ignorant11
07.02.06, 01:09
Sława!
Gazociąg przez Bałtyk. Polska nie jest na przegranej pozycji
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,3150792.html
Gazociągi z Rosji
* Tadeusz Hatalski - absolwent Wyższej Szkoły Morskiej, od blisko 20 lat
kapitan żeglugi wielkiej, pełnoprawny członek Nautical Institute w Londynie
06-02-2006 , ostatnia aktualizacja 06-02-2006 21:36
Ustawa o obszarach morskich RP daje nam mocną pozycję i możliwość
wynegocjowania korzystnych dla nas warunków budowy gazociągu bałtyckiego. Aby
jednak tak się stało, kilka spraw należałoby zawczasu wyjaśnić, tym bardziej
że dotychczas jest o nich zupełnie cicho - pisze Tadeusz Hatalski.
W grudniu ubiegłego roku Rosjanie z wielką pompą ogłosili rozpoczęcie budowy
bałtyckiego rurociągu gazowego. Telewizja pokazywała, jak spawacze w
siarczystym mrozie kładli pierwsze spawy na wielkiej rurze. Potem gruchnęła
wieść, że prezydentem konsorcjum, które będzie budowało gazociąg, został były
kanclerz Niemiec Gerhard Schröder. Przez prasę, radio i telewizję przetoczyły
się głosy oburzenia, że oto Niemcy i Rosja znowu dogadują się ze sobą z
pominięciem Polski. I na tym się skończyło. Wszyscy uznali za oczywiste, że
Rosjanie znaleźli "chytry" sposób na ominięcie Polski przy budowie gazociągu
do Niemiec, i nic więcej nie da się w tej sprawie zrobić. Czy jednak tak jest
naprawdę? Czy faktycznie budowa gazociągu przez Bałtyk eliminuje Polskę z
gry ?
Otóż niezupełnie. Konwencja ONZ o Prawie Morza z 10 grudnia 1982 r.
ustanowiła na morzach strefy ekonomiczne. Artykuł 57 tej konwencji mówi, że
strefy ekonomiczne państw nadmorskich mogą mieć do 200 mil morskich
szerokości. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Bałtyk jest morzem małym, a
jego szerokość pomiędzy brzegami Polski i Szwecji na wysokości wyspy Bornholm
wynosi nie więcej niż 100 mil morskich. W tej sytuacji zasięg wyłącznych
stref ekonomicznych Polski i Szwecji oraz przebieg granicy rozdzielającej te
strefy został ustalony na podstawie umowy dwustronnej pomiędzy naszymi
krajami. Strefy ekonomiczne obydwu krajów stykają się ze sobą i w efekcie na
Bałtyku nie ma morza otwartego, które by nie podlegało jurysdykcji żadnego z
państw nadbrzeżnych.
Z powyższego wynika jednoznaczny wniosek. Rurociąg budowany przez Rosjan musi
przebiegać przez którąś ze stref ekonomicznych - albo Szwecji, albo Polski (a
dalej na zachód - również i Danii). Jeżeli będzie to strefa szwedzka, to
oczywiście niewiele mamy do powiedzenia. Sytuacja jednak wygląda zupełnie
inaczej, jeżeli gazociąg będzie budowany
w polskiej strefie ekonomicznej.
Sytuację prawną polskiej wyłącznej strefy ekonomicznej reguluje Ustawa z dnia
21 marca 1991 r. o obszarach morskich RP. Stanowi ona, że państwa obce w
naszej strefie ekonomicznej mogą budować rurociągi, jednakże po wypełnieniu
określonych warunków.
Art. 19 ustawy mówi, że w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej obowiązuje
polskie prawo dotyczące ochrony środowiska. Art. 27 wymaga uzgodnienia
lokalizacji oraz sposobów utrzymywania rurociągu. Zgodnie z ustawą budowa
rurociągu nie może utrudniać wykonywania praw RP w strefie ekonomicznej, a
zgoda na budowę może zostać cofnięta, jeżeli uzgodnione warunki nie są
dotrzymywane. Aby budowa mogła być realizowana, wymagane jest również
pozwolenie ze strony dyrektora właściwego urzędu morskiego.
Jak widać z powyższego, Polska wcale nie jest na przegranej pozycji. Ustawa o
obszarach morskich RP daje nam mocną pozycję wyjściową i możliwość
wynegocjowania korzystnych dla nas warunków budowy gazociągu bałtyckiego. Aby
jednak tak się stało, kilka spraw należałoby zawczasu wyjaśnić (tym bardziej
że dotychczas jest o nich zupełnie cicho).
• Czy rząd Federacji Rosyjskiej przedstawił Polsce informację na temat
przebiegu i lokalizacji planowanego gazociągu bałtyckiego?
• W jaki sposób wyegzekwowane zostanie polskie prawo dotyczące ochrony
środowiska, jeżeli budowa gazociągu będzie prowadzona w polskiej strefie
ekonomicznej?
• Jakie kryteria zobowiązana jest spełnić strona rosyjska w celu uzyskania
pozwolenia na budowę gazociągu w polskiej strefie ekonomicznej wydawanego
przez dyrektora właściwego urzędu morskiego?
• Jak będą zabezpieczone interesy naszej gospodarki narodowej oraz
wykonywanie suwerennych praw RP, jeżeli strona rosyjska zwróci się o zgodę na
budowę gazociągu w polskiej strefie ekonomicznej ?
Zaznaczyć trzeba, że obce państwa korzystają w wyłącznej strefie ekonomicznej
z wolności żeglugi, przelotu, a także układania rurociągów, ale "z
zastrzeżeniem przepisów ustawy". Według niepotwierdzonych informacji Rosjanie
występowali już do Szwedów o zgodę na budowę gazociągu w ich strefie, lecz
spotkali się z odmową. Czy zwrócą się do nas? A może planują budowę w naszej
strefie ekonomicznej bez naszej zgody?
Niezależnie od odpowiedzi na te pytania obowiązujące przepisy ustawy trzeba
wyegzekwować. A tego nikt za nas nie zrobi.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie