Dodaj do ulubionych

Hamlet w TVP

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 01:12
Kto widział i co sądzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: Zdanka Re: Hamlet w TVP IP: 62.233.181.* 29.03.04, 23:10
      No co...Kiepski niestety...Literalny aż do bólu... Jasne,że aktorzy dobrzy
      (szczególnie Zapasiewicz ),ale to niestety nie zmieni faktu,że Barczyk nie miał
      pomysłu na "Hamleta". Może i coś w tym jest,że najlepsza była Wieliczka?:) Dla
      mnie i tak mistrzostwem świata pozostanie "Hamlet"Branagha.
    • Gość: L. Re: Hamlet w TVP IP: *.zbymar.tarnow.pl / 80.51.164.* 30.03.04, 00:48
      Dochodziły do mnie cierpkie uwagi, ale na szczęscie spektakl jest
      wydarzeniem. Na szczęscie, bo od "Marysi" kibcuję Barczykowi. Odwaga Barczyka
      polega na poskromieniu żądzy uaktualnień, postnowoczesności na rzecz
      wsłuchania się w słowa Szekspira, w aktora, w tekst. Słowa, słowa, słowa. Ale
      jakie te słowa mają moc! Dania w Wielczce rzeczywiście okazała się
      fascynującym więzieniem. Niektóre koncepty rezysersko-aktorskie wręcz
      fenomenalne (Barczyk poradził sobie nawet z arcytrudnym Duchem Ojca, z
      bezradnością inscenizatorów jak to ograć): nagość Ofelii-Kamilii Baar, takiej
      Gombrowiczowskiej Albertynki z gosretem świadmości własnego-cudzego bezsensu,
      posągowść Gerturdy-Szapołowskiej, wyrazisty jhak nigdy Horacy w interpretacji
      Poniedziałka, wreszcie dekonstrukcja statusu Aktora - w znanych mi Hamletach
      to było miesjce popisów recytatorskich dla sędziwych gwiazd sceny, dzięki
      intensywności gry Jana Frycza (cóż za wszechstronność!) Aktor w "Hamlecie"
      wychodzi na pierwszy plan. Jeszcze: muzyka Ostaszewskiego, Gajos,
      Zapasiewicz, znakomity Jerzy Nowak, tylko nic nie piszę o samym Hamlecie. No,
      ale nie mozna mieć wszystkiego. Tak, czy inaczej wydarzenie w Teatrze
      Telewizji, jakiego nie było od kilku lat.

      • martolka Re: Hamlet w TVP 30.03.04, 10:26
        >tylko nic nie piszę o samym Hamlecie. No,
        > ale nie mozna mieć wszystkiego.

        chociaż "wszystkim" jest właśnie Hamlet, bo co to za "Hamlet" bez niego samego?

        Wieliczka the best

        a niektórzy aktorzy (Hamleta włączając) mogliby nie powstrzymywać się aż tak
        bardzo i patrzeć sobie bezpośrednio w kamerę, skoro właziła im w drogę i nie
        dawała grać z minimum naturalności
        • Gość: Kosa Re: Hamlet w TVP IP: *.cwd.waw.pl / 195.164.254.* 30.03.04, 11:03
          Witam!
          Ciekawy spektakl, znakomite role, tylko co robi amator Hamlet w teatrze?
          Z taką blokersowską dykcją nie mógł chyba(?!) skończyć żadnego wydziału
          aktorskiego a może to miało być takie współczesne?. Musiałem dokonywać cudów
          zręczności z moją aparaturą audio, żeby cokolwiek zrozumieć z jego wypowiedzi!
          Pani Szapołowska też denerwująca, manierycznie podczas mówienia każdej kwestii
          daje intensywne sygnały brwiami, taki rodzaj kokieterii ,przecież ta rola to
          niebyła rozmowa o pracę. Gajos i Zapasiewicz, oby żyli wiecznie !!!!
          Pozdrawiam.
          • marlip Re: Hamlet w TVP 30.03.04, 12:09
            Salut.

            Gajos i Zapasiewicz to juz zyja wiecznie. Oni sa do takich rzeczy stworzeni i
            tu raczej niespodzianki byc nie moglo. Mlodziez rzeczywiscie troche musi
            jeszcze popracowac z dykcja, ale mnie sie pomimo to podobali. Zato pan Frycz to
            jest absolutne mistrzostwo swiata. Powalajacy dla mnie!
            pozdrawiam
            Marcin
              • Gość: Zdanka Re: Hamlet w TVP IP: 62.233.181.* 30.03.04, 14:54
                w jakim celu rozebrał Ofelię?

                Nie siedzę w głowie Barczyka,ale wydaje mi się,że wiem o co chodzi,choć jemu to
                akurat nie wyszło.Wcześniej w tekście są tzw."Śpiewki OFelii" - surrealistyczne
                wersy o tym,jak dziewczyna oddaje się mężczyżnie,który obiecuje się z nią
                ożenić,ten zaś po fakcie stwierdza,że tego nie zrobi,gdyż "trzeba było się
                cenić" .Wersy nawiązują oczywiscie do relacji Ofelii z Hamletem i
                wcześniejszego,pełnego nienawiści monologu Hamleta skierowanego do
                Ofelii ,zakończonego stwierdzeniem "Idź do klasztoru". Krótko mówiąc ,Ofelia
                własciwie nie wie,dlaczego Hamlet przeszedł od miłości do "nienawiści" w
                stosunku do niej .Potem pojawia się "monolog z kwiatkami" i podarowaniem
                Królowej ruty -( ruta -symbol dziewictwa /ścięta/zerwana ruta-jedo
                utrata).Cały ten fragment to też podsumowanie tego ,co powiedział cynicznie
                mówi Poloniusz - książę chce się zabawić z Ofelią ,nie wiązać. Pozorowane
                szaleństwo Hamleta utwierdza Ofelię w tym przekonaniu.I rzeczywiście w
                kontekście całej tej epistoły i smierci ojca,ona powinna się w tym fragmencie
                rozbierać ,albo być naga.To coś w rodzaju fizycznego potwierdzenia jej
                dramatu.Tyle tylko,że Barczyk "Wypieprzył" pół tekstu,podłożył nie ten
                fragment ,nie w tym momencie,kompletnie nie wyodrębnił grama miłości między
                Hamletem i Ofelią, z niej zrobił postać jescze mniej mającą do powiedzenia niż
                w inscenizacjach z lat 50-tych i dlatego ta nagość w ogóle nie trzyma się kupy.
                • Gość: brokatisdead Re: Hamlet w TVP IP: *.chello.pl 30.03.04, 23:05
                  Gość portalu: Zdanka napisał(a):

                  >kompletnie nie wyodrębnił grama miłości

                  bo tez i barczyk sie widowiskami zajmuje, nie dilowaniem ;@
                  przerabiasz teraz hamleta w szkole?

                  a co do Twojej wypowiedzi na forum telewizja
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=11678081&a=11691858
                  (bo to Ty, prawda?)

                  dragqueen nie rowna sie transwestyta
                  • Gość: Zdanka Re: Hamlet w TVP IP: 62.233.181.* 31.03.04, 10:27
                    Nie napisałam ,że dragqueen to transwestyta,ty to napisałeś. Widzę ,że kiepsko
                    się orientujesz,więć odsyłam do stron "queer",które doprecyzują mgliste dla
                    Ciebie pojęcie transeksualisty,transwestyty i transgeneryty.Ze źródeł
                    pisanych ,może Imieliński na początek.
                    Co do reszty twojej wypowiedzi,brak komentarza będzie najlepszym komentarzem.
                    • Gość: brokatisdead Re: Hamlet w TVP IP: *.chello.pl 31.03.04, 16:52
                      Gość portalu: Zdanka napisał(a):

                      > Nie napisałam ,że dragqueen to transwestyta,ty to napisałeś. Widzę ,że
                      kiepsko
                      > się orientujesz,więć odsyłam do stron "queer",które doprecyzują mgliste dla
                      > Ciebie pojęcie transeksualisty,transwestyty i transgeneryty.Ze źródeł
                      > pisanych ,może Imieliński na początek.

                      bueeeeeeehehehehehehehe

                      a tak poza tym to co to jest transgeneryta??

                      jakis smakolyk?

                      Ty mnei tu swoja biblioteczka nie wymachuj, bo smiesznie bedzie jeszcze bardziej

                      a jakes tak poprawna genderowo to mow mi Ty-pani raczej

                      pzdr
    • jasiek_natolin Re: Hamlet w TVP 01.04.04, 14:28
      Dziewczyny!Tak się znudziłyście Hamletem,że bardziej Was zajmują kwestie
      trzeciorzędne?
      Nie rozumiem,dlaczego wszyscy tak narzekają na dykcję Czarneckiego.To nie był
      przecież konkurs recytatorski.Każdy aktor powinien umieć mówić perfekcyjnie,ale
      nie zawsze trzeba tę umiejętność eksponować.Taka zanieczyszczona wymowa może
      być np. buntem wobec mydłkowatego Poloniusza,którym Hamlet pogardza,a który
      przecież staje na uszach ,żeby tylko jego wymowa była doskonała.Dlatego nie ma
      sensu porównywać pod tym względem Zapasiewicza z Czarneckim.Obaj wypadli w
      swoich rolach świetnie,tak samo jak i inni aktorzy.
      Dlaczego w takim razie to przedstawienie jest takie nudne?Nie wiem.Może jest za
      bardzo grzeczne,poprawne?I ten przekład Paszkowskiego z tymi
      wszystkimi "symptomatami","waćpannami"itp.
      Myślę jednak,że ta cała wrzawa medialna sprawiła,że powstało przedstawienie
      nijakie.Może naczelnym założeniem reżysera było to,żeby nikogo nie urazić,żeby
      w ten sposób teatr telewizji odzyskał choć część utraconego "zaufania
      społecznego",a hojny sponsor - żeby broń Boże nie kojarzył się z
      jakimś "skandalem"?
      W poniedziałek słuchałem w radiu audycji,w której gościem była Anna
      Augustynowicz.W pewnym momencie zadzwoniła nobliwa słuchaczka i zalała
      reżyserkę zarzutami o haniebne wystawienie "Wyzwolenia" w
      Szczecinie.Przedstawienia nie oglądałem,ale ze słów urażonej pani
      wywnioskowałem,że nie podobało jej się to,że aktorzy nie wyrecytowali tekstu
      Wyspiańskiego.
      Jest się więc czego obawiać.Takie wydarzenie,jak Hamlet nie mogło się skończyć
      klapą,więc żadnego ryzyka reżyser nie podjął.
      A może teatr powinien dać sobie spokój z wystawianiem "Hamleta"?
      Chociaż zawsze lepiej sięgać po Szekspira niż po komicznego Vilqista.
      • axur Re: Hamlet w TVP 02.04.04, 12:36
        A mnie się właśnie dlatego nie podoba rozbieranie Ofelii. Dlaczego, skoro ty
        się zachwycasz jej biustem, ja nie mam szansy pokontemplować pośladków
        Czerneckiego? (tam nie ma A). Rozbieranie kobiet publicznie powinno podlegać
        reglamentacji. Żądam parytetów dla mężczyzn!!!

        To glosa oczywiście, bo nie ma o czym dyskutować. O nudzie? Ile można!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka