Dodaj do ulubionych

Gruzlica-epidemia

IP: *.3vnet.pl 12.02.05, 19:29
Dlaczego tak sie dzieje?Dlaczego lekarze pierwszego kontaktu[nie wszyscy]nie
umia rozpoznac tej choroby?U mnie w rodzinie mialam dwa przypadki
zachorowania, a dalsze leczenie to horror.Jeden przypadek od drugiego
niezalezny.Corka lat 24 ,pedantka ,zarazila sie od meza kuzyna, babcia lat 95
[do przesady dbajaca o czystosc,niejadek,] ale ona w przyszlosci miala
kontakt z gruzlica,bakteria uaktywnila sie .Dluga walka o zycie i oczywiscie
walka z lekarzami.Corka byla leczona za granica ,babcia w Polsce.Corka przez
2 miesiace byla w izolatce [nie mogla kontaktowac sie z ludzmi],babcia lezala
w szpitalu, oddzial otwarty[jedyna zakladalo sie fartuchy].Metody leczenia
zupelnie inne.
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: Gruzlica-epidemia IP: *.ss.shawcable.net 12.02.05, 19:44
      Leczenie gruzlicy nie jest naukowe, czyli oparte o proby kliniczne. Opiera sie raczej o znajomosc mikrobiologiczna bakterii i wyprobowane schematy leczenia.
      Gruzlice wiec leczy sie w zaleznosci od doswiadczenia w leczeniu danego osrodka i stad roznice. Takze tam, gdzie gruzlica jest mniej znana podchodzi sie do niej z duzo wieksza ostroznoscia. Jest to typowa reakcja psychologiczna leku przed nieznanym.

      Mysle, tez, ze Polska z uwagi na 'gruzlicza' przeszlosc moze dysponowac calkiem skutecznymi metodami terapii.
      • Gość: aaa Re: Gruzlica-epidemia IP: 62.233.187.* 13.02.05, 23:35
        Leczenie gruzlicy oparte jest na schematach takich samych na całym swiecie. Zmieniają się one w zależności od lokalizacji, chorób współistniejacych itd. Dodatkowo zawsze wykonana musi być lekowrazliwość prątków i zależnie od tego wyniku ew. modyfikuje sie stosowany schemat leczenia. dodatkowo prócz gruzlicy jest cały szereg chorób tzw mycobakterioz wywoływanych przez pratki bardzo podobne do pratków gruzlica,ale jednak rózniace się od nich.
        Wracjąc do Twojego pierwszego pytania. Wydaje mi się że są dwa powody: po pierwsze trochę się rozpadł system profilaktycznych badań i szczepień (jednen z niewielu całkiem dobrych obszarów PRLu) a po drugie "wstyd" - tzn ludzie uciekaja od tego rozpoznania. słyszałem juz stwierdzenia (z życia wzięte) to rak? dzieki bogu myślałem ze gruzlica.
          • Gość: Magda Re: Gruzlica-epidemia IP: *.3vnet.pl 14.02.05, 09:14
            Tak to jestprawda ze osoby ,ktore 'przesadzaja 'z czystoscia wszystko 'lapia'.W
            przypadku mojej babci ,ktora nawet myje pieniadze ,szklanki wyparza po
            gosciach,bielizne gotuje ,bo zarazki,teraz 'walczy' z bakteriami E.Coli,a
            niedawno miala dziwna wysypke na ciele z ktora zmagala sie ponad miesiac.Ale
            jest druga strona 'medalu ,jezeli chodzi o gruzlice,nie ma przymusu
            leczenia ,tak jak dawniej, a sa osoby ktore maja i swiadomie zarazaja,ale sa
            tez tacy ktorzy nie wiedza ,a lekarze nie umia rozpoznac i dochodzi do gruzicy
            otwartej.Osoby ktore maja zaburzenia fagocytozy wszystko lapia ,tak bylo w
            przypadku mojej corki.
            • agaschm Re: Gruzlica-epidemia 14.02.05, 10:09
              Ciekawe czemu zachorowalość na gruźlicę wzrasta? Przecież 100% dzieci jest
              szczepionych, już tuż po narodzinach, nawet bez wiedzy rodziców. Chyba nie tędy
              droga do poszukiwania przyczyn zachorowalności na gruźlicę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka