Dodaj do ulubionych

Jak żyć po..?? Martwy poród 24 t.c.

17.06.04, 15:51
Witam chociaż szkoda ze w tak smutnym wątku. Chcę Was troszeczkę pocieszyć,
ja wygrzebałam się po śmierci mojej córeczki 02-02-2004. Może było mi łatwiej
bo zawsze byłam realistką i wiem że to co się stało nie da się cofnąć. Minęły
2 tygodnie od porodu jak wróciłam do pracy ( chociaż nie umiałam pracować)
ale musiałam coś robić... Mąż kupił mi pieska który troszkę mnie zajął...
Wiem że będzie Wam trudno ale ja pocieszam się tym co nam dane, jestem
zdrowa, żyję a życie mam tylko jedno. Tragedie się zdarzają nie tylko nam.
Umierają najbliźsi i w obliczu śmierci nie mamy nic do powiedzenia. Są ludzie
którzy urodzili się chorzy, kalecy, są dzieci umierające na nowotwory, więc
wytłumaczyłam sobie że nie ja jedna że te ludzkie tragedie poprostu są i
będą. Ciesz się każdym dniem bo może być ostatni i jak mówi hasło:'Spieszmy
się kochać ludzi, tak szybko odchodzą".
Ja drapałam rany 3 m-ce,obwiniałam siebie, pytałam czemu ja. ..
Teraz jestem pogodzona z tym co się stało, inaczej się nie da żyć... Mam grób
córeczki który odwiedzam ale nie pozwolę tej tragedii przesłonić mojego
krótkiego życia. Bardzo się boję bo w moim przypadku śmierć dziecka
spowodowania była zakrzepicą i może się to powtórzyć w kolejnej ciąży. Myśli
że dziecko umarło we mnie wyżłóbiły tak głęboką ranę że gdzieś w głowie i
sercu zostanie ona na zawsze ale schowam ją jak najgłębiej.

Żyjcie dalej i bierzcie z życia jak najwięcej, kochajcie Mężów i Rodziców (
moja Mama teraz jest w szpitalu z nowotworem wątroby) i wierzcie mi ": co nas
nie zabije to nas wzmocni"
Ja zaczynam od lipca starania o ciążę. Co ma być to będzie chociaż tą ciążę
potraktuję inaczej niż poprzednią. Zadnych zakupów, imion, poznawania płci.
Wiary w przyszłość i dużo uśmiechu przesyłam Wam gorącosmile
Obserwuj wątek
    • gagat100 Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 24 t.c. 17.06.04, 19:15
      Rowniez przezylam tragedie , choc nie znalam plci ani nie nadalam imiona
      dziecku bo mialo zaledwie 12 tygodni ale przezylam to strasznie, stanelam na
      rowne nogi i wzielam sie w garsc tlumacze sobie ze moze naprawde pierwsze ciaze
      w wiekszosci koncza sie poronieniem lub obumarciem i ze drugo bedzie silna ,
      zdrowa i zakonczy sie po 9 miesiacach !!!!!!!
      Ja tez zaczynam w lipcu zalozylam juz watek w oczekiwaniu "starania w lipcu"
      serdecznie zapraszam i zycze fasolki!!!!
      • annjan Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 24 t.c. 18.06.04, 11:08
        Mam nadzieję ze razem spotkamy się na Twoim forum.

        Trzymam kciuki i mam nadzieję że z wyjazdu wrócimy w trójkę i potwierdzę to na
        forumsmile))

        Trzymam za Ciebie kciuki
    • gizmag Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 41 tc. 18.06.04, 12:37
      Cześć annjan przeżyłam taką samą tragedie jak ty w 41 tygodniu okazało sie że
      moja córeczka umarła we mnie.Było to 10-02-2003r.Poród naturalny bo szła sepsa
      i było zagrozone moje życie.Nikt nie wie co znaczy martwy poród siłami
      natury.Nie ma nic gorszego jak poród martwego dziecka,nie trwał u mnie długo-po
      wywołaniu skórczów 5 godzin,ale sama świadomość że nie usłysze jej głosu była
      straszna.Podnieść sie po czymś takim nie jest łatwe.Dopiero po roku
      zdecydowałam sie na następną ciąże i udało sie.Jestem teraz w 18 tygodniu ciązy
      i chodze do dwóch lekarzy aby historia sie nie powtórzyła.
      • annjan Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 41 tc. 21.06.04, 15:40
        Witam, strasznie Ci współczuję martwego porodu ciąży donoszonej. Mam nadzieję
        że Ty i Twój Maluszek czujecie się dobrze i napewno dobrniecie tak do
        szczęśliwego końca. Dowiedziałaś się co było przyczyną martwej ciąży?
        • gizmag Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 41 tc. 22.06.04, 09:18
          Wiem tylko tyle że sekcja nie wykazała żadnych zmian patologicznych ani
          genetycznych.W opisie łożyska mam napisane-zawały blade zakrzepy w
          pępowinie.Lekarz powiedział mi że doszło do zawału łozyska co spowodowało
          blokade dostarczania tlenu do dziecka.Teraz mam połozyć sie conajmniej miesiąc
          przed terminem porodu aby kontrolować jakąkolwiek nieprawidłowość i w razie
          czego szybko interweniować.Po porodzie robiłam tyle badań i tyle konsultacji u
          lekarzy że jak teraz zaszłam w ciąże to mam obrzydzenie do tych
          wizyt.Pozdrawiam Cie serdecznie i życze Ci szybkiego powrotu do zdrowia
          fizycznie i psychicznie,sama wiem ile to trwa,no i oczywiście malutkiego
          bobaska który ukoi twój ból po stracie aniołka.Wiem to na sobie że to bardzo
          pomaga,wiadomo aniołek był pierwszy i zawsze bedzie w serduszku ale i jemu jest
          potrzebne rodzeństwo aby miał sie kim opiekować i strzec przed złem.Do
          zobaczenia na forum.
          • annjan IMMUNOLOGIA...SPRAWDZIŁAŚ 22.06.04, 11:28
            Witaj raz jeszcze - z tego co piszesz wygląda mi na problemy z immunologią =
            robią się zakrzepy w łożysku i dochodzi w późnej ciąży od obumarcia przez
            niedotlenienie lub niedożywienie.... ja tak miałam i wyszły mi w badaniu
            przeciwciała antyfosfolipidowe ( wskazaniem jest wtedy cała ciąża na heparynie
            drobnocząsteczkowej i aspirynie ). Mam nadzieję, biorąc pod uwagę aktualną
            ciążę, że zrobiłaś immunologię z krwi ( antykoagulant tocznia, przeciwciała
            antyfosfolipidowe, układ krzepnięcia)
            buziakismile
    • grrrrw Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 24 t.c. 18.06.04, 15:58
      Przyzyłam to samo, opisałam to tu- chcesz, to zajrzyj tam. Wierz mi, nie
      zapomnisz, zawsze sie poryczysz, nawet po latach, na wspomnienie. Ale czas
      zabliźni wszystko. I wszystko bedzie dobrze, a ty bedziesz bogatsza o to
      wydarzenie, bedziesz lepiej rozumiała ludzi.
      • annjan Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 24 t.c. 21.06.04, 15:42
        niestety nie wstawił się adres wątku... poproszę a to że zrobiłam się
        b.wrażliwa na ludzi to szczera prawdasmile
    • mamand Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 24 t.c. 18.06.04, 18:27
      witam was wszystkie, właśnie wróciliśmy z mężem z badania USG które miało
      potwierdzić, że moje 12 tygodniowe dziecko nie żyje, potwierdziłosad czuję sie
      oszukana przez moje ciało, macica jest odpowiedniej wielkości, łożysko i jajo
      są odpowiedniej wielkości, tylko dzieciątko jest malutkie i nie bije mu
      serduszko. prawdopodobnie czeka mnie łyżeczkowanie macicy. Jedyną pociechą jest
      mój 11 miesięczny synek i mąż który zapewnia,że się nie poddamy.
      próbujemy w zimie wink, dam wam znać jak nam poszło. trzymajcie się ciepło
      Agata
      • malomi Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 24 t.c. 19.06.04, 07:53
        Bardzo mi przykro.
        Zaglądaj do nas, tu znajdziesz bratnie dusze.
        Ściskam Cię mocno
        Gosia
      • annjan Re: Jak żyć po..?? Martwy poród 24 t.c. 21.06.04, 15:43
        Strasznie mi smutno, ale pamiętaj że razem zawsze lepiej znosić smutki i że nie
        jesteś sama... Zajrzyj do nas jak się pozbierasz - buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka