Dodaj do ulubionych

Rymy Słowiańskie

19.11.03, 15:55
Rymy zadrużne to narzędzie walki. Toczy się bój o duszę polską. Zadruga
wprowadziła już do boju swoją filozofię, swój Mit. Zadanie propagandy
wojennej przypadło niniejszym Rymom zadrużnym. Mają być one kataballontes -
obalające, wymóg, jaki wielki Protagoras stawiał swoim polemikom. Poziom
artystyczny Rymów nie jest przeto wymogiem naczelnym. Istotnym jest
emocjonalny odzew na wezwanie Stanisława Brzozowskiego:

„Niech was nie odstrasza, nie zniechęca myśl, że na pobojowisku bohaterów,
na pogorzeli ludzkiej pracy wszystko zdaje się przemijać, a msza się tylko
odprawia żałobna nad człowiekiem, a wciąż dzwonią dzwony na cześć Boga,
który zmartwychpowstaje na pohybel człowiekowi, by się nie urodził nigdy.”

Na pohybel wrogowi człowieka powstała Zadruga.



Polak mały



Kto ty jesteś?

Polak mały,

Polak - znaczy człowiek śmiały,

Śmiały myślą, słowem, czynem,

Polak - prawym Słowianinem,

A Słowianin - to poganin!

Tako uczą mię rodzice,

Tako wierzę. Tym się szczycę.





Pochwała katolika



Miłość prawdy mię przenika

Śpiewam chwałę katolika

Co kto woli niechaj woli

Mój bohater to katolik



Labor ipsa est voluptas –

Mówi Niemiec i jest głuptas

Bo dokonań żądza dzika

Nie pokala katolika!



Ważna sprawa – podmiotowość

Najważniejsza – osobowość

Osobowość się zamyka

W głębi jaźni katolika



A kto żyje życiem jaźni

Żadnym czynem się nie zbłaźni

Uczył wielki Tomasz gratis

In odore sanctitatis



Ni z Zachodu ni ze Wschodu

Nie ma strachu dla narodu

Jeśli on się w swej mądrości

Zda na pastwę Opatrzności



Czy przedmurze czy zaplecze

Wciąż to samo średniowiecze

I bezdziejów bilans netto

Cywilizacyjne getto



Piosnka krótka i niedługa

Niech nie cieszy się Zadruga

Ta Zadruga rodem z piekła

Co na katolika wściekła!





Pro Russia



„Polsko! Twa zguba w Rzymie!”

Chwała za to wieszczowi.

Dziś w Omsku, Tomsku, na Krymie

Papiestwo się sadowi.



To akcja na szkodę polską, naszą,

Rosjanin nie rozróżnia,

Wojtyłę widzi, klnie laszą

Kabałę, choć jej w Rzymie kuźnia.

PRO RUSSIA. - Drogo II Rzplita

Za to zapłaciła.

Niech pamięta, niech czyta,

Niech Polsce nie szkodzi Wojtyła.



K rzeczy: prasa doniosła, że papież mianował biskupa dla Nowosybirska, gdzie
żyje 30 katolików.







Jaka różnica ?



„Starsi bracia w wierze...”

O Żydach mówi ksiądz, i szczerze;

„Izraelowi bratu starszemu...”

Kłania się Mickiewicz; czemu

Tedy ta ohyda,

Antysemickie „Bij Żyda”?

Aza katolicka

Wiara nie jest semicka?

A czy w kapliczce przy drodze

Bóg inny niż w synagodze?

Katolicki Pan nad Pany

Zali nie jest obrzezany?

Kościół - bóżnica,

Jaka różnica?

A właśnie.

Niech to wszystko piorun trzaśnie!





Dam za pierogi



Ja wszystkie bogi

Dam za pierogi,

Jeszcze dołożę

Kult Panny Bożej,

Tej w Częstochowie,

Co to Jehowie

Syna powiła

Kiedy z kim innym zamężną była.

Taka banalna

Klechda sakralna,

Rzecz niedorzeczna,

Z rozumem sprzeczna,

Płód ducha Wschodu,

Czar Ciemnogrodu.



K rzeczy: wszyscy zbawiciele w mitologiach Wschodu rodzili się z dziewicy.
Jezus (tzn. zbawiciel) nie mógł być gorszy.





Polakatolik



Chrzczony, bierzmowany,

Duchowo obrzezany.

Kościół Święty Matką jego,

Strzeże go od wszego złego,

Od myślenia, od logiki,

Od diabelstwa dialektyki.

On nie z soli ani z roli,

On ze Skargi i Boboli,

Chociaż dziad i biedę klepie,

Wszystko zawsze wie on lepiej,

Europie rad udziela,

Z Mickiewicza myśliciela;

Co ma wiedzieć o swym Bogu –

Ma spisane w dekalogu

Aramejskim vel semickim,

Czyli polakatolickim.

Leń, pijaczek i brat łata,

Europejczyk? Tak. Pro rata.





Co woli polakatolik



Król z łaski Szweda, a na chlebie Franków,

Leszczyński, miał w Lunewille jak w banku,

Dwa miliony ecu rok w rok brał od zięcia.

Z tą forsą polakatolik wnet urasta w chęciach,

Gdy król pruski w Poczdamie grosz do grosza zbierał –

Naszemu się widziała królewska opera.

Siłę państwa budował król Wilhelm Fryderyk,

Nasz - chronił jezuity, dbał o garmażery.



K rzeczy: Zakazał ogłoszenia w Lotaryngii edyktu o wypędzeniu jezuitów z
Francji; otoczył się dworem z 439 ludzi. W tej liczbie było:

7 kapelanów,

10 medyków,

24 kucharzy,

7 mistrzów od pieczeni,

4 cukierników,

5 piwniczych,

63 muzyków i śpiewaków,

41 ogrodników,

10 koniuszych, itd.





Vaticanum II



Na Soborze radzili

Światu w marszu jak sprostać,

Stojąc - kroku dotrzymać,

Nihilizmem pozostać.

Na Soborze radzili:

Już nie biorą Słupniki.

Skoro wykląć nie można –

Trza pokropić sputniki.

Na Soborze radzili:

Dynamiki nam trzeba,

Sacrosongów, big - beatu!

Trza z big - beatem do nieba!

Consecratio mundi!

Nie bez bólu i wstrętu

Trzeba iść na ten Dialog –

Aggiornamento.

Dynamicznie się wdzięczy

Ewangelia bezruchu,

Filozofia niemocy,

Prawda pan-eunuchów.



K rzeczy: Dynamika nigdy nie była obca obradom dostojników Kościoła. Na
synodzie w Efezie w r. 449, podczas dyskusji o boskiej naturze Chrystusa
Flavian, patriarcha Konstantynopola został pobity na śmierć.

- Synod zbójców - taka nazwa ustaliła się w nauce.





Chluba kościoła



Uważcie, grzeszne bipedały,

Jam chrześcijanin doskonały,

Olśniło mię, że dwunożnie

Niepodobna żyć nabożnie



Na jednej nodze stoję,

Zbawiam duszę moję,

O, przyziemne ludzie głupie!

Szczęście jest tu, na słupie



Trochę, przyznam, niewygodno,

W dzień spiekota, w nocy chłodno,

Że sanitet? Że fekalia?

Non sunt turpia naturalia



To nie to co ten Orygen,

Taki mądry, a myszygien,

Taki spryciarz z swoim trickiem

Ze scyzorykiem



Bo jakto? Ja na swą aureolę

Całe życie się mozolę,

A ten - szast prast! psim swędem

Byłby został świętym,

Jeno że w księgach grzebał,

Postradał łaskę nieba



I taki potem się chlubi

Że nie wie co to succubi,

A do mnie - o, Jezu!

Noc w noc po słupie lezą!



„Historyków i publicystów polskich na ogół trudno czytać, tak nieustannie
zdumiewać się trzeba nad ich naiwnością, nad lekkomyślnością wniosków,
płytkością rozumowań.”cryingSt. Brzozowski)





Oskarżam



Oskarżam wszystko co jezuickie
A Polsce wrogie i katolickie,
Wszystko, co trąci rzymską kabałą.
Przez nią Rzecz Wielka stała się małą.
Ileż to wieków polakatolik
Bity po twarzy, pląsał w niewoli?
Po całym świecie poniewierany,
Po dziś dzień nosi ducha kajdany.
O to wielebnych oskarżam drani
Ja, jako Polak, jako Słowianin.
I zadrużanin.



K rzeczy: U progu II Rzplitej jeden z tych wielebnych tak pouczał młodzież
harcerską:
- „Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić.”





Biedahistoryk



Tomiska pisze, waży problema -
Skarga li winien, albo Jarema?
Liberum veto? Czy brak oświaty?
Czemu upadek? Duma brat łata...
A może stąd się zło wszystko bierze,
Że Żyd handlował jajami, pierzem?
Że nieurodzaj na mądre króle,
Że położenie, i że w ogóle?
Rozważa bystrze i prawdy gwoli
Swoje bezdzieje polakatolik.
Wnet i konkluzja mu się układa
Rozbiory? Jasne! - Przemoc sąsiadów!
Spokojnie tedy, z sumieniem czystym
Smaży nasz pisiec gesta ojczyste.
Przełkną rodacy, na prawdę czuli,
Olukrowaną, da in capsulis.
Że upadł naród skatoliczony -
Nie dojrzy nigdy bajarz uczony.





Glemp socjolog

Obserwuj wątek
    • witomir Re: Rymy Słowiańskie 19.11.03, 17:02
      Glemp socjolog



      - Żyd lud Boży rozpijał! -
      Mówi Glemp. Ale czyja
      W tym współwina?
      Glemp zapomina.
      Były, były na wsi spółki,
      Cień biretu i jarmułki,
      Karczma - arenda,
      Kościół - prebenda,
      Prawie sielanka, -
      Aż wtem - Lisianka!
      Taki przykład
      Jak Opatrzność rzecz wikła.
      Cytujemy Glempowi
      Socjologowi:
      „To któż moich groszy złodzij,
      Czy Żyd jucha, cy dobrodzij!?”
      Sztemp!
      Panie Glemp!
      Bezczelnie mruga
      Ta batiarska Zadruga.



      „Nie rzymskie, ale polskie sumienie mieć nam potrzeba, inaczej wieczne z nas
      niewolniki.”

      (B. F. Trentowski - Chowanna)





      Ich tysiąclecie



      Krzyża w Polsce tysiąclecie -
      Co to znaczy, zali wiecie?
      To choroba co nas trawi,
      To niewola Matki Sławii,
      To królewski szczep Piastowy
      W jarzmie ducha u Jehowy.
      Krzyża w Polsce tysiąclecie -
      Co to znaczy zali wiecie?
      Dziejów naszych to załgaństwo,
      Zło globalne, chrześcijaństwo,
      W sieć niemocy naród pojman -
      O to nasza święta wojna.
      Krzyża w Polsce tysiąclecie -
      Co to znaczy, zali wiecie?
      Że to klęski jest rocznica
      Co w Tedeum ją przemyca
      Owa nędza, w polskość strojna...

      Z nią na śmierć i życie wojna!





      Odkupicielstwo



      Najpierw był nóż sakralny,
      Syn pierworodny, jeniec,
      Ubój był rytualny,
      Jaskiń ponure cienie.

      A potem były stosy,
      I stosów było wiele,
      Krew z dymem szła w niebiosy
      Czezły ciała w popiele.

      Atawistyczna saga
      W zabobon grozę wplata
      Że tylko krew ubłaga
      Moce nie z tego świata.

      Dzisiaj - mszalnie, magicznie
      Pop wino w krew przemienia,
      Celebruje cynicznie
      Makabrę odkupienia.





      Pogany my



      Pogany my, dzierskie pogany,
      I wiara w nas żywa, gorąca,
      Swarogu my rade Słowiany,
      A one co krzczone, pies trącał.





      Poganie my



      Poganie my, bracia, poganie,
      Nam cudzych świętości nie trzeba,
      Tuziemskie są nasze kochania,
      Obmierzłe nam uroki nieba.

      Bo w raju co popy bajają
      Tam nudy na pudy, martwota,
      Anieli po kątach ziewają,
      I święta się pęta hołota.

      Świat ludzi się trudzi, wre praca,
      Buduje się, walczy, zwycięża,
      Nieróbstwo nijak nie popłaca
      I czynem się znaczy dłoń męża.

      Dla ciebie, młodzieży, przestroga -
      Nie słuchaj, co truje ci klecha
      Koszałki opałki o bogach,
      Opałki koszałki o grzechach.

      K rzeczy: - „Nawet przy najskromniejszej pretensyi do uczciwości musi się dziś
      wiedzieć, że teolog, kapłan, papież każdem zdaniem, które wypowiada, nie tylko
      błądzi, lecz łże,...”

      Fryderyk Nietzsche





      Do braci upadłych



      Jak do was wołać - o skatoliczeni!
      Co was obudzi, poruszy?
      Jakie zaklęcie odmieni
      Chore, spaczone dusze?

      Z klęczeństwa kto was uleczy
      I piękno życia ukaże,
      Tęsknot nauczy człowieczych,
      Lęk zdejmie z waszych twarzy?

      Człowiek zdobywca zuchwały
      Wszechświat wypisał na tarczy,
      A wam, niewdałym,
      Wisinakrzyżu wystarczy.

      Prawdy z niemocy zrodzone
      Bojaźń wam szepce niemęska,
      Jedno wam zawsze sądzone -
      Klęska, klęska, klęska





      Dobrze nie bardzo



      Znikły odpusty,
      Lecz nie popy tłuste.
      Pełno ich wszędzie,
      W szkole, w urzędzie,
      I u żołnierzy,
      I u harcerzy,
      A w Belwederze!
      A w rządzie,
      A w sądzie,
      W legislaturze,
      W prokuraturze,
      W policji, w prasie,
      Ciemnogród pcha się.
      Na władzę łase
      Te katabasy
      Myszkują wszędy
      Te rewerendy,
      Te eminencje,
      Te ekscelencje.
      Dobrze nie bardzo, proszę ja piknie,
      Popy i popy - co stąd wyniknie?
      Bo kto pamięcią czasy ogarnie,
      Dojrzy biskupów i na latarni...



      K rzeczy: w roku 1794 lud powiesił dwóch biskupów: Kossakowskiego i
      Massalskiego. Trzeciego, Skarszewskiego, wybronił u Kościuszki nuncjusz
      papieski.





      Goreją wici



      Goreją wici w czas rokowy,
      Dziś znów, jak przed tysiącem lat,
      Posłanie niosą Miecławowe,
      I budzi się słowiański świat

      Słowiańska czestna wiara nasza,
      My z tych co Lech, Siemowit, Krak,
      Nie nam zamorskich znać mesjaszy,
      Swaroga - Roda nosim znak!

      Bo człowiek miarą jest wszechrzeczy,
      Nic ponad naszą myśl i dłoń!
      Z klęczeństwa Polak się wyleczył,
      Na zaćmę krzyża ma już broń

      Odzyszcze naród własną duszę
      I sobą znów zapragnie być,
      Koło historii drgnie - i ruszy,
      Bezdziejów gnuśnych zerwie nić

      Życie człowieka to zadanie,
      Spełnia się poprzez trud i znój,
      Dzieło - to twoje powołanie,
      Dzielny niech będzie żywot twój!





      Pieśń o Masławie



      Pokonanych świat nie zna, nie sławi,
      Wraża potwarz z imienia okrada -
      Wolnej Sławii Włodyko - Masławie,
      Katolictwo Cię zmogło, i zdrada.

      Powalone stołby Świętowita,
      Popy piekłem, diabłami lud straszą,
      Gdzie wyroczne wesoło stąpały kopyta
      Wróg cmentarne swe krzyże obnasza.



      *



      Idzie koniec waszego Tedeum -
      Słowiańszczyzny przysięgli grabarze!
      Z innej nuty wam Polska zaśpiewa
      W takt walonych, jak ongiś, ołtarzy



      Jako ongiś. Tym razem na zawsze
      Sczeźnie zmora co dusze nieprawi.
      Na Mazowsze, Twe wierne Mazowsze,
      W naszej pieśni - powrócisz, Masławie!



      K rzeczy: zachowuję przyjęte w literaturze imię: Masław; nauka przemawia
      raczej za brzmieniem: Miecław.





      Potrzeba Ci wiary



      Że życie to droga donikąd,
      Że błoga nirwany ponęta -
      Pociecha w sam raz niewolnikom,
      Pasuje w sam raz dekadentom.

      Z takimi to nam nie po drodze,
      Nas inna przygoda urzeka,
      Co płaczą, co duchem ubodzy,
      Nie pójdą śladami człowieka!

      Bo człowiek to moc i potęga,
      I wola, i duma junacka,
      Wciąż wyżej i dalej on sięga
      I z bogiem się żadnym nie cacka!

      Potrzeba ci wiary, Polaku,
      Byś panem się czuł a nie sługą,
      Litanie pozostaw żebrakom,
      Posłuchaj! To woła Zadruga!



      K rzeczy: „Ucz się łamać wolę twoją i podać się na wszelką uległość. Powstań
      przeciw sobie i nie dopuszczaj, ażeby duma w tobie żyć miała; lecz uczyń się
      tak uległym i małym, ażeby wszyscy po tobie chodzić i jako błoto na rozdrożu
      deptać cię mogli” - Tę zgniliznę św. Tomasza a Kempis wciąż się w Polsce
      drukuje.





      Z cyklu: Fantazje słowiańskie



      Pieśń żerców



      Swaroże,
      Słowiański prawy Boże,
      Włodyko nasz!
      Przyjm dary nasze krasne,
      Ukaż nam lica jasne
      I drużbą darz

      Swaroże,
      Tyś jest Wolą co tworzy
      Wszechrzeczy byt!
      Żertwą, pieśnią - zdrawicą
      Sławim Cię, Czworolicy,
      Tyś Swantewit!

      Swaroże,
      Praojców naszych Boże,
      My ludem Twym,
      Chrobre z chrobrych Lucice
      Twoje nieśli stanice,
      Niesiem i my.

      Swaroże,
      Słowiańskie kędy morze,
      Arkony chram,
      Gdzie prochy Jaromarów,
      Radogoszcz gdzie Radarów -
      Myśl nasza tam!

      Swaroże,
      Wolności modlim zorze,
      Modlimy tak:
      Na świętą rać pobiedną
      Niech złączy Słowian w jedno
      Świąszczycy znak!

      Swaroże,
      Wierni my Tobie Boże
      W dobrym i złym,
      Mir Tobie, cześć i sława!
      A wróżda, wróżda krwawa,
      A śmierć - niedrugom Twym!





      Nad mogiłą Stoigniewa



      W obliczu śmierci stoim śmierni,
      Odeszło życie w niebyt nawi,
      W żałobnej Cię żegnamy czerni -
      Gardzino Twej wyśnionej Sławii

      Nie czynim stosu ani tryzny, vPłaczki nie zwiodą żalnych pieśni,
      Obyczaj dawnej Słowiańszczyzny
      Twoja Zadruga nowocześni

      Ład budowniczych - nasz panteizm
      Z wierzeń praojców się wywodzi,
      Wyznanie wiary słowy temi
      I obrzęd czynim, jak się godzi.

      Czcimy Swaroga - Świętowita,
      Czcimy zasadę czynną świata
      Co w mózgu mędrca, w ziarnku żyta,
      W jądrze atomu, w pyłku kwiata.

      Człowiek - nosiciel boskiej siły,
      Nią zapłodniony duch człowieczy,
      By się bogorłów sny iściły
      W toku stawania się wszechrzeczy.

      Żywie Stoigniew w DZIELE swoim,
      Bo prawom śmierci czyn zaprzecza,
      Paszczom nicości się ostoi
      Czynami zbrojna myśl człowiecza.

      Nie czynim tryzny ani stosu,
      Płaczki nie będą zawodziły,
      Dostojnie, godnie, bez patosu
      Odchodzisz, Druże, w noc mogiły.

      Łzy pożegnania czas ukoi,
      Żałość i smutek - czas ulecza,
      Lecz niepamięci się ostoi
      Zaklęta w DZIEŁO myśl człowiecza.





      Zakon Zadrugi



      ZAKON ZADRUGI - silnym być,
      I mocno chcieć, i twardo żyć,
      I więcej dawać niźli brać,
      I Polskę - tylko Pol
      • witomir Re: Rymy Słowiańskie 19.11.03, 17:03
        Zakon Zadrugi



        ZAKON ZADRUGI - silnym być,
        I mocno chcieć, i twardo żyć,
        I więcej dawać niźli brać,
        I Polskę - tylko Polskę znać.

        ZAKON ZADRUGI - te mesjasze,
        Jezumaryje, ojczenasze,
        Ten katolichej kupii kram:
        Nie nam! Nie nam!

        ZAKON ZADRUGI - tyleś wart,
        Ile dokonasz; bóg czy czart,
        Czy los przeciwny, wszystko peć,
        Gdy tylko człowiek zechce chcieć!





        Hasło



        Trzeba być zawsze młodym gniewnym,
        Trzeba być zawsze za - i przeciw,
        Śpiące czekają wciąż królewny
        I pełno smoków jest na świecie

        Budować - znaczy wprzódy burzyć,
        Miłuje ten, kto nienawidzi,
        Kto wierny ludzkiej swej naturze.
        Eunuch jeno jej się wstydzi

        Wiedz: prawdy życia nie da mędrzec.
        Bohater - bytu czarodziejem!
        Człowiecze sny, sny o potędze
        On w czyn przemienia, tworzy dzieje.

        Trzeba być zawsze młodym gniewnym,
        Trzeba być zawsze za - i przeciw!
        Niechaj to hasło rytmem śpiewnym,
        Pieśnią zadrużną w Polskę leci!





        Religia człowiecza



        To nie klucz do sezamu
        Prawd gotowych, skończonych,
        To nie przystań, rozbitkom
        Z litości objawiona

        To upojne doznanie
        Mocy, co Byt przetwarza,
        Czynem wielbi ją człowiek,
        Wszechświat jej ołtarzem.





        Szczodruszka

        (piosenka na Szczodry Wieczór)



        Sniegiem spowita
        Oto spoczywa
        Ziemia co żywi
        I co okrywa
        Żywi i darzy
        Dobrem wszelakiem
        Chlebem i solą
        I figą z makiem.
        Mlekiem i miodem
        Ziemia płynąca
        Żywi człowieka
        Lwa i zająca
        Bogata pani
        Ziemia wielmoża
        Jej góry, bory
        Rzeki i morza.
        Posażna pani
        Strojna, chędoga
        Oblubienica
        Boga Dadźboga
        Przyjdzie kochanek
        Kochankę zbudzi
        Będzie wesele
        Precz zima pódzie
        Pokruszą lody
        Strzały Dadźboga
        Jemu nie zduża
        Marzanna sroga
        I będzie wszędzie
        Ochoty wiele
        I rade życiu
        Podskoczy cielę
        Zaspany niedźwiedź
        Z boru wychynie
        Zaśwista świstak
        W kosodrzewinie
        Hej! radość radość
        Wesele mnoga
        I sława! sława!
        Sława Dadźboga!





        Szczodruszka



        Do siego roku! Szczodrego roku!
        Żyto, pszenicę siejemy wokół!
        Niechaj poschodzi, niechaj się rodzi
        Dobro wszelakie w naszej zagrodzie,
        Dobro wszelakie, takie i siakie
        Błogosławimy Swaroga znakiem,
        Znakiem Swaroga, Jasnego Boga,
        Dawcy pełnego stoga i broga,
        Stoga i broga, żywota wszego,
        Rok w rok się rodzi wszystko od niego,
        Wszystko co wiada i co niewiada,
        Wszelka żywioła Swarogu rada.
        Hej! rada, rada, rada, raduszka,
        Swarogu rada nasza szczodruszka!



        Copyright by Antoni Wacyk, Wrocław 1992


        Pierwotnie tomik ukazał się w 1992 roku w nakładzie 50 eg
    • sztylet69 Re: Rymy Słowiańskie 19.11.03, 21:46
      Niestety, niedawno zmarlo sie Wacykowi. Teraz choruje
      ostatni ze starej gwardii, wlasciciel wydawnictwa
      Toporzel. Szkoda..
      • witomir Re: Rymy Słowiańskie 19.11.03, 23:39
        Szkoda Antoniego ale cóż natura jest wszechpotężna wszyscy kiedyś umrzemy
        ważne żeby pamiętać i kontynuować idee Zadrużne nieść przekaz bogatszy o nowe
        doświadczenia w następne pokolenia !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka