ignorant11 23.11.22, 13:27 ukrayina.pl/ukrayina/7,183471,29172262,1059-1082-1088-1072-1111-1085-1089-1100-1082-1110.html#s=BoxOpImg4 Powinni jeszcze zakazac i zdelegalizowac cerkiew patriachatu moskiewskiego jako organizaje terrorystyczna Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rabbi.rozencwajg Zmarl syn ludozercy... 25.11.22, 12:31 W wieku 89 lat zmarł Jurij Szuchewycz – wróg naszego narodu, więzień polityczny okresu radzieckiego, syn naczelnego dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) Romana Szuchewycza. Członek Ukraińskiej Grupy Helsińskiej. Deputowany do Rady Najwyższej Ukrainy VIII kadencji z ramienia Partii Radykalnej. Zmarł podobnie jak Stepan Bandera w Niemczech, on jednak naturalnie. Przebywał tam na leczeniu. Jego ojciec kierował UPA. Oddziały kierowanej przez Romana Szuchewycza UPA w czasie II wojny światowej dokonały masowych mordów miedzy innymi na polskiej ludności na Wołyniu. Spędził 28 lat w więzieniach i obozach ZSRR jako więzień polityczny. W latach 1948-58 przebywał w więzieniu we Włodzimierzu nad Klaźmą, następnie w łagrach. Zwolniony w 1968 roku. Miał zakaz powrotu na Ukrainę. Zamieszkał w Nalczyku w Kabardyno-Bałkarskiej ASRR. W 1972 powtórnie uwięziony i skazany na 10 lat obozu specjalnego reżimu i 5 lat zesłania. Karę odbywał w więzieniu włodzimierskim, później w więzieniu w Czystopolu w Tatarskiej ASRR. W 1990 roku zezwolono ma na powrót na Ukrainę. W 1990 roku zorganizował i do 1994 roku kierował skrajnie prawicową organizacją UNA-UNSO. W sierpniu 2006 roku prezydent Wiktor Juszczenko nadał Szuchewyczowi tytuł Bohatera Ukrainy. Szuchewycz nigdy nie wyraził ubolewania z powodu zbrodniczej działalności szowinistów ukraińskich. W wywiadzie mówił „Nie zgadzam się z tym, że to było ludobójstwo, natomiast obie strony, polska i ukraińska dopuściły się zbrodni wojennych. Dziś całą winę składa się na barki Ukraińców, a to nie było tak. Mogę podać mnóstwo przykładów świadczących o winach Polaków”. W 2011 roku na wiecu we Lwowie wraz z Rostysławem Nowożencem wzywał do przyłączenia do Ukrainy zamieszkiwanych przez Ukraińców ziem znajdujących się w Polsce: Łemkowszczyzny, Nadsania, Chełmszczyzny i Podlasia. Uważał, że nie ma innych fundamentów dla państwowości ukraińskiej w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” powiedział „Na czym, jeśli nie na UPA, mamy budować nasz patriotyzm? Na eposach rycerskich Rusi Kijowskiej? Na życiorysach takich Ukraińców jak Chruszczow i Breżniew? A może na bolszewickiej legendzie Stachanowa? (…) tylko na micie UPA Ukraińcy mogą budować dziś swoją tożsamość narodową. Tym bardziej, że przez lata byli szykanowani jako naród. Rosjanie spychali nas do getta ludowego. Ukraińska mowa miała być atrybutem wieśniaka w wyszywanej koszuli, a z drugiej strony Dostojewski, Czechow, Czajkowski, Rublow, Mendelejew, Teatr Bolszoj i loty w kosmos (…)” Łukasz Marcin Jastrzębski Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Ukraińcy latynizuja sie BRAWO! 26.11.22, 20:02 ukrayina.pl/ukrayina/7,185830,29185879,wojskowy-zespawal-drzwi-do-moskiewskiej-cerkwi-baiuszka-nie.html#s=BoxOpImg4 Bardzo mi sie podoba. cerkiew moskiewska nalezy zdelegalizowac równiez Polsce A duchownych o ile nie sa obywatelami polskimi DEPORTOWAC Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Re: Ukraińcy latynizuja sie BRAWO! 27.11.22, 16:43 ta, jadąc do Krakowa po nagrodę od ogłupiałych katolaków... www.nacjonalista.pl/2022/11/22/narodowcy-przerwali-spotkanie-z-gloryfikatorka-ludobojcow-z-upa/ Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Nie jest dobrze... 28.11.22, 10:50 POLSKA W RUINIE a SŁAWA UKRAINIE Koszt obsługi polskiego długu rośnie w szalonym tempie. W 2021 roku wyniósł 29 miliardów zł. W tym roku wyniesie 49 miliardów. W kolejnym 20 miliardów więcej, co oznacza, że więcej pieniędzy włożymy do portfeli międzynarodowych lichwiarzy niż na utrzymanie armii. Tegoroczne potrzeby pożyczkowe w budżecie państwa prognozowano na 222 mld zł. Dzisiaj wiadomo, że przez 100 miliardów wydatków związanych z uchodźcami będą o kilkadziesiąt miliardów wyższe. Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii opublikował ranking krajów wspierających Ukrainę. Wynika z niego, że Polska jest na drugim miejscu, zaraz po USA, a w relacji do PKB (pominąwszy maleńką Estonię) na pierwszym. Przy czym 1/10 to pomoc humanitarna, a reszta finansowa. I tak: w lutym rząd przyznał Ukrainie 1 mld euro kredytu (a faktycznie darowizny), a w marcu NBP udzielił pomocy bankom ukraińskim w wysokości 4,5 miliarda zł, wykupując bezwartościowe hrywny. Jeśli ktoś sądzi, że polska polityka zagraniczna oderwana jest od wszelkiej logiki, nie myli się. Mylą się jednak ci, którzy sądzą, że już osiągnęliśmy dno. Ostatnie dni przynoszą przykłady decyzji wręcz absurdalnie sprzecznych z fundamentalnymi interesami Polski. Chodzi o sankcje wobec Rosji, które faktycznie uderzają w Polskę. Ostatnie dni obfitują też w kolejne deklaracje przedstawicieli rządu na temat tego, co jeszcze należy zrobić dla Ukrainy. Zadajmy sobie zatem fundamentalne pytanie: W imię czego państwo realizuje politykę zagraniczną? Wbrew bajdurzeniom telewizji Kurskiego (no i Lecha w Tbilisi), Polsce nic nie grozi. Kanonem polskiego interesu narodowego i tym samym podstawowym celem polityki zagranicznej, nie jest zatem bezpieczeństwo militarne, lecz ekonomiczne. I każde posunięcie na niwie dyplomacji oceniane powinno być pod kątem, czy przyczynia się do rozwoju gospodarczego Polski, czy podnosi poziom życia Polaków. „Ukraińcy potrzebują broni. Czego mogą spodziewać się od Polski?” – takie pytanie w rozmowie z Euronews usłyszał szef polskiego rządu. Otrzymali od nas wiele broni. Byliśmy bardzo hojni, jeśli chodzi o to, jak wiele różnych rodzajów uzbrojenia dostarczamy Ukrainie, od czołgów po różnego rodzaju pociski przeciwlotnicze – odparł. Zaznaczył, że łącznie przekazaliśmy broń o wartości 1,7 mld dol. (8 mld zł). Takie wsparcie będziemy dalej kontynuować i wzmacniać. Dopytywany o dalszą pomoc powiedział: Prawie każdego dnia otrzymujemy od nich listę tego, czego potrzebują, i albo staramy się załatwić sprawę sami, ale też próbujemy koordynować wysiłki wielu innych państw. W tyle nie odstawał Duda: „czekam na telefon prezydenta Zełenskiego i wykonuję jego życzenia”, a minister zdrowia zapowiedział: Gotowi jesteśmy do przyjęcia 10 tysięcy rannych. Tego samego dnia z Kliniki Kardiologicznej w Aninie odezwał się b. minister zdrowia (ten sam, który podczas pandemii zapewnił Polakom „teleporady”), z dumą informując: „Cieszę się, że serce polskie bije w ukraińskiej piersi”. A wiedzieć trzeba, że polscy pacjenci czekają na serce dawcy 14 miesięcy, że pod koniec ubiegłego roku w kolejce czekało 360 pacjentów i że koszt transplantacji to 150 tys. zł. 18 maja Polska odniosła kolejny sukces militarny – przekazała za darmo siódmemu eksporterowi broni na świecie (i największemu eksporterowi broni do Rosji) kilkaset sprawnych, niedawno zmodernizowanych do standardów NATO czołgów i wozów opancerzonych. Polska jest z największym przegranym tej wojny, stała się państwem frontowym NATO, do głosu w Europie doszła siła militarna, którą Polska dysponuje w znikomym zakresie, sojusznik chce załatwić coś naszymi rękami, NIK ocenia, że „nie istnieją zdolności operacyjne polskiej armii”, i w takiej sytuacji, zamiast zbroić się na potęgę, zbroimy Ukrainę i przeznaczamy na uchodźców więcej miliardów niż na cały budżet obronny. Do dyspozycji Ukrainy oddali wszystkie zasoby gospodarcze, wojskowe, polityczne, dyplomatyczne. Interes Ukrainy uczynili priorytetem finansów publicznych i całej administracji państwowej.Hojnie opłacają na koszt podatnika obcy element koczujący w Polsce. Dla ratowania żydowskich oligarchów są gotowi do utworzenia UkroPolin, nie pomni tego, że Polska w takim związku byłaby dawcą organów. Ukraińcy, którzy zaczęli uważać się za naród wybrany, domagają się różnych świadczeń: moralnych, politycznych i materialnych. A nasi politycy, mimo że też z narodu wybranego, padają przed nimi plackiem. Krótko mówiąc – Polska w ruinie, ale sława Ukrainie. À propos Dudy i Morawieckiego – zachodzimy w głowę, jak można łączyć skrajny filosemityzm ze skrajną pro-ukraińskością. Bo to przecież nikt inny jak ich jedna ulubiona nacja – Ukraińcy, wymordowała podczas wojny 450 tysięcy przedstawicieli ich drugiej ulubionej nacji – Żydów. Ambasador Ukrainy w Warszawie jest za „całkowitym embargiem na rosyjskie źródła energii, na gaz, ropę i węgiel, tak jak zrobiła to Polska”. Kolejną rzeczą, której się domaga, to odcięcie połączeń komunikacyjnych Rosji. „Musimy zamknąć granicę rosyjską i białoruską” – nakazywał. Ukraińscy uchodźcy wojenni zablokowali przejście graniczne w Kukurykach, co uderzyło bezpośrednio w polskich kierowców zmuszonych do stania w kilkudziesięcio-kilometrowych kolejkach. Wcześniej Ukraina zablokowała wjazd do Polski 36 składów pociągów z Chin, powodując ogromne straty PKP Cargo. Z informacji, jakie ujawnił dziennik „Rzeczpospolita” wynika, że Ukraina domaga się od Polski 200 tysięcy zezwoleń na międzynarodowe przewozy ciężarowe (równocześnie blokując przepustowość przejść granicznych po stronie ukraińskiej dla polskich ciężarówek), a ambasador Ukrainy podkreślił, że jego kraj jest zdeterminowany, aby bronić interesów swoich przewoźników, bo brak zezwoleń „krępuje ukraińską wymianę handlową i ogranicza wzrost gospodarki kraju”. Sankcje przyczyniły się do ogromnych problemów polskich przedsiębiorstw operujących na wschodzie, w tym w Kazachstanie i innych krajach Azji Środkowej. Ograniczyły import z Rosji i Białorusi o 90 procent. Straty ponosi sektor transportu i logistyki, który jest naszą narodową specjalnością i odpowiada za 6 proc. PKB. Polska traci swój ogromny atut w postaci korzystnego położenia geograficznego i wszystkie profity z racji tranzytowego położenia, a tranzyt i handel przejmują firmy z krajów z poza Unii, które nie są objęte sankcjami, z Turcji, z Bałkanów iz samej Ukrainy. Zapadająca gospodarcza żelazna kurtyna wyłącza nas w niebezpieczny sposób z sieci drogowych i kolejowych połączeń łączących Europę z całą Azją. I tu pytanie: Czy polski interes gospodarczy wymaga zrywania kontaktów z Białorusią i Rosją, tj. państwami, poprzez które przebiegają główne kontynentalne korytarze handlowe do Chin? Czy sami, zamiast myśleć o sobie i naszych interesach z własnej woli musimy ograniczać sobie możliwości prowadzenia samodzielnej polityki? Pomoc niesiona uchodźcom może posłużyć za studium pewnego kuriozum – przywilejów, udogodnień i ułatwień, które polskie państwo zastosowało wobec Ukraińców, nie doświadczył nigdy żaden polski obywatel, ani tym bardziej przedsiębiorca. Nagle okazało się, że polskie państwo potrafi świadczyć błyskawiczną i wszechstronną pomoc, znaleźć w budżecie miliardy, uruchomić lawinę bezpłatnych świadczeń, zwolnień i punktów obsługi oraz uczynić interesy wybranej grupy ludzi priorytetem finansów publicznych i całej administracji państwowej. Chciałoby się, aby rząd takie zabiegi przekierował ku rodzimym przedsiębiorcom, aby polski w pierwszej kolejności przeznaczył pieniądze na rzecz Polaków, na edukację polskich dzieci, na obronę polskich granic. No i na sprowadzenie Polaków z Kazachstanu. Wszyscy mają własną narrację – z wyjątkiem Polski. My przyjęliśmy za swoją narrację ukraińską. Wszyscy kierują się w stosunkach międzynarodowych własnym interesem, definiują go i bronią – z wyjątkiem Polski. My obraliśmy za motto polityki zagranicznej „Jesteśmy sługami nar Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Re: Nie jest dobrze... 28.11.22, 10:53 Wszyscy mają własną narrację – z wyjątkiem Polski. My przyjęliśmy za swoją narrację ukraińską. Wszyscy kierują się w stosunkach międzynarodowych własnym interesem, definiują go i bronią – z wyjątkiem Polski. My obraliśmy za motto polityki zagranicznej „Jesteśmy sługami narodu ukraińskiego”.Ukraina, państwo upadłe, z 31-letnią zaledwie tradycją państwowości, które nawet nie jest podmiotem politycznym w tym konflikcie, zachowuje się wobec Polski jak polityczne mocarstwo – dyktuje wszystkie dyplomatyczne decyzje, wmawia Polakom, że nie tyle broni siebie, ile Polski, całej Europy i cywilizowanego świata. W dodatku Polski nie szanuje, a nawet nią gardzi. Także Morawiecki bajdurzy: „Na tamtych szańcach Ukraińcy walczą za nas”, a słowa „wojna na Ukrainie to nie nasza wojna” uznaje za zdradę stanu. Tymczasem nie jedno motto polityki zagranicznej podsuwa nam Orbán: W tym konflikcie Węgry stoją po stronie Węgier; Węgierskie władze muszą dbać o węgierskie interesy, bo nikt tego za nich nie zrobi; W naszym interesie jest uniknięcie roli pionka poświęconego w obcej grze; W tej wojnie nie mamy nic do zyskania, a stracić możemy wszystko. Wystarczy tylko wstawić w miejsce „Węgry” słowo „Polska”. Rząd kraju miodem i mlekiem płynącego prowadzi rabunkową gospodarkę finansową, przeznacza 20 procent budżetu na pomoc dla innego kraju, dzieli się z nim PKB.Jak nazwać taki rząd? Szabrowniczy, łupieżczy, jak owe hordy tatarsko-mongolskie napadające z Dzikich Pól? Anna Moskwa: „Polska jest gotowa zapewnić na Ukrainie ciągłość dostaw energetycznych. Derusyfikacja dostaw zarówno po stronie polskiej, jak i ukraińskiej jest naszym stałym wyzwaniem”. Grażyna Bandych (szef kancelarii Dudy): „Ukraina dostaje od Polski to, o co prosi”. Arkadiusz Mularczyk (europoseł PiS) „Nie ważne, ile zapłacimy za gaz, byleby nie był to rosyjski gaz”. Piotr Woźniak (b. minister gospodarki): „Póki nie przestaniemy kupować ropy z Rosji będziemy mieć ukraińską krew na rękach”. Jarosław Kaczyński: Nas stać, bo jesteśmy 3 razy bogatsi od Ukrainy i nie będziemy chodzić po prośbie”. Przypomnijmy, że niedawno ten sam idiota ekonomiczny wymusić chciał tzw. piątkę dla zwierząt, która – gdyby weszła w życie – kosztowałaby polską gospodarkę setki milionów złotych (i przejęcie hodowli zwierząt futerkowych przez Ukraińców). Czy te sprzeczne z polską racją stanu słowa nie są przestępstwem? Czy nie wyczerpują jako żywo znamion czynu karalnego? Artykuł 231 KK jednoznacznie mówi, że jeśli funkcjonariusz publiczny nie dopełni obowiązków i naraża przez to państwo na szkodę, wówczas w grę wchodzi czyn karalny ścigany z urzędu. Nie dość, że traktują nas jak zaplecze finansowe, to domagają się, i to skutecznie, pełnego zatrzymania polskiej gospodarki. Szef MSZ Ukrainy po rozmowie z Morawieckim: Omawialiśmy kwestię zablokowania handlu między Rosją, a innymi państwami, który przechodzi przez terytorium Polski. Doceniłem przywództwo w rezygnowaniu z rosyjskich nośników energii. Cieszymy się z przywództwa Polski w tej kwestii. Bardzo dużo zostało już zrobione przez stronę polską w sferze wzmocnienia zdolności obronnych Ukrainy, ale wojna trwa, konieczne są kolejne wysiłki, kolejne kroki. JESTEŚMY SŁUGAMI NARODU UKRAIŃSKIEGO – rzekło polskie MSZ ustami ryżego rzecznika (ciągle na polskim etacie!). Wiceminister Paweł Jabłoński: My jesteśmy gotowi do tego, żeby w tej sprawie działać w każdy możliwy sposób, który będzie przede wszystkim uzgodniony z Ukrainą. Jeżeli Kijów będzie chciał, my będziemy gotowi. Najważniejsze będą oczekiwania samej Ukrainy. Wcześniej ten sam osobnik zapewniał: Nikt dziś na Ukrainie nie ma wątpliwości, że Polska udzieli Ukrainie wszelkiej pomocy, jaka będzie niezbędna. I nie przyszło otrzeźwienie, że wychodzimy na świrów, że Polska wybiega przed szereg, że jest jedynym kraje, który faktycznie wprowadza sankcje, że sama Ukraina pozostaje pierwszym partnerem handlowym Rosji, a ukraińscy oligarchowie robią w Moskwie wielkie biznesy. Morawiecki zapowiedział: „Polska będzie kontynuowała wsparcie na rzecz uchodźców, przynajmniej o wartości 3,4 mld euro do końca tego roku. Te pieniądze trafią na wspieranie mieszkalnictwa, transportu i na inne sposoby wsparcia”. Zadeklarował też, że Polska będzie w dalszym ciągu oferować bezpłatne szkolnictwo, transport, dostęp do rynku pracy oraz dostarczać pomoc o wartości 100 mln euro w postaci artykułów higienicznych, leków, a także tymczasowych domów, które będą wznoszone w Ukrainie. Przyznał, że nasze systemy logistyczne pozwalają na podejmowanie dużo bardziej skutecznych transportów pomocy. „Dzięki temu możemy docierać do najdalej oddalonych lokalizacji na Ukrainie. Codziennie ciężarówki jadące z pomocą z Polski docierają do wszystkich miast i miasteczek w Ukrainie”. Ostatnie dni obfitowały w deklaracje przedstawicieli rządu na temat tego, co jeszcze zrobią dla Ukrainy. Właściwie nie ma dnia bez zapowiedzi olbrzymich wydatków: – 5 maja w Warszawie, z inicjatywy Polski, odbyła się międzynarodowa konferencja darczyńców na rzecz Ukrainy. Morawiecki wyraził pogląd, że „wszyscy powinniśmy być wdzięczni Ukraińcom za niezwykłe męstwo i odwagę. Wiemy, że bronią na barykadach nie tylko swojej wolności, ale też bezpieczeństwa i pokoju całej Europy”. Zwracając się do Zełenskiego rzekł: „W dalszym ciągu będziemy was wspierać w każdy możliwy sposób. Wspieramy Ukrainę w bardzo wielu wymiarach, między innymi na szczeblu politycznym, pomocy wojskowej, jak i pomocy humanitarnej”. Przyznał się, że Polska przekazała Ukrainie ponad 180 tysięcy ton pomocy humanitarnej. Ukraina potrzebuje 12 ton pomocy humanitarnej codziennie. Taką informację otrzymaliśmy od naszych przyjaciół z Ukrainy. W tej chwili tylko trzy tysiące ton takiej pomocy jest dostarczane; to mniej niż 25 procent potrzeb – biadolił. – 16 maja Michał Dworczyk (pierwotnie Mychajło Dworczuk) zapowiada (w Kijowie), że Polacy sfinansują dwa nowe programy pomocowe realizowane bezpośrednio na Ukrainie. Po spotkaniu z wicepremier Ukrainy ogłosił: Bardzo się cieszę, że mogliśmy omówić te założenia, które zgodnie z decyzją premiera Morawieckiego będą realizowane: programy dobroczynne dla kobiet-żołnierzy uwolnionych z niewoli rosyjskiej i program stałej pomocy dla sierot, dla tych dzieci, które straciły ojców zabitych przez Rosjan. Wg Ukrainki, „program skierowany do kobiet ma objąć pomoc materialną, w tym mieszkaniową, ponieważ wiele osób straciło domy. Szczegółowa forma pomocy będzie indywidualnie dostosowywana do każdego przypadku. Każda z nich przeżywa inną osobistą tragedię i ból. Komuś może być potrzebna pomoc psychologiczna, komuś innemu zwyczajnie potrzebna jest pomoc materialna, jak kobietom z Mariupola czy innych terytoriów tymczasowo okupowanych, które nie mają gdzie mieszkać”. – 5 maja inkryminowany Dworczyk zapowiedział:„Gdy otrzymamy środki z KPO powinniśmy pewną częścią wspomóc Ukrainę”. A wiedzieć trzeba, że w ramach KPO z unijnego budżetu na lata 2021-2027, który ma wspomóc gospodarkę po pandemii, Polska ma do dyspozycji 76 miliardów euro. – 18 maja Anna Moskwa ogłosiła w Kijowie: Z polskich rezerw, w ramach pomocy przekażemy dla armii ukraińskiej 25 tysięcy ton benzyny (o wartości 200 mln zł). Kilka tygodni wcześniej Polska przekazała 50 tysięcy ton oleju napędowego (760 cystern, 12 składów pociągów). Moskwa zaznaczyła, że prowadzone są prace mające na celu zwiększenie przepustowości polsko-ukraińskiej granicy, jeśli chodzi o przesyłanie paliw i dodała: „Tak dobrej współpracy pomiędzy polskimi i ukraińskimi spółkami paliwowymi jeszcze nie było”. Nie dodała natomiast, że znaczną część tych dostaw rozkradziono. I jeszcze jedno – kluczowe decyzje gospodarcze rząd ogłasza nie w Warszawie, ale w Kijowie! – Ruszyła wypłata 500+ dla obywateli z Ukrainy – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Prawie 700 tysięcy ukraińskich dzieci wnioskowało o 500+. Do 12 maja zostało wypłacone 266 mln zł, a 13 maja – kolejne 110,3 mln zł. Kwoty są wypłacane z wyrównaniem, czyli za więcej niż jeden miesiąc – tłumaczy rzecznik ZUS. I Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Re: Nie jest dobrze... 28.11.22, 10:55 Kwoty są wypłacane z wyrównaniem, czyli za więcej niż jeden miesiąc – tłumaczy rzecznik ZUS. I dodaje, że wypłata w ramach kolejnego naboru będzie realizowana od czerwca 2022 r. do maja 2023 r. Rozpoczęła się wielka rozgrywka o podziałów łupów z funduszu odbudowy Ukrainy. Z wielu stron słychać rojenia na temat intratnego udziału Polski, który miałby dla naszej gospodarki ożywczy, wręcz zbawienny wpływ. Tymczasem „Business Insider Polska” podaje, jaką ofertę dotyczącą zaangażowanie się Polski przygotowuje resort wicepremiera Jacka Sasina. „Chcemy stworzyć spójną koncepcję pomocy Ukrainie w odbudowie po wojnie. To będzie plan, który powinien zostać przyjęty przez rząd, a później zawieziony do Kijowa, aby tam skonsultować nasze możliwości z potrzebami Ukrainy” – powiedziała osoba zaangażowana w przygotowanie strategii. „Włączenie w ten plan spółek Skarbu Państwa jest także zobowiązaniem politycznym ze strony polskiego rządu, że nasza pomoc zostanie zrealizowana, że nikt nie porzuci jakiegoś projektu czy nie zejdzie z placu budowy albo z jakiegoś innego powodu się nie wycofa”. Tymczasem Ukraińcy oczekują, że Polska wyłoży na to swoje pieniądze. I wszystko wskazuje, że nie odwzajemnią się preferencjami dla polskiego biznesu, a zostawią Polskę ze zbankrutowaną gospodarką, z olbrzymimi długami, z milionami przesiedleńców, z ukraińską mafią i przemytnikami broni. Ponadto, jeśli polscy politycy mówią jasno, że Ukraina walczy za nas, broni przed Rosją, to bardzo łatwo wyobrazić sobie sytuację, że po wojnie do Warszawy przyjeżdża Zełenski i mówi: Obroniliśmy was, to teraz dawajcie forsę! Polska to kraj na progu bankructwa, z 2 bilionami długów, z 2 milionami młodych wygnanych za chlebem, ze zrujnowanymi finansami, galopującymi cenami i opieką zdrowotną w rozpaczliwym stanie. To równocześnie państwo przypisujące sobie rolę herolda pomocy dla obcego państwa, wprowadzające do systemu edukacji i zdrowia 3 miliony obywateli tego państwa, którzy odbierają nam mieszkania, pracę, szkolne ławki, łóżka szpitalne. Politykom państwa, które na tej wojnie traci najwięcej, nie szczędzi komplementów państwo, które na tej wojnie zyskuje najwięcej. Mark Brzeziński, w wygłoszonym na Uniwersytecie Warszawskim wykładzie powiedział: „Polska jest uważana za humanitarne supermocarstwo, jestem dumny, że jestem ambasadorem USA w mocarstwie humanitarnym”. W tym samym czasie amerykański Senat zatwierdził pomoc dla Ukrainy w wysokości 40 miliardów dolarów, dla Polski nie wydzielił nawet centa. Na szczęście jest UE i nie będzie „wspomożenia Ukrainy pewną częścią środków z KPO”. Na szczęście są Niemcy, które ratują nas przed jeszcze większą katastrofą, bo nie dają sobie zniszczyć, połączonej tysiącami więzów z gospodarką Polski, własnej gospodarki. Na szczęście jest NATO, które powstrzymuje szaleńców. Dziwna to wojna. A może inny jest jej cel, i nie jest nim tylko Ukraina? W doskonale przygotowanej i skoordynowanej akcji Polska jest ograbiana z resztek zasobów i zasiedlana milionami przesiedleńców. Czy to nie z nią toczy się niewypowiedziana wojna? Czy nie chodzi o Majdan w Polsce, w którym pochodzącym z polskich Kresów i warszawskich Nalewek dywersantom Sorosa sekunduje Bruksela, „zielone ludziki” z TVN i YouTube? Czy to nie ta ferajna stanowi większe zagrożenie dla Polski niż Putin i Łukaszenko razem wzięci? Czy nie chodzi o kaskadę wydarzeń: zdruzgotany gospodarczo kraj z rozgrodzonymi granicami, przez które przelewają się nieprzerwanie hordy obcych; chaos i zamieszki (ale nie Ukraińców z Polakami, lecz między Polakami). Kto stoi za tym, że Polska „w ciemno” popiera Ukrainę i bierze ją na kroplówkę finansową? Czy to nie państwo polskie ponosi największe straty wojenne? Czy to nie Polska ginie? Czy to nie ono jest w trakcie ostatniego etapu wrogiego przejęcia, metodą grabieży jego finansów i potęgowania chaosu? Porażka Ukrainy w toczącej się wojnie to sprawa oczywista. Co robić, aby nie ucierpiało bezpieczeństwo Polski. Czy mają sens dostawy polskiej broni, która i tak nie zmieni wyniku wojny, a obciąża budżet państwa i sprowadza zagrożenie wojenne? Czy zamiast dolewania benzyny do ognia (tj. paliw dla armii ukraińskiej) nie lepiej stać się orędownikiem pokoju? Nie bójmy się myśleć o naszych interesach. Powiedzmy wreszcie – To nie nasza wojna. Co robić, gdy Polacy, największe ofiary wojny z wielkim entuzjazmem, własnymi rękami likwidują sobie państwo, gdy polska klasa polityczna jest wyjątkowo jednomyślna w proukraińskim amoku, a drobne animozje wynikają jedynie z licytowania się, kto jest bardziej proukraiński, i kto da Ukraińcom więcej? Pozbycie się zdrajców i obcych agentów nie wchodzi w rachubę. Nie ma też koniunktury na odbudowanie elity zdolnej do prowadzenia suwerennej polityki zagranicznej. Pozostaje jedynie sporządzanie list hańby z nazwiskami tych, którzy przyczyniają się do ruiny Polski. No i czas najwyższy przywrócić słowo „ZDRADA”, a Morawieckiemu (i Dudzie) powiedzieć: иди нахуй Krzysztof Baliński 25. maj 2022 Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Re: Nie jest dobrze... 28.11.22, 11:04 kresywekrwi.blogspot.com/2022/05/postepy-banderyzacji-w-polsce.html Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Re: Nie jest dobrze... 28.11.22, 11:05 www.youtube.com/watch?v=PcaxPrRcdDs&t=3s Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Energetyczna dekomunizacja Ukrainy... 08.12.22, 18:50 23 listopada po południu z lądu, ze strategicznych bombowców znad Morza Kaspijskiego i okrętów odpalono rakiety. Ich celem była infrastruktura energetyczna Ukrainy. Czas dotarcia do celu zależał od odległości. O 13.10 uderzyły w Zaporoże, Dniepropietrowsk i Krzywy Róg, chwilę później w Nikołajew i Odessę, o pół do drugiej w Kijów, Berdyczów, Żytomierz. Najpóźniej, o 13.55 doleciały do Lwowa. Po takim ataku 10 milionów mieszkańców (z przebywających jeszcze na Ukrainie 27 milionów) przebywało przez wiele godzin w ciemnościach, bez światła i ciepła, wody, łączności i internetu. Kijów, potężna 3-milionowa metropolia, w 70 procentach utraciła prąd, ciepło, przestała kursować kolej podmiejska, metro, tramwaje. Wielkie miasto bez oświetlenia ulic, świateł mieszkań i reklam stało się ponure i niebezpieczne. Paraliż miasta był całkowity, nie działały bankomaty, ludzie wykupywali wodę do picia, ale niektórzy nie chcąc stać w długich kolejkach, brali prosto z Dniepru. Szpitale i instytucje pracowały na agregatach prądotwórczych. Pierwszy atak na ukraińską energetykę miał miejsce 10 października, jako odwet za atak na Most Krymski. Wtedy zaczęły się potężne cotygodniowe uderzenia z powietrza, kruszące krok po kroku system ukraińskiej energetyki. To nie dywanowe naloty (jak choćby te w Serbii czy Libii), a precyzyjne chirurgiczne cięcia, niszczące kluczowe elementy. Pomimo tak brutalnych ataków, ukraiński system jest niezwykle odporny, za każdym razem podnosi się z upadku. Jest tak potężny, że nawet setki uderzeń rakietowych nie powalają go na kolana. To spuścizna Związku Radzieckiego, gdzie zbudowano w latach 80-tych nowoczesny przemysł i zasilającą go infrastrukturę energetyczną. Powstał tam przecież przemysł lotniczy, wytwarzający do dzisiaj największe samoloty świata An-225, przemysł rakietowy, a szczególnie stoczniowy, który w czasach ZSRR w 73% skoncentrowany był na Ukrainie. Nie mówiąc już o hutnictwie czy wielkiej chemii. Aby to wszystko zasilać, stworzono potężny system energetyczny, wybudowany dla jednego z najbardziej zindustrializowanych regionów świata. Niepodległa już Ukraina nie potrzebowała aż tyle energii, produkcja przemysłowa ciągle kurczyła się, podobnie jak liczba ludności. Od 1990 do 2019 r. zapotrzebowanie na energię spadło prawie o 50%, przemysł szybko się kurczył. Dlatego tego ogromnego zapasu mocy starczało z naddatkiem na 30 lat funkcjonowania państwa ukraińskiego. A od lutego 2022 – potrzeby energetyczne obniżyły się jeszcze o połowę z powodu upadku gospodarki (30% obniżył się PKB od początku roku). I już przed wojną moce energetyczne Ukrainy były słabo wykorzystywane – zaledwie 54% w 2021 r. I choć Ukraina w czasie wojny utraciła co najmniej 1/3 potencjału energetycznego, jednak równie wielkie ubytki zanotowano w czasie wojny w ludziach – prawie 10 milionów mieszkańców (głównie kobiet i dzieci) wyjechało. Zapas mocy wciąż jest więc tak potężny, że umożliwia uzupełnianie strat nawet przy tak rozległych zniszczeniach. Ale z każdym bombardowaniem mocy generacyjnych czy sieci energetycznych, ten zapas odporności staje się coraz cieńszy. Na początku na przywrócenie systemu potrzebne było tylko kilka / kilkanaście godzin, ale teraz jest dużo gorzej. Cztery dni po ostatnim ataku wciąż co czwarty mieszkaniec nie ma dostępu do prądu. Jeśli te ataki będą wciąż powtarzane, Ukraina na stałe pogrąży się w ciemnościach. Niszczonych transformatorów nie da rady już zastąpić z magazynów, a nowe z pomocy Zachodu nie przyjdą szybko. Zamówienie i kupienie ich, nawet jak zachód pożyczy na to pieniądze, potrwa kilka miesięcy. Takie produkty nie stoją na półce. Zwłaszcza że Rosja eskaluje siłę uderzeń. Poprzedni masowy atak, 15 listopada, gdy wystrzelono ponad 90 rakiet, uderzając w 15 obiektów energetycznych, był już nakierowany na wyłączenie energetyki atomowej. W pełni ten cel zrealizowano właśnie 23 listopada, gdy po zniszczeniach stacji 750 kV trzeba było odłączyć wszystkie trzy elektrownie jądrowe. Jednym z deklarowanych celów rosyjskiej Specjalnej Operacji Wojskowej na Ukrainie jest denazyfikacja. Natomiast w energetyce widzimy dekomunizację. Komunizm, jak wiemy, to władza rad plus elektryfikacja. Z ukraińskiej energetyki może nie zostać kamień na kamieniu. Andrzej Szczęśniak myslpolska.info/ Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Zabrane Polakom, dane banderowcom 20.12.22, 13:22 dziennik-polityczny.com/2022/12/19/kilkadziesiat-miliardow-tyle-polacy-wydali-juz-na-pomoc-dla-ukraincow/ Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Banderowcy latynizujo sie 29.12.22, 15:19 spiritolibero.neon24.info/post/170358,kanibale-z-upa Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Ukraiński ład społeczny w Polsce 06.01.23, 12:31 Okazuje się, że obyczajowość ukraińska wkrada się do polskiej kultury w sposób bardziej spektakularny, a nawet bezczelny, niż zakładałam to w swoich poprzednich artykułach, których prognozy część Czytelników uznawała za mało prawdopodobne. Wspominałam również, że brak prób integracji wraz z poszanowaniem naszej polskiej kultury będzie skutkował wdrażaniem kultury ukraińskiej, szczególnie w aspekcie komunikacji międzyludzkiej. Dodatkowo spotykać się będziemy na każdym kroku nie z pozytywną kulturą ukraińską (muzyka, śpiew, stroje czy sztuka narodowa), lecz z obyczajowością, która jest nie tylko zjawiskiem z punktu widzenia Polaków złym i dla nas nienaturalnym, mimo należenia do tzw. dawnych demoludów, lecz będzie wręcz elementem łamania prawa polskiego. Oprócz priorytetowego traktowania Ukraińców w służbie medycznej w naszym kraju, na którą wszak płacimy daniny w postaci ubezpieczeń społecznych, zaczyna służbę zdrowia drążyć szereg nowych problemów. Mniemam, że może do dziać się dwutorowo, tj. za sprawą zatrudniania w starzejącej się grupie zawodowej lekarzy z Ukrainy (z niedbałością często o wymóg znajomości języka polskiego w stopniu B1-B2 oraz słownictwa specjalistycznego) oraz tego, że rząd polski pod pretekstem pomocy Ukraińcom ignoruje potrzeby samych Polaków, skazując ich nierzadko na śmierć w męczarniach. Powrót do lat 1990. Zdradzają się jednakże, jak się okazuje, bardziej prozaiczne wydawałoby się problemy z nowymi pracownikami zza naszej wschodniej granicy, którzy zostali zatrudnieni do administrowania oraz konserwacji budynków mieszkalnych w naszym kraju. Przyzwyczajeni do endemicznej w ich kraju korupcji, wprowadzają ów zwyczaj do życia naszych obywateli w sposób wręcz otwarty. Coraz częściej słyszę zarówno od znajomych, jak i z mediów, że dla przykładu pracownik mający za zadanie wymienić bezpłatnie (tj. w ramach płaconych opłat typu czynsz) wodomierz, żąda zapłaty kilkuset złotych pod groźbą niewymienienia urządzenia. Niezwykle trudno zgłosić podobny przypadek wraz z dowodami na to, że taka sytuacja zaistniała, gdyż odbywa się to podczas rozmowy między lokatorem a pracownikiem, zatrudnionym przez np. wspólnotę mieszkaniową. Przypadki zachowań korupcyjnych są i będą nie tylko coraz częstsze, ale wręcz mogą zostać wprowadzone w różnych dziedzinach życia społeczno-gospodarczego obywateli naszego kraju. Ukraińcy bowiem chętnie zatrudniani są w miejscach, które są wręcz narażone na udane „transakcje kopertowe”, jak choćby służba zdrowia. Atmosfera w naszych szpitalach już jest trudna, lecz można odnieść nieodparte wrażenie, że zostaniemy wprowadzeni na nowo w atmosferę lat 90. XX wieku, kiedy tego typu przypadki były na porządku dziennym. Ukraińska korupcja endemiczna Polacy wprawdzie pamiętają takie zachowania, a ich szczątki pozostały w formie upominków dla lekarzy np. w formie alkoholu, czy innych drobnych upominków. Jednakże jest to nieporównywalne z żądaniem przez pracownika służby zdrowia wpłacenia dużej kwoty przez pacjenta, który np. potrzebuje skomplikowanego zabiegu, ratującego jego życie, na którego realizację czekał zapewne bardzo długo, a musi uiścić dodatkową kwotę w kopercie, gdyż w przeciwnym razie po prostu umrze. Podkreślam akurat ten aspekt życia społecznego, ze względu na wspomniane szerokie zatrudnianie imigrantów w służbie zdrowia. Korupcja stanie się zatem również w naszym kraju czymś na porządku dziennym. Wprawdzie istnieje ona w każdym kraju, ale w wysokim stopniu pozbyliśmy się tego typu zachowań ok. 20 lat temu, a one zdają się wracać wraz z imigrantami z Ukrainy, charakteryzującej się sytuacjami korupcyjnymi nawet w sferze np. transportu publicznego! Czy chcemy doprowadzić do sytuacji, w której przybysze wprowadzą własne zasady życia społeczno-gospodarczego w sensie bardzo negatywnym? Wystraszeni i zrujnowani finansowo przez politykę rządu w czasie pandemii, jak i po niej, obywatele próbują jeszcze cokolwiek ze swojego portfela wyciągnąć, zatem płacą owe łapówki. Od korupcji do grup przestępczych Panuje bowiem wśród Polaków przekonanie, uzasadnione z jednej strony propagandą telewizyjną jak i cenzurą w mediach, iż jakakolwiek skarga na obywatela Ukrainy nie przyniesie żadnych rezultatów, a nawet może przyczynić się do kłopotów samego zgłaszającego skargę. Stajemy się obywatelami drugiej kategorii (to już jest jasne i oczywiste), ale dochodzi do tego również to, przed czym ostrzegałam w dotychczasowych moich artykułach. Przenoszone są formy zachowań wynikające z ukraińskiego modelu (nie)ładu politycznego, a także mentalności, które w dalszym czasie będą niosły ze sobą negatywne oddziaływanie na nasze życie codzienne. Całkowicie zresztą obce nam, Polakom. Jestem pełna obaw, co do tego, jakie ukraińskie nawyki zostaną jeszcze wprowadzone w naszym kraju. Ujmując krótko: cofniemy się do głębokich lat 90. XX wieku nie tylko w aspekcie korupcyjnym, ale być może będziemy nękani znów zorganizowanymi grupami przestępczymi, gdyż umieszczani w depresyjnych częściach dużych miast imigranci, zaczynają integrować się z tamtejszym półświatkiem. Czytelnicy niektórzy mogą stwierdzić, że przesadzam, ale jak widać wyżej, moje prognozy nierzadko sprawdzają się, choć trudnym jest ich dokonywanie w naukach społecznych. Ukrainizacja dnia powszedniego Jedyne, co pozostaje, to organizowanie się np. mieszkańców danego budynku mieszkalnego i składanie grupowych zażaleń czy skarg do administracji na pracowników, którzy nie tylko żądają łapówek, ale niewymienieniem urządzenia narażają mieszkańca na płacenie rachunków za media w formie ryczałtu, co jest znacznie mniej dlań korzystne. Niestety, płacenie łapówek uczy owych ludzi (którzy wszak popełniają przestępstwo), że ich działania są skuteczne, zatem można ich żądać w przyszłości. Nie każdemu wystarcza odwagi na to, aby postawić się takim zachowaniom i narazić się na brak wymiany sprzętu, skutkującego tym, o czym wspomniano wyżej. Musimy sobie jasno powiedzieć jako społeczeństwo: przyzwalamy na coraz więcej samowoli i tzw. „szarogęszenia” się imigrantów. Sami zatem będziemy ponosić konsekwencje własnej bezczynności w tym aspekcie i czekają nas przeszkody oraz kłopoty, których w ogóle mogłoby nie być. Walka z już rozwiniętymi tego typu modelami postępowania będzie wysoce trudna, a przyglądając się całej sytuacji, odnoszę wrażenie, że Polacy znajdują się już w takim marazmie politycznym, który nasilony jest dodatkowo przez ogromny kryzys gospodarczy, że nie zdecydują się na jakikolwiek sprzeciw i nasz kraj stanie się pod względem kultury społecznej oraz politycznej bliższy Ukrainie oraz temu, z czego śmialiśmy się sami podczas rozważań na temat tego, jak wygląda życie w niektórych podmiotach np. Federacji Rosyjskiej. Sylwia Gorlicka myslpolska.info Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Godność i wojna 21.01.23, 17:39 myslpolska.info/2023/01/19/bielen-godnosc-i-wojna/ (żydobanderowski reżym w Polsce blokuje tą stronę) Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg chachły latynizujo sie a polactwo głupieje... 21.01.23, 17:46 kosa24.nowyekran24.com/post/170565,jezus-jest-ukraincem-czyli-jak-rozbroic-wojsko-polskie Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Re: chachły latynizujo sie a polactwo głupieje... 27.01.23, 10:38 świetna dr Lucyna Kulińska w akcji.. banbye.com/en/watch/v_GvivNo5_x1BS Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg żydy udające ukrów bawio sie 29.01.23, 13:16 marucha.wordpress.com/2023/01/28/tymoszenko-pod-palmami/ a wy Lachy zdzecinniałe płaćcie za moje wywczasy... ha, ha, ha Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Skąd u ukrów bestwialstwo? 17.02.23, 11:31 ewinia-nowyekran-pl.neon24.org/post/170926,kim-sa-ukraincy-i-skad-u-nich-zwyrodnialstwo Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Patrioci położyli kres występom banderówki 08.03.23, 20:26 Oksana Zabużko wygwizdana w Poznaniu We wtorek w Poznaniu miało odbyć się spotkanie z ukraińską pisarką Oksaną Zabużko. Impreza została przerwana na skutek interwencji Młodzieży Wszechpolskiej. Działacze MW rozwinęli baner z hasłem: „Historii nie znacie, nazistów wspieracie!”. Z relacji mediów wynika, że jeszcze przed rozpoczęciem spotkania do sali, w której była pisarka i zainteresowani, wtargnęła grupa osób. Mieli skandować „Wołyń, Wołyń! Pamiętamy!”, „Kiedy przeprosisz?”, „Polska to my, a nie Bandera i jego psy!”. Trzymali też polskie flagi i transparent z napisem: „Historii nie znacie, nazistów wspieracie”. Gazeta Wyborcza a za nią inne media określiły powyższe hasła jako „antyukraińskie”. „Nie dopuścimy, aby w naszym kraju osoby wychwalające zbrodniarzy z UPA robiły z siebie celebrytów” – podkreślił prezes MW Poznań Dawid Trzeciak. Wcześniej działacze Młodzieży Wszechpolskiej skutecznie zakłócili krakowską fetę na cześć banderowskiej pisarki. Była to reakcja na przyznanie jej literackiej nagrody im. Stanisława Vincenza. Zabużko znana jest z relatywizowania ludobójstwa na Wołyniu. Gloryfikowała także postać Romana Szuchewycza, dowódcy UPA odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków na Kresach Wschodnich. Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Polska się banderyzuje(barbaryzuje) 10.03.23, 20:49 chart.neon24.org/post/171215,ukrainizacja-czy-hybrydyzacja-o-wojnie-kulturowej Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg My albo oni... 16.03.23, 15:17 www.youtube.com/watch?v=SXwbM8gEx9M www.youtube.com/watch?v=MW91WGugyP8 www.youtube.com/watch?v=4qamPy9Ydqc Odpowiedz Link
ignorant11 Re: My albo oni... 17.03.23, 19:55 scand napisał: > Polska albo Rosja? Dokładnie tak! Rosjanie wymordowali wieloktrotnie wiecej Plaków niż Ukraińcy, zreszta z Ukraińcami to były wojny domowe a z kacapia jest wojna o byc albo nie byc. Samo istnienie Wolnej POlski jest zagrozeniem dla koncłagru jakim jest i była kacapia. Nawet idea RP jest smiertelnym zagrozeniem dla kacapskiej barbarii. Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Sława Ukrainu! 17.05.23, 12:00 i.ibb.co/wccs6gb/IMG-20230515-161319-832.jpg Odpowiedz Link
rabbi.rozencwajg Kawa na ławę 19.05.23, 12:30 www.youtube.com/watch?v=hO1kQO70-_4 ndp.neon24.org/post/172041,hanna-kramer-niewygodna-prawda-dla-pis-o-przyjazni-z-amerykanskim-golabkiem-pokoju marucha.wordpress.com/2023/05/18/sanepid-zatrudni-ukraincow-i-bedzie-uczyl-ukrainskiego/ Odpowiedz Link