Dodaj do ulubionych

Zagladalam tu

08.09.10, 22:28
zywej duszy nie ma, zajrze znow przed polnoca.
Wy tez sie tu wpisujcie, kiedy bedziecie zagladac i nikogo nie bedzie.
Obserwuj wątek
    • marguyu Re: Zagladalam tu 08.09.10, 23:28
      Ja juz trzeci raz zagladam i ani cienia.
      Obejrzalam wiec nowe zdjecia w sasiednim watku i poszlam do garow.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 08.09.10, 23:35
      Ja też smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 08.09.10, 23:48
        A ja wlasnie mialam zajrzec, a tu ...jak nie pierdyknie i ciemnosc nastala wszedzie, na szczescie Dell przeszedl natychmiast na zasilanie bateria i przy poswiacie monitora jakos trafilam do licznika i po wcisnieciu guziola fiat lux na nowo.
        Ale zmeczona jestem i sie klade.
        Zrobilam dzis generalny remanent kuchennych gratow, wyrzucilam ogromny wor badziewia - Kicur sie rozplacze sad...
        Jakos dotachalam toto do windy najgorzej bylo wor podniesc i wrzucic do kontenera w smieciarni, ale jakos mi sie udalo nie wpadajac samej, tylko plecy mnie bola.
        No to dobranoc.

        • marguyu Re: Zagladalam tu 09.09.10, 11:56
          Robie poranny obchod smile
          • fettinia Re: Zagladalam tu 09.09.10, 22:50
            ja mam jeszcze wakacje do wtorku,wiec mnie nie mabig_grin
    • metodiw Re: Zagladalam tu 09.09.10, 22:59
      https://emoty.blox.pl/resource/icon_cry.gifA mnie kot zalał telefon herbatą i nie działa... https://emoty.blox.pl/resource/icon_cry.gif
      • janou Re: Zagladalam tu 09.09.10, 23:13
        bo chcialas do nas zadzwonic?big_grinbig_grinbig_grin
        • metodiw Re: Zagladalam tu 09.09.10, 23:41
          big_grin
          • bi_scotti Re: Zagladalam tu 10.09.10, 00:12
            Cale szczescie, ze nie wylal herbaty na keyboard - to by dopiero bylo! Telefon to juz i tak troche zabytek wink
            Ide zbierac winogrona, bo obrodzily. Przy okazji - co mozna zrobic z nadmiarem winogron procz obzarstwa i nastawienia na wino? Aha, znajomi juz byli i co mogli to wzieli a kisci wciaz duzo ... Ptaki troche wyjadly ale one, skubane, wolaly jakos czeresnie. Wybredne potwory. Czy z winogron mozna zrobic jakis dzem? Ciasto????
            • marguyu Re: Zagladalam tu 10.09.10, 08:53
              Wyglada na to, ze mozna zrobic konfitury. Oto co mi sie wyguglalo:
              www.google.fr/search?sourceid=navclient&aq=0&oq=confiture+de+rai&hl=fr&ie=UTF-8&rlz=1T4ACPW_frFR341CZ343&q=confiture+de+raisin

              Ingrédients Confiture De Raisin :
              Préparation : 30 min
              2 kilogrammes de raisin blanc mûr et sucré -muscat,
              ,
              1 kg de sucre cristallisé,
              25 cl de jus de pomme,
              le jus d'un petit citron
              Lavez les raisins.

              Dans une bassine à confiture, mélangez le sucre et 10 cl d'eau froide.

              Versez les raisins et le Jus De Citron, le sucre et le jus de pomme.

              Retirez les pépins

              Faites bouillir le mélange, puis sur feu vif pendant 10 minutes en remuant.



              Préparez des pots et versez la confiture.

              Powyzej pierwszy z brzegu przepis. Mam go przetlumaczyc?
            • metodiw Re: Zagladalam tu 10.09.10, 09:08
              Oprócz zrobienia jeszcze więcej wina nic innego nie przychodzi mi do głowy smile

              A telefon chyba podsechł i działa smile
              • bi_scotti Re: Zagladalam tu 10.09.10, 14:26
                Dzieki za przepis (ja rozumiem jezyk Bardotki wink ) - moj slubny na haslo "konfitura z winogron" zareagowal negatywnie i zadeklarowal, ze On wszystko zje co trzeba i ile trzeba ale konfitura z winogron Mu "nie lezy" wiec pasiemy sie ile wlezie smile Moze ktos odkryje jakies super wlasciwosci winogron - np. poprawianie pamieci albo chociz wygladzanie skory wink
                Jeszcze cwanie zaprosilam dzis na popoludnie dzieci sasiadow wierc mam nadzieje, ze kisci ubedzie. Tak to jest jak wlasne dzieci wyfruna z gniazda a krzaki i drzewa owoco-nosne pozostaja i rodza jakby wciaz dom byl pelen ... Jeszcze pamietam jak tesciowie wycinali swoje sliwy, bo nie bylo komu jesc owocow ani powidel, a teraz i na nas tak przyszlo.
                Circle of life, eh ...
                • marguyu Re: Zagladalam tu 11.09.10, 23:54
                  Czy winogrona sa zdrowe? Sa i to bardzo. Oto fragment z francuskiej wikipedii:
                  Riche en vitamines A, B et C, le raisin contient de nombreux oligo-éléments dans un équilibre parfaitement assimilable par l'organisme. Chaque grain de raisin est recouvert de pruine riche en levures. Énergétique, reminéralisant, détoxiquant, rafraîchissant, laxatif, le raisin a aussi un effet sur la mémoire, le renouvellement des cellules ou encore la protection des vaisseaux sanguins. La consommation de raisin est particulièrement indiquée dans les cas d'infections à répétition, de problèmes hépatiques, nerveux ou digestifs, d'hypertension, de constipation ou d'insomnies.[réf. nécessaire] La peau du raisin peut être indigeste, surtout s'il n'est pas bien lavé

                  A to link do Wiki, bo tabelek z zawartoscia witamin i oligoelementow, jak na dobra sybarytke przystalo, nie chce mi sie przepisywac : fr.wikipedia.org/wiki/Raisin
                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 12.09.10, 09:57
                    Zbudzilam sie, nakarmilam Pitke (po wieeeelu latach odkryla ...mleko, takie specjalne dla kociatek i ew.doroslych kotow, jest zachwycona smile
                    Zrobilam sibie sniadanko i nastawilam kuraka na obiad no i zagladam.
                    Skoro Margu powiedziala "A" to ja powiem "B", czyli to samo, tylko dla dziolszek nie znajacych jezyka "Prawiczki z Orléanu".
                    Zatem:
                    Winogrona (...) bogate w witaminy A,B i C, winogrona zaieraja licvzzne oligoelementy w rownowadze i doskonale przyswajalne przez organizm.
                    Kazda jagoda winogron jest pokryta substancja bogata w drozdze.
                    Energetyzujace, remoineralizujace, odtruwajace, odswiezajace, dzialajace rozwalniajaco winogrona maja rowniez wplyw na pamiec, odnawianie komorkowe i ochrone scianek naczyn krwionosnych . Spozywanie winogron jest szczegolnie wskazane w przypadku powtarzajacych sie infekcji, problemow watrobowych, nerwowych lub trawiennych, nadcisnienia, zaparc, zaburzen snu. Skorka moze byc niestrawna, zwlaszcza, jesli nie jest dobrze umyta.
                    I to z nadzieja, ze ktos przetlumacze czasem cus z inglijskiego, ktorym co prawda wladam, ale zbyt ...leniwa jestem, by tlumaczyc, jesli nie musze.
                    Milego dnia zycze i prosze o czeste odwiedziny smile
                    • metodiw Re: Zagladalam tu 12.09.10, 10:38
                      To dobrze się składa, bo winogrona są moimi ulubionymi owocami smile
                      • janou Re: Zagladalam tu 18.09.10, 13:09
                        i nie ma zywej duszysad
                        • metodiw Re: Zagladalam tu 18.09.10, 13:18
                          Wczoraj koło północy skończyłam pracę, a dziś pojechałam na cmentarz robić porządki i myć grobowce, póki jest pogoda...
                          Jeszcze możliwe, że się załapię na opiekę nad Niuśką sad
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 18.09.10, 13:43
                          Bedzie zywa dusza okolo 17.00, teraz wsune obiadek (cassoulet z puszki) i jade na wyprzedaz a pozniej polazic po miescie .
                          Mega - lazege przewiduje na jutro, bo jest "ulica antykwariuszy w ramach "week-endu dziedzictwa narodowego", jak co roku.
                          W zeszlym roku "zaliczalismy" po raz conajmniej etnasty zamek, w tym planuje Muzeum Rzezby i moze cos jeszcze bardziej na peryferiach, jesli wczesniej butow nie zedre do imentu.
                          A dla wprowadzenia w nastroj dzis wieczorem na TF5 o 22.05 "La nuit du patrimoine" - wirtualne zwiedzanie najpiekniejszych zabytkowych obiektow we Francji.
                          Polecam absolutnie wszystkim majacym dostep dp francuskiej tiwizji.
                          • metodiw Re: Zagladalam tu 18.09.10, 14:55
                            Zobaczcie, jaki mój Niuniek już duży:

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/yh1f0ISqgRAVaBtKCB.jpg
                            • jolix Re: Zagladalam tu 18.09.10, 15:02
                              Śliczna! W tym "rozmiarze" dziecko już nie budzi we mnie strachu, więc mogę się rozpływać smile
                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 18.09.10, 17:47
                                Ho - ho! Coz za dorodna dziewoja smile.
                                I majetna! Fuuuutro nawet ma (jak przyjechalam do Kicura Ymperatryca wziela na spytki swoja siostre, u ktorej spedzalismy pare pierwszych dni i przepytala ja m.in na okolicznosc "widomych oznak mojej majetnosci, glownie czy mam futro.
                                Byl 29 stycznia, wiec mialam, plastgikowe norki prosto z Mody Polskiej big_grin
                                • janou Re: Zagladalam tu 18.09.10, 20:41
                                  Twoja wnuczka Metodiw jest przepieknawink
                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 18.09.10, 21:31
                                    Janou, a swoich wnuczatek bys nam nie pokazala? Mignela raz tylko jakas sliczna krolewna" a gdzie dzentelmeni?
                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 18.09.10, 22:52
                                    Cieszę się, że moje Nusiątko się Wam podoba smile
                                • metodiw Jeszcze a propos futer :) 19.09.10, 09:41
                                  Moja teściowa również uważała je za symbol dostatku. Namiętnie kupowała futra "od Ruskich"... Kiedy odeszła do lepszego (ponoć) świata, zaproponowałyśmy jej siostrom, zeby wzięły sobie ile chcą, a resztę się wyrzuciło...
                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 19.09.10, 11:14
                                    Milosniczka futer jest tez moja Ciotunia Wilusiowa, ma w szafie prawdziwe "zoo" post mortem, od kreta pokrokodyla (bo do tych futrzanych wytwornosci przywiozlam Jej kiedys tez "godziwa" torebke, oczywiscie z imitacji, bo handel i transport oryginalnych wyrobow z gadziej skory jest nielegalny a ja jestem prawa i sprawiedliwa (w doslownym znaczeniu + apolityczna), wiec nie ryzykowalam i Ciotunia zadowolnila sie erzatzem.
                                    A co do futer i tesciowej - w rok po moim przyjezdzie do Francji przyjechala do nas w odwiedziny moja Mama, przywiozla mi swoje futro z obowiazkowych wtedy w PRLu nutrii, podziekowalam, powiesilam w szafie i wyjelam i zalozylam chyba raz, czulam sie w nim po pierwsze jak idiotycznie przebrana, po drugie bylo mi ciezko a ono bylo sztywne (jak na truposza przystalo) i wydawalo mi sie tez, ze odpowiednio "zalatuje" (bylo to zludzenie, oczywiscie, zalatywalo moze jedynie mieszanka perfum, bo Mama ow zewlok nosila juz przede mna juz zim kilka).
                                    W nastepne wakacje futro odbylo podroz powrotna do Mamy, przewisialo w szafie kolejne zimy az do odejscia Mamy w zaswiaty, po czym dalam je sasiadce a ona jakiejs swojej przyjaciolce, ktora...ponoc...byla zachwycona.
                                    • janou Re: Jeszcze a propos futer :) 19.09.10, 22:45
                                      felinecaline napisala;
                                      Janou, a swoich wnuczatek bys nam nie pokazala? Mignela raz tylko jakas sliczna krolewna" a gdzie dzentelmeni?
                                      ----------------
                                      na forum niet bo rodzice mnie zabija ale na priv ile chceszsmile
                                      • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 19.09.10, 23:14
                                        No to dawaj na priw, prosze.
                                        Jestem w fazie glebokiego cafarda - nie mam wiadomosci od mlodych z Polski, ktorzy mieli przyjechac i nie daja znaku zycia (wiem, ze dzis byli na weselu).
                                        Czuje sie z lekka "olana", bo to juz nie czasy przeciez, kiedy rozmowe miedzynarodowa trzeba bylo zamawiac na 3 dni naprzod minimum i potem warowac przy telefonie, oni maja skypa, ja mam skypa... tylko odrobiny dobrej woli brakuje.
                                        Natomiast od miesiaca odlaczona jest od internetu moja polska "sisterka", Krysia, tesknie za nia i martwie, bo miala nadmiar przykrych wydarzen w zyciu ostatnio sad, czekam na pazdziernik, kiedy ma miec nowego dostawce internetu, ale mi sie strasznie cni...
                                        • janou Re: Jeszcze a propos futer :) 20.09.10, 10:56
                                          felinecaline napisała:

                                          > No to dawaj na priw, prosze.
                                          Wyslalamsmile
                                          a propos Twoich przyjaciol "pas de nouvelles bonnes nouvelles"
                                          • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 20.09.10, 11:47
                                            Najlepsza bylaby taka, ze nie przyjada, niestety, bardzo mi ten okres nie odpowiada. Zaraz "lece" na poczte @owa ogladac fotki big_grin
                                            • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 20.09.10, 11:52
                                              Ale "galante chlopaki", jakby powiedziala moja Babcia.
                                              Strasznie mi sie to okreslenie podoba.
                                              • janou Re: Jeszcze a propos futer :) 20.09.10, 20:22
                                                big_grin
                                                • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 28.09.10, 23:25
                                                  Zagladalam dzis x razy, ale sie sybarycicie!
                                                  A teraz jestem padnieta po calym dniu, szczesliwie jutro mam leniwe przedpoludnie i nie duzo konsultow bez dyzuru, bo przekroczylam limit w czasie wakacji.
                                                  Dzis stracilam godzine w korku, musialam pojechac do salonu cytrynowego zaplacic za przedostatni "kawalek " mojej Picasski, wszedzie po drodze byly jakies wykopki, na szczescie mialam ...ksiazke kucharska (Kuchnia rosyjska", oczywiscie wydanie tutejsze), to sobie podczytywalam, ale do domu wrocilam wsciekle glodna - na szczescie pizza w bagazniku zdazyla sie rozmrozic.
                                                  • metodiw Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 00:31
                                                    Myśmy dzisiaj z kotem rozkładali moją bibliotekę na czynniki pierwsze i przygotowywali do sprzedaży.
                                                    Dokumentacja w kocim wątku na WM smile
                                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 12:22
                                                    Nie wiem, czy bardziej Panu G wspolczuc tej ciaglej roboty - maglowanie, demontaz biblioteki czy zazdroscic mozliwosci przeczytania wszystkiego, co ona zawiera.
                                                    U nas zrobil sie najgorszy okres w roku - na zewnatrz jeszcze calkiem cieplutko, w mieszkaniach jeszcze nie wlaczyli ogrzewania, wiec ranne wstawanie to tortura, dzis do 11.00 szczekalam zebami.
                                                    Rozgrzeje sie za chwilke kapusniakiem - w sumie nie chcialo mi sie robic golabkow, zamiast nich bedzie zatem kapustka na pol gesto przyprawiuona tak, jak sos golabkowy i klopsy usmazone osobno. Do kapusty dodalam dawke kminku odpowiednia dla zabezpieczenia srodowiska naturalnego emanacjami gazow .

                                                  • janou Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 19:02
                                                    felinecaline napisała:
                                                    U nas zrobil sie najgorszy okres w roku - na zewnatrz jeszcze calkiem cieplut
                                                    > ko, w mieszkaniach jeszcze nie wlaczyli ogrzewania, wiec ranne wstawanie to tor
                                                    > tura, dzis do 11.00 szczekalam zebami.
                                                    Feline poszperaj ponizej,ja mam taki od kilku lat, bo mimo ze juz wlaczylam ogrzewanie w lazience ciagle jak na moj gust jest mi za zimnosad
                                                    www.calor.fr/calor/produits/chauffage/?xtor=SEC-20
                                                  • janou Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 19:06
                                                    mam podobny;
                                                    www.darty.com/nav/achat/petit_electromenager/chauffage_ventilation-radiateur_soufflant/chauffage_soufflant/calor_so6210.html
                                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 19:18
                                                    Janousiu, skarbie, ja mam taki - w piwnicy, gdzies na haldzie Kicurowych "skarboiw", zeby do niego dotrzec musze do tej piwnicy zejsc a wlasciwie ajechac, przerzucic ta gore rupiecia i dopiero moglabym sie dogrzewac.
                                                    Siedze pod Pitka, w 3 swetrach, cieplych spodniach od dresu i pod 3 pledami.
                                                    16.10 Kicur wyjezdza sie wczasowac , wtedy zjade i zrobie "czystke".
                                                    Oj, beeeedzie sie dzialo!....
                                                  • janou Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 19:31
                                                    Musisz czekac do 16 pazdziernika??? brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
                                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 19:39
                                                    przeciez on by sie zaplakal, jakby zobaczyl jak ja ten caly chlam bede wyp...la sad
                                                  • metodiw Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 19:41
                                                    U mnie w tej chwili 8,2 stopnia, ale kaloryfery już od dawna grzeją smile


                                                    Pozbyłam się regału. https://emoty.blox.pl/resource/23_129_8.gif Pojechał z nowymi właścicielami smile
                                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 19:45
                                                    U mnie na balkonie jest akurat rowniutko19°
                                                    Idac w kimonko zrobie sobie termofor z 2 2-litrowych butelek goracej wody, co nie zmienia faktu, ze choc w nocy bedzie mi cieplutko to rano przezyje moment grozy.
                                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 29.09.10, 20:45
                                                    W nadziei podniesienia sobie poziomu adrenalinki a wiac i ogrzania sie urzadzilam sobie scisle tajna wycieczke na pewne zaprzyjaznione forum i co tam odkrylam?
                                                    www.youtube.com/watch?v=VKh1iWpmvc4
                                                    wklejone przez ..Kwiatka Leona - no, ladnie, ladnie, ze tez nie pomyslalas od razu dac i tutaj, coby sie mac pudernica rozgrzala big_grin
                                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 03.10.10, 10:24
                                                    No i znow ogolne megalenistwo big_grin
                                                  • metodiw Re: Jeszcze a propos futer :) 03.10.10, 11:02
                                                    Rzekłabym, przepracowanie tongue_out
                                                    Wczoraj mi składali nowe regały, więc je zasiedlam i sprzątam... i to jeszcze w pośpiechu, bo już mi piszą: "mogłabys przyjechać na trochę?"
                                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 04.10.10, 22:28
                                                    Chyba mi sie udzielilo...sad i to bez przestawiania biblioteczki.
                                                    Ide w kimonko.
                                                    Do-bra-nocka.
                                                  • felinecaline Re: Jeszcze a propos futer :) 07.10.10, 22:38
                                                    Zagladam, zagladam a wszystkie sie wciaz sybaryca.
    • metodiw Re: Zagladalam tu 11.09.10, 12:14
      Zajrzałam smile
      • jolix Re: Zagladalam tu 11.09.10, 16:39
        A...psik sad Zmiana klimatu mnie dopadła albo uroki babiego lata...
        • marguyu Re: Zagladalam tu 09.10.10, 21:09
          jolix,
          albo tak jak ja zwyczajnie sie przeziebilas. Pase sie eferalganem zeby nie kichac, cala jestem byle jaka i nic mi sie nie chce.
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 09.10.10, 21:26
            Margu, jak stara ciotka dobra rada przypominam: bedziesz potrzebowala sporo sil.
            Zaszczep sie na grype.
            • marguyu Re: Zagladalam tu 09.10.10, 23:03
              Kochana ciociu Felinciu,
              w pierwszych slowach mego listu donosze zem juz zaszczepiona. Niestety tylko przeciw grypie, na glupote szczepionki nie mieli i dlatego pol piatku przelatalam po miescie w krotkim rekawku za co dzis place.
              smile
          • metodiw Re: Zagladalam tu 09.10.10, 22:34
            A mnie zarazili jakimś wirusem grypopochodnym sad
            Zięć złapał od szefa i rozchorował się pierwszego dnia po przyjeździe na Zakythos, potem złapały córka i Niuśka, a po powrocie zaraziły mnie sad
            Tak, że wczasy mieli takie sobie, chociaż i tak było cieplutko w porównaniu z pogodą u nas, no i widoki piękne smile

            Siedzę w domu z obrzydliwym katarem i bólem głowy i próbuję pracować...
            • marguyu Re: Zagladalam tu 09.10.10, 23:05
              matodiw,
              z takimi objawami latwiej bedzie tobie probowac nic nie robic .
              Posluchaj cioci feline i zaszczep sie!
            • jolix Re: Zagladalam tu 11.10.10, 07:23
              Melduję, że wróciłam big_grin Było okrrrropnie zimno, słońce widziałam podczas lądowania i startu na lotnisku wielkości dworca PKS. Pierwsze płateczki śniegu tej jesieni mam za sobą, więc liczę, że polska złota jesień jeszcze potrwa. Reportażyk pojawi się niebawem.
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 11.10.10, 19:02
                A tu tylko wicher hula...
                • metodiw Re: Zagladalam tu 11.10.10, 19:49
                  Pora szukać jesiennego wzorca sybarytki big_grin
                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 11.10.10, 20:09
                    Tez o tym mysle, ale nie mam pod reka zadnej inspiracji.
                    • jolix Re: Zagladalam tu 11.10.10, 21:07
                      Propozycje moje:
                      https://comps.fotosearch.com/comp/UNN/UNN805/character-fall-fashion_~u13213880.jpg

                      https://www.istockphoto.com/file_thumbview_approve/8113739/2/istockphoto_8113739-retro-fashion-woman.jpg

                      https://www.alittlebitofrachel.com/wp-content/uploads/2008/10/shopping-girl.jpg
                      • felinecaline Re: Zagladalam tu 11.10.10, 21:09
                        To glosujcie na ktoras z jolixiowychelegantek.
                        Ja juz mam miedzy nimi moja faworytke big_grin
                        • metodiw Re: Zagladalam tu 11.10.10, 21:41
                          środkowa smile
                      • jolix Re: Zagladalam tu 12.10.10, 19:17
                        Tymczasowo wkleiłam jesienny wzorzec - kiedy casting tutaj się skończy, wymienię obrazek smile
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 13.10.10, 10:53
                          Wszystkie wzorce baldzo fajne, umowmy sie, ze rozstrzygniemy "kasting" w sobote, ale czy w ogole ktos "kastowal"? Mozna tez zostawic obecna elegantke - kokietke w ramkach.
                          Ja tez tu zagladam wbrew pozorom dosc czesto, ale mlo pisze, bo mam zgryza z Pitka, ktora nie jest w najlepszej formie i bardzo sie o nia boje (ma 19 i pol roku). Sa dni, ze w ogole nie je (ale jest "drozna" big_grin, ja odchodze od zmyslow, podtykal jej wymyslne najlepsze kaski, ona nie reaguje i jest coraz bardziej KO a nazajutrz przybiega rano mnie zbudzic, zebym jej dala jesc, bo oproznila zapas z poprzedniego wieczora.
                          • marguyu Re: Zagladalam tu 13.10.10, 14:36
                            Moze Alfons Mucha nas pogodzi?

                            https://www.webazia.fr/blog/wp-content/uploads/2010/07/alphonse-mucha-summer_ete_web.jpg

                            feline,
                            trzymam kciuki za Pitke i za was dwoje. Dzieki wam kocina dozyla pieknego wieku wiec musicie sie pogodzic z tym, ze ciagnie ja juz do kociego raju.
                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 13.10.10, 20:54
                              Muszka" przesliczna, ale tak rozneglizowana, ze az mnie dreszcze "zebraly"".
                              Nie moge dzis nic "wrzucic" na kasting, bo dyzuruje, ale do soboty jeszcze daleko.
                              Pitka to nie to, zeby "patrzyla na ksieza obore", wcale jej sie nie spieszy za teczowy most, woli sie sybarycic na kanapie, zagrzebana w miekkosci moherowej kolderki w oczekiwaniu na wieczorna porcje "crème chantilly".
                              Ale w jej starenkim mozdzku pewne rzeczy jakos sie pomieszaly, czasem nie trafia do kuwety, coraz czesciej nie slyszy kiedy ja wolamy, ze nie wspomne, ze nie przybiega do swojej "stolowki" na sam odglos szczeku nozyczek uzywanych do ciecia keskow mieska.
                              No i miesko ostatnio woli na cieplo raczej niz surowe, jak jadala cale zycie.
                              A z tym mleczkiem to zupelnie "zdziecinniala", pomyslec, ze nie pila go jeszcze miesiac temu.
                              • metodiw Re: Zagladalam tu 13.10.10, 23:53
                                Feline, trzymam kciuki za Waszą dzielną staruszkę!
                                • marguyu Re: Zagladalam tu 14.10.10, 10:21
                                  Wpadlam podpisac liste obecnosci, bo dowiedzialam sie, ze szefowa pojedzize po premii za brak podpisu smile

                                  Milego dnia, mile chatbarytki wink
                                  • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.10.10, 10:44
                                    Po ciezkiej i pracowitej nocy moja lotnosc umyslowa spadla do takiego poziomu, ze musialam Twoj post przeczytac 4 razy, zanim zrozumialam o jaka "szefowa" Ci chodzi.
                                    Idz ty se faire cuir un oeuf!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • janou Re: Zagladalam tu 14.10.10, 10:55
                                      Feline,przezylam takie dni kilka razy wiec dokladnie wiem co i jak, je croise les doigts!!!

                                      • marguyu Re: Zagladalam tu 14.10.10, 11:14
                                        Szefowa,
                                        jajek nie moge, bo mi cholesterol rosnie !

                                        A pogoda chyba wszedzie barowa i nawet nie do doopy. Za godzine poludnie a ja siedze przy zapalonym swietle. Olow na niebie powiesili.

                                        Janou,
                                        na poludniu ostatnio porzadnie wialo. Mam nadzieje, ze was nie dopadlo.
                                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.10.10, 11:42
                                          U mnie slonko, ale bladawe.
                                          Na cholesterol plukanie tuyauterie czerwoncem.
                                          • marguyu Re: Zagladalam tu 14.10.10, 12:32
                                            Nie mam z kim pic, a sama nie potrafie.
                                            Nie smakuje mi uncertain
                                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 14.10.10, 12:48
                                              "Lekarstwo nie ma smakowac, ma byc skuteczne" - to taka historyczna juz formula, jak taka inna: "musi bolec" (!!!!!!!!!!!!!! brrrr!!!!!).
                                              Wewspolczuwam w sytuacji braku kompana do kieliszka, zycze sprzyjajacych okolicznosci to i kompan wargi umoczy.
                                        • janou Re: Zagladalam tu 15.10.10, 00:04
                                          marguyu napisała:
                                          Janou,
                                          > na poludniu ostatnio porzadnie wialo. Mam nadzieje, ze was nie dopadlo.
                                          Nie,nie nie dopadlo,natomiast na niedziele maja byc lekkie mrozy i snieg od 800/900m,ja zyje na dolinie/nizinie(300mnpm) ale ale.... zimnawo bedzie,brrrrrrrrrrrr
                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 16.10.10, 16:01
                                Ja (niesmialo) w kwestii castingu.
                                Nie jestem w stanie przyznac palmy pierwszenstwa.
                                Wszystkie propozycje sa swietne.
                                A od siebie rowie niesmiele dorzuce tym wszystkim elegantkom taka oto pare slicznych pantofelkow jesiennie sybarystycznie estetycznych.
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/qwLfDhgac5mHXIvVFX.jpg
                                • metodiw Re: Zagladalam tu 16.10.10, 21:38
                                  Świetne buciczki smile
    • metodiw Re: Zagladalam tu 20.10.10, 11:37
      Podpisuję listę i zmykam do Anielki smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 20.10.10, 11:44
        Ja tez podpisuje i kontynuuje wakacyjne sybaarycenie.
        Na zewnatrz slonce nieco "zebate" a balkon czeka na jesienne zabiegi porzadkowo - pielegnacyjne, narazie ograniczae sie do zastanowienia co moze jeszcze zostac na zewnatrz a co trzeba przeniesc do srodka.
        • jolix Re: Zagladalam tu 20.10.10, 12:33
          Jestem i ja smile Przecudowna jesień u mnie ...
          • marguyu Re: Zagladalam tu 20.10.10, 12:43
            U nas ladnie, ale wieje.
            • janou Re: Zagladalam tu 20.10.10, 21:56
              tez zagladam,a pogoda jutro;O°, po poludniu +9°,niebo dzisiaj bylo niebieskiesmile
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 20.10.10, 22:32
                U mnie dzis po poludniu bylo +18.Niebo blekitne, nawet wiatru jakims cudem nie ma.
                Na drzewach coraz wiecej zlota.

                • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.10.10, 21:07
                  Wszystkie takie zapracowane? To razace lamanie zasad sybarytyzmu, bede jednak musiala pociagnac za konsekwencje.
                  • metodiw Re: Zagladalam tu 21.10.10, 22:47
                    felinecaline napisała:

                    > Wszystkie takie zapracowane?

                    Noooooo sad
                    Nawet, jak już jestem w domu, tylko przeglądam, a pisać mi się nie chce sad
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.10.10, 23:00
                      Ty masz dyspense, wiem, ze Niuska pochlania caly Twoj czas i energie, ale to tez i ogromna przyjemnosc obserwowac, jak sie kruszyna rozwija, wiec kropla sybarytyznu w tym jest.
                      Ja sie niestety zapatrzylam na ostatnie aktualnosci krajowe i wlos mi sie zjezyl.
                      Tymczasem do rownowagi ducha doprowadzil mnie telefon przerazonej kuzynki z Kraju.
                      Przeraazonej tym, co sie dzieje ...u nas...a ja o niczym nie wiem.
                      Okazuje sie, ze po prostu deczko rozdmuchano to, co jest swoista francuska specialité de la maison czyli demonstracje.
                      Widzialam juz x takich i wiekszych przez te prawie 27 lat i byle czym sie nie przerazam.
                      No i szczesliwie rozmowa zeszla na pogode.
                      • marguyu Re: Zagladalam tu 21.10.10, 23:28
                        A propos rozdmuchania, to slyszalam dzis info, ze u was robi sie druga Marsylia, bo smieciarze strajkuja.
                        Co do reszty to sie zgadzam. W kazdym razie na moim zadupkowie sladu demonstracji. W okolicy takze nie, co potwierdzila mi pani ktora wczoraj przyjechala do nas z Lille. Bardzo mila pani, bo w koncu bede miala pomoc czyli pania do pilnowania Stefa gdy bede sobie zazywala wolnosci lub siedziala u fryzjera.
                        Do fryzjera musze, bo wlosy mam juz tak dlugie ze zaczynaja mi sie zawijac w angielskie loczki. No i ogolnie wygladam jakbym czesala sie za pomoca petardy. Oprocz tego jestem od miesiaca miedzianowlasa i bardzo mi sie to podoba smile
                      • janou Re: Zagladalam tu 21.10.10, 23:31
                        Feline,demonstracje to jedno ale zeby takie rzeczy sie dzialy jak w Lyon'ie to mnie szlag trafia!!!
                        poczytaj co pisza na forum.
                        link tu;
                        www.lefigaro.fr/actualite-france/2010/10/20/01016-20101020DIMWWW00457-le-centre-ville-de-lyon-en-proie-aux-casseurs.php
                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.10.10, 23:39
                          Janous, kochana, fakt, ze krew zalewa ale przypomnij sobie kazda fale demonstracji - jak siegne pamiecia, to zawsze dochodzilo do tego rodzaju ekscesow i przypuszczam, ze w pewnej mierze sa one "na zamowienie".
                          Margu, wiesz, ja od 3 dni nie bylam w miescie, zauwazylam, tylko, ze nasze kontenery w "smieciarni" na parterze mialy jakis "zastoj" i wlasnie wywnioskowalam, ze jest strajk.
                          Dzis bylam zniesc moj wor, okazuje sie ze zostaly cos jeszcze ze 4 wozki, pewnie w zapasowym pomieszczeniu pare kublow.
                          Nadzieja w tym, ze "la douceur angevine" (czytaj raczej: flegma andegawenska" ) wezmie gore i chopcy wroca do roboty, bo malo mi sie widzi dekoracja w stylu marsylskim.
                          • felinecaline Re: Zagladalam tu 21.10.10, 23:40
                            A krew to mnie zalewa na taki przyklad czy to bezmyslnosci czy wygodnictwa jak tutaj:forum.gazeta.pl/forum/f,10129,Forum_francuskie.html
                            • janou Re: Zagladalam tu 21.10.10, 23:58
                              lequel, avec JJ?
                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.10.10, 23:53
                                Co JJ? nie rozumiem?
                                Dzis napelnialismy ostatni kontener w smieciarni.
                                Planowa wywozka bylaby w poniedzialek - ano - "uwidim, skazal sliepoj".
                                Na szczescie mamy jeszcze ogrzewanie i ciepla wode (bo one sa ze smieci, ktore na ten cel sprzedajemy spalarni.
                                Zaraz sobie napelniam termoforek i ide w kimonko.
                                Jutro czeka mnie pracowity dzien w kuchni.
                                Janousiu, w specjalny sposob bedziesz z nami w niedziele w poludnie smile.

                                • felinecaline Re: Zagladalam tu 22.10.10, 23:56
                                  Wiecie co, jakos przykro, ze juz sobie nie wysylamy melodii na dobranoc i dziendobry, pomysle nad tym jutro, bo juz mi dzis mozg staje.
                                  • metodiw Re: Zagladalam tu 23.10.10, 00:16
                                    Albo mam na rękach dziecko, albo kota uncertain albo układam testy.... albo sprzątam...
                                    No, nuda, panie, nuda... A, jeszcze wieczorami szydełkiem wywijam smile
                                    Wyślij coś, wyślij...
                                    • marguyu Re: Zagladalam tu 23.10.10, 00:41
                                      Ja drutami wywijam. Gdy wywine i pozszywam to sie pochwale smile
                                      • jolix Re: Zagladalam tu 23.10.10, 15:02
                                        Siedzę od -dzisiesięciu godzin przy komputerze, wpadam tu kontrolnie, a tu cisza...
                                        Gdyby nie to, że mnie słońce grzeje w plecki, wiatr wreszcie ucichł, w saloniku rozgościł się turkus, a węchem duszy mej już czuję aromat kawy snujący się po mieszkaniu, to bym się zdenerwowała nieustannym całowaniem klamki, drogie Leserki wink
                                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.10.10, 16:29
                                          A ja od rana drepcze miedzy kuchnia a komputrem.
                                          Jutro mam gosci i chcialam zrobic w tym roku cos szczegolnego, narobilam sie jak glupia jaka bo w ramach "szczegolnosci" zachcialo mi sie robic pierogi. Bisu dluuuugo nie bedzie tongue_out!!!!!!!!!!
                                          Tym niemniej jestem z siebie dumna.
                                          Reszta obiadu juz nie przedstawia zadnej trudnosci, chyba tylko strona estetyczna, bo tez sobie wymyslilam roznosci.
                                          Zostalo mi jeszcze do upieczenia ciasto ze sliwkami, ale to juz zrobie jutro rano, tylko spod sobie podpieke.
                                          A poza tym wlasnie wrocil z Bretanii na "lono" Kicur, w swietnej formie i humorze - nie ma jak wakacje.
                                          Nawet pogoda im dopisala, co o tej porze roku i w tej okolicy jest niemal jak wygrana na loterii.
                                        • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.10.10, 17:01
                                          Pokaz ten turkus, prooooosze.
                                          • jolix Re: Zagladalam tu 23.10.10, 17:24
                                            A przeczytasz maila ode mnie? wink
                                            • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.10.10, 18:39
                                              Przeczytalam, odpisalam
                                              • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.10.10, 15:40
                                                Zagladam "legularnie", niestety zmogl mnie katar i mozg ze mnie wycieka.
                                                Trzymajcie sie cieplo i zdrowo.
                        • janou Re: Zagladalam tu 21.10.10, 23:43
                          i tu;
                          www.lemonde.fr/tele-zapping/video/2010/10/21/place-bellecour-zone-de-guerre_1429485_811987.html#xtor=RSS-3208
    • metodiw Re: Zagladalam tu 22.10.10, 23:37
      Podpisuję listę smile
    • metodiw Re: Zagladalam tu 30.10.10, 22:29
      Jestem smile
      Pracuję. Z nudów zaglądam na FF WM i oczywiście tutaj, aby sprawdzić, czy ktoś czegoś nie dopisał smile
      Jak tam zdrówko, Feline?
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 30.10.10, 22:48
        Zyje, wysypiam sie, podjadam rozne dobrosci i przede wszystkim oddycham prawie normalnie dzieki nieocenionemu Actifedowi.
        Dzieki za zainteresowanie (czyz nie powiedziane jest w Pismie "chorych nawiedzac" - dobre i odwiedziny wirtualne.
        No i w dodatku mam dodatkowa godzine na wyspanie sie big_grin
    • metodiw Re: Zagladalam tu 03.11.10, 23:20
      Ja tylko przyszłam powiedzieć: "Dobry wieczór i dobranoc" smile
      I zmykam, bo idę spać...
      Po niedzieli mam nadzieję, że przynajmniej wieczory będą moje smile
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 03.11.10, 23:29
        Milo, ze zajrzalas mimo wszystko.
        Ja sie wybieralam jutro do ORLa, bo cos mi od paru dni w uchu szumi, ale sie wstrzymam, bo to pewnie tylko cisza tutaj tongue_out
        • metodiw Re: Zagladalam tu 03.11.10, 23:33
          Nasz szkrab już pełza do tyłu i w kółkosmile
          Strasznie pociesznie wygląda smile
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 03.11.10, 23:48
            Noo to przyszla pora, zeby zamiast robic fotki krecic wideo.
            Gratulacje dla "szkraba" i reszty Klanu.
            • marguyu Re: Zagladalam tu 05.11.10, 12:40
              Zagladnelam, grzecznie zyczylam wszystkim milego dnia i odpowiedzialo mi tylko echo.
              Dobre i to.
              No to milego dnia smile
              • felinecaline Re: Zagladalam tu 05.11.10, 13:08
                Dobrego dnia Margu, Dobregop dnia wszystkim Les-erkom
                Margu, wyslalam Ci "cus".
                • felinecaline Meto, zyjesz aby? 07.11.10, 13:16

                  Bo cus w tej Dabrowie wybuchliwie ostatnio smile
                  • metodiw Re: Meto, zyjesz aby? 07.11.10, 14:22
                    Pewnie smile
                    Wczoraj do północka siedziałam przy teście, bo w ciągu dnia podrzucili mi bejbika na parę godzin (vide: zdjęcie na kocim wątku), dziś pojechałam z córką pobuszować po sklepach (cd. na wątku: "Kupiłam sobie"), zaraz robię obiad i siadam dalej do testu.
                    Mogłabyś mnie wesprzeć w dyskusjach z naiwniutkimi panienkamiwink
                    • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 07.11.10, 15:39

                      "Trzeba wiedziec, kiedy w szaaaaatni
                      Plaszcz pozostal przedostaaaatni"...
                      Kto to spiewal? Przypomnijcie - Ten przedostatni plaszcz wskazywal, ze jest to najepszy moment, zeby wyjsc.
                      I dlatego, Metus nie wspomoge Cie w tej dyskusji, panienki sa mocno zacietrzewione i uparte, ja nie zwyklam sie kopac z koniem, zal mi Cie w tej dyskusji, tym bardziej, ze masz oczywista racje 'big_grin), ale Cie nie popre.
                      Perly lubie nosic na szyi, to jeszcze jeden powod.
                      To juz nie niegdysiejsze wnetrza, moge sie spierac w jakiejs sprawie i miejscu, ktore na to zasluguja, ale tamte "wnetrza " to cos, co se ne vrati".
                      Milej niedzieli i nie oglupiaj sie za bardzo testami i forumami.
                      Lepiej pogilgotaj Pana G.
                      • metodiw Re: Meto, zyjesz aby? 07.11.10, 16:01
                        Ach, jak ja się muszę gryźć w język!
                        Ale tak nie znoszę głupoty uncertain
                        Jedna z drugą i kolejną dadzą się wodzić na pasku przez cwaniaczki, wykorzystujące net do robienia sobie reklamy, a one łykają jak gąski i proszą o jeszcze...
                        Te wszystkie ich wypowiedzi to trolling w czystej postaci, który te anielice uprawiają w swej świętej naiwności i głupocie. Kolejne pokolenie w stylu "broniących krzyża", które za ten symbol cierpienia za ludzkość ukamieniowałyby bliźniego żywcem...
                        Ja jestem pyskata, ale uczciwa, a ludzie wolą gładkich, przymilnych cwaniaczków... Dopóki nie dostaną w de, rzecz jasna smile
                        • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 07.11.10, 16:13
                          Anielice, o ktorych piszesz maja po prostu bardzo swoiste "poczucie sprawiedliwosci" (typu Kalego, oczywiscie a znikomo poparte kultura osobista i tzw "obyciem", wiec Cie zajazgocza na smierc guzik sobie robiac z Twoich argumentow.
                          Ja ostatnio mialam utarczke w "kuchni" z powodu "napoleonki" czy tez "kremowki", okazalo sie, ze po prostu pewnej "anieliczce" jest za ciasno tak na forum jak i we Francji i nie dopuszcza zadnych argumentow poza swoimi, niestety, mocno zblakanymi na manowcach.
                          Za chwile prawdopodobnie zaryzykuje z tych manowcow sprobowac ja wyprowadzic, chociaz mam spore watpliwosci, czy rzeczywiscie warto (kopac sie z ...kucykiem) tongue_out
                          .
                          • metodiw Re: Meto, zyjesz aby? 07.11.10, 16:21
                            A ja po prostu zasiądę do testu smile

                            O wybuchu na szczęście przeczytałam rano w necie smile
                            • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 07.11.10, 18:12
                              A ja wlasnie obejrzalam te eksplozje.
                              ...........
                              • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 07.11.10, 18:54
                                Meto, zerknij do poczty.
                                • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 08.11.10, 23:00
                                  Zagladam w przerw ach miedzy worzeniem fotograficznej sagi rodzinnej, ktora wciagnela mnie z kretesem, jak znajde waterk z kokardami to puszcze pare zdjec.
                                  Calosc idzie na Facebook, jesli ktos jest zarejestrowany - prosze bardzo.
    • felinecaline Cicho wszedzieeeeeeeeeeeeee 11.11.10, 22:22
      glucho wszedzieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
    • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 11.11.10, 23:05
      Do trzech razy sztuka - moze teraz?
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/nYDMWZ0KGhpjbKptWX.jpg
      • metodiw Re: Meto, zyjesz aby? 12.11.10, 00:12
        Ostatnie jest fajne smile

        Ja tam mam swoją galeryjkę rodzinną na ścianie:

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/GfhuoydO6BrO6BvDyB.jpg
        • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 12.11.10, 00:23
          Musialam mocno zredukowac rozdzielczosc.
          Kiedys mialam je tez w wersji swiatla spolaryzowanego, bylo iscie psychedeliczne, ale nie moge znalezc dysku potrzebnego do uzyskania takiej wersji.
          • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 15.11.10, 23:06
            Zagladam, podgladam, ciagle z wiadomym skutkiem.
            Czy juz tak was absorbuja przedswiateczne przygotowania?
            • metodiw Re: Meto, zyjesz aby? 15.11.10, 23:59
              A niech to!
              Najpierw robię za nianię, potem taszczę kota, potem zasypiam przed telewizorem, następnie wracam przed kompa i czytam wypowiedzi tej gołąbeczki, która ostatnio się mnie czepia jak głupia, a potem wyczytuję pretensje starszej na gg, że miałam z nią porozmawiać i się nie odezwałam... A ona uparła się, żeby kupić Niuśce na imieniny jakąś EDUKACYJNĄ zabawkę i wierci mi od tygodni dziurę w brzuchu, jakbym ja była ekspertem od zabawek... Ja już mam dość zabawek! Kazdy gość wlecze coś nowego, przyrasta tego w zastraszającym tempie sad
              Aż się chce odpowiedzieć słynnym zdaniem Felicjana Dulskiego sad
              • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 16.11.10, 00:09
                Blagam, Metus, przypomnij mi to slynne zdanie - nie wiem, czy to nadmiar innej "przeczytanizny" czy urok Pana Alzheimera - nijak sobie nie moge przytpomniec.
                I napisz mi, prosze, jaki format obrazu w biuro- sypialni bierzesz pod uwage.

                • metodiw Re: Meto, zyjesz aby? 16.11.10, 00:27
                  "A niech was wszyscy diabli" big_grin

                  Obraz już "ugadany", będzie za kilka tygodni.
                  • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 16.11.10, 12:08
                    Czesc, no to znowu musztarda po obiedzie... i temat przewodni na nastepne glowkowanie.
                    A co to za "golabeczka", bo nie nadazam ? Juz miniaturki zdjec na WM odstreczaja mnie do otwwierania watkow big_grin

                    • metodiw Re: Meto, zyjesz aby? 16.11.10, 15:45
                      Zareagowałam na taką mądrą wypowiedź:

                      pokoik całkiem fajny, ale ostatnio takie rozmyslania mnie nachodza, że nastała moda na
                      takie mało dziecinne pokoje, takie wymuskane i idealne w każdym detalu, wszystko do
                      siebie pasuje.

                      oglądam tutaj sporo pokoi i w wiekszosci mam wrazenie nie ma ducha dziecka, a taki ascetyczny sypialnianizm.
                      pokój moich chłopaków jest fajny, kolorowy, duzo i wszędzie zabawki.


                      No i znowu przyczepiła się do mnie ta sama, co w wątku Primaag:
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,115246169,118751309.html
                      Ostatnio łazi za mną i się czepia, w dodatku głupio sad
                      • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 16.11.10, 17:14
                        Ja sie tam co prawda na pokojach dzieciecych stricte guzik znam - z prostego powodu, braku dziecka.
                        Ale jak obserwuje mieszkania moich znajomych, ktorych zycie wyposazylo w ten atrybut , czy to dzieciecia wlasnego czy tez dzieciecia dzieciecia czyli wnuczecia to widze cos, czego sie nie da ukryc: widze mianowicie, ze w tym wnetrzu jest dziecko.
                        I nie wazne ile ma lat czy miesiecy. Nie wierze i mam nadzieje, ze tak nie jest, ze mocno nieletni czlowieczek w ciagu dnia przebywa sam w swoim najsliczniej nawet urzadzonym pokoiku.
                        On po prostu do pewnego momentu swojego zyciorysu jest elementem matczynej spodnicy: przebywa tam, gdzie matka - dla swietego spokoju tejze po pierwsze i ze swojej potrzeby jak najblizszej z nia wiezi po drugie,trzecie az do "poetnastego".
                        Stad elementy towarzyszace jego zyciu typu zabawka, butelka, przytulanka prowadza "swiatowe zycie" i wedruja po mieszkaniu wraz z dziecieciem.
                        Rozumiem, ze pokazujac wypieszczony dzieciecy pokoik na forumie usuwa sie z zasiegu obiektywu slady fizjologii malego mieszkanca w postaci zuzytego i "chwilowo" zapomnianego Pampersa, albo tez najsliczniejszy nawet nocniczek ale zeby specjalnie uprzzatac zabawki? No coz, nie wszystkie matki kwalifikuja sie na lono LESerek i moze sa i takie, ktore bezprzerwy sprzataja ale na ogol w mieszkaniach , gdzie dorosli oegzystuja z dzieciarnia sladow obecnosci i aktywnosci tejze nie da sie ukryc, zreszta po co? Przeciez pokoj dzieciecy jest dla dziecka a nie odwrotnie.
                        No, moze jednak sie myle, to sie przyznam, jesli w nastepnym wcieleniu natura mnie potomstwem obdarzy.
                        A teraz czy pozniej "golebiczki" to mi moga...
                        • metodiw Re: Meto, zyjesz aby? 16.11.10, 18:07
                          Wiesz, że dyskusje o pokojach dziecięcych na Wnętrzach potrafiły być burzliwe, ale mnie chodzi o rzecz następującą:
                          Po pierwsze, jestem przeciwniczką ładowania do dziecięcego pokoju mega kiczu w postaci oczo...ch ścian, tandetnych mebli i disneyowskich naklejek. Jedyną szansą na utrzymanie jakiegoś wizualnego porządku jest jakiś tam ascetyzm ścian i mebli, bo zabawki i dziecięce gadżety wprowadzają wystarczający chaos.
                          Po drugie, uważam, że dziecko należy uczyć estetyki i porządku od małego, bo potem będzie za późno.
                          Po trzecie, na Wnętrzach mają być pokazywane ARANŻACJE wnętrz, a nie pokój "mocno zamieszkały" Tylko specjalistom udaje się aranżacja, wyglądająca naturalnie: rzucony fantazyjnie peniuar, postawiony krzywo pantofelek itd. smile Pozostali śmiertelnicy powinni po prostu POSPRZĄTAĆ jak na przyjęcie gości, żeby widok codziennego użytkowania nie przysłaniał samego wnętrza.
                          Bo przecież chcemy na forum oglądać kolor ścian, rodzaj i ustawienie mebli, rodzaj ozdób i dodatków, a nie przysłaniający to wszystko bajzel? W sypialni nie pokażemy rozkopanego wyrka, w kuchni stosu brudnych garów w zlewie, a w łazience otwartej klapy od sedesu, brudnej wody w wannie i wiszących na sznurku gaci, chociaż i to na Wnętrzach zdarzało się oglądać smile

                          Tymczasem na Wnętrzach jest frakcja mamusiek, po pierwsze, pozbawionych gustu, po drugie, wiecznych bałaganiarek, którym (w tym właśnie wątku) nie mieści się w głowie, że kobieta najpierw ogarnęła pokój, a potem zrobiła zdjęcia.
                          I przeciw temu protestowałam, bo ujadały na matkę, która potrafi utrzymać porządek - to pewnie wyrodna i dzieci nie kocha tongue_out

                          Pamiętam, jak wyglądał pokój moich dzieci, kiedy były małe, ale codziennie uprzątałam zabawki z powrotem na półki. Widzę, jak nasza Niuśka urzęduje na swoim materacu na podłodze, obstawiona zabawkami, wśród których potrafią zaplątać się paputek, krem i chusteczki do pupy. No, ale tego wszystkiego bym przecież nie sfotografowała.
                          • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 16.11.10, 18:54
                            Metus, a kto do licha Twoim zdaniem i jakiej estetyki ma uczyc swoje dzieci? Przeciez 80% pokazywanych na WM mieszkan to totalny womisiwizm - monotonia, melancholia, totalne wypranie z wszelkiej fantazji - cos tak, jak sztuka bielizny wyprana w "kolorach" z przewaga czerni. Dla okrasy wiesza sie na scianie naciagniety na blejtram kawalek kolorowej szmatki lub pasmo tapety, jak nie "hit" bedacy poliptykiem z sawanny.
                            No, to zeby wreszcie dac ujscie naturalnym sklonnosciom urzadza sie pokoik dla dziecka bedacy kwintesencja szmiry i wtornego zdziecinnienia, z malowanymi elfikami lub innymi uroczymi potworkami z filmow rysunkowych, z istna tecza kolorow zestawionych tak, jakby robil to daltonista i z niemogacymi jakos wyginac tak, jak prawdziwe "mamutami".
                            Wiesz, ja dzis po raz pierwszy od niepamietnych czasow weszlam na watek "dzieciecy" a w ogole to na cale WM zagladam coraz bardziej wbrew instynktowi samozachowawczemu.


                            • felinecaline Re: Meto, zyjesz aby? 17.11.10, 23:43
                              Zagladam, 3majac w reku na pol oprozniony kieliszek a obok stoi na pol oprozniona butelka.
                              Mysle, ze zostawiac te smetne resztki do jutra byloby marnotrawstwem, wiec chlipne te resztke, poleje Kicurkowi i sobie nastepna dawke za Wasze i nasze zdrowie i zlegne z honorem.
                              Pitka tez w tym pijanstwie miala udzial, oproznila swoja buteleczke mleka dla ...kociakow.
                              Nie w kontekscie tego mleka tylko tej oproznionej butelki pomyslalo mi sie czule o pewnym profesorze szczodrym ofiarodawcy.
                              I o KL i o mojej siostrzyczce i o Metusi w jej najsrozszym wydaniu i o- eee tam, o Was wszystkich, co razem ze mna wyrobilyscie tutaj te przeszlo 7 tysiecy.
                              • kasik68 Przyjmiecie? 19.11.10, 23:38
                                Do Waszego sybaryckiego grona?
                                • metodiw Re: Przyjmiecie? 19.11.10, 23:40
                                  Pewnie big_grin
                                • felinecaline Re: Przyjmiecie? 19.11.10, 23:42
                                  Witaj, znajdz sobie wygodny kacik, rozgosc sie i dorzucaj jak najczesciej swoje 3 grosze do dyskusji.
                                  • kasik68 Re: Przyjmiecie? 19.11.10, 23:51
                                    Dziekismile)

    • metodiw Re: Zagladalam tu 21.11.10, 10:05
      Melduję posłusznie, ze zajrzałam smile

      Donoszę również, że lada chwila może nastąpić przerwa w moim kontakcie ze światem, bo mi się monitor sypie sad
      Naprawa sprzed paru miesięcy pomogła na krótko sad Widzę, że zamiast wymarzonej lampki, będę musiała kupić nowe okno na świat https://emoty.blox.pl/resource/rozwalkompa2.gif
      • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.11.10, 16:01
        Zagladalam - nikogo, zagladam - pustka, no coz, zajrze znowu.
        • metodiw Re: Zagladalam tu 23.11.10, 16:51
          Jak pisałam, sypie mi się sad
          Albo minitor, albo karta graficzna. Zięć zajrzy tu dopiero w wekeend, więc piszę malutko od Niuśki albo jeszcze mniej od siebie, bo mi się zawiesza co chwilę i obraz się rozlatuje sad
          • felinecaline Re: Zagladalam tu 23.11.10, 17:07
            Nieobecnosc usprawiedliwiona.
            big_grin
            • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.11.10, 18:16
              Oj, chyba wszystkie zamarzlyscie.
              "Moj" snieg stopnial, zanim zdazyl spasc na ziemie.
              • metodiw Re: Zagladalam tu 28.11.10, 18:37
                Mam zmienioną kartę graficzną, wypoczywam dziś sobie, bo jutro czeka mnie poranna wędrówka po śliskich, ośnieżonych chodnikach sad
                Właśnie przysłano mi dzisiejsze zdjęcie naszego szkraba, więc się pochwalę:

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/BiasJLVSOFjtQlqr7B.jpg
                • kasik68 Re: Zagladalam tu 28.11.10, 19:09
                  Ojej, zeby juz ida?smile)
                  Sliczna bystrooka, panienkasmile
                  • metodiw Re: Zagladalam tu 28.11.10, 19:12
                    No właśnie nie możemy się doczekać smile
                    • felinecaline Re: Zagladalam tu 28.11.10, 19:24
                      Rzeczywiscie, super-slicznota.
                      Ale ma Korek fajna laske za narzeczona!