bolko_turan
22.09.05, 17:42
Nowa elektrownia atomowa w Czechach?
Dariusz Malinowski 21-09-2005 , ostatnia aktualizacja 21-09-2005 18:06
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2928439.html
Do końca roku Czesi zdecydują, czy budować kolejną elektrownię jądrową. U
naszych południowych sąsiadów działają już dwa tego typu zakłady
Nową siłownię chce budować CEZ - notowany na praskiej giełdzie największy
czeski koncern energetyczny. Jak zastrzega jego dyrektor wykonawczy Jiri
Borovec, to jedna z opcji. Pozostałe to elektrownie opalane klasycznymi
paliwami - węglem kamiennym lub brunatnym. Rozpatrywany będzie także wariant
budowy dodatkowych reaktorów w już istniejących elektrowniach.
- Wszystko będzie zależało, czy CEZ stać na taki wysiłek finansowy - dodaje
Borovec. Na razie trwają wyliczenia kosztów inwestycji. Mogłaby się rozpocząć
dopiero w przyszłej dekadzie.
Spekuluje się, że CEZ przychyla się jednak ku budowie kolejnej siłowni
atomowej. Jednym z argumentów jest niska cena produkcji energii. W
przyszłości prąd mógłby być eksportowany do sąsiednich krajów, np. Polski.
Taka budowa nie byłaby dla CEZ nowością - spółka jest już właścicielem dwóch
elektrowni atomowych. Starszej, wzniesionej w latach 80. w Dukovanach koło
Brna oraz nowej, otwartej w 2003 roku w Temelinie niedaleko Czeskich
Budziejowic. Moc obu to ponad 3600 MW.
Dlaczego Czesi rozważają budowę kolejnej siłowni atomowej? Bo boją się
niedoborów energii. Na przełomie tej i ubiegłej dekady wyłączono z użycia
kilka najstarszych bloków, bo nie opłacało się ich remontować. Na razie
energii w Czechach nie brakuje, są nawet nadwyżki, które można eksportować.
Jednak według czeskich analityków za pięć lat prądu może być już zbyt mało.
Inwestycja miałaby silne poparcie wśród polityków. I to zarówno rządzących,
jak i opozycyjnych. - Musimy pogodzić się z tym, że budowa kolejnych
elektrowni atomowych może być koniecznością - przekonuje poseł opozycyjnego
ODS Martin Riman.
Na razie nieznana jest ewentualna lokalizacja. Warunkiem są dobre połączenie
kolejowe, duży zbiornik wody i bardzo stabilne podłoże. Jedna z dawnych
koncepcji wskazywała okolice Novego Jicina, 50 km na południe od polskiej
granicy.
Szefowie CEZ liczą się z tym, że ich plany mogą wzbudzić liczne protesty. -
Elektrownia jądrowa jest najmniej szkodliwa dla środowiska - odpowiadają
przedstawiciele koncernu.