Dodaj do ulubionych

Wlasnie widzialam "Return of the King"

02.02.04, 01:58
Film swietny, bardzo mi sie podobal, wszyscy mnie straszyli ze dlugi ale w
sumie jakos mi sie nie dluzylo. Moze tylko wolalabym aby sie skonczyl w
momencie gdy mianowali nowego krola, ale jako ze mialo byc zgodnie z ksiazka
to koniec sie zgadzal. A wiec na pewno to bedzie Oscar. I calkowicie
zasluzony.
A tak na marginesie, to tylek troche mnie jednak boli od tego siedzenia :-))


Obserwuj wątek
    • cmok_wawelski Doga Bożenko... 02.02.04, 16:46
      Ja rozumiem, że te kina i gruppenpizzy to w celu polepszenia sobie
      nadwątlonego niewątpliwie samopoczucia itd ale nie widząc Cię widzę Twój
      spuszczony na kwintę nos mimo amerykańskiego uśmiechu.
      To tutaj się wyczuwa...
      Na na Twoim miejscu zabrałbym się za małe porządki na forum i te różne
      deportowane_szwecje rosnące tutaj jak chwasty na ładnych kiedyś grządkach,
      jakąś dyskusję na jakibądź temat a dopiero potem szedł (szła) na zakupy
      ciuchowe i ciacho.

      Po prostu 3maj się (ideałów).
      • bozena73 Re: Drogi Cmoku... 02.02.04, 20:51
        Nie wiedzialam ze az takim ekspertem w analizowaniu moich emocji i nastrojow.
        Spotkania forumowe czy wyjscie do kina nie sa odzwierciedleniem w zadnym
        wypadku mojej sytuacji, to czy mam prace czy nie mam, nie ma wplywu na to ze
        zawsze uwielbiam spotkac sie z ludzmi lub zobaczyc fajny film..No, a usmiech
        mam naturalny, nie amerykanski..fajni ludzie wywoluja u mnie uczucie szczerej
        radosci, no i "spuszczanie nosa na kwinte" to raczej nie ja..
        Ale Cmoku, bardzo chetnie Cie poznam, no i wspolnie jakos wymyslimy plan
        dzialania jak to wykurzyc te kilka chwastow ktore od czasu do czasu pojawiaja
        sie na tym forum..Chociaz z drugiej strony bez tych burzliwych dyskusji byloby
        raczej tu nudno, no nie?
        A wiec mam nadzieje, na nastepne spotkanie sie piszesz?
      • maruda78 Re: Doga Bożenko... 02.02.04, 23:03
        Cmoku czyzby zazdrosc przez Ciebie przemawiala?
        Zaproszenie na gruppenpizze bylo otwarte i Ty Cmokus jak najbardziej
        zaproszony, wiec sie nie dasaj bo nie ma po co.
        • cmok_wawelski Re: Bożenka ma Doga ? 03.02.04, 02:04
          Eee, ja tylko tak, żeby trochu zamieszać.
          Jak lekko pijany góral na dyskotece.

          Z drugiej strony chyba cieszysz się jednak trochę z wolności...
          • maruda78 Re: Bożenka ma Doga ? 03.02.04, 03:17
            Cmokus to Tys sie chyba ze smyczy urwal i gryziesz gdzie popadnie, a po co?
            Przeca my tu lud spokojny.
            Po co szukac wrogow gdzie ich nie ma?
            :-)
            • cmok_wawelski Re: Bożenka ma Doga ? 03.02.04, 03:20
              GRYZĘ???!

              Nie da się gryźć śmiejąc się, bo się można kością zadławić i to wie każdy
              Burek co mu niejednemu na imię :) :)
              • maruda78 Re: Bożenka ma Doga ? 03.02.04, 03:41
                Czyli to byl smiech wedlug Ciebie???
                "hehehe *w pysk* - zartowalem?"
                Gratuluje poczucia humoru.
                Top class, doprawdy...
                Czy to nie Ty pisales o 'hit and run'????
                • cmok_wawelski Hit and run?? 03.02.04, 04:32
                  Owszem pisałem i nikt się nie dopisał ani mru-mru więc z duchami zawsze muszę
                  chyba walczyć sam kiedy wszyscy sobie w najlepsze balują...
                  ;)

                  A jeśli moja sugestia posprzątania chwastów i ożywienia dyskusji została
                  odebrana na poziomie "hit and run" to ja bardzo przepraszam. Nie takie były
                  intencje. Ja się tylko staram.
                  Mogę sie zamknąć na jakiś czas i będzie spokój.


                  • bozena73 Re: Hit and run?? 03.02.04, 04:39
                    Cmoku-
                    Staram sie jak moge..i obiecuje Ci solennie ze jezeli jakis chwast sie pojawi,
                    na pewno zostanie usuniety..Porzadek musi byc!
                    Tylko pozniej sie nie czepiaj do mnie za to, bo w sumie tez wszystkich twoich
                    nickow nie znam :-))
                    A znikac, nie znikaj..smutno bedzie bez Ciebie..
                  • maruda78 Re: Hit and run?? 03.02.04, 04:47
                    Cmoku tu nie o Twoje (poniekad sluszne) sugestie chodzi, ale sposob w jaki sa
                    wyglaszane - Twoje uwagi do Bozenki byly cokolwiek obrazliwe, a jak Ci to
                    zasugerowalam (uwazajac zeby Cie jednoczesnie nie urazic) to mi (niby pol
                    zartem) zaczales od zwierzakow wymyslac (vide, ze Bozenka ma 'doga') - naprawde
                    uwazasz ze to takie zabawne? Sorki, ale nie dla mnie. Jak widze, ze ktos
                    przypie... komus bezzasadnie to zazwyczaj cos powiem - w Twoim przypadku
                    rowniez, juz zapomniales???
                    Co do walki z poniektorymi indywiduami - a po co walczyc, lepiej ich olac, moim
                    skromnym zdaniem.
                    Nikt Ci tu nie kaze sie zamykac, ale czasami troche trudno sie z Toba dogadac.
                    Echhhhhhh....


                    cmok_wawelski napisa3a:

                    > Owszem pisa3em i nikt się nie dopisa3 ani mru-mru więc z duchami zawsze muszę
                    > chyba walczyć sam kiedy wszyscy sobie w najlepsze balują...
                    > ;)
                    >
                    > A jeśli moja sugestia posprzątania chwastów i ożywienia dyskusji zosta3a
                    > odebrana na poziomie "hit and run" to ja bardzo przepraszam. Nie takie by3y
                    > intencje. Ja się tylko staram.
                    > Mogę sie zamknąć na jakiś czas i będzie spokój.
                    >
                    >
                    • aniutek sesja ??? 03.02.04, 04:51
                      Bozenka - zajrzyj na gazetowa skrzynke pls ::))
                      • cmok_wawelski Dog Bozenki, kot Cmoka, cmok wszystkim niechwastom 03.02.04, 05:19
                        No toż to nie ja napisałem że Bożenka ma doga! De facto obraźliwe chyba byłoby
                        że ma n.p. kota jeśliby nie miała prawdziwego, co?

                        No dobra, nie bedę się czepiał jak wesz psiego ogona. Przepraszam uprzejmie
                        jeśli cuś wypadło niechcący obraźliwe, ale jestem zdania, że jak się szuka
                        roboty i/lub w konsekwencji poważnego pomysłu na c.d. to trzeba czasem się
                        zebrać w sobie, ogłosić że dzisiaj jest święto lasu czyli 1-szy dzień reszty
                        mojego życia i proszę konia bardzo wio i kij z filmami o wieżach bo mnie by to
                        rozpraszało o ugnieciaonych 4-ch literkach nie wspomninając. Ale ja może
                        jestem inny.

                        A teraz na serio Bożenko: jak leci?
                        Mnie zanim chyciłem się swojego (pomysła) wystarczyło ~1000 resume
                        beznadziejnie wypieszczonych i pieczołowicie wysłanych.
                        I CAŁE SZCZĘŚCIE że się w porę opamiętałem.

                        Jedno co trzeba/warto jednak wcześniej - przed przebłyskami opamiętania
                        wymysleć, to czy jest się stworzony do bycia pracobiorcą czy może jednak
                        pracodawcą.
                        • bozena73 Re: Dog Bozenki, kot Cmoka, cmok wszystkim niechw 03.02.04, 05:40
                          Cmoku, za chwile to ja i ta sadna liczbe wysle..albo w pore sie opamietam, bo
                          to jednak nie tedy droga. Zero jakiegos odzewu..no oczywiscie nie
                          licze "automated responses" :-((
                          Ide spac, moze jakis bardziej kreatywny pomysl mi sie przysni.. :-)
                          Dobranoc ....
                          • cmok_wawelski Nie licząc "automated response"... 03.02.04, 06:03
                            Faktycznie przespać się z problemem zawsze warto bo sen to dla mózgu ponoć jak
                            symulator dla pilota. (Myślenie nigdy nie śpi choć czasem za dnia widać, że
                            nie u wszystkich.)
                            Ciepły facet też zresztą do spania może mieć praktyczne zastosowania długimi
                            zimowymi nocami, że tak śmiało i odkrywczo rzucę...;)
                            Dobrej nocy więc (także temu Aniutkowi z sąsiedniego wątka).
                            Ja jeszcze ze dwa formalne emalie ciach trach, żeby na rano były i tak samo
                            gutbaj lulu do ciepłej kobiety proszę bardzo.
    • amelka75 Re: Wlasnie widzialam "Return of the King" 03.02.04, 09:08
      Tak, film jest swietny i chociaz faktycznie troche siedzenie boli to bylam juz
      trzy razy i nie moge sie doczekac wersji rozszerzonej na dvd. Jackson moim
      zdaniem bardzo zwinnie pozakanczal watki aby zadowolic i tych znajacych
      ksiazkowe zakonczenie i tych ktorzy ksiazki nie znaja. Och, juz nie bedzie na
      co czekac caly rok, jaka szkoda!!
      Bozenko, trzymam kciuki w kwestii zatrudnienia, pozdrawiam
      a
      • cmok_wawelski Re: Wlasnie widzialam "Return of the King" 03.02.04, 16:47
        No tak a lisy (i syfilisy) na forum Bożenki buszują sobie tymczasem wesolutko
        jak w kurniku.
        Czy na tym filmie było coś może o wczorajszym budżecie Busza?
        A co nas to może obchodzić?
        No właśnie co ten durny Cmok tak z tą polityką upierdliwie? Niech spada do
        jaskini z której wylazł.

        Ano to, że stanowy czek zasiłkowy przychodzi o ile się nie mylę przez 6
        miesięcy. Potem przestaje, chyba że czasami jest to przedłużane o 3 miesiące
        identycznego czeku federalnego.
        Czy będzie?
        Okaże się latem ale szanse są bliskozerowe, bo budżet Buszomana przewiduje...
        (uwaga, niespodzianka!)... ostry wzrost wydatków wojskowych (Araku i krain
        maków afgańskich nie licząc) oraz na tzw "terror" czyli w kieszeń
        korporacyjnym kolesiom a obcina m.in. "unemployment insurance", więc w n.p.
        nietypowym ale przecież możliwym wypadku utraty pracy, przez 6 miesięcy będzie
        jakiś czek a potem Wallmart czeka z niebieską kamizelką "How May I help you"
        wyszytem w Chinach. No i Macdonaldy.
        A i można zapomnieć o n.p.
        $4000 jakie należą się bezrobotnemu na podniesienie kwalifikacji (kasa jest
        pusta),
        "re-employment accounts" tak burzlie ogłoszonym w przemówieniu Buszomana
        półtorej roku temu i innych - pardon - pierdołach.

        Wallmart oferuje bodaj $7/godzinę i max 28 godzin tygodniowo na nieokreślone
        zmiany. "Wallmart sales associate" też będzie na resume wyglądało odlotowo,
        podobnie jak wspomniana kamizelka na zgarbionych od chińskich rowerków po $20
        i chińskich telewizorów po $100 - plecach.
        • cmok_wawelski a ja właśnie słyszałem w wiadomościach... 03.02.04, 16:59
          ...że Sprint zwolni 7000. Tzn "przekaże" te stanowiska pracy w ramach
          kontraktu do IBM-a. Chodzi głównie o "customer service" czyli tam gdzie
          dzwonimy po pomoc.

          IBM - Indian Bus.Machines.

          Rychło dzwoniąc na Sprinta w słuchawce będzie słychać pogłos odległości,
          ciamkanie betelu (nawet kobitki nie wiecie co to jest) i hinsuski akcent.
          Tak jak w AOL (!) i tysiącach innych firm.

          A ja jestem ciekaw czy dothead-ki nadal pod sari - jak nakazywała tradycja nie
          noszą majtek. Spytam przy okazji następnego telefonu na serwis banku czy karty
          kredytowej.

          Zjadłbym jakieś ciacho bo na wino jeszcze za wcześnie.
          I dziękuję za uwagę.
        • maruda78 Re: Wlasnie widzialam " of the King" 03.02.04, 17:47
          A widziales Cmoku reklamy zachawalajace jak wspaniale jest pracowac w Walmarcie
          bo takie cudne benefity dajom??? I na ekranie pan z mala dzidzia opowiada jak
          to dziecie chorowalo, ile transplantow i operacji mialo, a wszystko za darmo
          dzieki dobremu wujkowi Walmartowi, ktory oplacic health insiuranc - ciekawe, bo
          jakis czas temu czytalam ciekawy artykul o walmarcie wlasnie i jego polityce
          pracownikow.
          Cmoku, jest b. ciekawa ksiazka, zapomnialam kurde tytulu, ale autorka podjela
          sie w nim eksperymentu - zostawila swoja dobrze platna robote i przeprowadzila
          sie na jakies 2 lata do midwest us, probujac wyzyc z prac jakimi sie para
          wiekszosc przecietnych amerykanow - kelnerka, ekspedientka w walmarcie, maid w
          hotelu - bardzo ciekawe wnioski miala po wszystkim...
        • maruda78 Wlasnie sobie przypomnialam tytul - 03.02.04, 17:49
          Nickel and Dimed: On (Not) Getting By in America
          • aneta05 Re: Wlasnie sobie przypomnialam tytul - 03.02.04, 19:29
            Maruda,
            Nie czytalam tej ksiazki, ale akurat widzialam show Oprah'y na jej temat i
            rozmowe z autorka. Faktycznie wnioski nasuwaja sie same. Zarabiajac minimum
            bardzo ciezko sie utrzymac a pomysl co dopiero w Nowym Yorku. Poza tym te
            przebogate Stany wcale nie sa taka kraina miodem i mlekiem plynaca jak to sie
            niektorym zdaje.
            • cmok_wawelski Re: Wlasnie sobie przypomnialam tytul - 03.02.04, 20:21
              aneta05 napisała: . Zarabiajac minimum
              > bardzo ciezko sie utrzymac a pomysl co dopiero w Nowym Yorku. Poza tym te
              > przebogate Stany wcale nie sa taka kraina miodem i mlekiem plynaca jak to
              sie
              > niektorym zdaje

              Dlaczego? Z fotela kinowego wyglądają super no i o tym jest ten wątek.

              No a jakiego taniego ciucha made in Bangladesh można tanio kupić!
              money.cnn.com/2004/02/02/news/companies/gadzooks.reut/index.htm
              No chyba że się tam pracuje (pracowało) to lepiej niczego w tych dniach nie
              kupować...
    • staua Re: Wlasnie widzialam "Return of the King" 03.02.04, 17:42
      Mnie tez sie podobal ten film (jak wszystkie czesci), chociaz mam zastrzezenia
      do obsady, ale generalnie jest bardzo dobry. Trylogia Tolkiena przeciez
      dlatego tak dlugo nie byla sfilmowana, bo nikt chyba nie chcial sie podjac
      takiego wysilku. Uwazam, ze Jackson dal sobie rade.
      Akurat w "Powrocie Krola" oczywiscie najbardziej podoba mi sie Minas Tirith.
      Niezle wrazenie tez sprawia scena, gdzie malutka armia Gondoru podchodzi pod
      brame Minas Morgul i zostaje otoczona przez tysiace orkow :-) a potem i tak
      wszystko sie dobrze konczy.
      Moj ulubieniec to Elrond (i aktor, ktory go gra swietnie sie wywiazal z tej
      roli, naprawde, nie moge wyjsc z podziwu dla niego - jak moze byc tak rozny od
      Agenta Smitha :-))
      • amelka75 Re: Wlasnie widzialam "Return of the King" 04.02.04, 07:00
        Tak, tez mysle ze Jackoson wywiazal sie znakomicie, trzeba jednak pamietac ze
        mial cala armie utalentowanych i bardzo zdeterminowanych ludzi do pomocy. A
        aktorem ktory zasluguje na szczegolne uznanie moim zdaniem jest Andy Serkis
        ktory udoskonalil wizerunek Golluma, a ktorego niestety nie ma na ekranie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka