asta7 12.07.06, 02:15 prawy.pl/index.php?action=print&dz=felietony&id=7313&subdz= Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eryk2 asto, asto... 12.07.06, 17:21 Znowu dałaś się nabrać na miłemu twemu uchu słówka ukrainożercy Poliszczuka. Pomińmy już fakt, że ten pan nie wyjaśnił, gdzie był, jak go nie było (stalinowski prokurator w PRL, potem wtyka UB w środowisku prawników, wreszcie agent KGB wśród Ukraińców w Kanadzie - raptem objawił się jako "uczony" po 1989 roku, z antyukraińskim zacięciem godnym Edwarda Prusa, pupila NKWD, i reszty "uczonych" radzieckich). Przeczytajmy krytycznie kilka zdań z polecanego wywiadu: - "Ogromną, wprost decydującą winą w tym zakresie, obarczam ośrodki naukowe w Polsce, zajmujące się historią stosunków polsko-ukraińskich doby najnowszej. Mam przede wszystkim na myśli Instytut Pamięci Narodowej i - nieistniejący już - Wojskowy Instytut Historyczny, ale też inne ośrodki naukowe, takie jak Uniwersytet Jagielloński, na którym pisze się prace licencjackie na temat "Stepan Bandera i jego UPA"" - nie rozumiem, co jest skandalicznego w tytule cytowanej pracy? To normalne określenie tematu historycznego: "Józef Piłsudski i jego Legiony", "Admirał Canaris i jego Abwehra", "Hermann Goering i jego Luftwaffe". Czysta manipulacja, wyprana z jakiejkolwiek logiki; - "jak Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, na którym nadaje się doktorat za pracę, którą kwalifikuję jako podręcznik nacjonalisty ukraińskiego" - mowa zapewne o rewelacyjnej książce Romana Wysockiego (kto czytał, ten wie, że to świetna, dobrze udokumentowana praca nt. OUN i tylko taki bajarz, w kółko plotący o ukraińskim faszyzmie jak Poliszczuk, może mieć autorowi za złe, że jest dobrym historykiem, a nie "politologiem", czyli panem od pisania felietonów [zna ktoś WYBITNEGO polskiego politologa? na razie u nas w kraju to bajkopisarze, spece od przelewanie z pustego w próżne]). Dziadzio- stalinowiec udowadnia w ten sposób, że nie rozumie słowa "podręcznik" (książka Wysockiego jest monografią historyczną o dziejach ukraińskiego nacjonalizmu w latach międzywojennych i nie zawiera żadnych dyrektyw, instrukcji ani ćwiczeń czy definicji do wykucia). Tego słowa uczą już dzieci w pierwszej klasie podstawówki, więc pan Poliszczuk cierpi na starcze zdziecinnienie; - "jak całe lubelskie środowisko uniwersyteckie, nie wyłączając KUL-u, jak środowiska uniwersyteckie we Wrocławiu, Warszawie, Szczecinie, a nawet w Poznaniu" - konia z rzędem temu, kto wskaże mi badaczy dziejów polsko- ukraińskich we Wrocławiu, Poznaniu albo Szczecinie. Na żadnym z tych uniwersytetów nie istnieje zakład, katedra czy inna placówka naukowa, zajmująca sie tym tematem, więc pan Poliszczuk bredzi od rzeczy. Włosy dęba stają od tych bzdur (a to ledwie ułamek całości, opartej na drwieniu sobie z faktów ogólnie znanych). Odpowiedz Link
asta7 Re:eryku 12.07.06, 23:30 moze nie ma odważnych lub bezstronnych historyków,którzy wreszcie w sposób zrozumiały potrafiliby wytłumaczyć sens bratobójstwa???. Im dłuzej trwa tzw, transformacja tym wiecej osób :nie po właściwej mysli politycznej".Czy to nie dziwne? Odpowiedz Link
eryk2 Re:eryku 12.07.06, 23:48 > moze nie ma odważnych lub bezstronnych historyków,którzy wreszcie w sposób > zrozumiały potrafiliby wytłumaczyć sens bratobójstwa???. Są, nawet kilku: prof. Ryszard Torzecki, dr Grzegorz Motyka, dr Rafał Wnuk, prof. Jarosław Hrycak (Ukrainiec ze Lwowa/Budapesztu), prof. Bohdan Hud' (Ukrainiec ze Lwowa). Ewentualnie można by jeszcze wymienić Tadeusza Andrzeja Olszańskiego (historyk-amator, Ośrodek Studiów Wschodnich), dra Tadeusza Stryjka (raczej specjalista od historii idei niż historii IIWŚ jako takiej), dra Romana Wysockiego (raczej międzywojnie) i dra hab. Romana Drozda (Ukrainiec, raczej specjalista od okresu powojennego). Jak widać, całkiem sporo. A z tekstów polecam serdecznie ODWAŻNE i BEZSTRONNE opisanie lat wojny w pierwszych rozdziałach "Tak było w Bieszczadach" dra Grzegorza Motyki oraz tegoż fantastyczny artykuł w GW przed rokiem głównie nt. Kłyma Sawura - odważnie, bezstronnie i ZROZUMIALE. > Im dłuzej trwa tzw, transformacja tym wiecej osób :nie po właściwej mysli > politycznej".Czy to nie dziwne? Pisz po polsku, bo nie rozumiem (to nie jest dziwne, bo coś ci się pokręciło ze składnią). Odpowiedz Link