ignorant11
25.01.06, 02:49
Sława!
Jacek Pawlicki 24-01-2006, ostatnia aktualizacja 24-01-2006 22:33
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3129291.html
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego - takie, podobne jak w NATO,
gwarancje bezpieczeństwa energetycznego PiS chce zaproponować Europie. Byłby
to jednak krok do wspólnej polityki zagranicznej UE, której PiS nie lubi
Plan powstaje z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nad pracami czuwa
Piotr Naimski z resortu gospodarki, odpowiedzialny za bezpieczeństwo
energetyczne. - Polska wystąpi z propozycją traktatu w zakresie polityki
energetycznej - potwierdza Przemysław Wipler, doradca Naimskiego. Choć nie
ujawnia szczegółów, z informacji "Gazety" wynika, że chodzi m.in. o wspólny
system magazynowania gazu, wspólną rozbudowę istniejących rurociągów i budowę
nowych.
Kluczowe są jednak gwarancje bezpieczeństwa. Nie bez kozery część ekspertów
PiS nazywa tę koncepcję "energetycznym NATO". Fundamentem NATO jest
gwarancja, że zaatakowany kraj otrzymuje pomoc od sojuszników. Podobnie PiS
chce, że kiedy komuś zakręcą kurek, inni pomogą.
Polska miałaby zgłosić projekt na spotkaniu szefów dyplomacji Unii
Europejskiej przed marcowym szczytem ekonomicznym UE. Może Polskę poprą kraje
z Grupy Wyszehradzkiej: Czechy, Słowacja, Węgry, a także Litwa i Austria.
Wcześniej rząd musi rozstrzygnąć, czy zaproponować odrębny traktat i objąć
nim także Ukrainę i Mołdawię (jak chce resort gospodarki), czy też tylko
pogłębiać współpracę w ramach Unii (za czym wydaje się opowiadać MSZ). -
Docierają do mnie opinie, że rozwiązanie traktatowe budzi wątpliwości prawne -
mówi rzecznik MSZ Paweł Dobrowolski.
- Ważne, by podstawą nowego traktatu było prawo międzynarodowe i żeby
wychodził poza Unię, obejmując Ukrainę, Gruzję, Mołdawię - mówi Konrad
Szymański, europoseł PiS. - Taki sojusz energetyczny musi mieć własne
struktury i władze, odrębne od unijnych.
Bezpieczeństwo energetyczne było zawsze oczkiem w głowie PiS. Według
wpływowego polityka tej partii premier Kazimierz Marcinkiewicz liczy, że
niedawny konflikt gazowy Rosji z Ukrainą pomoże Polsce przeforsować ten plan.
Energia mogłaby stać się kolejną dziedziną, po handlu, rolnictwie i
konkurencji, gdzie suwerenność członków Unii złożona jest na ołtarzu interesu
wspólnoty.
- Dobrze, że Polska wychodzi z taką koncepcją - komentuje prezes Fundacji
Batorego Aleksander Smolar. - Partia niechętnie nastawiona do oddawania
suwerenności Polski w ramach Unii oczekuje teraz, że inne państwa oddadzą
sporą część swej suwerenności na jej życzenie. Szkoda, że PiS nie chce
rozszerzyć tego rozumowania na inne dziedziny.
Według Smolara PiS musi zrozumieć, że nie da się budować wspólnej polityki
energetycznej bez zgody na wspólną politykę zagraniczną UE, której partia ta
jest przeciwna. Sprawa dostaw energii wykracza bowiem poza gospodarkę.
- Polska powinna szukać sojuszników wśród kluczowych krajów UE, czyli Niemiec
i Francji - dodaje Smolar - a na razie żadnej takiej aktywności nie widać.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie