Zaśniad groniasty

11.01.05, 19:53
Jestem 12 dni po łyżeczkowaniu i nadal lekko krwawie i boli mnie
brzuch.Dostałam dziś wynik badania histopatologicznego z wynikiem mola
hydatidosa partialis i jestem przerazona wiem ze musze isc do lekarz i
zbadawszy wczesniej poziom BHCG mineło 12 dni od zabiegu i myśle ze zrobię to
jutro.
Czy któraś z was to przechodziła? czy można mieć dzieci potem? wiem że może
czekać mnie chemioterapia a więc jest to nowotwór?
Nie moge uwierzyc że mi sie to przydarza..Co do antykoncepcji stosujemy
metody naturalne: codziennie mierze temperature i badam śluz boje sie czy to
teraz zda egzamin bo temperatura sie zmienia chyba ze wzrostem hormonu..,
tabletek jesć nie chce i nie bede, moze prezerwatywa jesli bede musiała, jak
sobie radzicie? Jeszcze jedno pytanie kiedy w takim wypadku zaczynać
współżycie? prosze o rady jesli was to dotkneło
ewa
    • paka25_k Re: Zaśniad groniasty 11.01.05, 21:50
      czesc Ewa!zajrzyj na forum TRUDNA CIAZA i znajdz ZAŚNIAD GRONIASTY jestesmy tam
      dziewczyny ,które niestety miały ten sam problem co Ty.Niektórym z nas poszło
      latwo,innym niestety gorzej ale wspieramy sie razem i wymieniamy
      doswiadczeniami.Ja mialam poronienie w 16 tyg i wynik ZAŚNIAD GRONIASTY
      CZESCIOWY, bylo to pól roku temu.Dzieki Bogu udało mi sie wyjsc z tego bez
      zadnego leczenia(TOBIE TEŻ TEGO ŻYCZE).Krwawienie po zabiegu mialam dosyc
      długo.Lekarz pozwolil wspólzyc dopiero po pierwszej @@@.Pozdrawiam
      serdecznie.Kasia!
    • azi102 Re: Zaśniad groniasty 12.01.05, 10:17
      Witaj Ewuniu! Ja tez miałam zasniad groniasty. Było to w kwietniu 2004 roku,
      naszczęście udało mi się to przejść łagodnie, beta hcg szybko mi spadało. Robię
      jednak badanie co miesiąc dla pewności. Byłam u trzech lekarzy, dwóch
      twierdziło że po pół roku bedę mogła starac się o dziecko, jeden twierdził ze
      najwczesniej po roku (żeby zaśnaid się nie powtórzył) i tak też robię, będę
      czekać aż minie rok. Co do przyszłosci to czytałam różne opinie, ze czasmi
      zaśniad się powtarza, czasami nie. Nie wiem boję się, ale bedę próbowac i Tobie
      równiez tego życzę. Pozdrawiam
      • olek771 Re: Zaśniad groniasty 12.01.05, 14:53
        Witaj - ja tylko o mierzeniu temperatury. Wzrost temperatury w 2 fazie związany
        jest ze wzrostem poziomu progesteronu - tak, że wydaje mi się, że spokojnie
        możesz nadal stosować metodę objawowo - termiczną. Jeżeli masz jeszcze
        wątpliwości, to wejdz na forum NPR. Pozdrawiam.
        • majuta Re: Zaśniad groniasty 12.01.05, 21:16
          Zaśniad to nowotór ciąży. Leczy się. ALe pewnie już na Trudnej ciąży wszystko
          przeczytałaś. Powodzenia. Kasia
        • ewa008 Re: Zaśniad groniasty 13.01.05, 08:43
          Szukałam ale nie znalazłam
          jestem 12 dni po łyzeczkowaniu mysle ze powinnam byc juz w fazie 1 a od zabiegu
          mam cały czas wysoką temperature z powodu Bhcg mysle - mam caly czas hormon
          ciązowy w sobie i to zaburzy temperature przez miesiace pewnie a zajsc w ciaze
          nie moge jesli potrafisz mi poradzic jestem otwarta
          • annisko Re: Zaśniad groniasty 13.01.05, 16:43
            ewa008 napisała:

            > Szukałam ale nie znalazłam
            > jestem 12 dni po łyzeczkowaniu mysle ze powinnam byc juz w fazie 1 a od
            zabiegu
            >
            > mam cały czas wysoką temperature z powodu Bhcg mysle - mam caly czas hormon
            > ciązowy w sobie i to zaburzy temperature przez miesiace pewnie a zajsc w
            ciaze
            > nie moge jesli potrafisz mi poradzic jestem otwarta


            Ewo!
            wpisałam się na trudnej ciąży, więc już nas znajdziesz tam /wątek jest zaraz na
            początku/
    • majuta Re: Zaśniad groniasty 12.01.05, 21:23
      Nie wiem, czy znalazłaś ten wątek na sąsiednim forum. Ostatni post był w
      grudniu, bo potem zabarałyśmy się z kolejną Kasią za leczenie. Wiem, jak musi
      być Ci trudno. My już albo mamy to za sobą, albo skutecznie walczymy (moje hcg
      4 stycznia wynosiło 14, teraz na pewno znowu spadło), przed Tobą te stresujące
      badania. Nie czytaj artykułów w Internecie, to możesz dla siebie zrobić - są
      koszmarnie dołujące, ajak mówi mój lekarz- czytanie jeszcze nikogo nie
      wyleczyło. PO prostu pytaj lekarza albo nas. Możesz do mnie napisać na priva,
      jeśli masz taką potrzebę. Najważniejsze to się nie załamywać. Istnieje
      prawdopodobieństwo powtóki 1:80 przy kolejnej ciąży, ale przecież będzie ona
      lepiej monitorowana. Nie myśl póki co o terapii, najczęściej wszystko mija
      samo. Badaj hcg. I tyle. Kolejne badania zaleci lekarz. A teraz pozdrwaiam
      serdecznie. Nie jesteś sama. A to bardzo ważne. Kasia
      • annisko Re: Zaśniad groniasty 12.01.05, 23:36
        majuta napisała:

        > Nie wiem, czy znalazłaś ten wątek na sąsiednim forum. Ostatni post był w
        > grudniu, bo potem zabarałyśmy się z kolejną Kasią za leczenie. Wiem, jak musi
        > być Ci trudno. My już albo mamy to za sobą, albo skutecznie walczymy (moje
        hcg
        > 4 stycznia wynosiło 14, teraz na pewno znowu spadło), przed Tobą te
        stresujące
        > badania. Nie czytaj artykułów w Internecie, to możesz dla siebie zrobić - są
        > koszmarnie dołujące, ajak mówi mój lekarz- czytanie jeszcze nikogo nie
        > wyleczyło. PO prostu pytaj lekarza albo nas. Możesz do mnie napisać na priva,
        > jeśli masz taką potrzebę. Najważniejsze to się nie załamywać. Istnieje
        > prawdopodobieństwo powtóki 1:80 przy kolejnej ciąży, ale przecież będzie ona
        > lepiej monitorowana. Nie myśl póki co o terapii, najczęściej wszystko mija
        > samo. Badaj hcg. I tyle. Kolejne badania zaleci lekarz. A teraz pozdrwaiam
        > serdecznie. Nie jesteś sama. A to bardzo ważne. Kasia

        Hej Kasiu ! Zastanawiałm się jak się czujesz po kolejnym pobycie w Poznaniu.
        Przeczytałam , że Twoje hcg spadło do 14. Cieszę się bardzo. Ja za dwa tygodnie
        idę na badania. Pozdrawiam Cię baaaaaaaaardzo serdecznie. Ania
    • annisko Re: Zaśniad groniasty 12.01.05, 23:28
      Cześć Ewo
      Pisałam na "trudnej ciąży" , więc tu nie będę szczegółowo opisywać swojej
      historii z zaśniadem /zreszta wszystko wskazuje na to, ze powinno juz byc
      dobrze, bo moje hcg szybko spadło/.Chciałam tylko napisac kilka słów o
      antykoncepcji. Otóż lekarz powiedział mi , że po zaśniadzie to najpewniejszy
      sposób - tabletki, metoda najskuteczniejsza, a w ciągu roku nie moze byc mowy o
      zadnej wpadce. Metody naturalne niestety nie sa pewne i nie powinny byc
      jedynym sposobem antykoncepcji w naszych zaśniadowych
      przypadkach.Biorę "Jeanine" /to podobno tabletka nowej generacji, powodująca
      mniej skutków ubocznych/. Jako drugą ewentualnośc lekarz wymienił wkładkę
      domaciczną. Współżycie niestety dopiero po pierwszej @ /u mnie pojawiła się po
      7 tygodniach od zabiegu/. pozdrawiam Cię serdecznie. Ania
      • majuta Re: Zaśniad groniasty 13.01.05, 14:26
        Cześć dziewczynki. Ciebie Ewciu, szczególnie ciepło witam, Ty nasza
        współtowarzyszko. Skąd w ogóle jesteś? To właściwie wazne w leczeniu zaśniadu,
        bo nie lażdy lekarz powinien się tym zajmować. Wątek jest na pewno, ostatni
        post 24 grudnia, więc trzeba poszperać w starych, poza tym na stronie
        www.poronienie.pl jest odsyłacz do naszej wymiany zdań i doświadczeń. Takie
        jesteśmy sławne. Z antykoncepcją to poważna sprawa. Ja nie bardzo mogę
        stososwać hormony, bo po prostu źle się po nich czuję, ale metody naturalne to
        absolutnie nie jest to. To hcg trzeba już raczej traktować po zabiegu nie jako
        hormon ciążowy, a raczej jako marker. Dwa tygodnie po lyżeczkowaniu jest
        odpowiednim termoinem to zrobienia badań, potem co tydzień. Dopilnuj lekarza,
        żeby Ci zrobił porządne usg. Pewnie też masz torbiele. Nie przejmuj się nimi
        jednak, same się wchłaniają. Jeśli Ci zleci rtg klatki, nie przestrasz się.
        Zaśniad bywa wredny i może dawać szybkie zmiany poza macicą. Pamiętaj jednak,
        ze to sie leczy, dobrze się leczy i szybko.
        Moja @ przyszła po 40 dniach i była bardzo obfita, ale ja właściwie nie
        krwawiłam po zabiegu.
        Teraz znajdź dobrego lekarza, pytaj go o wszystko, niczego nie zaniedbaj, ale
        też niczego się nie bój.
        Kasia
        • ewa008 Re: Zaśniad groniasty 13.01.05, 20:38
          Cezść kobietki
          Z całego seca dziękuje wszystkim za tak szybką reakcje jestem absolutnie
          zaskoczona Bardzo MILE
          jestem z Elblaga a wy? Mam 36 lat i 2 mies smile i nie dawno wyszłam za fajnego
          faceta wink
          byłam dzis u lekarza w przychodni przyszpitalnej i zmierzyłam BHCG jest duży
          145 lekarka zaprowadziła mnie do ordynatorki i zastanawiały sie czy nie dac mi
          chemii ale w koncu kazała zmierzyc 2-gi raz poziom za 3 tygodnie!! a ja bede
          mogła za 3,5 bo wyjade chyba za granice i zgłosze sie do niej za 4tyg.
          póżno co?
          żadnych innych badań, chciałam wysłac męża na badanie nasienia ale nie kazała.
          A antykoncepcje kazała stosowac teraz prezerwatywy a potem tabletki,
          powiedziałam ze jestem religijna i te tabletki to nie bardzo koleżanka brala
          tabletki i zaszła w ciaże ona powiedziała ze chodzi o zablokowanie jajników...a
          nie zajście w ciąże ....hmmm nie wiem czemu zablokowanie janikow ale byłam
          zestresowana i nie pytałam majuta a ty co stosujesz?? jak nie hormony
          macica ok goi sie ładnie ma śluzówke jajniki też pomimo ze brzuch mnie boli i
          myślałam ze kiepsko, 2 tygodnie bralam antybiotyki bo mnie cewka piekła kazała
          odstawic i duzo pić
          a co do współżycia to kazała teraz używać prezerwatyw nie mówiła ze po @ czemu
          piszecie że trzeba czekać do @ chodzi o zagojenie czy o coś innego?
          co to znaczy ze zasniad daje zmainy poza macicą majuta?
          przeżuty nowotworowe?
          bałam sie ze zarodek mógł byc i moze dziecko mi usuneli żywe bo przeczytałam
          ze w częściowym można nawet urodzić ale powiedziala ze u mnie zarodka nie było
          bo była za mała ciąża...chyba zawsze usuwają czy daja szanse dziecku...?
          pozdrawiam was cieplo
          • annisko Re: Zaśniad groniasty 14.01.05, 01:12
            Ewo!
            Przy zaśniadzie dziecko raczej nie ma szans na rozwój /szczególnie , że to był
            początek ciązy, kosmki najczęściej rozrastają się tak ,że zajmują z czasem
            całą macicę/. Sam zaśniad nie jest grożny o ile jest odpowiednio leczony /przy
            wysokim poziomie hcg/ dopiero nieleczony może przerodzic się w raka
            kosmówki /tzw. kosmówczak/ . Kosmówczak jest obecnie wyleczalnym
            nowotworem /mój lekarz mówił, że spotkał się tylko z jednym przypadkiem kiedy
            zaśniad był powodem powstania kosmówczaka/ , więc nie martw się na zapas, badaj
            poziom hcg . Ja pierwsze badanie hcg zrobilam dopiero po 6 tygodniach /lekarz
            powiedział mi , ze po zabiegu poziom hcg jest zazwyczaj dosyc wysoki i zeby
            chwile odczekać/ Po tym czasie miałam poziom 7.95 /niestety nie wiem jaki był
            poziom wyjściowy/ Na następne badanie idę za dwa tygodnie/ to będzie kolejna
            przerwa 6 tygodni/. W przypadku gdy poziom hcg nie spada szybko te badania
            powinno się robic częściej. Po zabiegu trzeba odczekać ze współzyciem przez
            kilka tygodni, właśnie po to żeby wszystko się zagoiło. Tabletki
            antykoncepcyjne hamują owulację , a więc nie dochodzi w ogóle do
            zapłodnienia /inaczej niż w przypadku np wkładek domacicznych, których
            działanie polega na wywołaniu stanu zapalnego macicy, uniemożliwiającego
            zagnieżdzenie sie już zapłodnionego jaja//właśnie zupełnie nie rozumiem
            dlaczego kościół w przypadku tabletek podnosi taki krzyk/ . Dodatkowo możesz
            jeszcze zrobić prześwietlenie płuc /też po upływie ok. 6 tygodni od zabiegu/.
            Ważne jest , żebyś leczyła się u dobrego lekarza . Pozdrawiam Cię serdecznie.
            Ania
            • ewa008 Re: Zaśniad groniasty 14.01.05, 14:49
              Ania
              piszesz że dziecko RACZEJ nie ma szans ... myslisz ze czasem dają szansę..
              kiedy? długo w nocy dzis o tym myślałam czy to była dobra decyzja
              Miałam USG w piatym tyg. był pęcherzyk i wszystko bylo ok ale profilaktycznie
              dostałam duphaston i bardzo sie przestraszyłam bo przeczytalam ze progesteron
              powoduje powoduje wady u płodu dowiedzialam sie ze lekarka owa ma kiepska
              opinie i poszlam do przyszpitalnej przychodni bo tam jest dobry sprzet i
              kontakt z oddziałem gin, wowczas w 6tyg ciąża okazala sie za mała jak na ten
              czas i zarodka nie było za 2tyg czyli w 8 tyg.ciąży zbadało mnie 4 lekarzy i po
              10 min. kazali usunąc zawartosc macicy - podejrzewali skrzepy lub zasniad kilka
              godzin pozniej bylam na zabiegu , przez 2 mies. czekalismy na dziecko i w kilku
              minut po badaniu dowiedzielismy sie ze nie ma na co czekac-szok!!
              dzis mysle czy to byla dobra decyzja czy czy trzeba usuwac ciaze z zaśniadem
              częściowym
              co by sie stało gdybyśmy poczekali i dali szanse temu dziecku czy to by mi
              zaszkodziło? Czy wybiera sie tutaj pomiedzy zyciem matki i dziecka?
              Jest we mnie żal, myśle że moze cos źle zrobiłam niepotrzebnie zgodziłam sie na
              zabieg, jest mi smutno, mój mąż woli myślec ze zarodka nie było i nie było
              dziecka , ale jesli przyczyną - jak powiedziala lekarz jest zly podzial
              genetyczny z powodu negatywnego wpływu środowiska- to jakies komorki dzielące
              sie były w moim organiźmie były a więc był to niewidoczny człowieczek i chyba
              chciałabym nadać mu imię.. czy dobrze myśle ..?
              jestem rozbita trochę w natłoku myśli lęków wyrzutów sumienia i nie umiem sobie
              z tym poradzić
              pozdrawiam Ewa
              • re_haj Re: Zaśniad groniasty 14.01.05, 16:01
                Ewo, niestety przy zaśniadzie dziecko nie ma szans, komórki kosmówki
                rozrastając się niszczą zarodek - dlatego jest to nowotwór, komórki "wariują" i
                zamiast budować to co powinno służyć płodowi do wzrostu i rozwoju mnożą się
                same wchłaniając wszystko co jest wokół. Zaśniad może być całkowity, czyli w
                macicy wogóle nie rozwijają się komórki płodu tylko tworzy się coś o kształcie
                gron (stąd nazwa zaśniad groniasty) lub częściowy czyli przez jakiś czas płód
                rozwija się i można go zaobserwować na USG ale potem kosmówka zaczyna
                nadmiernie przerastać, no i niestety ciąża obumiera. Nie jestem fachowcem i
                może moje wytłumaczenie nie jest wystarczająco precyzyjne, ale takie właśnie
                wyjaśnienie otrzymałam od swojego lekarza.
                Ja straciłam ciążę w 12 tyg. , a jeszcze na USG robionym w 8 tyg. widziałam
                bijące serduszko. Niestety już w 12 tyg. USG miałam robione dwa razy (na dobrym
                sprzęcie) i serduszko już nie biło.
                Może pocieszy Cię to, że po roku od poronienia zaszłam w ciążę (w ciąży brałam
                duphaston do 20 tyg.) i teraz jestem mamą zdrowego synka. Pozdrawiam i życzę
                szybkiego powrotu do zdrowia.
      • majuta ANIU 13.01.05, 14:30
        Piękna wiosna we Wrocławiu? Tak mi się teraz marzy na uczczenie początku końca
        choróbska (powiedzieli mi w Poznaniu, zeby już teraz się nie przejmować, więc
        się nie przejmuję)i moich urodzin w styczniu, imienin w lutym wyprawa
        kulturalna do Twojego grodu, ale coś sił nie za wiele, a poza tym dziecko samo
        obiadu sobie nie zrobi. W przerwie między wizytami w szpitalu "odpoczywam" w
        kuchni i w samochodzie, wożąc Maję do i ze szkoły, robiąc zakupy i zajmując się
        normalnymi sprawami, które zaniedbałam. Ot, życie. Ale miło znów poczuć jego
        smak. PA!!!
        • annisko Re: ANIU 14.01.05, 18:55
          Hej Kasiu
          Wiosny jeszcze nie ma /chyba raczej zima będzie/, ale Wrocław jak zawsze
          piękny. Ja też powoli wracam do normalności i rózne rzeczy zaczynaja mnie
          cieszyć, a poza tym mam dużo pracy i w związku z tym mniej czasu na smutki.
          Przez pierwsze 2 m-ce było bardzo ciężko i to juz nawet nie chodzi o zaśniad,
          ale o stratę ciąży. Teraz juz jest trochę lepiej. Dzisiaj wyjezdzam na tydzień.
          Odezwę się po powrocie. Pozdrowienia .Pa. Ania
    • majuta Re: Zaśniad groniasty 14.01.05, 16:25
      Cześć, Dziewczynki. Ewciu Droga, co można radzić? Absolutnie się nie obwiniaj.
      I nie myśl. Zaśniadowi nie można zapobiec. Dziecko nie ma szans na rozwój.
      POnoć wszystkiemy winne są wady genetyczne: ale czy jaja, czy plemników. To ja
      nie wiem. Gdzieś czytałam, ze genetycznie przy zaśniadzie częściowym sprawa
      wyglada nieciekawie: zarodek ma 69 chromosomów, przy całkowitym 46, ale
      wszystkie od ojca, czyli po prostu nie ma zapłodnienia, a plemnik jakby się
      klonuje. Ja nie wiem, czy taka przerwa w badaniu hcg jest dobra. Ważne, zeby
      hcg spadało, ale w odpowiednim tempie. Jeśli wzrasta, robi się kolejne badanie.
      W praktyce leczenie należy podjąć przed upływem 4 miesięcy, a po sześciu od
      zabiegu powinno być w normie. Nawet, jakby Ci podawali chemię, nie przejmuj się
      za bardzo. Metotrexat jest bardzo skuteczny. Ja właśnie biorę domięśniowo, mam
      za sobą 4 kursy i zbliżam sie do końca. Nie myślę teraz o ciąży, chcę po prostu
      wyzdrowieć, nie biorę tebletek, stosujemy prezerwatywy. O dziecku pomyślę za
      rok po wszystkich badaniach. Łącznie z plemnikami, bo muszę wiedzieć wszystko
      Za dwa tygodnie skończę 34 lata, mieszkam w Legnicy. Daleko. Leczę się w
      POznaniu. Mam córkę, 9 lat i teraz dużo czasu, bo ostatni raz byłam w pracy 10
      listopada. Wrócę tam pewnie w marcu. Kiedy dowiedziałam się zaśniadzie,ęło mnie
      z nóg. Zaczęłąm grzebać w Internecie, co mnie tylko dobiło, a potem się
      odnalazłyśmy. I to mnie bardzo podniosło na duchu. Trzymam za Ciebie kciuki. Za
      nas wszystkie. Kasia
      • ewa008 Re: Zaśniad groniasty 17.01.05, 14:07
        Witam serdecznie
        dziekuje za odpowiedzi bardzo mi pomogły, jak pisalam lęki i wyrzuty sumienia
        zaczeły mi sie krecic w głowie bo przeczytałam na internecie ze przy zasniadzie
        częściowym można urodzić ale u mnie w 6 i 8 tygodniu nie bylo zarodka i nie
        wiemco mam myślec ze było dziecko czy nie ...
        Przez weekend odłożyłam to martwienie sie dzieki waszym listom i odpoczęłam z
        mężem, jest mi z nim coraz lepiej i lepiej taki paradoks im więcej cierpienia
        tym lepsza jest nasza relacja, więcej zrozumienia w życiu codziennym jednosci i
        ciepła staramy sie nie kłocic o pierdoły.. jak to bywało.. mocno czasem
        Kasia
        Wazne dla mnie to co piszesz bede pamietac o przeswietleniu klatki, mysle
        jeszcze o szczepieniu p. żółtaczce bo byc moze musz isc kiedys na usuniecie
        kamini na woreczku żółciowym..ale to inna beczka mam nadzieje ze to sie nie
        kłóci zapytam..
        Troche boje sie metotreXatu czy oczuwasz jakies skutki w ciele? włosach? nie
        wiem co myslec o tym...mnie cos zęby pobolewja ćmią -wszystkie wyleczone -a nie
        biore nic na razie...
        ciesze sie tez ze stosujesz prezerwatywy bo ja nie chce i nie znosze fizycznie
        hormonów takze na twojej podstawie sie uprę u tej lekarki mojej albo popytam
        innego lekarza...czy cykle Ci wróciły do normy? moze mogłabym stosować
        prezerwatywe tylko gdy jestem nie pewna płodności a w 2 polowie cyklu ok 10 dni
        jest zawsze niepłodne .. no ale musi byc czytelne dla mnie na wykresie.. moze
        jak opadnie mi ten hormon BHCG wroci organizm do normy - zobaczymy
        Czy branie metatroxatu wiąże sie z niechodzeniem do pracy?
        Jestes na zwolnieniu?
        Fajnie ze masz corke ja boje sie ze nie bede mogla miec dzieci a idzie mi 37 rok
        tylko ze ja kilka miesiecy temu zaczelam o tym myslec, po slubie
        no cóż..
        POzdrawiam Ciebie i wszystkie dziewczyny. Trzymajmy sie ciepło.
        Są rzeczy i sprawy ponad naszą władzą i wierzę głęboko że Bóg wie lepiej co dla
        mnie jest najlepsze choć bardzo często nie rozumiem jego rozwiązań, tęsknie za
        czymś pragnę (np dziecko, podróż) a jednocześnie zawierzam to Jemu a pomagaja
        mi w tym ludzie nie wyobrażam sobie życia bez wsparcia innych też Waszego na
        przykład i wierzę że to też jest Jego działanie. Dobroć i wspaniałość ludzi
        unosi mnie do sufitu - jak powiedziala moja przyjaciółka ktora zmarla na raka-
        ja tez to czuje czesto i wtedy jestem szczesliwa
        buziaczki
        dziekuje
        • ewa008 Re: Zaśniad groniasty 17.01.05, 18:39
          PS. Jeszcze jedno pytanie jakie miałyscie wyniki BHCG i w jakich odstępach
          czasowych? Ja po 2 tygodniach od zabiegu 145? ciekawi mnie szczegolnie potem i
          czy brałyscie metotrexan albo w ktorym momencie lekarze decycuja o braniu lub
          nie braniu.
          • majuta Re: Zaśniad groniasty 17.01.05, 19:25
            Cześć, Ewciu. Ale dużo pytań. Już donoszę, co wiem. Moje hcg tydzień po zabiegu
            było dość wysokie: 2550, dwa tygodnie po - 1480, trzy tygodnie wzrosło. Chyba
            2800 czy coś koło tego. Wtedy poszłam do znajomego lekarza, on mnie wysłał do
            Poznania i tam od razu dali mi metotrexat, poniważ prawie miesiąc po zabiegu
            miałam 3750. Mam już za sobą cztery serie metorexatu, a hcg przed czwartą serią
            14. Zastrzyki domięśniowe dostaję przez pięć dni, wieczorem leucovorin na
            odczulenie. Początkowo brałam to dokładnie co dwa tygodni, tzn. pięć dni
            leżenia w szpitalu, dziewięć dni w domu. Po trzeciej dawce miałam już cykl
            trzytygodniowy. Skutki uboczne? u mnie osłabienie w trakcie przyjmowania leków
            i jakieś dwa, trzy dni później, lekkie mdłości bezpośrednio po zastrzyku
            pojawiły się dopiero przy czwartej serii, ale też dostaję na to tabletki i
            pomagają. Muszę też uważać, zeby nie jeść bardzo ciężkich rzeczy, ale moja
            wątroba zawsze była wrażliwa. Włosy nie wypadają. W ogóle czuję się naprawdę
            świetnie. Do pracy nie chodzę i zwyczajnie cieszę się szczęściem rodzinnym. Nie
            tracę nadziei na kolejne dziecko, tym bardziej, ze to mój drugi (wreszcie
            udany - i to jak) związek. W szpitalu wszyscy mnie zapewniali, ze historie
            zaśniadowe mają szcześliwe zakończenie. Tego trzeba się trzymać.
            Kiedy metotrexat? Kiedy dwa kolejne wskazania są wzrastające albo na tym samym
            poziomie, gdy hcg jest powyżej 20 tys. lub po sześciu miesiącach nie wróciło do
            normy. O tym jednak decyduje lekarz indywidualnie. Ja do mojego mam
            bezgraniczne zaufanie w tej kwestii. Leczę się na oddziale onkologii pod okiem
            prof. Spaczyńskiego. I czuję się tam jak pacjentka-królewna. Wszystkie badania,
            świetna opieka, informacje na życzenie. Przy metotrexacie lepiej być w domu, bo
            trzeba unikać infekcji. W koncu to chemioterapia, więc osłabia odporność
            organizmu. Dają ten lek także w innych postaciach (wle dożylny), ale ten
            schemat jest najłagodniejszy. Poznałam w szpitalu dziewczynę (20 lat), która po
            zabiegu miała hcg 1 milion. Bardzo powoli jej spada, pisałam, ze ma zmiany w
            płucach, w macicy zaśniad się odnowił i wypełnia cała przestrzeń. U mnie
            wszystkie pozostałości po zabiegu (miałam trzy ogniska, które zajmowały obszar
            3x7 cm) i dwie duże cysty (jedna 5,5 cm) zniknęły po pierwszej serii leku.
            Wtedy też dostałam @. Druga przyszła po 32 dniach, czyli u mnie normalnie. Nie
            mam pewności do regularności cyklu, wiec te prezerwatywy są zawsze w użyciu.
            Mnie to jednak nie przeszkadza.
            Kiedy odstawiają lek? Kiedy jest trzy razy zero. Wtedy jeszcze jeden kurs (lub
            dwa-sprawa indywidualna). Ja liczę na to, ze w sumie będę miała 6-7 podań i w
            marcu wrócę do pracy. Przez rok trzeba się kontrolować regularnie. Będę zdawać
            szczegółowe relacje.
            Mój znajomy ginekolog śmieje się, ze o chorobie trofoblastycznej (tak się to
            nazywa na tym etapie) wiem wiecej niż on. Pewnie kłamie, ale mu wybaczam, bo to
            wspaniały człowiek.
            Pilnuj bardzo, zeby Ci zrobili porządne usg. Może ten poziom hormonów jest
            spowodowany przez jakieś resztki zaśniadu po łyżeczkowaniu? W ogóle tego
            badania trzeba pilnować (ja mam zawsze przy okazji wizyty w szpitalu) i dmuchać
            na zimne. Fajnie, ze dobrze się dogadujesz z mężęm. Ja miałam takiego doła, ze
            krzyczałam, płakałam, zamykałam się w łazience i oznajmiałm, ze wkrótce na
            pewno umrę. To już na szczęście historia
            Pamiętaj, że co prawda zaśniad jest poważnym powikłaniem, ale z tego się
            wychodzi. Nie zatruwaj sobie tym życia. Odpoczywaj, dbaj o siebie i myśl
            pozytywnie. Wszystko dobrze się skończy. Jest jeszcze jedna Kasia, która bierze
            metotrexat i ostatnio też wszystko u niej zmierzało ku szczęśliwemu
            zakończeniu. Czarny humor z podręcznika onkologii ginekologicznej (albo
            odwrotnie): w 2000 roku zanotowano 7 przypadków choroby trofoblastycznej (czyli
            komplikacji po zaśniadzie), nie było zgonów. Pielęgniarki na moim oddziale
            stwierdziły od razu, ze to bujda, bo na pewno przypadków było więcej.
            Trzymaj się cieplutko, nie przeziębiaj się i uśmiechaj się często. Pa! Kasia
            • ewa008 Re: Zaśniad groniasty 18.01.05, 00:05
              Czesc
              Kasia dziękuję bardzo za odpowiedź uspokaja mnie to co piszesz a tez widze
              niepewność jutra wszystko zależy od poziomu tego cholernego BHCG
              Wiem ze ta moja zastanawiala sie i radziła ordynatorki czy dać mi chemie a
              teraz kaze czekac, we środe ide do lekarza to zdam Ci relacje pierwszy raz do
              faceta wstydze sie a słysze ze jest jakis przystojny..nie widziałam go
              zobaczymy ..dostajesz skierowanie na robienie poziomu BHCG czy robisz prywatnie
              ja prywatnie i na ostatniej wizycie tez nie dostałam skierowania ale moze
              odważe sie poprosic kiedys o nie ( u mnie to ok.30zl)
              co to jest odczulenie?
              skad wiesz że miałaś trzy ogniska tzn kiedy CI to powiedzieli? czy to wiadomo
              po łyźeczkowaniu ? mi nic nie mówili ja wiem tylko z badania
              histopatologicznego a ponoć USG było Ok zle bede to sprawdzać chocby u innych
              lekarzy
              napisze chyba na priva do Ciebie
              bużka
              Ewa
      • lila102 Re: Zaśniad groniasty 18.08.06, 23:45
        cześć mam podobny przypadek jak Ty i mam do Ciebie pytanie dlaczego miałaś tak
        wiele powtórek chemioterapi?
      • lila102 Re: Zaśniad groniasty 18.08.06, 23:48
        cześć mam do Ciebi pytanie dlaczego miałaś tak dużo powtórek tej chemi?
    • jolek9 Re: Zaśniad groniasty 10.11.05, 22:12
      Pisze choc nie wiem czy komus pomoge.Mialam zasniad,wzielam 5 chemii
      (metotreksat)na moich oczach umierala dziewczyna po zasniadzie ale ja nigdy nie
      watpilam czy wyzdrowieje,bylam silna wtedy.Potem po leczeniu przez 7 lat nie
      moglam zajsc w ciaze i wtedy mialam doly,potem trafilam na madrego lekarza i
      dzis mam dwoje cudnych dzieciaczkow.Pozdrawiam wszystkie babeczki.
    • sylvia1410 Re: Zaśniad groniasty 27.04.06, 17:25
      ewa008 napisała:

      > Jestem 12 dni po łyżeczkowaniu i nadal lekko krwawie i boli mnie
      > brzuch.Dostałam dziś wynik badania histopatologicznego z wynikiem mola
      > hydatidosa partialis i jestem przerazona wiem ze musze isc do lekarz i
      > zbadawszy wczesniej poziom BHCG mineło 12 dni od zabiegu i myśle ze zrobię to
      > jutro.
      > Czy któraś z was to przechodziła? czy można mieć dzieci potem? wiem że może
      > czekać mnie chemioterapia a więc jest to nowotwór?
      > Nie moge uwierzyc że mi sie to przydarza..Co do antykoncepcji stosujemy
      > metody naturalne: codziennie mierze temperature i badam śluz boje sie czy to
      > teraz zda egzamin bo temperatura sie zmienia chyba ze wzrostem hormonu..,
      > tabletek jesć nie chce i nie bede, moze prezerwatywa jesli bede musiała, jak
      > sobie radzicie? Jeszcze jedno pytanie kiedy w takim wypadku zaczynać
      > współżycie? prosze o rady jesli was to dotkneło
      > ewa
      cześć.mam ten sam problem co ty.jak możesz to napisz mi co to jest dokładnie
      zaśniad groniasty bo lekarz mi nie powiedział.dzięki
      • kaskadam Re: Zaśniad groniasty 27.04.06, 18:18
        zajrzyj na forum TRUDNA CIĄŻA tam jest bardzo obszerny wątek na ten temat a
        skoro lekarz Ci nic nie powiedział tzn. że jest idiotą i trzeba go zmienić
        powodzenia w walce z hcg
    • lidek0 Re: Zaśniad groniasty 29.04.06, 22:43
      Musicie tylko pamiętać, żeby betę badać w jednym i tym samym labolatorium bo
      każde ma inaczej wyskalowany aparat i inne normy.
      • sylvia1410 Re: Zaśniad groniasty 01.05.06, 19:14
        Cześć.Czy jest może ktoś na forum z Wałcza lub okolic,kto ma zaśniad?Poszukuje
        dobrego ginekologa.Prosze o odpowiedzi.pa
Pełna wersja