Dodaj do ulubionych

Baju, baju

19.05.06, 09:43
Na eeee baju przebito mnie z kretese. Nie poloze pjeuknego dywanika w miejscu
dlan zaklepanym. Ach, Kaszkaj sam sobie polezy kolo biblioteczki, az sie
jakis hamedan znajdzie, albo bron boze sziraz.

Pani Fiorci to ja juz nawet nie zameczam nadprutymi obrabkami, ani
sfilcowaniem. Ide bidowac do upojenia...
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Baju, baju 19.05.06, 09:44
      Bida, panie, bida.
      • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 09:47
        A tak, bo gorna granica mizerna. Cala nadzieja w biedniejszych licytantach. :-(
        • brezly Re: Baju, baju 19.05.06, 09:50
          Nic, no normalnie nic. Z tego nie.
          • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 10:02
            Dywanik nabywam. Drogo licytacji. Na e-bayu.
            • brezly Re: Baju, baju 19.05.06, 10:07
              To rozumiem :-)
              • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 10:11
                Pan sie pomodli ( na dywaniku) z pomyslnosc. Gdyz bez dywanika potykam sie na
                kablu, ktory tamtedy po prostu musi.
                • millefiori Re: Baju, baju 19.05.06, 10:16
                  Pani Vaudko kochana, na ktorym ebayu sie pani o tej porze bije? Na niemieckim?
                  Hamadan pania omotal?
                  • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 10:24
                    na miejscowym. Gosc automatyczno licytacje zaklepal i poszedl w kimono. A ja
                    lkam. Zegnaj hamedanie! Witaj Baluchu! W sam raz na runner.
                    • millefiori Re: Baju, baju 19.05.06, 10:28
                      Druha Borucha (przepraszam, Beludza) pani wygrala? Lojfra?
                      • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 10:32
                        Wszystko jeszcze zalezy. Mam gdyz preferencje do hamedanow i naturalnych
                        barwnikow. Baluch za to kolorystyke majo jak moj zdobyczny quashquai: czarno-
                        czerwono-bialo, to sie zgrajo. Oferta baluchowa gdyz hamedanowou przewyzsza.
                        • millefiori Re: Baju, baju 19.05.06, 10:50
                          Zgraja dywanow pania czeka zatem. Testu na wybarwienia pani nie przeprowadzi
                          przez internet. Tu mi sie zwizualizowalo probkowanie trwalosci wybarwien na
                          monitorze, mokro szmatko, hihi...
                          Kiedys dostalam zadanie zdiagnozowania tapiserii ze zdjecia. Piekne, duze
                          zdjecie dokumentalne lica, bez fotoszopnej obrobki. Pytajac o odwrocie tapiserii
                          odwrocilam zdjecie i bylam naprawde zaskoczona, ze nie bylo tam obrazka
                          rzeczonej odwrotnej strony.
                          • brezly Re: Baju, baju 19.05.06, 10:52
                            Yhyhyhyhy :-))
                            • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 10:54
                              Moze podszewke przyszyli? Sprawdzila pani?
                              • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 10:56
                                Co z tymi przebarwieniami? - Bom sie przestraszyla nie nazarty ( na czczo)!
                            • millefiori Re: Baju, baju 19.05.06, 10:56
                              Mam wyrobiony zawodowy odruch wszechstronnego ogladactwa, panie Brezly...
                              • brezly Re: Baju, baju 19.05.06, 10:59
                                Na kupowanie rozumiem sie to przenosi. Ze tekstyliow rozumie, ale np. gazet czy
                                pocztowek tez?
                                • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 11:02
                                  Pocztowki, to ja zdecydowanie z bou stron ogladam. Moglabym przeoczyc wazny
                                  mesaz inaczej...
                                • millefiori Re: Baju, baju 19.05.06, 11:04
                                  Porcelany, mebli, map, obrazow....
                                  • brezly Re: Baju, baju 19.05.06, 11:05
                                    Se zwizualizowalem wywracanie bidermajera z szescioma schowkami "jeden w drugim"
                                    na lewa strone, yhyhyhy.
                                    Pani Watt, to pani kupuje napisane pocztowki? Tak z braku czasu?
                                    • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 11:09
                                      brezly napisał:

                                      > Se zwizualizowalem wywracanie bidermajera z szescioma schowkami "jeden w
                                      drugim
                                      > "
                                      > na lewa strone, yhyhyhy.
                                      > Pani Watt, to pani kupuje napisane pocztowki? Tak z braku czasu?

                                      ----> ehe, j jakby o dostanych mowilam, ale to swietny pomysl z napisanymi. Jak
                                      ten moj pomysl na McDo:
                                      "For your convenience, our food was pre-chewed by our staff." Konkurencja gdyz
                                      nie spi.
                                      • brezly Re: Baju, baju 19.05.06, 11:13
                                        vaud napisała:

                                        > "For your convenience, our food was pre-chewed by our staff."

                                        "Our dedicated staff".

                                        Konkurencja gdyz
                                        > nie spi.

                                        Boby ja okradli.
                                        >
                                    • millefiori Re: Baju, baju 19.05.06, 11:17
                                      brezly napisał:

                                      > Se zwizualizowalem wywracanie bidermajera z szescioma schowkami "jeden w drugim
                                      > "
                                      > na lewa strone, yhyhyhy.
                                      Taka sekretere z tabernaklem i ze schowkami otwieranymi obrotem prawej tylnej
                                      kolumienki we wnetrzu tegoz, na przyklad, i nie tylko. Plecy trzeba obejrzec i
                                      wnetrznosci, dna szuflad, na rzaz popatrzec, laczenia stolarskie, okleine na
                                      stykach, czy gruba, paznokciem ostukac, czy nie "pusto"...
                                      • vaud Re: Baju, baju 19.05.06, 11:32
                                        .. a przy sekreterze siedzi "dedicated staff" i zuje...
                                  • vaud Friendly reminder 19.05.06, 11:06
                                    Przebarwienia, pani Millciu, przebarwienia... Co z nimi?
                                    • millefiori Re: Friendly reminder 19.05.06, 11:11
                                      Odbarwiac po kawalku. Pani mi opisze @, zdiagnozujem.
                                      Tradycyjnie czernie i czerwienie daly plame, jak sie domyslam?
                                      • vaud Re: Friendly reminder 19.05.06, 11:13
                                        nene, jak poznawac, ze sie odbarwi, bo pani tak kasandrycznie...
                                        • millefiori Re: Friendly reminder 19.05.06, 11:22
                                          Czasem widac golym okiem, ze sie odbarwi, ale najlepiej sprawdzac. Najprosciej
                                          bialo szmatko zwilzono wodo, albo taka sciereczka doniemowleco typu Pampers.
                                          Potrzec podejrzany kolor; jak barwi, to juz pani takiego musi sucho trzymac.
                                          • vaud Re: Friendly reminder 19.05.06, 11:33
                                            dobrze, ze tu nie Wenecja.
                                            • millefiori Re: Friendly reminder 19.05.06, 11:41
                                              Zalew wislany wystarczy.
                                              • viki2lav Re: Friendly reminder 20.05.06, 08:47
                                                ze niby zute i w zalewie wislanej lepsze jest, brrr?
                                                przezujmy to jeszcze raz
                                                • vaud Re: Friendly reminder 20.05.06, 22:36
                                                  nie zute, tylko narzute i nie w zalewie wislanwj, rylko wisnie z zalewie.

                                                  Reasumujac: wisnie w zalewie zabarwily narzute i pani Fiorcia radzi, zeby
                                                  szmatko ( szmatko kochana!) na sucho.
                                                  • vaud Wygralam! 20.05.06, 23:20
                                                    to ja bede miala ten dywanik, a nie tamci! Tak. Oglaszam oblewanie dywanika:

                                                    Stawiam tak; amaretto, zubroweczke, ( sok jablkowy dla milosnikow chlodzi sie w
                                                    lodowce),biale rozne, glownie szwajcarskie, bo do tego serki sa mniam ( bialo-
                                                    plesniowe: camemberek-sereki i brie,zolte: gruyere, emmenthaler,sbrintz, do
                                                    smarowania: boursin z pieprzem).
                                                    Chleb chrupiacy ( to z mysla o panu Brezlym, ktory gliniastego jakos
                                                    nie),bulki z ziarenkami i kajzerki z makiem.
                                                    Miseczka twarozku ze szczypiorkiem dla pana Ola, salatka z pomdorow z cebulka,
                                                    3 miseczki z oliwkami, kabanosy i mysliwska oraz salatka jarzynowa -
                                                    obowiazkowa.

                                                    Prosze sie czestowac.
                                                  • vaud Re: Wygralam! 20.05.06, 23:23
                                                    szybko wpadam jeszcze z sernikiem z posypka ( moj syn mowi: ciasto z wysypka) i
                                                    makowcem.
                                                    Widelce sa pod serwetkami, ale kto lubi, to bez krepacji palcyma , prosze.
                                                  • szubad Re: Wygralam! 20.05.06, 23:27
                                                    Vivat Voudka Victoria!:)

                                                    a zara sie zlecom lwice! Pani zroluje dywanik :-)
                                                  • jan.kran Re: Wygralam! 21.05.06, 01:11
                                                    Ja niestety tylko gratulacje serdeczne bo wpadłam opita czerwonym winem ,
                                                    objedzona francuskim serem i chlebem i ziemniakiem z jogurtem nat. uzupełnionym
                                                    ziołami...
                                                    Może inną razą...
                                                  • millefiori Re: Wygralam! 21.05.06, 06:31
                                                    Gratulacje od dywanowcow z Budy:)))
                                                    Hamadan zali?
                                                  • vaud Re: Wygralam! 26.05.06, 00:09
                                                    millefiori napisała:

                                                    > Gratulacje od dywanowcow z Budy:)))
                                                    > Hamadan zali?

                                                    ----> zali. Pieknie spowiale indygo, ale glownie czerwony (tez splowialy
                                                    szlachetnie)i troche kremowo-zoltawego i braz.
                                                  • millefiori Re: Friendly reminder 21.05.06, 06:33
                                                    vaud napisała:

                                                    > nie zute, tylko narzute i nie w zalewie wislanwj, rylko wisnie z zalewie.
                                                    >
                                                    > Reasumujac: wisnie w zalewie zabarwily narzute i pani Fiorcia radzi, zeby
                                                    > szmatko ( szmatko kochana!) na sucho.

                                                    Nie na sucho! Na mokro, miejscowo, pani Vaudeczko kochana. A propos wisni,
                                                    znalazlam aparat i obfotografowalam dla pani piwonie. Teraz tylko musze znalezc
                                                    kabel aparat-komputer, zeby uczynnic zdjecia i poslac.
                                                  • vaud Re: Friendly reminder 26.05.06, 00:10
                                                    To ja tu na laweczce pod portiernia siadam i piwonii wypatruje.
                                                  • zielonamysz Re: Friendly reminder 26.05.06, 07:24
                                                    u mnie jeszcze nie kwitna ,to i pod portiernią trzeba poczekać.
                                                    Moze herbatki pani V bo dzis jakos zimno?
                                                    Czy pani szczesliwie zakochana?
                                                    Feng shui- jak zapodaje jedna moja przyjaciolka- daje prosta recepte na
                                                    szczescie w milosci - trzeba postawic w rogu sypailni bukiet piwonii. I juz.
                                                  • millefiori piwonie 26.05.06, 08:02
                                                    Kabel znalazlam i zdjecia przelozylam. To obie panie reflektuja?
                                                    > Feng shui- jak zapodaje jedna moja przyjaciolka- daje prosta recepte na
                                                    > szczescie w milosci - trzeba postawic w rogu sypailni bukiet piwonii. I juz.

                                                    Nie wymawiajac, pani Zielona, rychlo w czas pani z ta wiescia przyszla. Taka ja
                                                    np., to juz na ten rok ma przechlapane. Piwonie, zbite deszczem wziely i sie
                                                    rozsypaly. Te, co przezornie przeddeszczowo wycielam, ustawilam w salonie.
                                                    Czy to znaczy, ze bede miec chociaz udane zycie towarzyskie? Nawet lepiej:)))
                                                  • zielonamysz Re: piwonie 26.05.06, 10:09
                                                    Aby miec ład w zyciu trzeba pani MIlko rybki w akwarium hodowac..
                                                  • zielonamysz Re: piwonie 26.05.06, 10:12
                                                    Ale akwarium powinno stac specjalnie ale jak nie wiem.
                                                    Natomiast wiem czemu nie mam nigdy kassy choc teoretycznie mam.
                                                    Wywiewa.
                                                    Mam drzwi do domu i na ogrod na przestrzal.I dlatego to.
                                                    Powiesilam dzwoneczki i nic.
                                                    To i wydaje jak mam. Lepiej wydac nizby mialo wywiac,n'est pas?
                                                  • vaud Re: piwonie 27.05.06, 00:55
                                                    zielonamysz napisała:

                                                    > Ale akwarium powinno stac specjalnie ale jak nie wiem.

                                                    ---> przy wejsciu powinno stac.

                                                    > Natomiast wiem czemu nie mam nigdy kassy choc teoretycznie mam.
                                                    > Wywiewa.

                                                    -----> kasa odplywa przez nie zmaknieta klape wucetu, oraz z powodu stawiania
                                                    torebki na ziemi. Feng shui hongkongskie z pierwszej reki. Oni tam mowio: fung
                                                    sui ( czyt. fun soj)

                                                    > Mam drzwi do domu i na ogrod na przestrzal.I dlatego to.
                                                    > Powiesilam dzwoneczki i nic.
                                                    > To i wydaje jak mam. Lepiej wydac nizby mialo wywiac,n'est pas?

                                                    ---> parawanik postawic , badz krysztal zawiesic. Moze byc kandelabr. Nad
                                                    drzwiami ideogram szczescia do gory nogami powiesic ( demony nie umieja czytac
                                                    do gory nogami) F.S. nie brac na serio. Na wszelki wypadek splunac przez lewe
                                                    ramie. Nie zamykac imbryczka do herbaty.
                                                  • vaud Re: Friendly reminder 27.05.06, 00:46
                                                    zielonamysz napisała:

                                                    > u mnie jeszcze nie kwitna ,to i pod portiernią trzeba poczekać.
                                                    > Moze herbatki pani V bo dzis jakos zimno?
                                                    > Czy pani szczesliwie zakochana?
                                                    > Feng shui- jak zapodaje jedna moja przyjaciolka- daje prosta recepte na
                                                    > szczescie w milosci - trzeba postawic w rogu sypailni bukiet piwonii. I juz.

                                                    ---->Pani Myszko, no z nieba mi pani spada z tym fenkszujem piwoniowym. Wlasnie
                                                    pilnie potrzebuje. Rog sypialni jest problematyczny: wszystkie pracowicie
                                                    zajete. No ale jeden akurat moja szafkou nocnou, hyhy.

                                                    Za herbatke wielkie dzieki. Zasmarkana gdyz jestem po pachy w dalszym ciagu, a
                                                    slynny gardlowy chrobotek reniferowy pani Fiori, zawital byl do mnie jakby na
                                                    dluzej.

                                                    Odwdzieczm sie tu i teraz pierogami ruskimi w wersji amerykanskiej.
                                                  • millefiori Re: Friendly reminder 27.05.06, 06:39
                                                    Zycia rybek nie zaryzykuje, bo mam kota. Poza tym koniec z fishbowls.
                                                    Przynajmniej we Wloszech, moze pani Viki stosowny paragraf zacytuje, zakazane
                                                    zostaly, jako ze rybkom w nich przebywajacym wzrok sie psuje. Trzymanie rybki w
                                                    czyms takim podopada pod paragraf znacania nad zwierzeciem.
                                                    Do zrobienia ladu i porzadku ma przyjsc Mariola, a propos, widzial ja kto niedawno?
                                                  • zielonamysz Re: Friendly reminder 27.05.06, 08:46
                                                    Mariola pije piwo Okocim z portierem.Katza ma dziewczynina. Jak wypije to sie
                                                    wezmie i wzmocni.Na razie ja telepie.
                                                  • vaud Re: Friendly reminder 30.05.06, 01:52
                                                    Przyslac ja do mnie potem, bo ma zaleglosci w prasowaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka