07.10.04, 09:42
Szkoda, ze to forum to wlasciwie tylko same ogloszenia typu chce nauczyc sie
nowogreckiego, albo ucze nowogreckiego. Zajrzalam na inne fora jezykowe,
zwlaszcza francuskie jest ciekawe, tam spotkali sie ludzie, ktorych pasja
jest Francja, jezyk francuski, prawdziwi frankofile. Ciekawe watki, dyskusje.
Szkoda, ze my nie mamy takiej wspolnej pasji, która by powodowala, ze to
forum ozyje.
Obserwuj wątek
    • eosforos Re: szkoda 10.10.04, 11:08
      Zgadzam się!
      Teraz trzeba by rzucić temat...
      No to może taki: najlepsza - wg was - (nie)polska książka o współczesnej Grecji.
      Moje typy:
      PL - 1. T. Sinko "Od Olimpu do Olimpji"
      2. Z. Herbert "Labirynt nad morzem"
      3. St. Hadyna "Wichry wśród kolumn"
      i nie-PL: 1. J. Fowles "Mag" :)
      2. P.L. Fermor "Mani. Travels in the Southern Peloponnese"
      3. L. de Bernieries "Mandolina kpt. Corelliego" (musiałem...)

      Haireto!
      • elinida Re: szkoda 10.10.04, 15:13
        Geia sas :)

        wstyd sie przyznac, ale nie czytalam nic o wspolczesnej Grecji, oprocz
        przewodnikow :| wstyd... czas to nadrobic
        To ktora najlepsza? Od Olimpu do Olimpji? :) mam nadzieje ze w bibliotece ją
        znajde :)

        Xaireto :)
      • eridan Re: szkoda 10.10.04, 20:16
        Penelopa i mandarynki - Krystyna Grzybowska. Kapitalna relacja z pobytu
        intelektualistów krakowskich w Grecji z 1957 roku (chyba). Prawdziwie
        pionierska wyprawa na wariackich papierach tuż po zakończeniu piekła
        stalinizmu, świetne opisy, znakomite nazwiska.
        Powrót do kolebki - Jan Mar. Bardzo osobista relacja z podróży na Kretę w
        latach 80-tych. Bogate odnośniki historyczne do dziejów polsko-greckich. Czyta
        się świetnie.
        The Cretan Runner - Jorgos "George" Psychoundakis i Patrick Leigh Fermor.
        Wspomnienia łącznika kreteńskiego ruchu oporu w czasie II wojny światowej.
        Światowy bestseller, nigdy w Polsce nie wydany.
        P.S. "Wichry wśród kolumn" napisał nie Hadyna tylko Paukszta. Hadyna machnął
        swoje helleńskie wspominki pod innym tytułem.
        • eosforos Re: szkoda 11.10.04, 11:59
          Racja: Hadyna napisal "W Słońcu Hellady" (i właśnie o tą książkę mi
          chodziło :) ). Paukszta nie aż tak dobry, choć wyraźnie zwiedził więcej.
          Patrick Leigh Fermor w ogóle godny polecenia: napisał też "The Roumeli. Travels
          in the Northern Greece", w którym opisuje rzadko odwiedzane obszary na północ
          od Zatoki Korynckiej. Szkoda, że w ogóle nie tłumaczony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka