witomir
01.12.03, 20:27
Piotr Jastrzębski i Vladan Stamenković
Apel Serbów do narodu Polskiego
Warszawa, 30.03.1999 r.
Drodzy przyjaciele,
Już od tygodnia trwa agresja NATO na nasz kraj, na Jugosławię. Agresja
największej potęgi militarnej na Świecie przeciwko małemu państwu. Po raz
kolejny Serbom wystosowano ultimatum, ponieważ nie chcą oddać swojego losu i
losu swojej ziemi w ręce światowych mocarstw. Setki najnowocześniejszych
samolotów bojowych rozsiewają zniszczenia i śmierć na terenie Federalnej
Republiki Jugosławii. Wbrew wypowiedziom, atakowane są również cele cywilne.
Bomby spadają na szpitale, na szkoły, na domy dla serbskich uchodźców z
Chorwacji i Bośni, na fabryki które nie produkują dla wojska (nawet na
fabrykę leków), na budynki mieszkalne. Do dzisiaj w atakach lotnictwa NATO
zginęło około dwustu osób, a kilkaset zostało rannych.
Tydzień temu, gdy pierwsza bomba została zrzucona na Jugosławię, Organizacja
Narodów Zjednoczonych przestała istnieć. "Reguły gry" światowej polityki
zostały złamane. Zdarzył się precedens, którego skutki są nieprzewidywalne.
Bez zgody Rady Bezpieczeństwa i wbrew zasadom podejmowania decyzji, NATO
rozpoczęło atak na kraj, który jest członkiem ONZ. Kraj, który nie zagraża
żadnemu innemu krajowi, tylko walczy o utrzymanie suwerenności i jedności
swojego terytorium. Od marca zeszłego roku, terrorystyczna organizacja
albańskich separatystów tzw. Wyzwoleńcza Armia Kosowa otwarcie walczy o
oderwanie Kosowa od Serbii i Jugosławii. Tylko w 1998. roku dokonano 1885
ataków terrorystycznych, zabito 257 osób (w tym 142 osoby cywilne), raniono
561 osób (w tym 158 osób cywilnych) i porwano 308 osób (w tym 293 osoby
cywilne). Siły serbskiej policji i wojska jugosłowiańskiego nigdy nie
walczyły przeciwko albańskim cywilom. Atakowano i walczono wyłącznie z
separatystami z WAK. Jugosławia teraz jest karana za stanowczość w obronie
własnej suwerenności. A gdzie byli ci obrońcy praw człowieka z USA i NATO,
gdy terrorystów z WAK dozbrajano, szkolono, gdy przemycano dla nich broń i
najemników z całego świata przez kraje Europy Zachodniej?
Dlaczego Kurdowie w Turcji nie mogą mieć własnego państwa, dlaczego
zwalczane są dążenia niepodległościowe Irlandczyków i Basków? Dlaczego każde
członkowskie państwo NATO może bronić swój kraj przed żądaniami mniejszości
narodowych, przed podziałem? Dlaczego Jugosławii to prawo zostało odebrane?
Serbia od zeszłego roku deklaruje gotowość przyznania Albańczykom w Kosowie
szerokiej autonomii. Autonomii według demokratycznych standardów, ale tylko
w granicach Republiki Serbii i Federalnej Republiki Jugosławii. Serbia jest
za pokojowym rozwiązaniem problemu kosowskiego według dziesięciu
podstawowych zasad wyznaczonych przez Grupę Kontaktową przed rozpoczęciem
rozmów w Rambouille:
1. zaprzestanie walk i przestrzeganie zawieszenia broni
2. pokojowe rozwiązanie konfliktu poprzez dialog
3. porozumienie przejściowe; mechanizm, który umożliwi doprowadzenie do
trwałego rozwiązania problemu po trzyletnim okresie przejściowym
4. brak możliwości jednostronnej zmiany porozumienia przejściowego
5. gwarancja suwerenności i integralności Federalnej Republiki Jugosławii i
jej sąsiadów
6. ochrona praw wszystkich wspólnot narodowych (tożsamości narodowej,
języka, szkolnictwa i szczególna ochrona instytucji religijnych)
7. wolne i uczciwe wybory w Kosowie nadzorowane przez przedstawicieli OBWE
8. osoby biorące udział w konflikcie nie będą postawione przed sądem, za
wyjątkiem osób podejrzanych o popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości,
zbrodni wojennych i łamanie prawa międzynarodowego)
9. amnestia i zwolnienie wszystkich więzniów politycznych
10. udział wspólnoty międzynarodowej i pełna współpraca stron podczas
wdrażania porozumienia pokojowego
Rozmowy pokojowe we Francji potoczyły się nie tak jak wcześniej planowano i
zapewniano. We Francji podstawiono do podpisania jakiś całkiem inny
dokument. Według niego, Jugosławia miałaby się wycofać z części własnego
terytorium. Policję serbską mieliby zastąpić terroryści z WAK, zostałoby
1500 żołnierzy do pilnowania granic, a po trzech latach mieszkańcy Kosowa (w
przeważającej części Albańczycy) zdecydowaliby w referendum, czy chcieliby
nadal mieszkać w Jugosławii, czy chcieliby się odłączyć i utworzyć własne
państwo. Gwarancję bezpieczeństwa, w zasadzie pewność, że osiągną swój
separatystyczny cel, dałby Albańczykom trzydziestotysięczny kontyngent tzw.
sił pokojowych NATO. Nie ma narodu na świecie, który sprzedałby za pomocą
jednego tylko podpisu, we krwi wyzwalane i po pięciu wiekach odzyskane
państwo. Więc, celem rozmów prowadzonych w Rambouille i Paryżu było
doprowadzenie do podpisania planu pokojowego przez delegację albańską i
oskarżenie delegacji serbskiej o blokowanie procesu pokojowego. Tylko pod
tym warunkiem można było rozpocząć interwencję wojskową NATO w Jugosławii.
Interwencję, która miała zapobiec katastrofie humanitarnej w Kosowie i
rozszerzeniu konfliktu na państwa sąsiadujące z Jugosławią, a wywołała
jeszcze większą katastrofę humanitarną, nie tylko w Kosowie, lecz na całym
obszarze Federalnej Republiki Jugosławii i w sąsiednich państwach do których
napływają uchodźcy, uciekający przede wszystkim przed bombami NATO. Państwa
uczestniczące w agresji na Jugosławię stały się sojusznikami albańskich
separatystów i terrorystów. Lotnictwo tych państw stało się lotnictwem
terrorystycznej Wyzwoleńczej Armii Kosowa.
W Europie i na całym świecie, siły demokratyczne, ruchy pokojowe, ludzie
nauki i kultury i wszyscy ludzie dobrej woli, wyrażają swój protest
przeciwko agresji sojuszu obronnego jakim miało być NATO, na suwerenne i
niepodległe państwo jakim jest Jugosławia. Władze polskie oficjalnie
popierają interwencję wojskową w Jugosławii, co dla nas, Jugosłowian
mieszkających w Polsce jest bardzo przykre. Środki masowego przekazu w
Polsce, oprócz nielicznych wyjątków, relacjonują wydarzenia na Bałkanach,
począwszy od 1991 roku, jednostronnie i nieobiektywnie, śledząc przy tym
krok po kroku politykę zachodnich mediów. Jednak, podtrzymują nas na duchu
codzienne wyrazy poparcia tysięcy Polaków. Ambasada Jugosławii otrzymuje
setki listów, telefonów, faksów. Podczas rozmów, polskie kobiety przez
płacz, a mężczyźni stanowczym głosem domagają się sprawiedliwości dla
Jugosławii i zaprzestania stosowania argumentów bomb. Większość Polaków
pamięta jak przez historię budowano więzi między polskim a serbskim narodem.
Większość Polaków jeszcze wie co to znaczy walka o wolność, walka o prawdę.
Dlatego apelujemy do Was, do bratniego Narodu Polskiego, abyście pomogli
zwyciężyć prawdzie. Aby Wasz głos obudził sumienie polityków w Polsce, w
Europie, na całym Świecie.
Apelujemy do, wybranych przez Was polityków, którzy prowadzą Polskę drogą
demokracji i rozwoju, aby wykorzystali swój autorytet i powstrzymali agresję
na Jugosławię. Agresja rodzi agresję. Ognia nie gasi się dolewaniem oliwy.
Tylko przerwanie ataku może doprowadzić do wznowienia rozmów pokojowych, do
trwałego i sprawedliwego pokoju na Bałkanach, a od niego zależy pokój w
całej Europie.
Jugosłowianie w Polsce