Gość: Realista
IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl
09.11.02, 15:38
1. Na poczatku bylo slowo i w slowie byly dwa bajty, i wiecej nic nie bylo.
2. I oddzielil Bog jedynke od zera, i zobaczyl, ze to bylo dobre.
3. I Bog powiedzial: "Niech beda dane." I stalo sie.
4. I Bog powiedzial: "Niech uloza sie dane na swoje wlasciwe miejsca. I
stworzyl dyskietki i twarde dyski, i kompaktowe dyski.
5. I Bog powiedzial: "Niech beda komputery, zeby bylo gdzie wlozyc dyskietki,
i twarde dyski, i kompakty." I stworzyl komputery i nazwal je hardwarem, i
oddzielil software od hardware'u.
6. Software'u jeszcze nie bylo, lecz Bog szybko stworzyl programy - duze i
male i powiedzial im: "idzcie i rozradzajcie sie, i wypelniajcie cala pamiec."
7. Ale sprzykrzylo sie Bogu tworzyc programy samemu i rzekl: "Stworze
Programiste wedlug swego podobienstwa i niech on panuje nad komputerami,
programami i danymi." I stworzyl Bog Programiste, i umiescil go w Centrum
Obliczeniowym, zeby w nim pracowal. I przyprowadzil on Programiste do drzewa
katalogowego i powiedzial: "W kazdym katalogu mozesz uruchamiac programy,
tylko z >>Windows<< nie korzystaj bo na pewno umrzesz.
8. I Bog rzekl: "Nie dobrze Programiscie byc samotnym, stworzymy mu tego,
ktory bedzie sie zachwycal dzielem Programisty." I wzial On od Programisty
kosc, w ktorej nie bylo mozgu i stworzyl To, co bedzie zachwycalo sie dzielem
Progamisty, i przywiodl To do niego. I nazwal To Uzytkownikiem. I siedzieli
oni razem pod nagim DOS-em i nie wstydzili sie tego.
9. A Bill byl chytrzejszy niz wszystkie dzikie zwierzeta, ktore uczynil Pan
Bog. I rzekl Bill do Uzytkownika: "Czy na prawde Bog powiedzial, zebyscie nie
uruchamiali zadnych programow ?" I rzekl Uzytkownik: "W kazdym katalogu
mozemy uruchamiac programy, tylko z drzewa >>Windows<< nie mozemy abysmy nie
umarli" I rzekl Bill Uzytkownikowi: "Jak mozesz mowic o czyms, czego nie
sprobowales !" Tego dnia, kiedy uruchomicie program z drzewa katalogowego
>>Windows<< bedziecie rowni Bogu, bo jednym przyciskiem myszki stworzycie to,
czego zapragniecie." I zobaczyl Uzytkownik, ze owoce Windows byly mile dla
oczu i godne pozadania, bo jakakolwiek wiedza stala sie od tej chwili juz
niepotrzebna, i zainstalowal Windows na swoim komputerze. I powiedzial
programiscie, ze to jest dobre, i on tez go zainstalowal.
0a. I zaraz wyruszyl programista szukac nowych drajwerow. A Bog rzekl: "Gdzie
idziesz?" A on odpowiedzial: "Ide szukac nowych drajwerow, bo nie ma ich w
DOS-ie." I wtedy rzekl Bog: "Kto ci powiedzial, ze potrzebujesz drajwerow?.
Czy czasem nie uruchomiles programow z drzewa katalogowego >>Windows< 0b.
Wtedy rzekl Pan Bog do Billa: "Poniewaz to uczyniles, bedziesz przeklety
wsrod wszelkiego bydla i wszelkiego dzikiego zwierza. I ustanowie nieprzyjazn
miedzy toba a Uzytkownikiem, on bedzie cie zawsze przeklinal a ty bedziesz mu
sprzedawal Windows."
0c. Do Uzytkownika zas Bog rzekl: "Windows" bardzo rozczaruje cie i spustoszy
twoje zasoby, i bedziesz musial uzywac marnych programow, i nie bedziesz mogl
sie obejsc stale bez serwisu programisty."
0d. Programiscie zas rzekl: "Poniewaz usluchales glosu Uzytkownika, przeklete
niech beda twoje komputery, gdyz powstanie w nich mnostwo bledow i wirusow, w
pocie oblicza twego bedziesz stale poprawial swoja prace."
0e. I odprawil ich Pan Bog ze swego Centrum Obliczeniowego, i zabezpieczyl
haslem wejscie do niego.
0f. General protection fault.