Dodaj do ulubionych

Szafy Pakuła Uwaga - Pytam?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.14, 13:36
Jak pojawiło się na innym wpisie na Tym forum:

> Pan bardzo problematyczny! Firma strasząc mnie wniesieniem sprawy do sądu i wys
> yłając tonę pism chce ode mnie wyłudzić całą kwotę widniejącą na zamówieniu jed
> nak nie chce podjąć się montażu. Jedyne co usłyszałam to: nie bo nie!! Brak jak
> iegolwiek porozumienia i pełen opór ze strony sprzedającego!! Przestrzegam prze
> d tą firmą tym bardziej,że w mieście jest jeszcze kilka konkurencyjnych dla Pan
> a Pakuły firm.

jeżeli decydujecie się Państwo napisać coś na mój temat, to proszę o PRAWDZIWE informacje, ponieważ to co zostało napisane to zwykła, ohydna potwarz! Po pierwsze nie próbuję niczego wyłudzić, chcę tylko wyegzekwować należne mi pieniądze, po drugie nie oczekuję zapłaty całości bo kwotę pomniejszyłem o koszt montażu, którego nie wykonam z racji Państwa postawy. Szkoda, że nie napisaliście tu całej prawdy, a mianowicie, że zrezygnowaliście z zamówienia nie informując mnie o tym, po prostu przestaliście się odzywać. Po dwóch miesiącach próby skontaktowania się z Państwem odpowiedzieliście dopiero na smsa w którym zagroziłem pozwem (wcześniej kiedy polubownie prosiłem o kontakt w celu ustalenia daty montażu nikt nie raczył się odezwać). W odpowiedzi usłyszałem "nie chcemy tej szafy. Trudno, stracimy te 100 zł zaliczki" I co Państwo myślicie, że te 100 zł pokryje koszt materiału i paliwa oraz mojego czasu, które wyłożyłem i poświęciłem żeby wywiązać się z umowy? Myśleliście że tracąc zaliczkę, tym samym rozwiązujecie umowę i nic Was nie zobowiązuje??? Niestety szanowni Państwo, umowa obowiązuje obie strony. Napisałem do Państwa jedno jedyne pismo- wezwanie przedsądowe (więc nie tony pism) w którym wyznaczyłem ostateczny termin wywiązania się z umowy i zastrzegłem, że na tą chwilę już nie podejmę się montażu. Dlaczego? Ponieważ sprawa zabrnęła za daleko- musiałem posunąć się do gróźb, dlatego teraz mniemam że jakkolwiek usługa byłaby wykonana, moglibyście szukać przysłowiowej 'dziury w całym" żeby tylko mi nie zapłacić. To prawo daje mi Kodeks Cywilny- mowa o tym że można wycofać się umowy w przypadku uzasadnionej utraty zaufania do kontrahenta.
Polecam poczytać artykuły na temat zniesławienia w internecie, bo krew się we mnie burzy gdy ktoś mnie oczernia i sugeruje że jestem oszustem!!!

Najbardziej spodobał mi się ten fragment:

Napisałem do Państwa pismo- wezwanie przedsądowe (więc nie tony pism) w którym wyznaczyłem ostateczny termin wywiązania się z umowy i zastrzegłem, że na tą chwilę już nie podejmę się montażu. Dlaczego? Ponieważ sprawa zabrnęła za daleko- musiałem posunąć się do gróźb, dlatego teraz mniemam że jakkolwiek usługa byłaby wykonana, moglibyście szukać przysłowiowej 'dziury w całym" żeby tylko mi nie zapłacić. To prawo daje mi Kodeks Cywilny- mowa o tym że można wycofać się umowy w przypadku uzasadnionej utraty zaufania do kontrahenta.

Więc Pan grozi swoim klientom?
I jeżeli dobrze kojarzę Kodeks Cywilny w takim wypadku i z Pana wypowiedzi po takim czasie klient też może stracić zaufanie do Państwa firmy i rozwiązać umowę?

Obserwuj wątek
    • Gość: wielki sceptyk Re: Szafy Pakuła Uwaga - Pytam? IP: *.wieszowanet.pl 24.02.14, 18:33
      Zaliczkę bierze się w takiej kwocie, by zabezpieczała stronę ponoszącą koszty przed wycofaniem się drugiej strony, jak gość tego nie wie to jego strata, życzę mu powodzenia w dochodzeniu swego na drodze powództwa cywilnego :-)
      • Gość: Zima Re: Szafy Pakuła Uwaga - Pytam? IP: *.zabrze.vectranet.pl 24.02.14, 20:29
        Bzdura.Jeśli to była zaliczka a nie zadatek ,to przy potwierdzeniu się roszczeń wykonawcy ,wygra on sprawę.
        • Gość: wielki sceptyk Re: Szafy Pakuła Uwaga - Pytam? IP: *.wieszowanet.pl 25.02.14, 18:15
          Sam jesteś bzdurą. Jeśli nabywca będzie miał rację to powinien pieniądze odzyskać, to chyba oczywiste ? Z tym że do sądu raczej mało kto z taką bzdetą pójdzie
          • Gość: Zima Re: Szafy Pakuła Uwaga - Pytam? IP: *.zabrze.vectranet.pl 25.02.14, 18:57
            Zima to rodzaj żeński.
            Jeśli nabywca będzie miał racje w tym sporze to jasne że odzyska(powinien!) odzyskać zaliczkę. Jak widać w moim tekście ,pisałam o drugim przypadku,czyli o tym że racja jest po stronie sprzedawcy. I wtedy,jeśli to zaliczka ,a nie zadatek, to nabywca może się procesować o pokrycie tej części strat której nie pokryła zaliczka.To jedna z różnic między zadatkiem a zaliczką.
            To jest jasne,proste i zrozumiałe,choć jak widzę nie dla wszystkich.Polecam kursy czytania ze zrozumieniem tekstu,oraz codzienne ćwiczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka