09.02.15, 06:51
W tym roku po raz pierwszy musimy sami sobie przygotować zeznanie podatkowe. O polskich podatkach mam pojęcie, o amerykańskich nie za bardzo. Jak sie za to zabrać? Skorzystać z programu? Jeżeli tak, to jakiego? Czy po prostu iść do biura rachunkowego? Ile taka usługa może kosztować?
Żadnych dziwnych transakcji nie robiliśmy, wiec nasz przypadek jest raczej prosty.
Obserwuj wątek
    • piegucha Re: Podatki 09.02.15, 14:33

      Zawsze sama wypelniam wszystkie druki. Wystarczy sie dokladnie wczytac w instrukcje. Sa dlugasne, ale jasne. No i najlepsze sa uproszczone formularze - oznaczone EZ. Jedna kartka, a nie kilka jak w zwyklym formularzu. Formularze i instrukcje mozna pobrac onine.
      Takze ja radze najpierw sprobowac samemu, jak nie wyjdzie zawsze mozna sprobowac z oprogramowaniem online - TurboTax jest chyba najpopularniejszy. Zdaje sie, ze federalny mozna za darmo wypelnic, a za stanowy juz sie placi. Ale wg mnie stanowy jest prostrzy w obsludze. A jak i to nie wyjdzie to mozna isc do firmy. Troche sie zaplaci, wiec zwrot nie bedzie taki duzy, ale dla leniwych sie chyba oplaca. Wypeniajac od 6 lat samodzielnie zawsze mialam jakies zwroty, a kolega co placil firmie musial jeszcze czeki z podatkiem dolaczac do formularzy, wiec wcale nie jestem pewna czy mu wszystko dobrze liczyli.
      Powodzenia!
      • miskidomleka Re: Podatki 09.02.15, 22:12
        Uproszczone formularze EZ są dobre, jeśli sie pod nie podpada, ale w wiele sytuacji wymaga zwykłego fomularza (dzieci, pieniądze na kontach zagranicznych, itemized deductions)

        Programy są niezłe (ja używam HR Block) tylko trzeba ostrożnie, bo miewają niedokładności i trzeba się domyślać, co mają na mysli. Na przykład kiedyś HR Block nie bardzo rozróżniał obywatelstwo, rezydencję imigracyjną i rezdyencje podatkową, a one nie są tożsame. Można nie być obywatelem, nie być rezydentem imigracyjnym (zielona karta) a i tak byc rezydentem podatkowym. W kwestii podatków oczywiście istotna jest wyłącznie rezydencja podatkowa, jeśli się nie jest rezydentem podatkowym USA trzeba wypełniać fomularze NR.

        > Wypeniajac od 6 lat samodzielnie zawsze mialam jakies zwroty, a kolega
        > co placil firmie musial jeszcze czeki z podatkiem dolaczac do formularzy, wiec
        > wcale nie jestem pewna czy mu wszystko dobrze liczyli.

        To bardziej zależy od tego, jak miał ustawione potrącenia przy wypłatach, w pewnych sytuacjach automatyczne ustawienia są za małe, i wtedy sie dopłaca w kwietniu. Z pewnego puntu widzenia jest to lepsze niż zwroty, bo przez cały rok pieniądze leżą u ciebie, a nie u rządu. Dlatego nie mozna z tym przegiąć, duża dopłata w kwietniu (czyli niedopłacanie w zaliczkach w ciagu roku) może skutkować karą od IRS.

        Ponieważ Republikanie w swoim pijanym podatkowym widzie obcinają fundusze na IRS (bardzo głupio, bo pieniądze na IRS się szybko zwracają w skuteczniejszym egzekwowaniu podatków), nie liczyłbym w tym roku na możliwość pomoc z IRS przez telefon, co zwykło być bardzo pomocne. Czasy oczekiwanie na konsultanta pewnie będą liczone w godzinach.
        • edytkus Re: Podatki 10.02.15, 05:05
          IMO zalezy czy sie rozlicza indywidualnie czy ma sie dependants, czy rozliczenie jest itemized i oczekuje sie zwrotow. HR Block nie polecam, nie maja pojecia o rozliczaniu, szkoda na nich czasu i pieniedzy, kiedys np. babka sie uparla ze college tuition nie mozna odliczac. My od lat rozliczamy sie w prywatnym biurze. Koszt $200, plus napiwek. Zwroty takie ze np. jednego roku moj maz mial na pol nowego Wranglera w wersji full wypas. Tam wiedza dokladnie jakie sa przepisy, kurcze, nawet sprzatanie wlasnej klatki schodowej moge sobie odpisac od podatku pod warunkiem ze jest podpiete pod odpowiedni paragraf. Biuro bierze na siebie cala odpowiedzialnosc. Raz mielismy nawet audit ale dowiedzielismy sie o nim poczta juz po fakcie - wszystko bylo OK.
          • miskidomleka Re: Podatki 10.02.15, 14:09
            edytkus napisała:

            > IMO zalezy czy sie rozlicza indywidualnie czy ma sie dependants, czy rozliczeni
            > e jest itemized

            No to tym pisałem

            > i oczekuje sie zwrotow
            Tu nie ma różnicy chyba, zwroty można mieć i z EZ i ze zwykłego 1040

            > HR Block nie polecam,
            Żeby było jasna, ja mówiłem o ich programie, nie o usłudze z człowiekiem.

            >Zwroty takie ze np. jednego roku moj maz mial na
            > pol nowego Wranglera w wersji full wypas.

            Kto kupuje Wranglera? ;-)
            Jak pisałem wyżej, zwroty to wbrew pozorom nie jest dobry pomysł, dopłata jest potencjalnie lepsza.

            > nawet sprzatanie wlasnej klatki schodowej moge sobie odpisac od
            Tak na marginesie, nie uważacie za śmieszne, że Amerykanie z jednej strony mają obsesję na punkcie patriotyzmu, z drugiej strony obsesję na punkcie odpisywania od podatku co się da, i najwyraźniej nie widzą sprzeczności.
            • edytkus Re: Podatki 11.02.15, 05:39
              nie cierpie tego portalu, nigdy nie moge normalnie odpisac, to bedzie moja trzecia proba


              miskidomleka napisał:


              Miski, pisalam ogolnie odnosnie tematu watku, tyle ze pod twoim postem.



              > Kto kupuje Wranglera? ;-)

              Moj maz gdy przechdozi midlife crisis :O Moj sasiad dla odmiany z tej samej okazji sprawil sobie "wyscigowke" LOL, i teraz dzwoni do mojego meza zeby mu dzieci od opiekunki odebral bo jego zabawka nawet driveway nie moze pokonac LOL Bylam przeciw Jeep'owi dopki nie przyszla zima - pojazd w sam raz na warunki w Bostonie, na sniegu spisuje sie fenomenalnie (niestety IMO to jest jego jedyna zaleta).


              > Jak pisałem wyżej, zwroty to wbrew pozorom nie jest dobry pomysł, dopłata jest
              > potencjalnie lepsza.

              E tam, ja wole wkladac do kieszeni niz z niej wyciagac. Interest rates w nanku sa tak smiesznie niskie ze nic nie zaoszczedzisz, kasa sie rozejdzie na bzdety a tak przynajmniej na cos konkretnego moge ten zwrot przeznaczyc.



              > Tak na marginesie, nie uważacie za śmieszne, że Amerykanie z jednej strony mają
              > obsesję na punkcie patriotyzmu, z drugiej strony obsesję na punkcie odpisywani
              > a od podatku co się da, i najwyraźniej nie widzą sprzeczności.

              sorry, ale co ma piernik do wiatraka? Jesli prawo pozwala na odpisy to dlaczego z tego nie korzystac?
              Szkoda ze nie ma tu czegos takiego jak 1% w Polsce na cele charytatywne.
              • miskidomleka Re: Podatki 11.02.15, 15:27
                edytkus napisała:

                > Miski, pisalam ogolnie odnosnie tematu watku, tyle ze pod twoim postem.

                Ja i tak mam ustawione sortowanie wg daty, nie drzewko, więc nie widzę kto komu odpowiada. Nie cierpię tego portalu a już zwłaszcza drzewka odpowiedzi ;-)

                > Moj maz gdy przechdozi midlife crisis :O
                Rozumiem kryzys, nie rozumiem wranglera ;-). Wyścigówkę bardziej, no może jakąś para-wyścigówkę żeby jednak pokonała driveway i żeby się zaraz nie zabić...

                >niestety IMO to jest jego jedyna zaleta.

                O to to...

                > E tam, ja wole wkladac do kieszeni niz z niej wyciagac. Interest rates w nanku
                > sa tak smiesznie niskie ze nic nie zaoszczedzisz, kasa sie rozejdzie na bzdety
                > a tak przynajmniej na cos konkretnego moge ten zwrot przeznaczyc

                No też racja. Więcej ma sensu kiedy się inwestuje w coś innego niż bank bo to są grosze. Żeby było śmieszniej, ostatnio zauważyłem że mam wyższą interest rate na checking niż na saving. Nie żeby którakolwiek z nich przynosiła zauważalny zysk...


                > Szkoda ze nie ma tu czegos takiego jak 1% w Polsce na cele charytatywne.
                No ale donacje na cele charytatywne możesz odliczać, w czym polskie rozwiązanie jest lepsze?

                > sorry, ale co ma piernik do wiatraka? Jesli prawo pozwala na odpisy to dlaczego
                > z tego nie korzystac?

                Nie mówię że nie można korzystać, tylko że ludzie sobie wycierają gębę patriotyzmem i miłością do kraju, to powinni na niego z chęcią łożyć. Chcą dać na jakąś fundację czy kościółek, niech dają, ale dlaczego drugą ręką odbierają ukochanemu państwu? W czym przejawia się ten ich patriotyzm, że se nakleją Support our troops i będą wrzeszczeć U-S-A na meczach?
                • jusiakr Re: Podatki 11.02.15, 17:37
                  Umm.. Akurat wydaje mi sie, ze nie musi sie to kłócić. Kochają swój kraj, ale uważają ze państwo (w znaczeniu administracja) jest nieefektywna. Lubią mieć wybór - wspomogą kościół lub fundacje na rzecz weteranów wojennych, ale nie chcą wrzucać do worka "na wszystko".
                  • miskidomleka Re: Podatki 12.02.15, 03:17
                    Ale po pierwsze kościół to nie państwo, które tak kochają, tylko kościół, więc zupełnie inna broszka. Dodając kościołowi nie poprawiają efektywności państwa, tylko ją zmniejszają, bo państwo które nie ma pieniędzy jest mniej efektywne.

                    I wiem że mówią że państwo jest "nieefektywne" ale dobroczynność jest jeszcze bardziej nieefektywna, bo ludzie dają na to co jest modne a niekoniecznie na to, co jest potrzebne.

                    No i nie oszukujmy się, wiadomo że to jest nadużywane, Romney np. unikał płacenia podatków wpłacając wielkie sumy na "organizację charatytywną" czyli na całkiem bogaty kościół mormoński, którego był i jest ważnym członkiem. To trochę co innego niż ktoś wpłacający kilkaset dolarów na dokarmianie bezdomnych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka