Dodaj do ulubionych

BYLO ALE SIE SKONCZYLO

07.06.06, 08:55
MUWILA ZE MNIE KOCHA MUWILA ZE JEJ NA MNIE BRADZO ZALEZYi muwila ze dzisaj
przyjedzie ale nieprzyjedzie bo wszystko przez ta matke o sredniowiecznych
pogladach naprawde ma jebnieta matke i jej niechce puscic, ja wiem jednao dla
milosci niema barjer jak by chcala to by przyjechala jest osoba dorosla ma 21
lat i niemusi sie suchac matki ale jak woli mamusie nie mnie to taki zwiazek
niema sensu ja dzwonilem do niej codzienie rozmawialem po pare gdzin wydalem
moze pieniedzy na telefony chyba z szejset zlotych a ona woli swoja matke
zamist mnie widocznie niezalezy jej na mnie ja sie pytam to dlczego tak mnie
rozkochala wsobie niemozna se tak grac na ludzkich uczuciach ja jej napisalem
zeby kiedys tego bledu niezalowala cale zycie ale cusz z boza pomoca dojde do
siebie boze dlaczego to sie tak stalo dlaczego mnie tak doswiadczszy jasnej
dlaczego ja ja poznalem wszystko przez ten internt
Obserwuj wątek
    • mi.ka.n Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 10:33
      Moze jeszcze nie tak do końca to wszystko jest skończonei sie jeszcze
      odwróci.Nie trzeba tak od zaraz sie jednak mocno uczuciowo angazować.Może ze
      bylo to tak nagłe i bardzo krótkie szybciej to wielkie zauroczenie Ci
      przejdzie.A moze nie bedzie musiało bo sie jeszcze do Ciebie odezwie.Bądz na
      razie dobrej mysli.
      • pluskat Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 10:42
        Zajmij sie swoimi sprawami, nabierz dystansu, to wszystko zobaczysz w innym
        swietle.
        Nawet jesli rzeczywiscie sie skonczylo, to nie zalujesz, ze bylo?
      • kruwsko66 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 10:53
        wszystko jest skonczone jezeli ona niechce przyjechac to jej nizalezy dzwonila
        do mnie i co mi powiedziala to samo co przez morze godzin powiedziala mi
        michalku ani slowa przepraszam ani pocauj mnie w d... ona poprostu mysli ze
        wszystko jest w nalerzytym pozadku i ze ja jej obiecalem przyjechac a ona
        niedala nic z siebie ma jedno wyjscie z tej sytulaci jezeli cos do mnie
        naprawde czuje to wsadzie w pociag o 11:14 i przyjedzie do pily ja jej to
        powiedzialem a ona powiedziala ze nieprzyjedzie, ja jej powidzialem zebys tego
        bledu w zyciu kiedys niezalowala i zebys tak nieciertpiala jak ja cierpie i sie
        rzlaczylem bo ona mysli ze jest wszstko w pzadku
        • kicior99 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 13:55
          to jeszcze o niczym nie znaczy - nie zalamuj sie. Jesli to co powstaje jest
          prawdziwe, obroni sie przed czasem.
        • kicior99 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 13:57
          kruwsko66 napisał:

          > wszystko jest skonczone jezeli ona niechce przyjechac to jej nizalezy

          nie chce czy nie moze? Pamietaj, nie we wszystkich rodzinach jest tak, ze jak
          masz 18 lat to mozesz robic co chcesz. Ja pelnie wolnosci uzyskalem w wieku
          jakichs 22 lat. Wczesniej tez bym wbrew matce (ojciec juz nie zyl) nigdzie sam
          na dlugo nie wyjechal. Chyba ze w sprawach nauki, co istotnie sie zdarzylo.
          • kruwsko66 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 13:59
            to sie jusz skonczylo i kropka
            • kruwsko66 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 14:01
              poprostu baba mnie wykorzystala i naciagala i muwila mi slodkie słówka michalku
              kocham cie szaleje za toba moje ty sreberko jak zdzwonie na 0-700 to tesz mi
              tak powie ja chce czegos wiecej a nie mamienie mnie ze mnie kocha
              • kruwsko66 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 14:03
                robert ja wiem jedno miklosc niema barjejer marcin do dziewczyny chodzil30 km i
                dlaniego niestanowilo to zadnej bariery a dlaniej stanowi glupi wyjazd bo jest
                porostu nic niewarta
                • kicior99 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 14:04
                  nioe - bo jest wygodna a to jeszcze wszystkiego nie przekresla, kazdy ma swoje
                  wady a ty wlasnie poznales jej pierwsza i najwieksza. Uspokoj sie, zajmij sie
                  czyms przyjemnym i nie dzwon do niej 3 dni. 3 dni, rozumiesz? Wtedy okaze sie
                  czy istotnie panna jest cos warta.
                  • lol21ndm Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 15:32
                    Moze na bilet nie miala...
                    • kruwsko66 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 15:46
                      muwila ze o pieniadze niechodzi chcialem jej wyslac
                      • mi.ka.n Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 16:02
                        "Miłość swe humory ma"... i to własnie jeden z nich.Nie sądzę jeżeli jest
                        rozsądną dziewczyną żeby rzucała słowa na wiatr.Jeżeli rzeczywiście zapałała do
                        Ciebie wielkim uczuciem to wcześniej czy póżniej odezwie się.Nie zaszkodzi
                        jednak Michale posłuchać Kiciora i 3dni jej nie nagabywać.Taka mała próba,która
                        powinna coś niecoś wyjaśnić.
                        • kicior99 a co na to muzyka? 07.06.06, 16:09
                          Kocha sie raz - potem drugi i trzeci i znow...

                          Mowisz panna zostawila
                          Kumple dawno cie olali
                          Ale nie boj nic - minie jakis czas
                          Poczuj chlodny swit, wszystko przjedzie ci
                          uh, chlopaki
                          Uuh, nie placza


                          Wstań, powiedz: nie jestem sam
                          I nigdy więcej już nikt
                          nie powie: sępie miłości, nie kochasz. =))))))))))))))))))))


                          Kochać to nie znaczy zawsze to samo
                          Kiedy jesteś daleko kochasz przecież inaczej
                          A kiedy pragniesz tak mocno, żebyś nie żałował
                          Kiedy jesteś daleko możesz wszystko stracić
                          • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 07.06.06, 20:28
                            ale to jusz jest definitywnie skonczone niechce tej lampucery znac a ona
                            faktycznie zucala slowa na wiatr ona sie mna bawila ze ja plkace z rozmowy
                            telefoniczne jak by chciala to by przyjechala takie jest moje zdanie ale jej
                            niezalezalo jej zalezalo poprostu zeby mnie wykorzystac
                            • lol21ndm Re: a co na to muzyka? 08.06.06, 00:16
                              Ot, znow powtorze: kocham - jak to latwo powiedziec...
                              • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 08.06.06, 09:59
                                wczoraj robert do mnie dzwonil i nas pogodzil powiedzial mi ze ona musi suchac
                                matki bo jest na jej garnuszku ise niemoze jezdzic do chlopaków jak i kiedy
                                chce i powiedzial jezeli jej zalezy to zadzwoni a ona jusz duzo wczesniej
                                dzwonila , ja se to przemyslalem i doszlem do wniosku ze jej mama nie stanie
                                nam na drodze czeba sie pogodzic i se pomyslalem ze to poprostu byla nasza
                                pruba przetrwania i jej to powiedzialem naco mi przyznala racie takrze jest oki.
                                W niedziele jade na poznanska gielde tam jest ponoc ponad5 tys samochodów i cos
                                sobie wybiore i doszlismy do wniosku ze przyjade do niej i wynajme se pokuj muj
                                brat mi jedno powiedzial ze omilosc czeba walczyc.Wiec ja to robie nie zostawie
                                jjej nie stanie nam na drodze stuknienta matka o sredniowecznych pogladach i
                                ktura sucha ksiedza rydzyka bo to niejest dlamnie ani dla Andzeliny zaden
                                autorytet ta jej mamusia ona mi powiedziala ze zazwyczaj sama decyzje podejmuje
                                bo jak sie pyta matki to sredniowiecze
                                • mi.ka.n Re: a co na to muzyka? 08.06.06, 10:41
                                  Michał ciesze się ,ze sie uspokoiłes .Słuchaj podpowiedzi zyczliwych Ci osób to
                                  pewnie nie wyjdziesz na tym żle.A wybranka Twoja musi tez słuchać troche mamy
                                  bo bądż co bądż jest jeszcze od niej trochę zależna.I każda matka w oczach
                                  dzieci jest trochę średniowieczna.To ten odwieczny konflikt pokoleń.
                                  • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 08.06.06, 11:35
                                    no ale moje pokolenie nie jest jusz srednoiwieczne ja tak dzieci niebede
                                    wychowywac z moja naj naj naj a co myslisz o tym zebym tam pojechal na ile ona
                                    bedzie chciala?????
                                    • mi.ka.n Re: a co na to muzyka? 08.06.06, 15:55
                                      Kazde pokolenie tak mówi, bo chce ustrzec przed błędami,które samo popełniało.I
                                      niewiele rodziców żle swoim dzieciom zyczy.Choć i takie pojedyncze wypadki sie
                                      zdarzaja.Jechać oczywiście możesz ,trzeba i wypada.Tylko jaknajmniej narazaj
                                      sie jej mamie i staraj się robic jak najlepsze wrazenie.Po prostu bądz sobą.Na
                                      ile to już od was i sytuacji zalezy.Ale pierwszą wizyte nie siedziałabym długo.
                                      • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 08.06.06, 16:25
                                        dzieki za dobre rady postaram sie wywrzec jak najlepsze wrazenie
                                        • pluskat Re: a co na to muzyka? 08.06.06, 21:56
                                          Michal, Milkan Ci ladnie i madrze doradzila. Postaraj sie nie skreslac tej
                                          matki, przeciez ona sie martwi o corke.
                                          Ciesze sie, spokojnie sobie wszystko wyjasniliscie. Zycze Ci, zebys zawsze
                                          staral sie wysluchac, co ta druga osoba ma do powiedzenia i zrozumiec co czuje.
                                          • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 10:30
                                            ale jak ja chodziazby przez telefon slysze jej matke to mi sie nusz w kieszeni
                                            sie otwiera nawt jej zabrania rozmawiac przez domowy telefon ze mna musze
                                            dzwonic na komurke a to jest 3x drozej tak bym rozmawial 3 min a tak rozmawiam
                                            1 min a jak jusz andzela odbieze telefo to ta matka przez caly czas jej dupe
                                            zawrac i sie wcina w rozmowy i co wy nato.
                                            Ale mam nadzieje ze jak tam przyjade jak jej matce ugotuje jakąś fajna potrawe
                                            to zmieni o mnie zdanie ze jestem dobra partia dla jej córki
                                            • kicior99 Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 10:32
                                              nie rozumiem dlaczego mamuska sie wtraca.
                                              • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 10:34
                                                ja tesz ja tesz moze dacie mi jakies dobre rady
                                                • pluskat Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 12:33
                                                  te mamusie musisz sobie urobic :)
                                                  dobry pomysl z tym gotowaniem
                                              • lol21ndm Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 15:27
                                                Moze przeczytala to:

                                                "(...) niechce tej lampucery (...)" /- Autor: kruwsko66, Data: 07.06.06/

                                                ;)


                                                • kicior99 Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 17:35
                                                  to takie niewinne slowko a Michal jest impulsywny =(
                                                  • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 18:22
                                                    starsznie imulsywny jusz jutro kupuje samochud i w niedziele do niej jade
                                                  • pluskat Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 18:41
                                                    i Ty sie dziwisz, ze jej matka szaleje z niepokoju?
                                                    po co ten pospiech, naucz sie najpierw jezdzic.
                                                  • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 09.06.06, 21:04
                                                    to wlasnie bede sie uczyl w trakcie a poco naprzylad mam jechac do poznańa i
                                                    zpowrotem to niema sensu bo besensu przejade 200kg a doniej jest 330 a czemu mi
                                                    sie tak spieszy bo mchce ja wkońcu zobacvzyc po 2 tygodniach i ja przytulic
                                                  • pluskat Re: a co na to muzyka? 10.06.06, 01:05
                                                    wiem, ze Ci sie spieszy, ale uwazaj i odpoczywaj po drodze. to daleko jak dla
                                                    niedoswiadczonego kierowcy. trudno skupic uwage przez caly czas. lepiej na
                                                    poczatku jezdzic po znajomej okolicy tak po 20 - 30 km na jeden raz.
                                                  • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 10.06.06, 09:18
                                                    no ja wiem ze bede musial przerwy robic jak pojade jutro lub w poniedzialek to
                                                    jusz bedzie upal i chcac niechcac ja 5 godzin za kerownica niewysedze
                                                  • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 10.06.06, 09:20
                                                    pozatym znajomy dal mi swoje auto poprowadzic poza miastem i muwi ze dobze
                                                    jezdze
                                                  • pluskat Re: a co na to muzyka? 10.06.06, 12:27
                                                    tez mysle, ze bedziesz dobrym kierowca.

                                                    chce Cie tylko przestrzec przed szybka jazda. bo poczatkujacy kierowca, czesto
                                                    nie zdaje sobie sprawy, ze jedzie troche za szybko i potem na drodze jest jakas
                                                    nieprzewidziana sytuacja i sie nie wyrabia.

                                                    moglabym Ci dac wiele na to przykladow.

                                                    moj syn, jechal noca z kolegami, rozmawiali, padal deszcz, widocznosc byla
                                                    slaba i nagle przed nim pojawilo sie rondo. nie zdazyl zwolnic bylo slisko i
                                                    wjechal na to rondo. nic sie nie stalo, poza tym, ze skrzywil blok kierownicy,
                                                    czy jak sie to nazywa. dojechali do domu. ta przygoda go wiele nauczyla. teraz
                                                    jest bardzo dobrym kierowca, lepszym nawet od swojego ojca, bo sie nie wscieka
                                                    za kierownica.

                                                    drugi przyklad. sasiadka, mloda dziewczyna, jechala dobrze sobie znana droga do
                                                    domu, zamyslila sie czy co, moze bylo slisko zakret wziela troche za szybko i
                                                    wyladowala na drzewie. gdyby wiozla pasazera, byloby po nim, bo drzewo wbilo
                                                    sie w fotel.

                                                    takie przestrogi uswiadamiaja mlodym kierowcom, ze samochod to powazna sprawa.
                                                    pierwszym wrogiem jest nadmierna szybkosc, a w polaczeniu z brakiem
                                                    doswiadczenia moze miec tragiczne skutki;


                                                    a w ogole to pomyslnej drogi, Michal!
                                                  • mi.ka.n Re: a co na to muzyka? 10.06.06, 12:42
                                                    Pluskat mam naddzieje że te przestrogi wezmie sobie do serca i będzie mądrym
                                                    Polakiem przed szkodą.Prawda Michale???
                                                  • kruwsko66 Re: a co na to muzyka? 10.06.06, 20:38
                                                    no ja niewiem coza kierowca jedzie 120 przy deszczu i slabej widocznosci ja jak
                                                    bede jechac a bendzie padac deszcz to bede jechal70satka koledzy jusz tesz mnie
                                                    przestrzegali dziekuje za dobre rady pozdrowienia
              • kicior99 Re: BYLO ALE SIE SKONCZYLO 07.06.06, 14:03
                nie mow tak - przeciez ona nie miala zadnego zysku z tych telefonow!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka