Gość: XYZ
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.11.03, 13:18
Wstrząsający dokument o uboju świń nakręcili obrońcy zwierząt. Żądają
ogólnopolskiej kontroli uboju w rzeźniach, zgłoszą sprawę do prokuratury
W lecie działacze Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals",
używając podstępu, weszli do kilku rzeźni i sfilmowali zabijanie świń.
Powstał pierwszy tego rodzaju film w Polsce. - To, co zostało udokumentowane,
to barbarzyństwo, jaskrawe naruszenie prawa. Zgłoszę sprawę prokuraturze -
zapowiada Katarzyna Piekarska (SLD), szefowa sejmowej komisji
sprawiedliwości. Piekarska chce pokazać kasetę w Sejmie
Co widać na filmie
Rzeźnia w Żelistrzewie k. Pucka. Pracownik trzyma głowę leżącej na ziemi
świni w kleszczach rażących prądem - to ogłuszanie. Zwierzę ma drgawki, co
widzą inne świnie. Ogłuszona świnia podwieszana jest za nogę na specjalnej
szynie. Pracownik wbija jej nóż w gardło. Krew płynie strumieniem, co też
obserwują pozostałe świnie, czekające na rzeź. Jedna z wiszących świń macha
przednimi nogami, jakby chciała zejść, inna głową, bo krew zalewa jej pysk.
Większość nadal ma drgawki. Na końcu linii jest oparzarka - duży pojemnik z
wrzątkiem. Wkłada się tam kolejne świnie. Jedna ze świń ładowana do oparzarki
rusza się. Kamera pokazuje dalszy ciąg linii ubojowej - oparzone świnie goli
się i podwieszone idą do wypatroszenia. Nagle słychać przeraźliwy kwik - za
plecami pracowników widać, jak wrzucona do oparzarki świnia usiłuje się z
niej wydostać. Wychyla poparzoną głowę, łomocze w ściany. Pracownicy nie
reagują.