Gość: Basia
IP: *.3vnet.pl
12.02.05, 19:29
Dlaczego tak sie dzieje?Dlaczego lekarze pierwszego kontaktu[nie wszyscy]nie
umia rozpoznac tej choroby?U mnie w rodzinie mialam dwa przypadki
zachorowania, a dalsze leczenie to horror.Jeden przypadek od drugiego
niezalezny.Corka lat 24 ,pedantka ,zarazila sie od meza kuzyna, babcia lat 95
[do przesady dbajaca o czystosc,niejadek,] ale ona w przyszlosci miala
kontakt z gruzlica,bakteria uaktywnila sie .Dluga walka o zycie i oczywiscie
walka z lekarzami.Corka byla leczona za granica ,babcia w Polsce.Corka przez
2 miesiace byla w izolatce [nie mogla kontaktowac sie z ludzmi],babcia lezala
w szpitalu, oddzial otwarty[jedyna zakladalo sie fartuchy].Metody leczenia
zupelnie inne.