www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070911/nauka/nauka_a_2.html?k=on;t=2007091120070911
Czyli:
NEUROLOGIA
Przekonania polityczne zapisane w mózgu
Na kogo głosować w nadchodzących wyborach? Podpowiedzią może być
badanie aktywności mózgu, które odróżni konserwatystów od liberałów
Preferencje polityczne to nie tylko suma życiowych doświadczeń -
twierdzą naukowcy. To również różnice czysto biologiczne -w budowie
i działaniu mózgu, a także inna konstrukcja genetyczna. Świadczą o
tym wyniki opublikowanych kilka dni temu badań prowadzonych przez
amerykański zespół z New York University.
Piątka dla konserwatystów
Liberałowie i konserwatyści myślą inaczej. I nie chodzi tu o
światowy pogląd, ale o podstawową aktywność kory mózgowej - odkrył
zespół Davida Amodio. To, na jaką partię głosujemy, wynika w dużej
mierze z różnic neurologicznych - piszą badacze na łamach
internetowego wydania "Nature Neuroscience".
Już wcześniej wiadomo było, że osoby deklarujące się jako
konserwatyści są niechętni jakimkolwiek zmianom, podczas gdy w tych
samych badaniach osoby o poglądach liberalnych były bardziej
elastyczne i szybciej się do tych zmian dostosowywały.
Dlaczego tak się dzieje? Aby to sprawdzić, amerykańscy naukowcy
przeprowadzili prosty test na 43 ochotnikach. Badani mieli siedzieć
przed ekranem, na którym wyświetlano literę "M" albo "W". W
zależności od tego, jaką literę zobaczyli, ochotnicy mieli nacisnąć
jeden z dwóch guzików. Funkcjonowanie ich mózgu śledzono badaniem
elektroencefalograficznym (EEG).
Zanim przystąpiono do testu, naukowcy poprosili o wypełnienie
ankiety, w której każdy biorący udział w eksperymencie musiał
określić swoje przekonania w skali od -5 do 5. Im niższa liczba -
tym bardziej liberalne nastawienie, im wyższa - tym bardziej
konserwatywne.
Błyskotliwi liberałowie
Naukowcy wykonywali na jednej osobie ok. 500 testów - wyświetlenie
litery, naciśnięcie guzika. Ale literki "M" i "W" nie były
pokazywane przypadkowo -w ok.80 proc. przypadków pojawiała się jedna
i ta sama. Uczestnicy testu znacznie częściej naciskali ten sam
guzik.
I tu krył się podstęp naukowców. - Skoro pokazuje się w kółko ten
sam bodziec, wyświetlenie czegoś innego staje się niespodzianką -
tłumaczy David Amodio.
Konserwatyści dawali się zaskakiwać znacznie częściej niż
liberałowie. Naciskali ten sam guzik, zamiast drugiego,
prawidłowego, w 47 proc. przypadków. Liberałowie mieli niższy poziom
błędów - dawali się podejść w 37 proc. przypadków.
Wyniki te potwierdziła analiza zapisu aktywności elektrycznej mózgu
EEG. Liberałowie mieli dwukrotnie wyższą aktywność tzw. przedniej
części kory obręczy w mózgu. Ten region związany jest z
koncentracją. Jak uważają amerykańscy badacze, to właśnie on
odpowiada za postępowanie w sytuacjach, które wymagają zerwania z
przyzwyczajeniem.
To nie oznacza, że liberałowie są lepsi od konserwatystów -podkreśla
Amodio. - Mogą być sytuacje, gdzie mniejsza wrażliwość i ustalone
reakcje są korzystniejsze, np. gdy bodźce rozpraszają uwagę.
Zdecydują geny
"Konserwatyści często mówią, że liberałowie spędzają za dużo czasu
namyśleniu, a za mało na robieniu. To byłaby niespodzianka, gdyby
okazało się, że biologiczne różnice odpowiadają za orientację
polityczną" -komentuje Matt Newman z Uniwersytetu Stanowego Arizony.
Ale najnowsze badanie jest kolejnym, które takie zależności
potwierdza. "Rz" przedstawiała wyniki badań ("Na nic kampania
wyborcza, zdecyduje genetyka", 5 czerwca 2007) na 22 tys. ludzi z 12
krajów, z których wynika, że konserwatyści są sumienni i
uporządkowani, a liberałowie - otwarci i bardziej kreatywni.
Badania Johna Hibbinga z Uniwersytetu w Nebrasce dowiodły zaś, że
bliźnięta jednojajowe dzielące więcej genów mają częściej identyczne
preferencje wyborcze niż bliźnięta dwujajowe. - 40, może 50 procent
naszych preferencji politycznych jest uwarunkowanych genetycznie -
mówił wtedy Hibbing.
PIOTR KOŚCIELNIAK, na podst. "New Scientist"
---------------------------------------------------------------------
-----------
Teraz już wszystko wiadomo...

))