Dodaj do ulubionych

powikłania po łyzeczkowaniu

04.05.14, 12:26
witam
jestem po poronieniu w 12 tc, zostałam wyłyżeczkowana, to była moja 2 ciąża, po zabiegu leżałam 1 dzień w szpitalu, miałam podany antybiotyk, jestem już tydzień po...krwawienie się kończy, niestety zapomniałam się i nie oszczędzałam się po wyjściu ze szpitala, czy to może grozić zrostami?, obawiam sie zrostów, zapalenia albo innych powikłań, a bardzo chciałabym rodzeństwo dla córeczki, szczególnie obawiam sie zrostów, bo wiem ze one sa możliwe po łyżeczkowaniu, u mnie niestety nie udało sie uniknąć zabiegu , jak to jest z powikłaniami po łyżeczkowaniu, jak często powstają zrosty, co je powoduje i czy dają jakieś objawy, na co powinnam zwrócic uwagę?
bardzo prosze o odpowiedz o podzielenie sie swoimi doświadczeniami w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: powikłania po łyzeczkowaniu 05.05.14, 17:40
      Ja po zabiegu oszczędzałam się a zrosty i tak miałam, więc raczej nie ma reguły, ewentualnie przed kolejnymi staraniami możesz pomyśleć o badaniu na drożność.
    • paula.anna Re: powikłania po łyzeczkowaniu 05.05.14, 19:44
      Miałam łyżeczkowanie w czerwcu ub.r.
      Na jakiś czas po dałam spokój z bieganiem, a poza tym żyłam normalnie, bez jakiegoś oszczędzania się.
      Teraz jestem w 8 mcu ciąży, o zrostach nic nie wiem, więc raczej ich nie mam.
      • alis_d lidek0 05.05.14, 22:17
        odpowiedz mi prosze co powinno mnie niepokoić, na co zwrócic uwagę, czy mam prosic o badanie na drożność ginekologa, wiem z netu ze lekarze niechetnie dają skierowania na NFZ, rbić badanie prywatnie, czy po prostu wyluzować... czy zrosty daja jakieś objawy? jeżeli miałaś, napisz jak możesz jakbyło u Ciebie, pliz,
        jestem straszna panikarą i mój mózg cały czas produkuje czarne scenariusze, wolałabym wiedzeć co i jak,
        co do nie oszczędzania sie to 4 dni po zabiegu, sadziłam kwiatki na balkonie ja wiem ze to brzmi dziwnie, ale mnie to relaksuje, długi czas byłam w kucki i po skończonej robocie bolał mnie brzuch i kręgosłup boje sie ze mi sie tam wszystko zgniotło w środku macicy, czy to ma jakieś znaczenie?
        • lidek0 Re: lidek0 06.05.14, 21:10
          Ja nie miałam żadnych objawów, dobrze się czułam, ale dopiero po cp wyszło, że zrosty są /można oczywiście przy nich normalnie zajść w ciążę więc sama ciążą wcale nie oznacza, że ich nie ma/, najprościej zrobić HSG. Sądzę, że Twoje prace ogrodnicze nie zaszkodziły.
          • bajka_grajka Re: lidek0 06.05.14, 21:24
            Zrosty nie sa zadna regula po lyzeczkowaniu, tez sie ich obawialam, ale w kilka miesiecy po zabiegu mialam robione hsg, wszystko drozne. Ryzyko zrostow wzrsta gdy dojdzie do zapalenia przydatkow jako powiklanie po zabiegu. Dostalas antybiotyk wiec sie nie martw. Nie sadze ze prace przy kwiatach mogly Ci zaszkodzic. Mnie lekarka powiedziala, ze mam wrocic do normalnych czynnosci i zycia. Bez zbednego forsowania, ale tez na normalnych a nie zwolnionych obrotach.
            • alis_d Re: lidek0 06.05.14, 22:27
              dzięki za odp.jesteście kochane, czy o skierowanie na takie badanie hsg mam prosić lekarza już od razu jak pójde na kontrole czy dopiero wykonuje sie je póżniej przed rozpoczęciem starań? czy w ogóle po 1 poronieniu zlecają lekarze je chetnie czy trzeba sie dopraszać? na nfz czy prywatnie miałyscie to badanie.
              • jasta85 Re: lidek0 07.05.14, 15:01
                Nie wiem, czy decyzja o badaniu hsg już teraz jest odpowiednia. Zbyt mało czasu minęło od zabiegu. Nie daj się zwariować, sadzenie kwiatów na pewno Ci nie zaszkodziło. Ja też się strasznie bałam zrostów, ale czytając mnóstwo postów na forum to wygląda na to, że to naprawdę rzadki problem. Lekarz również niczym takim nie straszył. Ja czytałam o dobroczynnej mocy ananasów - mają podobno jakiś składnik który działa antyzrostowo i przez 2 tygodnie od zabiegu co drugi dzień zjadałam świeżego ananasa, miesiąc piłam też herbatkę z przywrotnika - podobne działanie.
                Spokojnie, wszystko będzie dobrze!
            • lidek0 Re: lidek0 08.05.14, 19:17
              Antybiotyk ma się nijak do zrostów, nie zapobiega im, też go brałam, na wypadek ewentualnego stanu zapalnego. Nie wiadomo jak często pojawiają się zrosty bo badania robi się sporadycznie, nie chcę nikogo straszyć, ale lekarze powinni o nich uprzedzać. Na HSG oczywiście jeszcze za wcześnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka