Mam poważne podejrzenia że jestem w ciąży

Bardzo się boję, bo to
dopiero niespełna 2 mc-e od poronienia zatrzymanego.
Jako że po I por. miałam problem z zajściem w ciążę, postanowiłam
wcielić w życie naturalne metody planowania rodziny, po to żeby
lepiej poznać swój organizm. Kupiłam podręcznik i odpowiedni
termometr. Zazwyczaj mam cykle 28 dniowe i wydawało mi się że
owulacja przypada gdzieś tak w połowie cyklu (tak przynajmniej
zaszłam w I ciążę). A tu niespodzianka. Wszystko mi się
poprzestawiało. Śluz płodny był 12-14 dzień. Wtedy właśnie
spodziwałam się owu, mimo że temp.nie wzrosła. Potem tempka była
nadal niska ok 36,3 i stwierdziłam że chyba coś źle działa mój
termometr, bo przecież owu musiała już być! Aż tu nagle w 22 dniu
cyklu skok temperatury.. Czyli owu była w 21 dniu!Dokładnie wtedy
gdy podjeliśmy przytulania na nowo

To się nazywa precyzja.. Tyle
dni czekaliśmy, żeby jeszcze odłożyć poczęcie, bo nie mam
interpretacji badań (lekarz na urlopie). Histeroskopia nie
zrobiona...
Boli mnie brzuch-tak jakby za chwilę przyszła miesiączka ( a
normalnie nigdy mnie nie boli przed m.) Dokładnie tak samo miałam w
ost. ciąży.
Wpadam teraz w panikę, bo wiem już że będę przyjmować heparynę.
Tylko lekarz jest teraz na urlopie. Będzie po 20. Co mam zrobić?
Brać duphaston na własną rękę? Zdąże jeszcze z tą heparyną jak
zacznę przyjmować od 3 tc? Jak myślicie?