Dodaj do ulubionych

mam pytanie

09.06.06, 20:20
do dziewczyn,które poroniły i zaszły w ciążę przed wyznaczonym terminem
porodu:Czy Wasze dzieci rozwijają się prawidło,a jeśli już są na świecie to
czy są zdrowe? Pytam,ponieważ lekarz mnie nastraszył,że jeśli zajdę w ciążę
zanim czas tej pierwszej minie to moje dziecko urodzi się chore,może mieć
jakieś wady wrodzone,astmę,alergie itp.
Obserwuj wątek
    • nusik1 Re: mam pytanie 09.06.06, 22:58
      Sorki pierwszy raz słyszę taką teorię!!! Nie słyszałam nic bardziej bzdurnego
      od gina. Owszem istnieje ryzyko jak się zajdzie w cyklu zaraz po zabiegu ale to
      tylko ze względu na odbudowę endometrium. Wiele dziewczyn zachodzi w pierwszym
      cyklu i rodzi zdrowe bobaski. Czego Ci z całego serducha życzę :o)
    • megunia Re: mam pytanie 10.06.06, 09:07
      słonce, zmien lekarza...

      jeszcze w ciazy nie jestes a juz cie tak straszy jakimis bzdurami...
    • matylda.fm Re: mam pytanie 10.06.06, 10:28
      hmmm w czerwcu 2005 poroniłam zaszłam w ciążę we wrześniu. W grudniu
    • anja_76 Re: mam pytanie 10.06.06, 21:03
      Poroniłam w 12 tc 13 stycznia 2005 r.
      Miałam zabieg łyzeczkowania ponieważ
      nie poroniłam samoistnie. Lekarz, który
      mnie wtedy prowadził podejrzewał, ze przyzyną
      poronienia była cytomegalia i na poczatku
      kazał odczekać rok i straszył,
      że nawet jeśli nie poronie ponownie to dziecko
      może umrzeć po urodzeniu.
      Załamałam się. Zrobiłam badania i
      okazało się, że nie jestem chora (mam tylko
      wysokie przeciwciała). Lekarz, pozwolił mi wtedy
      zacząć starania po odczekaniu 6 miesięcy. Zaryzykowałam-zaszłam w ciążę w 2
      cyklu. Zmieniłam lekarza. Przez dziewięć miesięcy drżałam o mojego
      dzidziusia uspokajały mnie tylko kolejne USG.
      30 grudnia 2005 roku urodziłam dużego, zdrowego
      chłopca. Rozwija się wspaniale-waży więcej niz
      jego rówieśnicy, jest bystry i ie mam z nim żadnych problemów
      (nie wiem nawet co to kolka)
      Nie choruje, nie jest alergikiem choć teraz wiele
      dzieci okazuje się alergikami.
      Zaryzykowałam i jestem najszcześliwsza na swiecie
      choć nigdy nie zapomnę tego pierwszego, wyczekanego
      Aniołka.
      Nie wiem jaka była przyczyna Twojej straty ale może
      powinnaś zmienić lekarza?

      Pozdrawiam Cię cieplutko
      Ania
      • maja744 Re: mam pytanie 10.06.06, 21:13
        Ania, zaszlas w ciaze w drugim cyklu po lyzeczkowaniu? dobrze zrozumialam?
        jesli tak, to czy sprawdzalas endometrum na usg?

        daj znac, to nam na pewno doda wiary
        • anja_76 Re: mam pytanie 11.06.06, 18:26
          Przepraszam, że tak późno odpisuję,
          ale dziecię nie pozwala mi na zbyt
          częste zaglądanie na fora.
          Dokładnie tak-zaszłam w ciążę w drugim
          cyklu po łyżeczkowaniu. Nie robiłam
          wogóle USG, a mój uwczesny lekarz nawet
          nie raczył mnie zbadać. Zrobiłam tylko
          badania na CMV IgM i toxo. Przez 2 cykle
          lepiłam plasterki i po ich odstawieniu
          zaszłam w ciążę (odstawienie antykoncepcji
          powoduje DUZĄ owulację).
          Tak jak pisałam-ciąża bezproblemowa!
          Poród miałam wywoływany, bo byłam prawie
          2 tyg. po terminie ale wody płodowe czyste a mojemu
          synusiowi nie spieszyło się na "drugą stronę" (może
          to wina trochę rozregulowanego cyklu).
          Przepraszam, ze się tak rozpisałam.

          Dziewczyny wszystko zależy od Was!!!!
          Jeśli czujecie sie dobrze, jesteście zdrowe
          to napewno wszystko będzie dobrze!!!!
          Pozdrawiam Was goraco i wierzę, że Wam
          się uda!!!!!!

          Ania
          • anja_76 Sorry-to był trzeci cykl! 11.06.06, 18:31
            W ciążę zaszłam pod koniec marca (święta wielkanocne)
            a zabieg miałam 13 stycznia
    • jagae Re: mam pytanie 16.06.06, 10:32
      Bardzo wam kochane dziękuję.Utwierdziłyście mnie, że dobrze zrobiłam
      rozpoczynając starania.Wiecie jak to jest-zrobiłabym wszystko,aby uniknąć
      ponownych tak przykrych przeżyć. Po wizycie u gina zaczęłam brać leki i
      starania poszły pełną parą.Troche źle się czułam (już od jakiegoś czasu i z
      zupełnie innego powodu) i poszłam do takiego "lekarza-magika" (homeopata) i to
      on tak mnie przestraszył.Najpierw pomyślałam,że to bzdura,ale im dłużej
      myślałam tym bardziej zaczynałam się bać. Teraz wiem,że nie ma czego. Wielkie
      dzięki jeszcze raz bo znów jestem pełna nadziei i wiary że tym razem będzie ok.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka