Dodaj do ulubionych

1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości.

10.01.09, 11:12
hej! Przepraszam, że piszę tutaj, ale to forum jest mi najbliższe i najlepiej
się czuję z Wami. Jak się pochwaliłam dobiega końca mój pierwszy cykl
staraniowy. Nikt z tego nie wyszedł, ale za to ja chyba się rozregulowałam.
Albo nie wiem co. Mam 28 dniowe cykle, od 18dc brałam duphaston, na poziomie
24dc zaczęłam lekko plamić- pojawił się jakby brązowy śluz, dziś jest 26dc i
mam śluz wymerdany z krwią. Czy to może być po tym duphastonie???Poza tym
właściwie większą część cyklu bolał mnie lewy jajnik (prawy nigdy nie boli) i
to tak, jakby mi go ktoś wykręcał. Lekarz kazał mi się zjawić, jak nie zajdę w
ciągu 3 mcy, a ja wpadam w paranoję. Z wrażenia źle sypiam i mierzenie temp
mogę sobie o kant d... rozbić, bo skacze i w drugiej fazie górki wyszły. Czy
macie jakąś koncepcję, czy to popieprzyło się po duphastonie? Czy to może
progesteron jednak jest żałosny? powiedzcie mi proszę coś mądrego...
Obserwuj wątek
    • kasia_zea_pl Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 10.01.09, 19:00
      Droga Funiu
      To niestety realia po poronieniu. Stres, przeciążenie, strach. Ja
      przed poronieniem miałam cykle mniej więcej regularne. Staram się
      jakby 3 miesiąc a tak naprawdę drugi. Owulacja mi się poprzesuwała.
      W poprzednim miesiącu dzień 11 w tym prawdopodobnie 12. Wcześniej
      dzień 14 albo 15. A teraz tak wcześnie. W tym miesiącu starań
      dostałam gorączki. Po prostu rozchorowałam się i fertility friend ma
      problemy z interpretacją mojego wykresu. Duphaston też miałam
      przepisany ale nie biorę, ponieważ mój nowy lekarz powiedział, że
      nie ma sensu. Może ten progesteron powoduje te plamienia.Radzę Ci
      wejść na forum Misja Groszek i tam porozmawiać z dziewczynami. Ja
      też miałam przyjść do lekarza jak nie zajdę w trzy miesiące i jakoś
      nie wierzę, że mi się uda. Dwie ciąże za pierwszym miesiącem starań,
      więc nie jestem przyzwyczajona do czekania i bardzo mnie stresuje,
      że coś ze mną nie tak. Jak chcesz to napisz do mnie na gadu gadu
      8719023.
      • funia3 Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 11.01.09, 11:22
        Kasiu dziękuję za odpowiedz i nr gg. Zapewne napiszę do Ciebie. Odwiedziłam
        wielu lekarzy i właściwie tylko 1, ten "stały" zapodał mi Duphaston. Czytałam
        wielokrotnie na forach, że nie ma to sensu, jednak mam wątpliwości- bo skoro
        słaby progesteron no to jak inaczej? Faktem jest, że z duphastonem te plamienia
        są przed @ o niebo większe, niż miałam poprzednio. Wcześniej plamienia zdarzały
        mi się i to raczej musiałam się dobrze postarać, żeby je dojrzeć. Do tego te
        bóle lewego j. Mam 100 pomysłów- może pęcherzyk nie pęk
        • funia3 no i się wysłało przed zakończeniem :) 11.01.09, 11:23
          ale w sumie i tak o to mi chodziło, że wpadam w paranoję.
    • mentafolia Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 11.01.09, 12:44
      Funia,oczywiście że to krwawienie może być skutkiem ubocznym Duphastonu.I pewnie
      tak jest,w końcu to hormon.
      A wcześniej zdarzały Ci się takie historie?Najlepiej pogadaj z ginem,może
      powinien zwiększyć Ci dawkę.
      • funia3 Mentafolia 11.01.09, 13:02
        fajnie, że napisałaś, wiem, że się trochę "interesujesz" tematyką, więc dopytam
        Cię jeszcze. Ten duphaston biorę 1.cykl. To był zresztą mój 1. cykl staraniowy i
        zastanawiam się, jak lepiej brać Duphaston, skoro już mam go brać- od "po
        owulacji", czy od stwierdzenia ciąży? Teraz bralam od 18dc i średnio fajnie mi
        po nim. Ale czy po stwierdzeniu ciązy nie będzie za późno??? Masz koncept??? pozdr.
        • mentafolia Funia:) 11.01.09, 13:37
          a dlaczego lekarz zalecił Ci branie Duphastonu?
          I czy było to już po owulacji?Bo brany przed może skutecznie ją zablokować,a na
          pewno na tyle zmienia śluz szyjkowy,że uniemożliwia on plemnikom wydostanie się
          z niego.
          Wszystkie fazy cyklu są ze sobą nierozerwalnie połączone,więc jeśli będziesz
          miała złej jakości owulację to żadne ilości syntetycznego progesteronu ciąży nie
          podtrzymają.

          również pozdrawiam smile
          • funia3 Re: Funia:) 11.01.09, 13:46
            no lekarz zalecił na słaby progesteron. Mysle, że nie wzięłam przed owu- 18 dc,
            zgodnie z fertility owu wypadła 12dc- głupie chińskie testy owulacyjne były
            pozytywne 11 i 12dc, skok temp miałam jednak 15 dc. Jezu, co to złej jakości
            owulacja???
            • mentafolia cykl miesiączkowy 11.01.09, 16:15
              dzieli się na trzy fazy.Pierwsza - folikularna zaczyna się pierwszego dnia@ i
              trwa do szczytu LH.W tym czasie stopniowo wzrsata poziom FSH,które przyśpiesza
              wzrost pęcherzyków (może ich być od kilku do nawet 30).Kilka dni przed owu FSH
              zaczyna się obniżać,a jeden z pęchsrzyków zostaje przeznaczony do owulacji -
              zaczyna szybko dojrzewać i rosnąć - to ten słynny "pęcherzyk dominujący" smile
              Potem zaczyna wzrastać poziom LH ( jakiś 1-3 dni po FSH )i estradiol.
              Zobacz jakie już samo to jest skomplikowane ( przynajmniej dla mnie) i zgrane w
              czasie- żeby owu nastąpiła to FSH musi zacząć spadac,a LH i estrogeny rosnąć.
              W czasie kiedy LH osiąga szczyt,estrogeny zaczynają maleć,a rosnie progesteron.
              Po pęknięciu pęcherzyka wydostaje się z niego oocyt ( komórka jajowa),który swój
              pierwszy podział odbywa już podczas szczytu LH,a pęcherzyk przekształca sie w
              ciałko żółte,które produkuje progesteron i zanika jeśli nie dojdzie do ciąży.
              jeśli do ciąży dochodzi to HCG,które jest produkowane na skutek zapłodnienia
              stymuluje ciałko żółte do produkcji progesteronu,a nie żaden tam duphastonsmile
              Wszystkie te procesy są zależne jeden od drugiego i wystarczy że jeden z nich
              nawali,a posypie się wszystko i bardzo mnie dziwi że ludzie i zwierzęta w ogóle
              się rodzą haha.
              Przepraszam za przydługi wywód,ale strałam się w miarę jasno i dokładnie
              pokazać,jakie to wszystko skomplikowane,że nie wystarczy zrobić pstryk,azyć
              tabletkę i wszystko będzie dobrze.
    • kasia_zea_pl Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 11.01.09, 18:34
      Ja brałam Duphaston od 16 do 25 dnia cyklu tylko przez jeden cykl.
      Zastanawiałam się jak to jest jak zajdę w ciążę i nagle odstawie ten
      duphaston w 25 dniu cyklu. Czy to nie spowoduje poronienia? Z
      drugiej strony trzeba przestać brać, żeby dostać @ jeżeli nie ma
      ciąży. Drugi lekarz powiedział, żebym nie brała Duphastonu. Fazę
      lutealną mam prawidłową ok 13-14 dni. Przed miesiączką jeżeli mam
      jakieś plamienia to tylko dzień wcześniej co jest normalne. Mam
      zdrowe dziecko z pierwszej szczęśliwej ciąży. Profesor, do którego
      jeżdżę powiedział więc, że nie ma sensu brania tego duphastonu. Boje
      się okropnie. Po tym co nas spotkało już nigdy ciąża nie będzie
      beztroskim stanem.
      • funia3 Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 11.01.09, 20:25
        ja zrobiłam w 25 dc badanie beta hcg, żeby odstawić duphaston. Poza tym też mam
        fazę lutealną oki. Martwi mnie ten słaby wynik progesteronu, mój lekarz, jak
        pisałam, kazał się tym nie przejmować. Może ja przesadzam- mój mąż twierdzi, że
        trzeba się bzykać, a nie badać i łamać głowę. I zaczynam mu wierzyć. A i Kasiu
        podam Tobie też moje gg- 8393290, żebyś się nie wystrachała jak kiedyś napiszę. smile
    • kasia_zea_pl Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 11.01.09, 22:19
      Funiu
      Podobno poziom progesteronu może skakać z dnia na dzień, więc jak
      lekarz powiedział, że nie ma się nim co przejmować. Mój mąż też
      powiedział, że nie ma co myśleć, tylko działać. Najgorsze jest to,
      że ja dobrze pamiętam poronienie i ten okropny ból i strach.
      Pozdrawiam.
      • funia3 Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 11.01.09, 22:49
        ja niestety też pamiętam ten ból. Dławi mnie jeszcze strach, że już nigdy nie
        urodzę, moje życie nie spełni się w tym jednym punkcie. Najgorsze jest to, że
        sama sobie jestem winna. Nie chciałam mieć dzieci. A teraz czuję, że moje życie
        nie ma sensu. Chwilowo jednak chyba posłucham rady męża, a potem się zobaczy.
        • mentafolia Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 11.01.09, 23:15
          I bardzo dobrze Funia zrobisz idąc za głosem męża - że bez bzykania ani rusz smile
          Kasia napisała że poziom progesteronu jest zmienny i ma rację,bo jest wydzielany
          pulsacyjnie i wyniki mogą się różnić nawet o 50 %.
          I nieprawda ze poronienie to Twoja wina,bo nie chciałaś mieć dzieci,no co Ty?smile
          Dołek chyba masz,pewnie to wina księżyca - pełnia dzisiajsmile
    • anik0987 Re: 1.cykl -1.koty za płoty i znów wątpliwości. 12.01.09, 10:21
      Nie mam doświadczenia z duphastonem, tylko z luteiną, którą też dostałam na
      słaby progesteron 3 miesiące po poronieniu. W pierwszym cyklu brania chyba w
      ogóle nie miałam owulacji, za to w drugim cyklu zaszłam w ciążę. Podobno,
      przynajmniej w przypadku luteiny, tak jest, że najpierw cykl musi się
      uregulować. Ja miałam niby regularne, ale trwały ponad 30 dni. Ten, w którym
      zaszłam w ciążę trwał 28 dni (tak przynajmniej wynika z wyliczeń i usg).
      Pamiętam, że kiedyś brałam duphaston i lekarz uprzedzał, że mogą pojawić się
      plamienia (w ulotce też jest coś chyba na ten temat). Najlepiej udać się do
      lekarza. Nie czekaj 3 miesiące. Trzymam kciuki i pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka