"planowana wpadka"

02.03.06, 12:15
Witam,
czy znacie może jakieś pomysły, gdzie moge zajść w ciążę, gdy mąż używa gumek.
Nie chodzi mi o to, zeby zrobić mu na złość. On też chce mieć dzieciaka, ale
cały czas słucha mojej teściowej, że ona mając 50 lat nie chce być jeszcze
babcią. Może za 5 lat. I ulega jej. Nie pomogły już nawet rozmowy z nią, z
mężem. już normalnie depsperacja.
Zażywałam też tabletki, bo myślałam, że może uda mi się "zapomnieć" zażyć i
zajde, ale on na wszelk wypadek i tak gumki zakładał. Teraz już nie wiem co
robić. POMOCYYYY
    • bacha1979 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 12:22
      Odradzam...
      • mysso Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 12:28
        dlaczego?
        Jeśli oboje chcemy, tylko że on sie waha. I trzeba tylko leciutko dmuchnąć, aby
        nasze marzenie się spełniło.

        Sytuacja wygląda też tak, że mimo, że mamy kase, on twierdzi, że nie poradzimy
        sobie. Po moich wyliczeniach wychodzi, że i tak kaka nie stanowi problemu, bo i
        tak zostanie zawsze jeszcze coś. Jak mu to mówie, to się nic nie oddzywa.

        Nie umiem go już inaczej zmotywować.
        • ilekobietamalat Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 12:35
          facet jak sie uprze to nie ma zmiluj;>
          moze by tak, gumki szpilkami poprzebijac;>> tatus kiedys mowil ze to niezly
          sposob;P
        • trusia29 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 19:36
          dziewczyno, jesli on się waha tzn. że jeszcze nie che! nie kombinuj, bo mozesz
          żałować, takie decyzje powinny być wspólne!
    • anusia29 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 12:38
      teraz tak 'załatwisz' dziecko, za chwilę coś innego... całe zycie chcesz tak
      coś 'sposobem'. A UCZCIWOŚĆ małżeńska, slubowana zresztą? Pogadaj z nim ,
      poprzekonuj, powiedz, że wiesz, że nie chce teraz dziecka bo teściowa. Zagroź
      odejściem, ALE NIE OSZUKUJ!!!
      • panisiusia Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:10
        No właśnie: przysięga małżeńska zawiera klauzulę o dzieciach. Czyli jeśli jedna
        ze stron unika spłodzenia potomstwa, może to być podstawą nawet do unieważnienia
        ślubu!
        Dziwne tylko, że przed ślubem tego nie ustaliliście.
        Jeśli argumentem męż jest samopoczucie teściowej(w co wierzyć się nie chce, może
        jest jakiś inny powód?), niech Twoim kontrargumentem będzie to, że nie chcesz
        mieć 20 letnich dzieci mając 60 lat :)
        • anusia29 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:12
          przysięga małżeńska KK zawiera zobowiązanie do obdarzenia miłoscią dzieci jesli
          będą oraz - jeśli będą - do wychowania ich w wierze katolickiej. Nie ma słowa o
          chceniu.
          • panisiusia Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:24
            "czy chcecie przyjąć, obdarzyć miłością i wychować w wierze katolickiej...?
            " pada takie pytanie. zresztą cała istota małżeństwa w KK polega na nieunikaniu
            potomstwa. zawarcie małżeństwa jest tożsame z wyrażeniem woli posiadania dzieci
            - jeśli już ktoś nie usłyszał tego w przysiędze :/
            • anusia29 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:33
              pozwolę się nie zgodzić, to pytanie o akceptację woli bożej, a nie chęc
              posiadania. Np. jesli jedno z małżonków nie może miec dzieć, a drugie - tak, to
              niemozność nie jest powodem do rozwodu. Bo slubując wyraziło się zgodę na
              akceptację woli bozej.
              • panisiusia Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:44
                po 1: nie ma w KK rozwodu, jedynie unieważnienie.
                po 2: jeśli przed ślubem "niemożność" jest ujawniona to, ok: obie strony się
                godzą. Jeżeli przed ślubem ktoś zataił, to że wie, że nie może mieć dzieci : to
                jest podstawa do unieważnienia. Tak samo jeśli ktoś unika zajścia w ciążę(np
                kobieta stosowała pigułki antykoncepcyjne w tajemnicy przed mężem) - nie mylić z
                naturalnymi sposobami planowania rodziny!
                po 3: Jeśli po ślubie okaże się, że jedno z małżonków jest bezpłodne : trzeba to
                przyjąć.
                • anusia29 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:59
                  Określenie 'rozwód' uzyłam potocznie. Zatajenie niemozności i uzywanie
                  potajemnie antykoncepcji ma związek z nieuczciwością, która może być podstawą
                  unieważnienia. Zaś jeśli niemożność wyjdzie w trakcie małżeństwa trzeba to
                  przyjąć - jak słusznie napisałaś. I to jest właśnie owa akceptacja,o którą pyta
                  się podczas slubu.
                • elza78 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 21:35
                  panisiusia napisała:

                  > po 1: nie ma w KK rozwodu, jedynie unieważnienie.

                  nie ma uniewaznienia jest: UZNANIE MALZENSTWAZA NIEWAZNE..., to nie
                  uniewaznienie...
                  uniewaznienie = malzenstwo traci waznosc w momencie uniewaznienia
                  uznanie za niewazne = malzenstwo bylo z jakichs powodow (nieujawnionych) nie
                  wazne juz w momencie zawarcia, Uuznanie niewaznosci to tylko stwierdzenie
                  faktu...
                  nie mozna "uniewaznic" sakramentu...
      • asiakal Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:12
        O luuuudzie! Kobieto czy Ty się słyszysz??? "Planowana wpadka", "chce mieć
        dzieciaka"??? Jeśli chce to po co zakłada gumki podczas kiedy Ty juz stosujesz
        tabletki! Po raz setny wałkowanie tematu "ja chcę a on nie chce"! To o czym
        przepraszam gadaliście przed ślubem skoro nie doszliście do porozumienia w tak
        ważnej kwestii jak dziecko!?
        • mysso Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:20
          hmm, dzieciaka chcemy oboje, ja mam 30 lat i mój instynkt macieżyński już błaga.
          co ja na to poradze :(


          ps. to ze szpilkami to nie głupie
          • fuunia Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 18:32
            "macieżyński??????"

            I Ty masz 30 lat? a maturę z polskiego zdałaś?

            Ludzie litości, przecież jest słownik ortograficzny i to on line:))
        • an20 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:23
          Rozmowy przed slubem na temat dzieci sa bardzo wazne i zapobiegaja takim
          rozczarowaniom. A teraz, no coz..... trzeba poczekac, az Twoj maz bedzie chcial
          miec dziecko rownie goraco jak Ty.
          • mysso Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:26
            a jak ja już nie będe mogła? Moja mama np po 26 roku zycia już ni mogła mieć
            • panisiusia Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:33
              w kazdym razie nie planuj "wpadki". mąż straci do Ciebie zaufanie, może
              podświadomie wyładowywać się na dziecku, w razie jakichkolwiek kłótni może
              zbijać Cie argumentem, że go zmusiłaś do dziecka...
              jeśli on też chce dziecka, to uświadom mu, że boisz się, że tak jak mama możesz
              mieć problemy z pożnym zajściem w ciążę. powiedz mu jakie są konsekwencje dla
              zdrowia kobiety(im pozniejsza 1 ciaza tym wczesniejsza menopauza, ryzyko
              nowotworow)...no i przede wszystkim dowiedz się, czy rzeczywiście jedynym
              argumentem jest wola jego matki...
              • dunia77 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:58
                > zdrowia kobiety(im pozniejsza 1 ciaza tym wczesniejsza menopauza

                Skad masz takie rewelacje ? Z dostepnej mi wiedzy wynika, ze sa przeslanki ku
                temu, ze jest dokladnie odwrotnie.
                • ilekobietamalat Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 14:01
                  to dostepna ci wiedza jest chyba nie do konca prawidlowa..
                • paulia Re: "planowana wpadka" 03.03.06, 15:24
                  U mojej znajomej jajniki obumarly jak miala 24 lata. To byl dla niej szok.
                  Zdarza sie, ale nie tak czesto.
            • anusia29 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:34
              1. medycyna poszła do przodu
              2. jesteś pewna, że niemożność towjej mamy (!) miała coś wspólego z wiekiem, a
              nie np. przebytą chorobą?
            • noblondich Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:38
              Coś mi nie pasuje w całej tej historii.Piszesz,że Twój mąż chce,ale... słucha
              swojej matki?
              Dla mnie to wygląda tak,że on po prostu nie chce i do tego Ci nie ufa. Który
              facet zebezpieczałby się gumką kiedy jego kobieta bierze tabletki? I to do tego
              jeszcze ponoć chce dziecka i tak robi.Grubymi nićmy to szyte.
              Piszesz również,że rozmawiałaś z teściową i mężem na ten temat i dziecko
              odradzają.Jakoś mi się nie chce w to wierzyć,można odradzać dziecko kobiecie,
              która ma lat 30 i do tego bardzo tego chce.Nie wierzę, że Twoja teściowa może
              być aż taką egoistką,że każe Ci czekać do 35 lat tylko z tego powodu,że ona nie
              chce być babcią bo jest jeszcze młoda.
              Zdaje mi się,że nie napisałaś o wszystkim i pominęłaś jakieś bardzo istotne
              szczegóły...
              • mysso Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:45
                I tu Cie zaskocze - napisałam wszystko i to prawde. :(
                • panisiusia Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:52
                  może jakaś wstydliwa choroba genetyczna w rodzinie?
                • noblondich Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:52
                  To,że ty chcesz dziecka a facet nie chce to nic nadzwyczajnego. Sama przez ten
                  etap przechodziłam kiedyś. Nic na siłę, trzeba to przeczekać.
                  Dziwi mnie tylko argumentacja z tą teściową.
                  Może są inne powody dla których on nie chce, będę teraz szczelać,np. "dorobić
                  się", "studia", "wyszaleć za młodu" , "nie stać nas"?
                  Jeśli nie to czemu teściowa ma taki wypływ na niego? Ile on ma lat? Jesteście
                  od niej uzależnieni finansowo czy co, że on tak jej święcie słucha?
                  Ja bym nie wytrzymała z takim maminsynkiem.
              • canina Re: "planowana wpadka" 03.03.06, 15:24
                Wiesz mysso ktory to facet zakłada gumki jesli tego nie chce kobieta.Może ty w
                oczach męza nie nadajesz sie do roli matki i stad jego obawy.Teraz sa i tacy
                faceci ktorzy zastanawiaja sie nad potomstwem.
    • alba27 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 13:54
      Dla mnie to oczywiste, że jakby chciał to by nie zakładał gumek. Po prostu nie
      che i już. A ty zachowujesz sie nie fair bo decyzja o dziecku powinna być
      współną decyzją i jesli teraz go oszukasz to nie zdziw się potem ,że on będzie
      oszukiwał ciebie.
      • mysso Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 14:05
        :( chyba macie racje. Nie będę sie do tego posuwać. Zostane potem starą wredną
        matką (żartuje)
        • natalya20 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 14:13
          zwyczajnie mu powiedz za masz juz 30 i czas najwyzszy...puzniej sie czeka
          zwleka i sie okazuje ze nie mozna!!!!!! powiedz ze nie chcesz byc stara matka i
          zeby sobie to dobrze przemyslal, a jezeli on tak mamusi slucha to mu powiedz ze
          to moze byc powod do rozsatnia bo co innego jak on nie chce co innego jak mama
          go ku temu sklania
    • moboj Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 14:29
      nie no, ręce opadają jak się czyta o takich pomysłach dorosłych (???) babek.
    • 18_lipcowa Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 15:05
      Znaczy się chcesz oszukać męza?
      • horpyna4 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 15:31
        Porozmawiaj z nim na serio i spytaj, czy chce unieważnienia małżeństwa. Bo
        podstawy są jak najbardziej.
        • ilekobietamalat Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 15:55
          horpyna4 napisała:

          > Porozmawiaj z nim na serio i spytaj, czy chce unieważnienia małżeństwa. Bo
          > podstawy są jak najbardziej.

          hahaha
          szkoda gadac nawet:)
    • kosmitos Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 15:51
      wystarczy związać się z facetem!!!!!!
    • ewadorra Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 16:05
      Kurcze, a to egoistka ta Twoja tesciowa. Absolutnie jej nie sluchaj! To nie ona
      bedzie wychowywac Twoje dzieci. I chyba lepiej zeby dziecko mialo za mloda
      babcie (jej zdaniem), niz za stara matke (przepraszam za slowo). Znam taka
      rodzine, gdzie dziewczyna 13-letnia miala mame po szescdziesiatce, nie bylo
      lekko, w dodatku ta mama przedwczesnie zmarla.

      Poza tym zegar biologiczny tyka. Jesli bedziesz w przyszlosci miec problemy z
      zajsciem wciaze (odpukac!) to zaloze sie, ze tesciowa bedzie miala pretensje,
      ze nie zostalas mama wczesniej.

      Reasumujac, porozmawiaj z mezem, tesciowej nie sluchaj. Maz tez nie powinien. I
      spytaj go, kto mu bedzie rodzil dzieci, jak na Ciebie bedzie za pozno. Bo chyba
      nie tesciowa...
    • kiecha3 ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 16:08
      z muzgu to masz siano..wybacz ale takiego pomysłu jak "planowana wpadka" nie
      jestem w stanie inaczej zkwitowac... dla mnie to wygląda na to ze facet
      zwyczajnie nie che tego dzieciaka i już..a wygodnie mu z toba..i ma sie czym
      zasłonić jak by co " bo mamusia nie chce byc młądą babcią".... a srał pies
      babcie( za przeproszeniem) albo jest rodziną z toba i z Toba ją twoży..albo
      niech przynajmniej ma resztki godności męskiej by przyznac się że zwyczjnie nie
      chce..

      a ty... sama nie jesteś leprza od tego twojego.. Jak można z premedytacja
      planowac rodzinę bez wiedzy i aprobaty ukochanego faceta?!??!?!?!?! nie jestem w
      stanie tego zrozumieć, nie mówiąc już o zaakceptowaniu.. toż to durnota jakaś..

      a baby co się na taki krok decydują sla dla mnie głuprze niż but z lewej nogi (
      nie obrażając obuwia)...
      • panisiusia Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 16:23
        jeśli rzeczywiście jesteś dysortografikiem, to bądź tak miła i sprawdzaj
        pisownię swoich postów np. w wordzie. bo potem człowiek się naczyta takich byków
        i sam niezłe kwiatki tworzy...
        • kiecha3 Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 17:22
          po to mam taką sygnaturkwe by sie ludzie nie czepiali i niepotrzebnie nie
          zchodzili z tematu.... nie umiem z tym walczyć..a nie mam czasu ani sił
          sprawdzać co drugie słowo w wordzie... najwyżej omijaj moje posty..
          • panisiusia Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 17:41
            Aż tak duż piszesz na forum, że nie możesz ctrl+c, ctrl+v zrobić? Nie mówię, że
            masz każde słowo sprawdzać, ale wszystkie razem, hurtowo.
            Sama tak robię.
            ysortografia to niestety przypadłość, z którą da się walczyć i sygnaturka nie
            usprawiedliwia lenistwa.
            Czy naprawdę chcesz, by Twoje cenne uwagi były ignorowane, bo się nie da ich czytać?
            • anusia29 Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 17:46
              dysortografii nie da się zwalczyć!!! To tak jak leworęczność, daltonizm, itp.
              Lenistwo lub jego brak nie mają tu nic do rzeczy!
              • panisiusia Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 17:49
                Lenistwem jest niechęć skorzystania z narzędzia "sprawdź pisownię" w wordzie.
                Chyba nie dla osób poprawnie piszących zostało ono stworzone...
                Ludzie! nie róbcie ze mnie ciemniaka!
                • anusia29 Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 17:51
                  broń boże - nie robię, ale jak jeszcze raz przeczytasz swój post - przyznaj -
                  mozna go zrozumiec tak jak ja to zrobiłam, że uważasz, iz dysortografie można
                  zwalczyc - jedynie to lenistwo...
                  • panisiusia Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 17:56
                    Nie ma sprawy. Rozumiem, że chciałaś bronić biednych i ciemiężonych :)
                    • kiecha3 Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 19:28
                      wybacz.. ale sprawdzanie każdego napisanego tekstu ( nie tylko tutaj na tym
                      forum) jest dla mnie stratą czasu.. cennego czasu...
                      zobacz ile miejsca i energii zmaronowałysmy na roztrząsanie błahej sprawy.. a
                      mozna było to spożytkować zupełnie inaczej..
                      wcale nie cuje sie biedna ani ciemiężona.. nie przesadzaj w swoich opiniach bo
                      kiedyś przeholujesz i kogoś obrazisz... i zrobi się kwaśno..
                      • panisiusia Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 23:26
                        omatko!
                        a jak myslisz, dlaczego dałam uśmiech na końcu? Poza tym to nie było do Ciebie -
                        z kontekstu wypowiedzi tamtej osoby wynikało, że zrozumiała iż żądam od Ciebie
                        rzeczy niemożliwych i wzięła Cię w obronę.
                        Nadal twierdzę, że powinnaś dbać o poprawność bądź co bądź publicznych
                        wypowiedzi. Każdy ma jakieś swoje przypadłości, z którymi musi walczyć. Niestety
                        niektórzy wolą iść na łatwiznę i wymagać od innych akceptowania bylejakości.
                        Moja biedna siostra dysortografik musi każde zadanie domowe do szkoły na kompie
                        odrabiać - straszne nie? Karteczka od psychologa jej nie zwalnia...
                        W każdym razie: dodaję Cię do nieprzyjaciół (tak to się nazywa, jak ktoś nie
                        chce cudzych postów czytać :/).
                        • kiecha3 Re: ale ty głupia jestes..... 03.03.06, 06:42
                          nie wiem... nie używałam jeszcze... bo musiałabym połowę ludzi dodać..za każdy
                          błąd ortograficzy i za każda literówkę(tez bys sie zalapała).. a interpunkcja
                          tez sie liczy..

                          P.S. serdecznie współczuję twojej soistrze, ale ja już dawno skończyłam szkołę
                          średnią... i serdecznie siebie nie lubię za ta przypadłość...
      • ilekobietamalat Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 18:25
        amen :>
      • tigrissimo Re: ale ty głupia jestes..... 02.03.06, 22:55
        Przychylam się do powyższej prośby ;-)
    • kleo1 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 16:28
      podziurkuj gumki!
      • anusia29 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 16:31
        super :( i spokojnie patrz w lustro - do końca zycia
        • kleo1 Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 16:35
          to jej życie nie :p
          albo "pożyczyć" jakiegoś szkraba niech mąż się ZAKOCHA i bardzo chce własnego

          boshe a ja tak potępiam planowane wpadki bo przeca chłop tez ma prawo wyboru

          przepraszam!
          • titicaka Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 18:22
            Nie wyglupiaj sie , to nie jest dobry pomysl!
            Ja jestem w podobnej sytuacji, mam juz jedno dziecko ,ale maz chce kolejne, ja
            jeszcze nie i wiem, ze bedzie czekal az sie zdecyduje (na pewno bedzie nadal
            mnie namawial) Jednak jesli zaliczylabym wpadke i domyslilabym sie ,ze on mogl
            to zaplanowanac - NIE RECZE ZA SIEBIE wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.Chce miec
            drugie dziecko, a moze nawet i trzecie, ale zaplanowane obiecalam mezowi ,ze
            przed jego 35 rokiem zycia bedzie mial kolejne dziecko, teraz ma 31 lat...
            Moze zabierz meza do ginekologa i niech mu wytlumaczy ,ze 30 lat dla kobiety to
            jest odpowiedni wiek na dziecko, pozniej moga byc problemy, moze to go
            przekona... POWODZENIA
    • mjerominek PARANOJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.03.06, 21:50
      Jak można planować rodzinę patrząc na teściową, która nie dopuszcza faktu, że to
      wiek normalny jak każdy inny. To jest PARANOJA!!!!!!!!!!!!!!!! Jak można nie
      zachodzić w ciąże bo ktoś kto do Państwa współżycia ma tyle do gadania co....
      Planować, bo teściowa nie dopuszcza faktu, ze co lata lecą??? TO JEST CZYSTY
      ABSURD!!!!!!!!!!!!!

      Ja bym mężowi po łbie dała i tyle, że jak matka jego może decydować o jego życiu
      seksualnym i jakie maja być tego jej zdaniem konsekwencje!!!! No hallo ale cos
      tutaj .... nie pasuje.
      Chciałam być bardziej stanowcza, że chyba żona ma większe prawo do jego
      przyrodzenia niż mama!!!!

      PS. pierwszy raz post na mnei tak podziałał.
    • caysee Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 21:58
      Jakos ciezko mi uwierzyc, ze on chce, ale ulega mamusi. Po prostu znalazl sobei
      pretekst wg mnie...
    • tigrissimo Re: "planowana wpadka" 02.03.06, 23:04
      A może podrzuć mu literaturę nt. późnego macierzyństwa, ewentualnych komplikacji
      przy porodzie, obniżaniu płodności wraz z wiekiem, zagrożeń ciąży u straszych
      kobiet itp. Niech sobie chłopina poczyta i sam dojdzie do wniosku, że nie ma na
      co czekać. A późne macierzyństwo może być bardzo poważnym problem w odróżnieniu
      od wczesnego "babciństwa" ;-) Powodzenia
    • pinkdot Re: "planowana wpadka" 03.03.06, 13:40
      > Witam,
      > czy znacie może jakieś pomysły, gdzie moge zajść w ciążę, gdy mąż używa gumek.

      Ja proponuję np. w łóżku:).A w gumce zrobić dziurkę;).
    • natka110 Re: "planowana wpadka" 03.03.06, 14:02
      Nie gadaj z mezem, tylko tesciowej powiedz, ze jak nie chciala byc mloda
      babcia, to trzeba bylo nie rodzic Twojego meza w wieku 20 lat. MOgla tylka
      pilnowac lepiej, a nie teraz sie martwic i kazac innym placic za jej bledy.
      Co do meza - to jesli przed slubem nic takiego nie mowil , a teraz nagle
      zaczyna robic numery, to masz podstawe do uniewaznienia malzenstwa - jak
      zreszta kazde sprawa zatajona, a zwiazana z niemoznoscia, lub niechecia
      prokreacji.
      Mooim zdaniem, Twoj maz tak naprawde to nie chce zadnego dziecka: podam
      przyklad mojego - moj mowi "co bedzie to bedzie", ani na tak, ani na nie, nie
      zabezpieczamy sie wcale, a seks uprawiamy jak mamy ochote, bez ograniczania sie
      do dni takich czy siakich. I to jest podejscie dohjrzalego do dziecka faceta.
      Jesli sie zdarzy ,to zmienimy plany, np dom kupimy za 2 miesiace, nie za rok,
      ja zamiast nurkowac zaczne uprawiac joge, zamiast nowego sprzetu do nurkow
      kupimy wozek, itp itd.
      Moim zdaniem, to nie tesciowa stanowi problem, ona to tylko wymowka.
      a bym nie probowala zachodzic w ciaze na sile, bo przy waszych stosunkach to
      tylko pogorszy sprawe, a moze maz ci powie, no nie wiem, zebys sobie sama
      radzila, jak sama chcialas dziecka?
      Ja bym go tak czy inaczej zostawila, mojemu ( i to Wlochowi) wyeliminowalam
      skutecznie zbytnie przywiazanie do maminej kiecki, chociaz tez nie bylo latwo...
    • ares1976 Re: "planowana wpadka" 04.03.06, 00:35
      Nie radzę oszukiwać męża, porozmawiajcie na ten temat. Może on boi sie zostac ojcem.

    • sylwek19 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 12:38
      przebij szpilką
    • seksi5 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 13:33
      Mój mąż jest niedoszłym lekarzem, ale genetykę zdał. Pierwsze dziecko u 30
      letniej kobiety to ostani dzwonek. Robisz się coraz słabsza, więc gorzej
      przejdziesz poród i rekonwalescencję, i dziecko też będzie słabsze. A poza tym
      maluchy wymagają dużżżżo energii. Nie sprosta jej nawet 50-letnia babcia, więc
      jak chce sobie ponosić wnuka na rękach bez zawrotów głowy, albo żebyś zostawiła
      jej go pod opieką, to niech się modli teraz o dziecko. I o rozum przy okazji.
      Nie wiem, upij męża i zgwałć. Tylko tak, żeby był wniebowzięty. Masz prawo
      chcieć dziecka w małżeństwie. Po to zakłada się rodzinę. A on jak myśli podczas
      seksu, co powie mama, to niech idzie do specjalisty, bo może jest perwersem.
      • apple19 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 13:44
        . Nie sprosta jej nawet 50-letnia babcia, więc
        > jak chce sobie ponosić wnuka na rękach bez zawrotów głowy, albo żebyś zostawiła
        >
        > jej go pod opieką, to niech się modli teraz o dziecko. I o rozum przy okazji.


        Zyczę ci "seksi" choc nie wiem ile masz wiosenek ale zebys tak wyglądała mając i
        teraz i 50 lat tak jak moja mama.Nie mów ze kobiety 50 letnie to wszystkie
        rasowe babcie.No może gdzies na wsiach spracowane.
      • swinka-morska Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 13:45
        A co ma genetyka do zawrotów głowy babci?
        Lepiej zasięgaj rady "doszłych" lekarzy.
      • joanna666 Seksi od zespołów genetycznych.... 14.03.06, 13:54
        Twój mąż chyba wie, że coś dzwoni, ale nie w którym kościele...
        Jeżeli chodzi o genetykę, to na KILKA TYSIĘCY chorób i zespołów genetycznych
        tylko kilka ma związek z wiekiem rodziców. Ostatnio nauka kwestionuje nawet
        związek zespołu Downa z wiekiem matki i ojca. Więc nie ma paniki, ale
        decydowanie teściowej o rozmnażaniu się syna, to chyba gorsza sprawa niż te
        promile zagrożenia genetycznego dla przeciętnej pary (nie mówie o tych, które
        miały przypadki chorób genetycznych w rodzinie).
        • oxygen100 Re: Seksi od zespołów genetycznych.... 14.03.06, 13:58
          ja tam sie nadal czuje w mlodo a przeciez od kilku lat gdzies tak powinnam
          lezec pod kroplowka. A przynajmniej przyjac ksiedza z olejami :))
      • chiara76 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 13:54
        seksi5 napisała:

        > Mój mąż jest niedoszłym lekarzem, ale genetykę zdał.


        może i dobrze, że jest tylko niedoszłym lekarzem...
        • oxygen100 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 13:57
          Chiara na pocieszenie powiem Ci ze genetyka dla lekarzy jest nieco uproszczona.
          Bo tam trzeba mimo wszytsko sporo rozumiec :))
          • chiara76 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 13:58
            oxygen100 napisała:

            > Chiara na pocieszenie powiem Ci ze genetyka dla lekarzy jest nieco
            uproszczona.
            >
            > Bo tam trzeba mimo wszytsko sporo rozumiec :))

            tak podejrzewałam;)
            ale jednakowoż, świat chyba nie poniósł jakiejś niepowetowanej straty na tym,
            że ten lekarz niedoszły...
            • seksi5 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:09
              Ja też się cieszę, że nie został lekarzem. I on też, bo ma świetną pracę bez
              takiego stresu. Ale co do 30-tki i pierwszego dziecka to rację mam. Spytajcie o
              to swojego ginekologa, zamiast się pieklić.
              • chiara76 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:11
                seksi5 napisała:

                > Ja też się cieszę, że nie został lekarzem. I on też, bo ma świetną pracę bez
                > takiego stresu. Ale co do 30-tki i pierwszego dziecka to rację mam. Spytajcie
                o
                >
                > to swojego ginekologa, zamiast się pieklić.

                ależ tu nikt się nie piekli ...

                po prostu na szczęście nie wszyscy mają takich ginekologów, jak ty.
              • oxygen100 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:11
                wlasnie moja ginekolog twierdzi ze najlepszy czas na dziecko jest po 30-tce i
                zeby nie sluchac mitow. Zreszta sama jest pozna matka
                • chiara76 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:13
                  oxygen100 napisała:

                  > wlasnie moja ginekolog twierdzi ze najlepszy czas na dziecko jest po 30-tce i
                  > zeby nie sluchac mitow. Zreszta sama jest pozna matka

                  Oxy, a sprawdziłaś jej papiery? A może jest niedoszłym lekarzem??
                  • oxygen100 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:15
                    doszlym doszlym:)) ma dwie specjalizacje :P
                    • chiara76 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:16
                      a może na bazarze kupiła?? Bo skoro śmie doradzać dziecko PO trzydziestce?
                      Ojojoj, ja bym jej nie ufała na Twoim miejscu...
                  • michiko masz rację! dzieci kobiet dojrzałych są bardzo 14.03.06, 14:16
                    inteligentne....
                • seksi5 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:15
                  To nie dziwię się, że tak radzi.
                  • oxygen100 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:20
                    Cipciu a czy domorosly nieodszly lekarz (oby tylko w medycynie) nie przyniosl
                    Ci do domu newsa ze kobieta jest zdolna do zaplodnienia tylko po pierwszej
                    misiaczce?? Bo pozniej przekwita jak kwat paproci. Nie czytal ostatniego numeru
                    JBC?
                  • swinka-morska Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:26
                    Ustalmy dla jasności - smędzenie "ostatni dzwonek" można sobie wsadzić w
                    dowolną część ciała.

                    Przejdź się po porodówkach, zobaczysz kto najwięcej dzieci rodzi.
                • canina Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:18
                  Zreszta sama jest pozna matka

                  Dlatego też tak radzi innym.Nie mniej jednak literatura kobieca dużo pisze w tym
                  temacie ze jednak potomstwo najlepiej rodzic przed 30-tką.Badania dowiodły ze
                  duży odsetek kobiet z powodu póżnego macierzyństwa ma problemy z piersiami.Choć
                  to nie reguła ale tak wypowiadaja sie specjaliści.
                  • annb co to znaczy 14.03.06, 14:20
                    problemy z piersiami?
                    doprecyzuj
                    • canina Re: co to znaczy 14.03.06, 14:24
                      > doprecyzuj

                      Już się robi! Wystarczy posłuchac pacjentek w Poradni Chorób Sutka co mówia i
                      jakie sa diagnozy lekarzy.
                  • swinka-morska Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:21
                    "kłopoty z piersiami"?

                    Jeśli chodzi Ci o obniżenie ryzyka raka piersi, to zalecenie brzmi "pierwsze
                    dziecko do 20 r.ż" - piszesz się na coś takiego?
                  • oxygen100 Re: "planowana wpadka" 14.03.06, 14:21
                    ja jednak stawiam na literature fachowa nie kobieca. Medyczna znaczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja