Dodaj do ulubionych

Po spotkaniu Trump-Putin

16.08.25, 09:43
KOmentarze sa bardzo różne, bo czegóż mozna byłoby sie spodziewać? Ze liliputana złozy hołd lenny i padnie na kolana przed Trumpem?Ja tak skomentowałem pod jednym z podcastów:

No nie zgodzę się z surową oceną inicjatywy i polityki Trumpa. Albowiem nie moze nazywać zbrodniarzami tych, z ktorymi próbuje rozmawiać. Przeciwnie musi ich zachecać. Swiat nie jest rządzony przez świetych i anioly. To jak misjonarz, który idzie do ludożerców. POkazuje całemu światu, że ma 2 polityki i kija i marchewki. Próba wyciagniecia Łukaszenki spod kurateli Moskwy zawsze zasługuje na poparcie. A z drugiej strony klęską byłoby doprowadzenie do ścisłego sojuszu Moskwa-Pekin. Właściwie postawil ULTIMATUM: pokoj albo dozbrojenie Ukrainy i zacisniecie petli sankcji. Na koniec musi sie liczyc ze stanowiskiem Pekinu, Delhi a i kilku mniejszych.
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Po spotkaniu Trump-Putin 16.08.25, 13:13
      Trump dzwonił do Nawrockiego
      www.youtube.com/watch?v=sn3p4wg0W3A
    • boomerang Re: Po spotkaniu Trump-Putin 18.08.25, 05:11
      Żaden z nich nie jest Słowianinem, ale Trump przynajmniej ma słowiańską żonę.
      • ignorant11 Re: Po spotkaniu Trump-Putin 19.08.25, 12:47
        boomerang napisał:

        > Żaden z nich nie jest Słowianinem, ale Trump przynajmniej ma słowiańską żonę.

        smile)) JAK Roksolankasmile))
    • eliot Re: Po spotkaniu Trump-Putin 27.08.25, 18:34
      Mam wrażenie, że w rzeczywistości, to głośne spotkanie dotyczyło zupełnie zupełnie innych tematów niż pokój na Ukrainie... Medialna wrzawa dała tylko temu odpowiednią "maskirowkę". Podobnie późniejsze spotkanie z tą europejską małpiarnią, która, cała szczęśliwa, że mogła udawać, że jeszcze coś w świecie znaczy... Zełeński też może być zadowolony bo dostał kasę oraz zapewnienie dalszych dostaw uzbrojenia i amunicji. Trump raczej badał stosunek Rosji do szykowanej rozgrywki pomiędzy USA i Chinami oraz chciał coś przekazać bezpośrednio do Xi bez pośrednictwa [/b]swojego[/b] otoczenia... Trump ma świadomość słabnącej pozycji USA, i tego, że dominująca pozycja USA na świecie po 1945 właśnie powoli przechodzi do historii... Rozgrywka Trumpa polega na tym żeby z tego tortu wykroić co najlepsze kąski, lub zostawić taką możliwość J.D Vance'owi. W Europie to tez się dzieje i wiele, być może, zależy od wizyty 3 września. Jak złapię wreszcie wolniejszą chwilę to napiszę na ten temat więcej.
      Pozdrawiam!
      wink
      • ignorant11 Re: Po spotkaniu Trump-Putin 13.09.25, 22:38
        eliot napisał:

        Rozgrywka Trumpa polega na tym żeby z tego tortu wykroić co na
        > jlepsze kąski, lub zostawić taką możliwość J.D Vance'owi. W Europie to tez się
        > dzieje i wiele, być może, zależy od wizyty 3 września.
        > wink
        >
        >

        Taka powinna być też polska rozgrywka.
        • scand Re: Po spotkaniu Trump-Putin 14.09.25, 11:03
          Wzorować się na nieudaczniku, jakim niewątpliwie okazuje się być Trump? Musimy szukać własnej drogi.
          • ignorant11 Re: Po spotkaniu Trump-Putin 14.09.25, 18:41
            scand napisał:

            > Wzorować się na nieudaczniku, jakim niewątpliwie okazuje się być Trump? Musimy
            > szukać własnej drogi.

            Oczywiście,że tak
        • eliot Re: Po spotkaniu Trump-Putin 15.09.25, 17:20
          ignorant11 napisał:

          > eliot napisał:
          >
          > Rozgrywka Trumpa polega na tym żeby z tego tortu wykroić co na
          > > jlepsze kąski, lub zostawić taką możliwość J.D Vance'owi. W Europie to te
          > z się
          > > dzieje i wiele, być może, zależy od wizyty 3 września.
          > > wink
          > >
          > >
          >
          > Taka powinna być też polska rozgrywka.
          >
          >

          Powinna! I temu służyła wizyta Nawrockiego. Niestety warunkiem jest odsunięcie od władzy niemieckiej (rząd) i rosyjskiej (skw, służby) agentury. To nasza rola, inaczej będą się angażować w ograniczonym zakresie...
          Obie wymienione na naszym obszarze bardzo ściśle współpracują...
          • ignorant11 Re: Po spotkaniu Trump-Putin 16.09.25, 04:58
            eliot napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > eliot napisał:
            > >
            > > Rozgrywka Trumpa polega na tym żeby z tego tortu wykroić co na
            > > > jlepsze kąski, lub zostawić taką możliwość J.D Vance'owi. W Europie
            > to te
            > > z się
            > > > dzieje i wiele, być może, zależy od wizyty 3 września.
            > > > wink
            > > >
            > > >
            > >
            > > Taka powinna być też polska rozgrywka.
            > >
            > >
            >
            > Powinna! I temu służyła wizyta Nawrockiego. Niestety warunkiem jest odsunięcie
            > od władzy niemieckiej (rząd) i rosyjskiej (skw, służby) agentury. To nasza rola
            > , inaczej będą się angażować w ograniczonym zakresie...
            > Obie wymienione na naszym obszarze bardzo ściśle współpracują...


            Jak widać wszystko po staremu tylko frazeologia inna. No i nasilony antyamerykanizm...
            • eliot Re: Po spotkaniu Trump-Putin 16.09.25, 15:53
              Niestety Trump niesiony poczuciem siły z rozmiarów swojego zwycięstwa popełnił sporo błędów. Nie zrozumiał, że "transakcyjnie" prowadzić politykę można jedynie z tak myślącymi przeciwnikami. Rosja do takich nigdy nie nalezała i Trump nie chce lub nie może tego przyjąc do wiadomości. Szkoda! Szkoda też, że brutalnie a nie dyplomatycznie potraktował Indie, czym nie tylko nić nie zyskał ale dużo stracił. Nie dość, że spowodował przyłączenie się Indii do układu Szanghajskiego, to jeszcze dodatkowo Indie wysyłają swoje oddziały7 wojskowe do wspólnych cwiczen z "Manewrach Zapad" na naszej granicy... Szkoda, bo jedynie Indie mogły stanowić przeciwwagę dla szybko rosnących w potęgę militarną Chin i stanowić potężne wsparcie dla dalekowschodniej polityki USA. A tak mają kolejnego potężnego przeciwnika na najbliższą, być może nawt dekadę.
              • scand Re: Po spotkaniu Trump-Putin 18.09.25, 09:50
                Trump podarował ostatnio na urodziny Łukaszence gustowne spinki. A tymczasem nasz znajomy Łukaszenka wczoraj świętował znów 17 września - przy czym nie omieszkał przypomnieć jak represyjna dla Białorusinów była II Rzeczpospolitą ze swoim obozem koncentracyjnym Berezą Kartuską. Zapomniał tylko podać, że w wyniku owego "wyzwolenia" 17 września zachodnia Białoruś został przyłączona do kraju 1000 obozów koncentracyjnych, których ofiary szły w setki tysięcy, Cóż to jest przy ponoć 13 ofiarach Berezy Kartuskiej ( przy czym był to obóz głownie dla znienawidzonych przez duet Putin-Łukaszenko nacjonalistów ukraińskich)
              • ignorant11 Re: Po spotkaniu Trump-Putin 19.09.25, 00:14
                eliot napisał:

                No niewątpliwie Indie to jedyny wazny gracz w Azji, który powinien byc preciagniety na strone Zachodu.

                Ale sa tu ALE.

                1Indie maja kompleks postkolonialny, co przeszkadza im sie łaczyć z Zachodem a jednoczesnie kacapia miała istotny wklad w dekolonizacje gdy walczyła z Zachodem, wiec jest tu pewna świecka tradycja. Po drugie Indie sa zagrozone przez Chiny a jesli nawet nie sa bo maja nie tyle chiński lecz himalajski mur. Jednak ekspansja Crl z cała pewnościa nie jest wielka radością Delhi.

                No i glówne ALE to tzw Zachód.... Tzw bo nie jest prawie nigdy nie był jednościa. Tu jest wrecz przeciwnie bo Berlina i Paryż sa takimi samymi challengerami jak kacapia czy Pekin robia wszystko aby osłabić USA, na których pasożytuja.

                Jedynym zainteresowanym aby utrzymac status quo sa USA i kilka krajow sojuszniczych jak Polska UK Włochy i chyba Skandynawowie. Jest cała masa mniejszych krajow, ktore daja sie korumpowac Niemcom jak niestety również Polska wbrew własnym interesom.
              • eliot Re: Po spotkaniu Trump-Putin 30.09.25, 17:35
                Wygląda na to, że jednak, powoli bo powoli, przychodzi otrzeźwienie. Trump zrozumiał, że "transakcyjnie" nie da się rozmawiać ze wszystkimi. Ściągnięcie z całego świata generałów i wygłoszenie im nowej doktryny amerykańskiej polityki (przygotowujemy się do wojny aby jej uniknąć...) jest tego najlepszym przykładem. Dla nas to też duża szansa i rozwojowa i militarna ale musimy się możliwie szybko pozbyć tej współpracującej ze sobą rosyjsko niemieckiej agentury. Jesli miało by to co teraz trwać do ustawowego terminu wyborów, to nie będzie czego zbierać... Rozgrywanie przez Trumpa Łukaszenki nie wynika z naiwności, bo swietnie wiedzą kto to, ale z chęci uwolnienia możliwie największej liczby więźniów politycznych, co w jakimś stopniu się udaje. Oczywiście obie strony (Rosja i USA) wiedzą, że to gra ale chcą ją prowadzić. Jeżeli chodzi o Indie, to Modji ma waktycznie jakiś uraz na punkcie Anglosasów, a Trump swoją bezceremonialną polityka tylko to wzmocnił i przegrał. Wcześniej podobnie postąpił z Kanadą i Grenlandią, z podobnym skutkiem. Wygląda na to, ze powoli to do niego dociera? Co dalej? Zobaczymy...
    • scand Re: Po spotkaniu Trump-Putin 02.09.25, 13:03
      Niestety to spotkanie służyło tylko wypromowaniu Putina. Wcale nie złagodził ataków na Ukrainę, a wręcz przeciwnie - ośmielony zwiększył je.

      A co zostało Trumpowi? Chwalenie się fotografią, na której stoi wspólnie z Putinem. Żałosne i tragikomiczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka