet wyniki: TSH 0,99 (norma 0,34-5,56) fT3 4,82 (3,5-6,5) fT4 11,31 (7,5 – 21,1) Czy możesz coś powiedzieć na temat tych wyników? Gin mówi, że są dobre, ale nastraszyłaś mnie tą tarczycą. Czy warto przy takich wynikach badać anty TPO, anty TG? Odpowiedz Link
daisy_2810 Re: daisy 23.01.11, 16:56 Jak na moje oko ft4 masz za niskie. Ft3 powinno być przy dolnej granicy a ft 4 przy gornej. I widzę, że powoli twoja tarczyca skłania się ku nadczynności o czym świadczy TSH 0.99. Powiem ci że lekarz ginekolog, a czasem nawet kiepski endokrynolog stwierdzi, że jak wyniki sa w normie to jest wsio ok. Powtórzyłabym teraz po poronieniu te badania i zrobiła anty TPO i anty TG. Jesli przeciwciała będą ok, to pilnowałabym tylko tego TSH. Bo jeśli spadnie poniżej normy a na razie masz je dość niskie, chociaz jeszcze w normie, to będzie nadczynność. No i tu pojawia się kolejna sprawa - przy nadczynności choroba autoimmunologiczna która występuje to nie Hashimoto (bo Hashimoto występuje przy niedoczynności) tylko choroba Gravesa Basedova. Dlatego ja zdecydowałam się zrobić wszystkie badania na przeciwciała, bo okazuje się, że czasami Hashi występuje razem z Gravesem. Tak ogólnie mówiąc: zrobiłabym wszystkie badania na tarczycę, bo po poronieniu wszystko mogło ulec zmianie i przeciwciała. I wtedy gdybała co dalej. Ale oczywiście decyzja należy do ciebie Nie chciałam cię nastraszyć. Po prostu wiem, jak podstępna jest ta choroba i jak zatruła mi życie, dlatego chcę przestrzec przed nią innych. Zwłaszcza, że lekarze generalnie tarczycę traktują po macoszemu. Natomiast jeśli chodzi o to czy warto badac przeciwciała to powiem, że tak, dlatego, że TSH czasem jest w normie i nie świadczy o chorobie a przeciwciała sobie rosną. Lekarze zalecają właśnie badania TSH ft3 i 4 a przeciwciała są mało ważne. A tu okazuje się, że wychodzi potem choroba autoimmunologiczna i automatycznie trzeba się leczyć. Jeśli chciałabyś przebadać całą tarczycę to zbadaj: TSH, ft3 i 4, anty TPO i anty TG (jak coś to wyjdzie Hashimoto) i TRAb(które określi czy nie masz Gravesa. U mnie cenyto 20zł,20zł, 20zł, 35zł, 35zł i 70zł Na razie możesz zrobić tylko TSH i przeciwciała. Ft3 i 4 na razie możesz zostawić.Przynajmniej ja bym tak zrobiła żeby ograniczyć koszta Pozdrawiam Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: daisy 23.01.11, 17:04 Dziękuję. A powiedz mi jeszcze, czy 1,5 tyg po zabiegu to nie za wcześnie, żeby to zbadać? Bo wybieram się jutro oddać krew na cytomegalię i różyczkę, to może bym tę tarczycę też sprawdziła. Przeciwciała zbadam w najbliższym czasie, bo muszę po to jechać do Warszawy, bo u nas w laboratorium robią tylko takie podstawowe badania. Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: daisy 23.01.11, 17:10 Aha, i powiedz mi jeszcze, czy badania anty TPO i anty TG mają tylko takie nazwy? Bo patrzę na stronie laboratorium i chyba jednak tego u mnie nie zbadam Odpowiedz Link
daisy_2810 Re: daisy 23.01.11, 17:10 Zbadaj sobie tarczycę jak pojedziesz do W-wy zbadać przeciwciała. Na razie jeśli jest na tyle wcześnie po zabiegu zrób przeciwciała antykardiolipinowe i ANA1 - przeciwciała przeciwplemnikowe, bo te trzeba zrobić do 6 tyg. po poronieniu. Chyba, że te też musisz zrobić w W-wie to możesz je zrobić razem z tarczycowymi. Ja wiem, że robiłam tarczycę chyba po miesiącu czy dwóch bo to też odstawiałam, myśląc że co też mi tam taka tarczyca może zrobić... Ale te pierwsze 6 tyg. zrób te antykardiolip. i ANA1 ewentualnie tą chlamydię, tokso, cytomegalie i różyczkę. Ja robiłam badania w takiej kolejności jak ci pisałam. Najpierw te antykardio i ANA, potem chlamydia, cyto, tokso, a na końcu tarczyca... Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: daisy 23.01.11, 17:18 Jeszcze raz Ci dziękuję. No niestety te wszystkie przeciwciała i tarczycowe też muszę robić w Wawie Wiem właśnie, że do 6 tyg po zabiegu najlepiej,a le poczekam do 8.02, bo wtedy mam wizytę u gin i zobaczymy co ona mi powie i co zleci, to po 8.02 będę badać wszystko jak leci. W takim razie na jutro planuję cytomegalię, różyczkę i TSH. No i betę, zobaczyć, czy spadła już do 0... Odpowiedz Link
daisy_2810 Re: daisy 23.01.11, 18:28 Nie ma za co dziękować. Nie robiłabym jutro TSH. Zrób to jak będziesz robić w W-wie badania na przeciwciała. Jutro zrobiłabym sobie cytomegalię, różyczkę, chlamydię i toksoplazmozę, bo jeśli masz dobrego gina to na bank założę się że cię na to wyśle. I pamiętaj żeby z tymi antykardio. i ANA1 zmieścić się w tych 6 tyg. Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: daisy 23.01.11, 18:43 Tokspolazmozy chyba nie ma sensu, bo badałam 27 grudnia. A chlamydii też chyba się u nas nie da...To badanie się jakoś nazywa? Czy po prostu "chlamydia"? W 6 tyg na pewno się zmieszczę, bo jak będę u gin, to będzie 3 tyg po zabiegu, więc zaraz w tym samym tygodniu lub następnym pojadę do Warszawy. Odpowiedz Link
daisy_2810 Re: daisy 23.01.11, 21:00 Konkretnie to nazywa się chlamydia trachomatis. I nie wiem czy dobrze pamiętam ale to się tez w dwóch klasach robi IgM i IgG. Skoro toxo miałaś robione w grudniu to faktycznie nie ma sensu. Dopytaj ginkę jeszcze. Ja powiem szczerze, że dopiero po poronieniu poznałam tak naprawdę który z lekarzy jest dobry w tym co robi. Gin do którego chodziłam w czasie ciąży kazał zbadać tylko genetykę i się starać dalej. Dopiero jak go zmieniłam to ginka mnie uświadomiła co i jak. Tobie tez życzę trafienia do dobrego gina bo to już jest połowa sukcesu Odpowiedz Link
agang Re: daisy 25.01.11, 23:06 z tego co czytałam puste jajo jest kiedy sa byle jakie plemniki niech mąz się przebada Odpowiedz Link
kahakasurdo Re: daisy 25.01.11, 23:37 Mąż badał nasienie jakiś tydzień przed moim zajściem w ciąże i wyniki ma bardzo dobre. Odpowiedz Link
kinga_owca Re: daisy 26.01.11, 09:51 ale robił ogólne badanie czy posiew? bo bakterie w nasieniu mogą namieszać Odpowiedz Link
kahakasurdo kinga 26.01.11, 10:40 właśnie posiewu nie robił, wiem, że trzeba to zrobić teraz. Ale agang napisała o "bylejakich plemnikach" - więc z nimi jest ok. Odpowiedz Link
kahakasurdo mam wynik badania his-pat 02.02.11, 19:48 Oczywiście nic nie wnosi... "Endometritis purulenta. Fragmenta decidue in statu necrosis et suppurationis". Niczego więcej się w sumie nie spodziewałam... Oczywiście jak wyszłam ze szpitala, to zryczałam się na nowo. A jeszcze przed chwilą napisała do mnie koleżanka (z tego forum), że na usg stwierdzono dziś, że serce jej dziecka już nie bije...Wyć mi się chce. Odpowiedz Link