annullka
18.01.06, 13:54
hej
Mam problem. Od zabiegu łyżeczkowania (drugie poronienie) minęło juz prawie
półtora tygodnia, a ja do tej pory mam gorączkę, nie dużą ok 37,2 - 37,4. Na
poczatku myślałam, że to może na tle psychicznym, ale już powoli dochodze do
siebie a gorączka nie ustaje. Nie wiem co mam robić, wizytę u lekarza mam
dopiero 31 stycznia, narazie nie robiłam badań.
Dziewczyny napiszcie co mam robić, może panikuję, ale gorączka to taki
sygnał, że coś może być nie tak.
Ja strasznie się boję, ale to chyba zrozumiałe po takich przeżyciach.
Czy mam lecieć do lekarza????