Dodaj do ulubionych

co dalej???

12.01.09, 15:07
30 grudnia 2008 miałam zabieg. USG 12tc wykryło, że moje dziecko
umarło już w ósmym tygodniu. Nie mogę sobie z tym poradzić. Nie mogę
przestać o tym myśleć. Dlaczego? Dlaczego tak się stało? Dlaczego
lekarz nie zrobił mi wcześniej USG? Co będzie dalej...? Ile trzeba
czekać żeby znów spróbować? Jakie są szanse, że tym razem się uda?
Obserwuj wątek
    • martabg Re: co dalej??? 12.01.09, 15:12
      Przykro mi.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=63231036&a=63231233
      • kopciuszek2183 Re: co dalej??? 12.01.09, 15:47
        Musisz wierzyć że się uda!Przede wszystkim bardzo mi przykro.
        Ja miałam zabieg w 9 tygodniu a dzidzia nie żyła od 7 tygodnia.Lekarz zrobił
        wcześniej usg i mówił że dzidzia nie ma tętna ale kazał jeszcze poczekać aby się
        upewnić.Po zabiegu do pierwszego okresu kazał powstrzymać sie od stosunków,nie
        brać kąpieli tylko prysznic,odczekać trzy cykle i dopiero potem sie starać o
        następną ciąże.Powodzenia!!!
    • day_dreamer26 Re: co dalej??? 12.01.09, 18:06
      Przytulam Cię bardzo mocno.Ja poroniłam w 9tc.i podobnie jak ty,tysiące razy
      zadawałam sobie pytanie "dlaczego?".Wszyscy lekarze z którymi rozmawiałam
      mówili, ze nie znane są przyczyny poronienia. Że tak bywa w I trymestrze. Że
      może dziecko miało jakąś wadę genetyczną więc i tak potem stałoby się to co
      teraz,więc może lepiej wcześniej...Co gorsze,nie można właściwie zrobić nic by
      sytuacja się nie powtórzyła.Że po prostu padło na nas.Że Matka Natura jest
      mądrzejsza od nas...Z drugiej strony w szpitalu lekarz powiedział, że
      paradoksalnie, ale to że doszło do poronienia świadczy o naszej zdolności do
      prokreacji.A szanse na ponowne poronienie to tylko 5%.Dla spokoju sumienia zrób
      sobie badania i wyklucz to co się da.Ja niestety na własną rękę szukałam
      informacji dot.badań po poronieniu i wszystkie badania robiłam prywatnie bo
      skierowanie dostaje się dopiero po trzecim takim wydarzeniu.
      Ze staraniami trzeba poczekać przynajmniej 3mies.A najlepiej dać sobie czas.
      Opłakać swoje dziecko,przeżyć żałobę.Jeśli mogę Ci coś doradzić:rób to na co
      masz ochotę.Nie hamuj uczuć!!!Chcesz płakać-płacz.Ktoś Cię złości,trzaśnij
      drzwiami i idź na spacer.I nie przejmuj się tym, co sobie ktoś pomyśli.Masz
      prawo być zła,smutna,przygnębiona.Ja nie poszłam na bardzo ważną rodzinną
      uroczystość.I nic.Ważna jesteś teraz Ty.A jak już trochę minie Ci smutek,żal,
      złość, to postaraj się zadbać o siebie.Odetchnąć trochę,znaleźć nowe(lub
      stare)hobby.I nikt nie mówi, że będzie łatwo.Ale musimy dalej żyć i szukać
      okruchów radości mimo naszego bagażu doświadczeń.
      Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki.Bądź silna i nie poddawaj się.
      Zajrzyj na stronkę www.poronienia.pl może znajdziesz tam coś,co w jakiś sposób
      Ci pomoże...
      Pozdrawiam
    • moniawilk Re: co dalej??? 12.01.09, 21:48
      DZIEWCZYNY ROBCIE BADANIA NIE SLUCHAJCIE LEKARZY ZE TAK SIE ZDARZA COS MUSI BYC
      NIE TAK ,ROBCIE CHOCIAZ JAKAS CZESC BADAN.JA ICH NIE ZROBILAM BO UWIERZYLAM ZE
      TO PRZYPADEK I STALO SIE DRUGI RAZ TO SAMO!
      • day_dreamer26 Re: co dalej??? 13.01.09, 16:18
        moniawilk strasznie mi przykro z Twojego powodu i pozdrawiam Cię ciepło.I zgadzam się z Tobą w zupełności w kwestii badań.Z drugiej strony to jak chcesz wszystko robić na własny koszt, to wychodzą straszne kwoty a lekarze nie podadzą Ci żadnych wskazówek.Ja jestem już po badaniach, co prawda szukam trochę na "ślepo",ale wpadłam na pewien trop.Pozdrawiam
    • hanka2501 Re: co dalej??? 14.01.09, 19:59
      Mgo-nia ja podobnie jak Ty w 12 tygodniu ciąży dowiedziałam się, że serduszko
      nie bije już od 9tc. Zabieg miałam w zeszły czwartek. Okazało się, że serduszko
      przestało bić tydzień po wizycie u lekarza i usg. I wtedy wszystko było ok. Ja
      nie dostałam żadnych wskazówek, od kiedy można zacząć kolejne starania chociaż
      teraz nie wiem czy mi tak się śpieszy. Bardzo się boję kolejnej ciąży. Martwię
      się też bo wiele z Was piszę o zakazie kąpieli (tylko prysznic) a ja kąpałam się
      już tego dnia którego miałam zabieg. Nikt mi nic nie mówił, że nie wolno. Czuję
      się fizycznie dobrze. Mam nadzieję, że te moje kąpiele nie zaszkodzą mojemu zdrowiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka