Artykuł w zeszłotygodniowym (42/620, 2024) tygodniku "Sieci":
Wielkość Rosji czyli ogrom złudzeń Dariusza Matuszaka, był już raz opublikowany (2? 3? tygodnie temu) w portalu Wpolityce.pl ale niestety chyba po opublikowaniu go w "Sieci" został usunięty lub zakryty. A szkoda. Daje trochę inne spojrzenie na rosję niż to, które dominuje. Przypomina np., że Rosja pod koniec XIX wieku, według spisu z 1897 roku liczyła 125,6 mln obywateli/poddanych. (USA wtedy ok. polowe mniej...). Rosja obecnie to wg. danych oficjalnych 143 mln (USA 330). Rosja corocznie traci ok. 700 tys. obywateli a dodać do tego trzeba tych co zginęli i giną na wojnie z Ukrainą i tych co uciekli... Rosja obecna to właściwie tylko europejska jej część, wąski pas Kolei Transsyberyjskiej (osiągnięcie przełomu XIX/XX ww.), Magistrali Amurskiej (Breźniew), miasta na Uralu, parę ginących na północy i tyle. Reszta to pustka, z której Rosjanie uciekają... Można przypomnieć, że pod koniec XIX wieku, a już szczególnie po reformach stołypinowskich, Cesarstwo Rosyjskie było jednym z najszybciej rozwijających się państw na świecie! Edmond Théry (1854-1925), jeden z najsłynniejszych owczesnych ekonomistów, statystyk, popularyzator gospodarczy, dziennikarz ekonomiczny i działacz, opublikował w 1914 roku (parę miesięcy przed wybuchem IWŚ) pracę:
La Transformation économique de la Russie, (Transformacja gospodarcza Rosji) w której pisał, że jeśli to tempo rozwoju zostanie utrzymane przez następne trzydzieści-pare lat (dał datę 1948), to Rosją będzie najbardziej rozwiniętym i bogatym krajem świata... A potem były: dwie wojny światowe i rewolucja bolszewicka... Teraz cywilizacja w Rosji, to kilka? kilkanaście??, kilkadziesiąt??? miast mogących być zaliczonymi do cywilizacji... reszta to "głubinka" tonąca w błocie i fekaliach... lub pustka...