Ide jutro do gina wiec mysle, ze wszystko sie wyjasni, o czym na pewno
napisze. Tymczasem moze mialybyscie dziewczyny jakies sugestie?
Poronienie 27 czerwca.
@ byla 30 lipca (dzis 12dc).
Od tygonia biore Diane35.
Od czterech dni okropny, straszny bol piersi, piersi wielkie i ociezale.
Od trzech dni zle sie czuje: mam temp 37.5, jestem oslabiona.
Poza tym zadnych dolegliwosci, ktore moglyby np. wskazywac na infekcje.
Rowniez zadnego bolu w dole brzucha, zadnych uplawow, krwawien, itp.
Zadzwonilam do gina, opowiedzialam co sie dzieje. On przypuszcza (choc trzeba
to sprawdzic na usg, ew. wymaz) ze moze byc stan zapalny jeszcze po
poronieniu.

( Czyli bedzie albo zabieg, albo antybiotyk

Choc jest
nadzieja, ze to nie to jednak.
Chyba trzeba zrobic morfologie, prawda?
Martwia mnie te piersi. Koszmar, nie moge ich dotknac. Dokladnie takie byly
gdy bylam w ciazy. Czy to moze byc reakcja na Diane? Jakas nadwrazliwosc czy
jak?
--
Pozdrawiam Was mocno,
Aga