Dodaj do ulubionych

Mentalność PPS

13.06.07, 17:13
prawica.net/node/7380
Nie wierzyłem ostatnio własnym uszom. Szefowa MSZ, Anna Fotyga ujawniła
najpierw, że kilka miesięcy temu dostała zaproszenie do Moskwy w celu
przeprowadzenia rozmów bilateralnych nt. zniesienia embarga na polskie mięso.

Kilka dni temu Władimir Putin puścił do nas oczko – zaznaczając wyraźnie, że
jest to gest, który mamy zrozumieć – iż Rosja gotowa jest znieść embargo na
żywca z Polski. Pani Minister jednak była łaskawa odpowiedzieć, że wyczytuje w
tym groźbę zaostrzenia sankcji, gdyż żywiec nie był do tej pory embargiem objęty.

Jak odczytywać rosyjskie gesty? Kierownictwo PiS widzi w nich wyłącznie kroki
antypolskie, nabijanie się z naszego kraju i groźby. Myślę, że jest to ocena
niesłuszna. Zaproszenie Minister Fotygi do Rosji było znakiem, że Moskwa chce
spór zakończyć przez rozmowy dwustronne. Zupełnie nie rozumiem dlaczego
polskie MSZ nie chciało z szansy tej spróbować? Cóż szkodziłoby pojechać?

Najwyżej wizyta nie byłaby owocna i tyle. Nie pierwsza i nie ostatnia.
Zupełnie inaczej zrozumiałem także ostatnie "oczko" Putina i wypowiedź o
możności zniesienia embargo na żywca. Nie doszukiwałbym się w tym z góry gróźb
rosyjskich. Jest prawdopodobne, że Putin się pomylił – któryś z doradców źle
mu powiedział co jest objęte zakazem eksportu - i tyle. W tego typu sprawach
polityczny rozsądek nakazuje kwestie dwuznaczne traktować jako ewentualnie
dające możliwości dogadania się, a nie jako automatyczną, zawoalowaną groźbę.

PiS odrzuca jakiekolwiek rozmowy z Rosją. Co więcej, głośną antyrosyjskość
uważa za wyraz polskiego patriotyzmu; obrzucenie Rosji błotem za dowód
"patriotycznej gorliwości"; usunięcie jakiegoś pomnika za miarę bycia
Polakiem; poparcie dla czeczeńskiego terrorysty za papierek lakmusowy
polskości. To nie jest mentalność prawicy; to prymitywna rusofobia rodem z
PPS. Pomachać Moskalom szabelką, zacytować fragment z "Kordiana" i z "Konrada
Wallenroda"...

O ile polityka PiS wobec Rosji jest romantyczną głupotą, to jej konsekwencje
mogą okazać się katastrofalne także dla polityki europejskiej Polski.
Akcentowanie wrogości do Rosji powoduje, że nie możemy samodzielnie załatwić z
Rosją jakiejkolwiek sprawy. Czy chodzi o dostawy ropy i gazu, czy o sprawę
eksportu mięsa, skazani jesteśmy na pośrednictwo Unii Europejskiej.

Kaczyńscy głoszą już wprost, że politykę rosyjską Polski należy zastąpić
polityką unijną wobec tego kraju. Wydają się przy tym nieświadomi, że
realizują w ten sposób tzw. 3 filar unijny, czyli wspólną politykę zagraniczną
UE. Kaczyńscy chyba jeszcze tego nie zauważyli, ale blokowanie przez Polskę
Konstytucji Europejskiej jest wewnętrznie sprzeczne: z jednej strony domagamy
się wspólnej polityki zagranicznej UE wobec Rosji, Białorusi i Ukrainy, a z
drugiej strony blokujemy akt prawny będący filarem instytucjonalnym takiej
polityki.

Ci z Brukseli nie są idiotami i na pewno już to zauważyli. Spokojnie więc
patrzą jak Warszawa i Moskwa szczerzą nawzajem kły, a w pewnym momencie
powiedzą, że jak chcemy aby UE realizowała polskie koncepcje wobec Rosji, to
musimy zgodzić się na eurokonstytucję.

W tym momencie albo skapitulujemy przed Moskwą, albo przed Brukselą – innego
wyjścia nie będzie. I właśnie aby uniknąć tej sytuacji należy starać się
rozwiązać spory z Rosją w rozmowach dwóch państw: Polski i Rosji, a nie UE i
Rosji. Należało kilka miesięcy temu jechać do Moskwy, a teraz inaczej odczytać
"oczko" Putina...
Adam Wielomski
Obserwuj wątek
    • bolko_turan Poczytalem te wpisy na prawica.net 13.06.07, 19:41
      Debile?
      • bolko_turan Re: Poczytalem te wpisy na prawica.net 13.06.07, 19:54
        bolko_turan napisał:

        > Debile?

        Moze jednak mentalnosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka