mario320
24.07.07, 22:41
Moj przyjaciel jest dentysta
a wiec sprawa oczywista,
gdy zaboli gorna czworka -
to w te pedy gnam do Jurka.
Doktor Jerzy jest kumaty,
w oknach ma stalowe kraty,
tak, že gdy juž wejdziesz don
wpadleš w oceanu ton.
Nie wypušci bez wiercenia -
robi to tak od niechcenia,
zaš ekstrakcja go podnieca
niczym zakonnice šwieca.
W gabinecie same cuda :
lampy Exal, fotel Moode-a -
cale to wyposaženie
ma od žony swej Eugenii,
ktora nie otwiera geby,
gdyž jej powyrywal zeby
wszystkie, bowiem na niej uczyl sie
czynič poslannictwo swe.
Ja spokojny jestem jeszcze -
nagle patrze : bierze kleszcze.
Mowie troche držacym glosem :
- Chyba bolu ja nie zniose...
zreszta proszek mam angielski,
on ušmierzy bol nieziemski...
Jurek na to : - Ty nie mia-ucz,
mam francuski. -Co ? - No, KLUCZ.
Po tak milej slow wymianie
uciec chcialem, lecz przy bramie
wiem, že czeka na mnie strož -
przesadzony los moj juž...
Co tam - chcialeš zabek ? Bierz.
Co tam - rykne jak zraniony zwierz.
Lecz zlotowki nie zaplace,
bo czešč siebie tutaj trace,
ktora - znajac twoj charakter
potraktujesz jako warta
sto tysiecy wrecz lokate
i z tej mojej wielkiej straty
wnet urzadzisz licytacje
a ja w zebow moich spacje
co najwyžej peta wlože...
Czworka ma kolekcji može
eksponatem pieknym bedzie...
Wlašnie majac to na wzgledzie
sie pošwiecam dla ogolu...
Najwažniejsze, že po bolu...