Dodaj do ulubionych

jestem zła?

02.09.08, 22:22
Co zrobić jesli to żonaty zrobi ten pierwszy krok ? Czy jestem tą
zła bo w to weszłam?

Ma 35 lat,niesamowity komplemenciarz, czuły, zabawny, szarmancki,
rozpieszcza, traktuje jak królewne. Narazie nie było seksu, ale to
kwestia czasu. Nie grzyie mnie sumienie. Jestem zła?

Ja jestem wolna, on nie, czy to ja jestem ta zła?
Obserwuj wątek
    • procenty Re: jestem zła? 02.09.08, 23:13
      nie, nie wiem, nie mam pojecia....Ale w zyciu nie powiem ze jestes zla....wink
      Kazdy sam sie z tym musi zmierzyc....
      PS rady to tu raczej nie oczekuj, raczej polajanek i moralizatorstwa...
      pozdr.
    • prawidlowe-podejscie Re: jestem zła? 03.09.08, 01:45

      stern87 napisała:

      > Co zrobić jesli to żonaty zrobi ten pierwszy krok ? Czy jestem tą
      > zła bo w to weszłam?
      >
      > Ma 35 lat,niesamowity komplemenciarz, czuły, zabawny, szarmancki,
      > rozpieszcza, traktuje jak królewne. Narazie nie było seksu, ale to
      > kwestia czasu. Nie grzyie mnie sumienie. Jestem zła?
      >
      > Ja jestem wolna, on nie, czy to ja jestem ta zła?

      nie masz wiekszych problemow jak zameczac sie takimi pytaniami?
      nie robisz nic zlego, baw sie dobrze i zycie powodzenia!!!
      • magiczna_marta Re: jestem zła? 03.09.08, 07:31
        @prawidlowe- podejscie- czy ty jesteś naprawdę taki głupi czy tylko
        udajesz?

        @stern87- zastanów się czy będziesz mogła spojrzeć bez wstydu w
        lustro wiedząc że on spędzając z Tobą czas zabiera go swoim
        dzieciom, czy zdołasz zaakceptować to że on wraca do żony i z nią
        idzie do łóżka, z nią pojedzie na wakacje, z nią będzie spędzał
        święta a ty będziesz sama jak palec, czekając kiedy "książe z bajki"
        łaskawie się odezwie, wysle smsa czy znajdzie godzinkę żeby się z
        Tobą spotkać? Ja bym nie potrafiła zaakceptować tego że "mój" facet
        jest tak naprawdę facetem innej kobiety, a ja jestem tylko
        dodatkiem, który można sobie w każdej chwili kopnąć w 4 litery jak
        żona zacznie przypadkiem podejrzewać że przedłużające się "spotkania
        służbowe" mają troszkę inny charakter. A wybór ofkors należy do
        Ciebie...
        • lubie_gazete Re: jestem zła? 04.09.08, 15:38
          Ja bym nie potrafiła zaakceptować tego że "mój" facet
          > jest tak naprawdę facetem innej kobiety,.

          A to ciekawe,bo z innego wątku twojego wynika,że twój mężyk miał kochankę,która
          w dodatku tak się zaangażowała,że włamała się wam po zdjęcia do domu.
          A ty nie dość,że wybaczyłaś i przytuliłaś do obwisłej piersi to jeszcze jesteś w
          ciąży z nim co by mu inne głupoty już do głowy nie przyszły?
      • anais_6 Re: jestem zła? 04.09.08, 18:25
        prawidlowe-podejscie napisał:
        >
        > nie masz wiekszych problemow jak zameczac sie takimi pytaniami?
        nie robisz nic zlego, baw sie dobrze i zycie powodzenia!!!
        >
        A kolega co taki agresywny? Kochanka nie dała? big_grin

        Do autorki wątku: jeśli czujesz się z tym dobrze; jeśli wiesz, że
        się nie zakochasz; jeśli wiesz, że na jednym razie się nie skończy,
        a jeśli skończy to nie będziesz płakać... Raz się żyje.
        • magiczna_marta Re: jestem zła? 04.09.08, 18:37
          > A kolega co taki agresywny? Kochanka nie dała? big_grin

          Szuka kolejnej naiwnej big_grin

          > Do autorki wątku: jeśli czujesz się z tym dobrze; jeśli wiesz, że
          > się nie zakochasz; jeśli wiesz, że na jednym razie się nie skończy,
          > a jeśli skończy to nie będziesz płakać... Raz się żyje.

          Myślisz że ta 22latka opętana żonatym "ideałem" będzie w stanie
          kulturalnie to zakończyć zanim się żona dowie? Myślę że szybciej
          znajdzie żonę i rozpęta piekło niż raz czy dwa prześpi się z żonatym
          i pójdzie szukać kogoś innego.

          • anais_6 Re: jestem zła? 04.09.08, 19:03
            magiczna_marta napisała:
            >
            > Myślisz że ta 22latka opętana żonatym "ideałem" będzie w stanie
            kulturalnie to zakończyć zanim się żona dowie? Myślę że szybciej
            znajdzie żonę i rozpęta piekło niż raz czy dwa prześpi się z żonatym
            i pójdzie szukać kogoś innego.

            Nie rozumiem dzisiejszej młodzieży smile ale w Jej wieku, to istnieje
            możliwość, że się zakocha (a jemu przecież nie o to chodzi) i wróci
            tu z płaczem...
            • magiczna_marta Re: jestem zła? 04.09.08, 19:24
              moim zdaniem to już się zakochała, przeca "chodzący ideał" z
              obrączką na ręce i wydaje mi się że decyzja o pójściu z nim do łóżka
              zapadła wcześniej niż nowa gwiazda się na forum pojawiła, a tu
              trafiła bo myślała że tu ją pogłaszczą po główce i stwierdzą że ona
              nic złego przecież nie robi

              a na forum wróci, wróci, a ja nie odmówię sobie przyjemności
              powiedzenia "a nie mówiłam"
                • n.i.p.69 Re: jestem zła? 05.09.08, 18:36
                  Taaak, jasne i posłusznie zrobi tak jak jej tu doradzą ...choć z drugiej
                  strony(?)..nie wiadomo, te typy maja wyjatkowe trudnosci z samodzielnym mysleniem.
                    • magiczna_marta Re: jestem zła? 05.09.08, 19:00
                      @anais_6- a mi jej nie szkoda, jak jest taka głupia i naiwna to
                      niech mu w końcu da, skończy się dzień dziecka i on ją pośle w
                      cholerę, a "biedna niunia" przyjdzie płakać na forum jaki to ten
                      były ideał paskudny i bez uczuć całkiem.
                      • anais_6 Re: jestem zła? 06.09.08, 14:50
                        magiczna_marta napisała:

                        > a mi jej nie szkoda, jak jest taka głupia i naiwna to niech mu w
                        końcu da, skończy się dzień dziecka i on ją pośle w cholerę,
                        a "biedna niunia" przyjdzie płakać na forum jaki to ten były ideał
                        paskudny i bez uczuć całkiem.

                        Ty nie lubisz kobiet, nie lubisz ludzi, może nawet siebie nie
                        lubisz... Życzysz źle wszystkim kobietom, które żyją tak jak im się
                        podoba. Nie boisz się, że Twoja źółć przeleje się na dziecko, które
                        w sobie nosisz? I nie unoś się tak na każdym kroku, ciężarne powinny
                        mieć spokój.
                        • magiczna_marta Re: jestem zła? 06.09.08, 14:56
                          @anais_6- lubie ludzi którzy mają honor i zasady, dla mnie kochankom
                          brak i jednego i drugiego
                          Siebie lubię, nawet bardzo, akceptuję 100%, a do tego, co żadką
                          cechą wśród kobiet, potrafię się z siebie śmiać, dlatego lubią mnie
                          też inny- zaznaczam- inteligentni ludzie smile
                          Nie boję się że moja złość przeleje się na moje dzieci, bowiem
                          złości u mnie można szukać długo i namiętnie- jedyne co się znajdzie
                          to sarkazm i złośliwość- a to różnica.
                          Mam już święty spokój na szczęście, przed nami jeszcze tylko nerwy
                          sprawy sądowej z tą szmirą- ale kiedy ma się podporę w osobie
                          kochającego męża (ups, kochanka nie wie co to), to można przetrwać
                          wszystko.
                          • anais_6 Re: jestem zła? 06.09.08, 14:59
                            Marto, nikt nie jest idealny, jeśli nie lubisz kochanek, nie musisz
                            z nimi "rozmawiać" (zwykle je obrażasz stąd cudzysłów). Ty
                            twierdzisz, że jest w Tobie sarkazm i złośliwość, ale nie jesteś
                            obiektywna wobec tego co piszesz, więc uwierz, że tak to nie
                            wygląda...
                            P.S. Kiedy zajmujesz się pierwszym dzieckiem, skoro wciąż siedzisz
                            na forum??
                            • magiczna_marta Re: jestem zła? 06.09.08, 15:16
                              siedzę na tym forum 4-5 razy dziennie, o różnych porach, po 10-15
                              minut
                              często jest tak że mały jeszcze śpi, albo już śpi, albo jest z tatą
                              na spacerze, albo ogląda swoją ulubioną bajkę o Misiu w niebieskim
                              domu na mini mini. Moja praca, od czasu kiedy wykonuję ją w domu z
                              uwagi na ciążę polega na tym że w zasadzie cały czas muszę mieć
                              włączonego kompa, sprawdzać zamówienia, to czy system poprawnie
                              działa, kontrolować czy pracownicy pracują czy się opierdzielają,
                              jakie są statystyki na stronie, czy nikt nie kradnie opisów czy
                              zdjęć produktów przez nas stworzonych, itp.

                              Owszem, może nie jestem obiektywna wobec tego co piszę, ale
                              większość kochanek również nie jest obiektywna względem swoich
                              postów.
                          • seku-nda Re: jestem zła? 07.09.08, 08:54
                            magiczna_marta napisała:
                            > Mam już święty spokój na szczęście, przed nami jeszcze tylko nerwy
                            > sprawy sądowej z tą szmirą- ale kiedy ma się podporę w osobie
                            > kochającego męża (ups, kochanka nie wie co to), to można przetrwać
                            > wszystko.

                            Jaki spokój????
                            Gdyby tak było nie siedziałabyś na tym forum.
                            Jaka podpora??
                            W "Misiu" zadającym się ze "szmirą".
                            O, jaki kochający???
                            A szuka sexu na boku!!!
                            Ech, jakaś ty "blondyna"
                              • anais_6 Re: jestem zła? 07.09.08, 19:31
                                stern87 napisała:

                                > ja wlasnie wczoraj przeczytalam jej posty z calego forum i pare
                                faktow sie nie zgadza smile

                                Mam wrażenie, że mąż, dziecko i drugie w drodze to fikcja... Marta
                                zatrzymała się na etapie, kiedy to kochanek ją olał i teraz snuje
                                fantazje, w które być może sama wierzy. To nie jest śmieszne, to
                                jest choroba...
                    • n.i.p.69 Re: jestem zła? 05.09.08, 19:13
                      Wiesz! mysle,że wspołczuc mozna komuś kto pakuje sie w gówno i o tym nie wie,
                      ale jesli ktos w nie wchodzi i w dodatki liczy na zapach fiołków .... sorry!
                      ale, głupoty nie powinno sie żałować, raczej tępić, żeby nastepnym razem nie
                      dotkneła mnie (Ciebie)lub moich (Twoich) bliskich.
                      • anais_6 Re: jestem zła? 06.09.08, 14:52
                        n.i.p.69 napisał:

                        > Wiesz! mysle,że wspołczuc mozna komuś kto pakuje sie w gówno i o
                        tym nie wie, ale jesli ktos w nie wchodzi i w dodatki liczy na
                        zapach fiołków .... sorry!

                        A może pozwól ludziom żyć tak jak chcą? Można komuś doradzić, jak
                        powinień postąpić, ale nie można go do tego zmusić. Jeśli wybiera
                        inną drogę, nie należy też go mieszać z błotem.
                        • n.i.p.69 Re: jestem zła? 08.09.08, 20:36
                          Ja uważam dokładnie tak samo.....ale niestety niektórzy zapominają o tym, że ich
                          wolność kończy sie tam ,gdzie zaczyna sie wolność drugiego człowieka......a tego
                          tolerować nie wolno, w żadnym wypadku. Inaczej mówiąc każdy ma prawo wybrać inną
                          drogę ale każdego też, w równym stopniu obowiazują ZASADY RUCHU!!!Pozdr
    • fantasia88 Re: jestem zła? 03.09.08, 09:04
      Nie angażuj się w to!!
      Ja jestem jeszcze kochanką, nie żałuję,że poznałam tego mężczyznę, nie żałuje
      ani jednej chwili spędzonej z nim.. Romans to z pozoru nic takiego.. nawet nie
      wyobrażasz sobie ile kosztuje nerwów ile energii.
      Zaczyna się właśnie sprawa rozwodowa, ja z nerwów strasznie schudłam ważę 45 kg
      przy wzroście ponad 170.. jestem chodzącym kłębkiem nerwów. Mamy za sobą kilka
      prób rozstań, za każdym razem któreś z nas nie wytrzymywało i wracaliśmy do
      siebie. Mam ogromne wyrzuty sumienia jeśli chodzi o dzieci. Żona na każdym kroku
      mści się zarówno na mnie jak i na nim. Wiem, że w tej chwili wydaje Ci się to
      interesujący układ, ale nie łudź się wszystko wymknie wam się spod kontroli
      szybciej niż myślisz.. Zrobisz krzywdę sobie, jemu i jego rodzinie.. Utnij to
      póki możesz
    • ixiq111 Re: jestem zła? 03.09.08, 09:14
      >Co zrobić jesli to żonaty zrobi ten pierwszy krok ? >
      - możesz mu najnormalniej w świecie, powiedzieć "nie", "dać kosza"i
      tyle...
      Nie musisz się pakować w układ, który Ci do końca nie odpowiada.
      Jeżeli fakt, że jest żonaty Ci nie przeszkadza to już inna sprawa.

      >niesamowity komplemenciarz, czuły, zabawny, szarmancki,
      > rozpieszcza, traktuje jak królewne.
      Jsteś pewna, że tylko Ciebie tak traktuje i jesteś jedyną królewną??
    • stern87 Re: jestem zła? 03.09.08, 10:19
      Nie chciałabym poprostu aby to wymknelo sie spod kontroli i nie chce
      sie w nim zakochac,bo to by wszystko popsulo. Poprostu dobrze mi z
      nim. Studiuje, mam inne zajecia i nie mysle o tym zeby go odebrac
      zonie, a tym bardziej dziecku.Nie chce zeby ich rodzina sie rozpadla
      i nie chce tez jak narazie wychodzic za maz ani za niego , ani za
      nikogo. Nie przeszkadza mi ze idzie do zony.
      To swietny facet.Problem lezy w tym ze trudno znaleść rownieśnika
      (21/22lat ) który spelni moje oczekiwania. A ze Ci starsi sa juz
      czesto zajeci (sadsadsad Ktos tu sie spytal jak on traktuje żone. Nie
      traktuje jej jak ksiezniczki. Wiem to z pewnego źrodla. Sa
      razem...ale powodem slubu byla ciaza .... I tu kolejny problem, bo
      ja znam i uwielbiam jego synka i to z wzajmenoscia, Mały stwierdzil
      nawet ze jak bedzie duzy to sie ze mna ozenismile

      Mam taki problem ze chce w to wejsc ale wiem ze kogos jednak
      skrzywdze..
      I kurcze nie grzyie mnie sumienie, ale martwi trochę to ze dziecko
      moze cierpiec, jak tatus sie zabardzo zaangazuje.
      A najgorsze ze duzo ludzi traktuje kochanki jak zwykle suki a to
      faceci sami szukaja i sie pchaja w takie uklady.
      Inna sprawa ze on nie jest zafascynowany sowja zona. Jest dziecko i
      musza byc razem. Moze gdyby byl zwyczajnym facetem to pewnie
      dostałby kosza, ale np.
      -moge na niego krzyczec bez powodu, on i tak stwierdzi ze to jego
      wina smile
      -dzwoni i z samego rana pyta sie co dzis moze dla mnie zrobic

      Wiem ze o co kolwiek nie poprosze, on to zrobi.
      I trudno mi to przerwac, bo takich sytuacji jest maxxx. Spotkalam
      ideala....cholera, a ze wygodna jestem./
      Chyba jednak zaryzykuje, ale mam taki metlik w glowie...


      Musialam gdzies sie wyżalić ///
      • magiczna_marta Re: jestem zła? 03.09.08, 11:15
        > Nie chce zeby ich rodzina sie rozpadla
        > i nie chce tez jak narazie wychodzic za maz ani za niego , ani za
        > nikogo. Nie przeszkadza mi ze idzie do zony.

        A nie wpadłaś na to że jego żonie może przszkadzać to że on idzie do
        Ciebie i spowoduje to rozpad tamtej rodziny- czego podobno nie
        chcesz...

        > Sa razem...ale powodem slubu byla ciaza ....

        Aha, a ja jestem Rita Hayworth.
        Od kiedy to trzeba być mężem matki dziecka żeby być ojcem?

        > A najgorsze ze duzo ludzi traktuje kochanki jak zwykle suki a to
        > faceci sami szukaja i sie pchaja w takie uklady.

        Do tanga trzeba dwojga, gdyby kochanka posłała w diabły takiego pana
        to by się zastanowił nad słusznością swoich zachowań, a skoro panie
        tak chętnie przyjmują żonatych to dla pana jest to naturalne i
        normalne...

        > Inna sprawa ze on nie jest zafascynowany sowja zona. Jest dziecko i
        > musza byc razem.

        Tak, a gdzie tak jest napisane że mamusia i tatuś muszą mieszkać
        razem?
        Gdyby nie chciał to by z nią nie był i wbij sobie to do swojej
        główki, zanim zafundujesz jego żonie piekło!

        > Spotkalam ideala....cholera, a ze wygodna jestem./

        Spotkać to można ewentualnie ideał, ale faceta który zostawia żonę i
        dziecko i idzie do obcej baby ciężko ideałem nazwać...
        • stern87 Re: jestem zła? 03.09.08, 17:22
          > Aha, a ja jestem Rita Hayworth.
          > Od kiedy to trzeba być mężem matki dziecka żeby być ojcem?
          > gdzie tak jest napisane że mamusia i tatuś muszą mieszkać
          > razem?
          > Gdyby nie chciał to by z nią nie był i wbij sobie to do swojej
          > główki, zanim zafundujesz jego żonie piekło!

          Zachowal sie odpowiedzialnie i stworzył dziecku pelna rodzine.
          Utrzymuje tez niepracujaca żone- kure domową i gdyby ją zostawil nie
          miala by nic.....Podjął wtedy decyzje i jest jak jest. Tak więc puki
          co muszą mieszkac razem i oby mieszkali razem na zawsze, ja im
          dobrze życze. Chce adoratora, nie męża.


          > Do tanga trzeba dwojga, gdyby kochanka posłała w diabły takiego
          pana
          > to by się zastanowił nad słusznością swoich zachowań, a skoro
          panie
          > tak chętnie przyjmują żonatych to dla pana jest to naturalne i
          > normalne...


          tu masz racje.



          > Spotkać to można ewentualnie ideał, ale faceta który zostawia żonę
          i
          > dziecko i idzie do obcej baby ciężko ideałem nazwać...


          Nikogo nie zostawił, jest świetnym ojcem a ze szukał kogoś.....jego
          żona tez nie jest bez winy. To typ kobiety która myśli ze jak
          złapała faceta to nie musi juz dbac ani o siebie ani o seks.
          Nie dziwie sie ze potrzebował kogos bliskiego, a ze spotkał mnie...
          • n.i.p.69 Re: jestem zła? 03.09.08, 18:33
            "...Nie dziwie sie ze potrzebował kogos bliskiego, a ze spotkał mnie..."
            ... ale jaja! wybawicielka sie znalazła....a kto Ci dał prawo osądzać jego żone
            i decydować co sie jej należy, w kazdej rodzinie zona opiekujaca sie domem i
            dziecmi to coś normalnego, facet utrzymuje dom, taki jest podział ról. A kazdy
            dupek szukajacy idiotki na boku wciska kity o "złej zonie" - TO TEŻ JEST NORMALNE!
          • magiczna_marta Re: jestem zła? 03.09.08, 20:15
            > Zachowal sie odpowiedzialnie i stworzył dziecku pelna rodzine.
            > Utrzymuje tez niepracujaca żone- kure domową i gdyby ją zostawil
            nie
            > miala by nic.....Podjął wtedy decyzje i jest jak jest. Tak więc
            puki
            > co muszą mieszkac razem i oby mieszkali razem na zawsze, ja im
            > dobrze życze. Chce adoratora, nie męża.

            Odpowiedzialnie to by się zachował NIE KOCHAJĄC JEJ oczywiście,
            uznając dziecko i będąc ojcem dla dziecka nie jako mąż matki a jako
            ojciec, a to różnica. Skąd wiesz że nie miałaby niczego? Napewno ma
            rodzinę która by jej pomogła, do tego jego pomoc finansowa i
            wsparcie jako ojca dziecka, nie wmówisz mi że nie chciał być z nią i
            się ożenił.
            Skoro im dobrze życzysz to kopnij w dupsko szanownego absztyfikanta
            i powiedz że jeśli nie chce być z żoną to niech się roziwedzie zanim
            zacznie sobie szukać dziewczyny na boku, a nie bawi się w Kalibabkę.

            > Nikogo nie zostawił, jest świetnym ojcem a ze szukał kogoś.....jego
            > żona tez nie jest bez winy. To typ kobiety która myśli ze jak
            > złapała faceta to nie musi juz dbac ani o siebie ani o seks.
            > Nie dziwie sie ze potrzebował kogos bliskiego, a ze spotkał mnie...

            A skąd o tym wszystkim wiesz? Oczywiście od super ideału?
            Faktycznie, obiektywne źródło informacji...
      • elka.net Re: jestem zła? 04.09.08, 10:48
        stern87 napisała:

        > Nie chciałabym poprostu aby to wymknelo sie spod kontroli i nie chce
        > sie w nim zakochac,bo to by wszystko popsulo. Poprostu dobrze mi z
        > nim. Studiuje, mam inne zajecia i nie mysle o tym zeby go odebrac
        > zonie, a tym bardziej dziecku.Nie chce zeby ich rodzina sie rozpadla
        > i nie chce tez jak narazie wychodzic za maz ani za niego , ani za
        > nikogo. Nie przeszkadza mi ze idzie do zony.
        > To swietny facet.Problem lezy w tym ze trudno znaleść rownieśnika
        > (21/22lat ) który spelni moje oczekiwania. A ze Ci starsi sa juz
        > czesto zajeci (sadsadsad Ktos tu sie spytal jak on traktuje żone. Nie
        > traktuje jej jak ksiezniczki. Wiem to z pewnego źrodla. Sa
        > razem...ale powodem slubu byla ciaza .... I tu kolejny problem, bo
        > ja znam i uwielbiam jego synka i to z wzajmenoscia, Mały stwierdzil
        > nawet ze jak bedzie duzy to sie ze mna ozenismile
        >
        > Mam taki problem ze chce w to wejsc ale wiem ze kogos jednak
        > skrzywdze..
        > I kurcze nie grzyie mnie sumienie, ale martwi trochę to ze dziecko
        > moze cierpiec, jak tatus sie zabardzo zaangazuje.
        > A najgorsze ze duzo ludzi traktuje kochanki jak zwykle suki a to
        > faceci sami szukaja i sie pchaja w takie uklady.
        > Inna sprawa ze on nie jest zafascynowany sowja zona. Jest dziecko i
        > musza byc razem. Moze gdyby byl zwyczajnym facetem to pewnie
        > dostałby kosza, ale np.
        > -moge na niego krzyczec bez powodu, on i tak stwierdzi ze to jego
        > wina smile
        > -dzwoni i z samego rana pyta sie co dzis moze dla mnie zrobic
        >
        > Wiem ze o co kolwiek nie poprosze, on to zrobi.
        > I trudno mi to przerwac, bo takich sytuacji jest maxxx. Spotkalam
        > ideala....cholera, a ze wygodna jestem./
        > Chyba jednak zaryzykuje, ale mam taki metlik w glowie...
        >
        >
        > Musialam gdzies sie wyżalić ///


        Sorry ze pytam ale ile Ty masz lat dziewczyno? Myslisz,ze taka zabawa w
        kochanice to cos swietnego? Nie martwi Cie ani to dziecko ani Jego zona, ktorej
        nie znasz a juz wydajesz na Jej temat opinie.
        Jestes bardzo mloda pewnie kobieta ktora mysli,ze zlapala swietna okazje do
        pokrycia swoich wydatkow....myslisz,ze jak zabierze Cie do kina i zaplaci za
        bilet to szczyt szczescia?
        To jest dla Ciebie zabawa, glupia zabawa ktora moze zniszczyc czyjes zycie......
        Nie chcesz sie "bawic "w dom, nie chcesz stalego zwiazku -chcesz tylko
        sponsoringu-ale zadaj pytanie jakim kosztem?
        Wiesz co? Rozumiem kobiety ktore wdaje sie w romans na powaznie, gdzie facet
        faktycznie odchodzi od niekochajacej zony , rozwodza sie -gdzie wszystko ma rece
        i nogi a w Twoim przypadku to bym chciala by do Twych drzwi zapukala Jego zona z
        malym na reku i poprosila o wyjasnienia-jak wtedy bedziesz spiewac?
        • stern87 Re: jestem zła? 04.09.08, 11:50
          mam 22 wiosny

          nie nie uważam,ze bilet do kina to szczyt szczęścia, skąt ten pomysł?

          nie chce nawet sobie wyobrazac ze jego zona zapuka do moich drzwi ///
          (:

          • elka.net Re: jestem zła? 04.09.08, 11:57
            Jak bysmy byly w realu przyjaciolkami poradzilabym Ci dac sobie z Nim spokoj,
            zrobic tak by Cie zostawil a nie jak dotad opiekowal sie Toba i byl na kazdy
            Twoj telefon. Wiesz dlaczego? Dlatego,ze nie jestes gotowa na to co przyjdzie.
            Nie dasz rady psychicznie stawic czola tym wszystkim problemom jakie Was (
            Ciebie) spotkaja. Bo wiesz,ze moze przyjsc taki dzien ,ze Jego zona zapuka,
            poczeka na Ciebie przed uczelnia i zazada wytlumaczenia. Jezeli bedzie na tyle
            kulturalna zrobi to dyskretnie, jezeli poniosa Ja nerwy o Twoim romansie dowie
            sie cala ulica....a Ty sie przestraszysz i powiesz Jej,ze Ty nie chcesz Jej
            misia na zawsze i Go sobie nie wezmiesz,bo Ty nie chcesz zadnego misia u siebie
            w domu na powaznie....ze to byla przygoda, zabawa...nic powaznego.

            Jest takie powiedzenie,ze jak pies nie wezmie to suka nie da, ale jest tez takie
            ,ze jak suka nie da to pies nie wezmie-dziala to w dwie strony. Wybacz ale taka
            jest prawda-On by nie bral gdybys Ty Mu nie dawala,nie wysylala sygnalow ,ze
            jestes gotowa....

            22 lata-piekny wiek ,daleko juz za mna i powiem Ci szanuj sie kochana i pogon
            misia, znajdz sobie chlopaka naprawde godnego Ciebie, ktory odkryje przed Toba
            piekno tego swiata i z ktorym dumnie bedziesz sla ulica trzymajac sie za rece...
          • magiczna_marta Re: jestem zła? 04.09.08, 14:43
            > nie chce nawet sobie wyobrazac ze jego zona zapuka do moich
            drzwi ///
            > (:
            >

            to zacznij to sobie wyobrażać, ewentualnie możesz jeszcze zaliczyć
            wizytę jego nadopiekuńczej mamusi, wytykanie palcami na ulicy kiedy
            jego żona zrobi awanturę np na Twojej uczelni, itp smile
            fajnie będzie, zobaczysz
            a czy Misio napewno będzie wtedy przy Tobie... raczej będzie błagał
            tą paskudną żonę, która go przeca na dziecko złapała o wybaczenie
      • anais_6 Re: jestem zła? 04.09.08, 18:31
        stern87 napisała:

        > To swietny facet.Problem lezy w tym ze trudno znaleść rownieśnika
        (21/22lat ) który spelni moje oczekiwania.

        Ma 21/22 lata, żonę, dziecko i już chodzi na boki??

        > Ktos tu sie spytal jak on traktuje żone. Nie traktuje jej jak
        ksiezniczki.

        Skoro jest już jego żoną, to nie musi. Ciebie tak traktuje, bo
        jeszcze Cię nie zdobył. Sorry, takie życie...

        > moge na niego krzyczec bez powodu, on i tak stwierdzi ze to jego
        > wina smile

        Gutujesz w pantoflarzach??


        Aha! Ideałów nie ma...
            • stern87 Re: jestem zła? 05.09.08, 10:04
              tak, ktos tak napisał,jak uwazaniej byc prześledzila posty wyzej to
              bys wiedziała ze anais_6 tak myslala...

              ///////Czytanie ze zrozumieniem smile\\\\\\\\\
          • anais_6 Re: jestem zła? 05.09.08, 18:11
            stern87 napisała:

            > Nie umiesz czytać.......ehhhh....On ma 35 lat!!!! To ja mam 22 a
            moi rowniśnicy np.faceci u mnie na roku maja te 21, 22.


            "To swietny facet.Problem lezy w tym ze trudno znaleść rownieśnika
            (21/22lat ) który spelni moje oczekiwania. A ze Ci starsi sa juz
            czesto zajeci (sadsadsad"


            Ciężko mi idzie, ale jakoś składam literki... A Tobie polecam naukę
            pisania tak, żeby inni zrozumieli...
              • 4-metamorphosis Re: jestem zła? 05.09.08, 18:26
                nie pakuj sie ...bo on bedzie Cie zdobywal dopoki sie z Toba nie
                przespi.
                Wiem cos o tym.A nie mysle,ze zonke dla Ciebie zostawi,oni tego
                raczej nie robia...
                sorki...kwestia czasu??
                to tylko od Ciebie zalezy...
                • anais_6 Re: jestem zła? 05.09.08, 18:49
                  4-metamorphosis napisała:

                  > nie pakuj sie ...bo on bedzie Cie zdobywal dopoki sie z Toba nie
                  przespi. Wiem cos o tym. A nie mysle,ze zonke dla Ciebie zostawi,oni
                  tego raczej nie robia...

                  Bzyknie raz, albo razy kilka i wróci do żony... To oczywiste.
                    • stern87 Re: jestem zła? 06.09.08, 20:49
                      Ojjjjj pani zdradzona złośliwa.Wiesz robie blędy, zgoda, to ze
                      mieszkałam w Reichu ładnych pare lat i przyjechałam do P. studiowac
                      nie jest usprawiedliwieniem, wiem wiem, a moze chcesz porozmawiac
                      Kochanie po niemiecku albo szwedzku, bo angielski pewnie znasz
                      idealnie wtedy ja powytykam literowki co ?
                      • magiczna_marta Re: jestem zła? 07.09.08, 07:23
                        @stern87- oj dziecinko, a wiesz co to jest translator? jak nie
                        jesteś czegoś pewna zawsze możesz sobie sprawdzić pojedyńcze słowa.
                        Ile miałaś lat jak wyjechałaś z Polski?
                        Mojego kolegi z dzieciństwa nie widziałam 19 lat, bo wyjechał z
                        Polski mając lat 5, jakoś błędów nie robi, może to kwestia tego że
                        rodzice go pilnowali żeby nie zaniedbywał języka ojczystego.
                        Nie rozumiem osób które mieszkają za granicą Polski kilka lat i
                        nagle przestają rozumieć język którym posługiwali się lat
                        kilkanaście (nie mówię konkretnie o Tobie, tylko ogólnie- przykład-
                        nasi "sportowcy" dorabiający się za granicą).
                        • stern87 Re: jestem zła? 07.09.08, 11:42
                          Czy ja twierdzę że jest inaczej? Widzisz umiem sie przyznac do tego
                          co robie żle.
                          Ja zaproponowalam konwersacje w innych językach , ale nie odnosłaś
                          sie do tego tematu hhhmmmmm......... czemu ? Wtedy bylo by
                          sprawiedliwie. A szkoda , bo ja tak bardzo chcialabym porozmawiac po
                          szwedzku np albo angielsku, a ty nie chcesz (: Żal...... Czemu nie
                          chcesz ? chyba wiem smile

                          Widzisz mnie rodzice pilnowali na tyle na ile mogli ale to nie twoj
                          problem juz. Znam polski lepiej od polowy polskiego spoleczenstwa.
                          A dla mnie to nie jest jezyk ojczysty i nigdy nie bedzie.

                            • stern87 Re: jestem zła? 07.09.08, 12:31
                              CAE to dla mnie niestety za niski poziom...
                              a szedzki i niemiecki ?

                              "w miarę dobrze: to ja znam rosyjski np, ale nie pisalam o tym smile

                              czyli jest tak jak myslalam smile

                              bo widzisz jak sie komus wytyka braki w znajomosci jezyka tak jak to
                              zrobila mi forumowiczka (ale w mniej zloscliwy sposob ) jetsem w
                              stanie za to przeprosic i nie wdawac sie w rozmowe, ale ty masz za
                              duze "JA" i przecietne umiejetnosci. No i za duzo klniesz a damie to
                              nie pasuje smile Ja myslam ze skoro lubisz tak wytykac musisz byc dobra
                              jezykowo smile A tu taka pomyłka. hahah
                              Pamietaj ze jak "jedziesz po kims " musisz udowodnic ze ty umiesz
                              wiecej ale Ty.....wybacz heheh
                          • piatek_13-go Re: jestem zła? 08.09.08, 17:30
                            stern87 napisała:

                            > Czy ja twierdzę że jest inaczej? Widzisz umiem sie przyznac do tego
                            > co robie żle.

                            Czyzby? a wiesz ze robisz zle planujac z zonatym isc do lozka?


                            > Ja zaproponowalam konwersacje w innych językach , ale nie odnosłaś
                            > sie do tego tematu hhhmmmmm......... czemu ? Wtedy bylo by
                            > sprawiedliwie. A szkoda , bo ja tak bardzo chcialabym porozmawiac po
                            > szwedzku np albo angielsku, a ty nie chcesz (: Żal...... Czemu nie
                            > chcesz ? chyba wiem smile

                            A moze po francusku? big_grin


                            >
                            > Widzisz mnie rodzice pilnowali na tyle na ile mogli ale to nie twoj
                            > problem juz. Znam polski lepiej od polowy polskiego spoleczenstwa.
                            > A dla mnie to nie jest jezyk ojczysty i nigdy nie bedzie.
                            >
                                      • piatek_13-go Re: jestem zła? 09.09.08, 16:15
                                        stern87 napisała:

                                        > zawsze odpowiadajac magicznej dostosowuje do niej poziom smile

                                        widac z olbrzymia latwoscia ci to przychodzismile
                                        >
                                        > nie znasz mnie i nigdy nie poznasz wiec sie nie dowiesz jaka jestem !


                                        A wiesz ze wcale a wcale tego nie zaluje?smile
                                        • stern87 Re: jestem zła? 09.09.08, 16:56
                                          chyba nie sadzisz ze ja zaluje ? bo niby czego smile
                                          tak szczerze mowiac to nawet nie chciało mi sie rozmawiac z Toba,
                                          ale jak zobaczylam ten "no komments" to musialam odpisac smile

                                          zegnam wiec, poucz sie angielskiego ,potem wytykaj bledy innym!

                                          pa. ja wychodze, nie kazdy spedza caly dzien przed kompem, wez to
                                          pod uwagę smile

                                          • piatek_13-go Re: jestem zła? 10.09.08, 10:51
                                            stern87 napisała:

                                            > chyba nie sadzisz ze ja zaluje ? bo niby czego smile
                                            > tak szczerze mowiac to nawet nie chciało mi sie rozmawiac z Toba,
                                            > ale jak zobaczylam ten "no komments" to musialam odpisac smile

                                            Glupiutka dziewuszka jednak nie jest taka glupiutkasmile Ciekawa bylam czy zauwazysz big_grin

                                            >
                                            > zegnam wiec, poucz sie angielskiego ,potem wytykaj bledy innym!

                                            Nie musze sie uczyc angielskiego a ty tymbardziej nie bedziesz mi mowic co mam
                                            robic.
                                            >
                                            > pa. ja wychodze, nie kazdy spedza caly dzien przed kompem, wez to
                                            > pod uwagę smile

                                            Cos ty?!
                                            Sugerujesz ze ja spedzam tak? smile A to dobresmile
                                            >
                • piatek_13-go Re: jestem zła? 08.09.08, 17:27
                  stern87 napisała:

                  > a skat to glupie zalożenie ze to facet "przelatuje" a moze to ja
                  > jego ?smile

                  Ales ty glupia, dziecko...
                  po pierwsze pisze sie skaD.

                  po drugie: masz czym go przeleciec?
                    • piatek_13-go Re: jestem zła? 09.09.08, 16:17
                      stern87 napisała:

                      > generalnie nie twoj interessmile

                      Za to twoj pewnie spory ten "interes" ze facetow przelatujesz...no komments.
                      >
                      > ps. do nauki !!!!

                      I kto to mowi? ta co spotkala swojego "ideała" ?smile
                      • stern87 Re: jestem zła? 09.09.08, 16:49
                        A powiedz mi co to jest "no komments" smile? I ty oceniasz "byki " u
                        innych ? Ja Cie prosze........smile
                        hahahahha,
                        chyba "no comments" jak juz ....hehe
                        i tak mit o Twojej madrosci zostal obalony smile


                        oceniaj zawsze wedlug siebie slonko, ja nie mam interesu smile

                        Jesli zobaczysz poprzednie posty dowiesz sie co jest glowna
                        przyczyna bledow, do ktorych sie przyznalam i ktorych staram sie
                        unikac.Mozemy za to porozmawiac w innych 2 jezykach ktore znam
                        lepiej niz polski smile

                        ps. wychodze teraz , papa smile
                        • piatek_13-go Re: jestem zła? 10.09.08, 10:56
                          stern87 napisała:

                          > A powiedz mi co to jest "no komments" smile? I ty oceniasz "byki " u
                          > innych ? Ja Cie prosze........smile
                          > hahahahha,
                          > chyba "no comments" jak juz ....hehe
                          > i tak mit o Twojej madrosci zostal obalony smile

                          Zabko, juz ci wytlumaczylam w poprzednim poscie o co chodzilosmile)

                          >
                          >
                          > oceniaj zawsze wedlug siebie slonko, ja nie mam interesu smile

                          nie oceniam, stwierdzam tylko fakt. Napisalas ze go bzykasz wiec?
                          >
                          > Jesli zobaczysz poprzednie posty dowiesz sie co jest glowna
                          > przyczyna bledow, do ktorych sie przyznalam

                          Nie do wszystkich sie przyznalas...
                          i ktorych staram sie
                          > unikac.

                          Nie, nie starasz sie ich uniknac moja droga, wrecz dazysz do tego.

                          Mozemy za to porozmawiac w innych 2 jezykach ktore znam
                          > lepiej niz polski smile

                          A ty ciagle o tym samym, czy to jedyna twoja zaleta, te niby znane ci 2 jezyki
                          obce? no to tylko pogratulowacsmile))
                          >
                          > ps. wychodze teraz , papa smile
                          idz i nie wracajsmile

                          Dziewczynko, widac ze jestes dresiara z byle blokowiska, ktora chce ( tak chce)
                          sie wpierniczyc swojemu "ideałowi" tongue_out do lozka i szukasz poklasku na tym forum.
                          Czy to ja jestem ta zla? oczywiscie ze tak,inaczej nie dalabys sie durna malolatko!
                            • piatek_13-go Re: Piątek... 11.09.08, 10:31
                              anais_6 napisała:

                              > ...to też Marta? O rany! Aż się boję lodówkę otworzyć smile)

                              Przykro mi. Ja mam swoja jedna jedyna tozsamoscsmile
                              Pozdrawiam.
                              Zwyczajnie stern mi nie podeszla. Nie wszystkich da sie szanowac i lubic,
                              szczegolnie z takim podejsciem do zycia.
      • seku-nda Re: jestem zła? 06.09.08, 11:27
        stern87 napisała:
        > Inna sprawa ze on nie jest zafascynowany sowja zona. Jest dziecko i
        > musza byc razem. Moze gdyby byl zwyczajnym facetem to pewnie
        > dostałby kosza, ale np.
        > -dzwoni i z samego rana pyta sie co dzis moze dla mnie zrobic
        > Wiem ze o co kolwiek nie poprosze, on to zrobi.
        > I trudno mi to przerwac, bo takich sytuacji jest maxxx. Spotkalam
        > ideala....cholera, a ze wygodna jestem./
        > Chyba jednak zaryzykuje, ale mam taki metlik w glowie...

        Jesteś pewna że to ideał?? Może spytasz jego zony?
        Jeśli chce dla ciebie wszystko zrobić wiec niech sie rozwiedzie z żoną!!!
        he he he ... na pewno znajdzie mnóstwo wymówek aby tego nie zrobić albo ucieknie
        przed Tobą gdzie pieprz rośnie.
      • piatek_13-go Re: jestem zła? 10.09.08, 11:42
        stern87 napisała:
        , Mały stwierdzil
        > nawet ze jak bedzie duzy to sie ze mna ozenismile

        No to na co czekasz? bierz jego tatusia bo maly cie taaaak uwielbia uncertain
        >

        > I kurcze nie grzyie mnie sumienie, ale martwi trochę to ze dziecko
        > moze cierpiec, jak tatus sie zabardzo zaangazuje.

        no napewno, gora 4 razy cie bzyknie i tyle z zaangazowaniasmile


        > A najgorsze ze duzo ludzi traktuje kochanki jak zwykle suki a to
        > faceci sami szukaja i sie pchaja w takie uklady.


        No ale takie jak ty z checia nadstawiaja zamiast kopnac w dupe.


        > Inna sprawa ze on nie jest zafascynowany sowja zona.

        A skad to wiesz?

        Jest dziecko i
        > musza byc razem.

        Nic nie musza, jakby nie kochal jej jak powiada, czy nie chcialby byc z nia to
        by sie nie meczyl tylko rozwiodl. Tatusiem mozna byc tez po rozwodzie- nieprawdaz?

        Moze gdyby byl zwyczajnym facetem to pewnie
        > dostałby kosza, ale np.
        > -moge na niego krzyczec bez powodu, on i tak stwierdzi ze to jego
        > wina smile


        Wzruszylam sie. W takim razie baaaaaaaardzo cie kocha <lol2>


        > -dzwoni i z samego rana pyta sie co dzis moze dla mnie zrobic
        >
        > Wiem ze o co kolwiek nie poprosze, on to zrobi.


        tak? to popros go aby sie z ta "zolza" rozwiodlsmile ciekawe czy to zrobismile))



        >
        >
        > Musialam gdzies sie wyżalić ///

        Wyzalic czy szukac poklasku ze to niby on cie zmusza a ty biedna myszka nie
        mozesz przed nim uciec i rodziy nie chcesz rozbijac?
    • n.i.p.69 Re: jestem zła? 03.09.08, 10:38
      Cyt."..niesamowity komplemenciarz, czuły, zabawny, szarmancki,
      rozpieszcza, traktuje jak królewne..."
      ....jeśli tylko tego oczekujesz od faceta to OK!.... ale powinnaś wiedzieć, że
      kiedyś Ciebie bedzie traktował tak jak teraz swoja zonę, a ona zapewne tego
      wspaniałego szarmanckiego, czułego komlpemenciarza nazwałaby kłamcą! i
      kurwiarzem! smile)
    • beatka.mezatka Re: jestem zła? 03.09.08, 15:16
      a jesli Ci cos moge poradzić ....wiesz. sama kiedyś byłam tą wredną
      suką o ktorej piszesz a facet był nieziemski. Madry przystojny,
      dowcipny, prawił komplementy. NO IDEAŁ.do dziś niewygodnie mi z tą
      myślą że miałam romans z męzem innej kobiety. A teraz sama jestem
      męzatką i drże ze strachu ... bo jego żona powiedziała coś czego
      zapomnieć nie mogę... ze ta krzywda którą ja jej wyrządziłam i jej
      mąż wróci do mnie z podwojona siłą. Kochałam tego faceta ale bardzo
      żałuje że weszłam w taki układ. I wiem bynajmniej że nigdy więcej
      tego nie zrobie. każdy ma tam jakieś swoje sumienie i swoje poglądy.
      Jeżeli wiesz że nie będziesz miała wyrzutów sumienia z tego powodu
      to idz i baw sie dobrze. Może kiedys dowiesz się jak to fajnie być
      zdradzoną żoną. Ja jeszcze tego nie wiem i mam nadzieje że sie nie
      dowiem.
        • beatka.mezatka Re: jestem zła? 03.09.08, 17:17
          dowiediala sie przez przypadek. tzn musiala cos podejrzewac.... bo
          zaczela grzebac w jego kompie no i znalazla maila z ktorego wynikalo
          ze mamy romans.... Na moje szczescie wybaczyla mu.
            • stern87 Re: jestem zła? 03.09.08, 17:30
              no wlasciwie to nie wiem jak to jest, nigdy nie mam tej pewności czy
              ona nie przeglada jej komórki i nie bawi sie laptopem a troche te
              nasze wiadomości podpadają, eh
                • paulutek Re: jestem zła? 03.09.08, 18:18
                  Witam.Ja tez bym odradzila,tez bylam kochanka,bylo milo póki żona
                  sie nie dowiedziala i zlozyla pozew.Wtedy mój ideal odkochal sie i
                  stwierdzil,ze kocha ja.Facet jest wygodny,jest z zona bo ma
                  wyprane,posprzatane,ugotowane itp. a u kochanki szuka
                  przyjemnosci.Jak przychodzi "co do czego" to zostaje z żona.Po
                  czasie okazalo sie,ze nie bylam jedna z jego zdobyczy (podczas
                  trwania malżeństwa),jak myslisz,jak sie czulam?Moze musisz sama
                  przez to przejsc ale ja na te chwile stanowczo odradzam.
    • stern87 Re: jestem zła? 03.09.08, 23:09
      Dam nam czas. Tak chyba bedzie najlepiej, a puki co bede zyla chwila.
      Latwo bylo by go kopnac w d, ale to nie jest taki zwykly pospolity
      podrywacz.To sie latwo wszystko pisze... Wiem ze miałabym z nim
      dobrze jako ta 2.
      Zycie lubie robic niespodzianki.
    • lubie_gazete Re: jestem zła? 04.09.08, 15:42
      Do stern87:
      Nie zwracaj uwagi na magiczną_martę-to chory człowiek (o ile nie troll).
      Z innych jej wątków wynika,że była i kochanką,a teraz jako żona została
      zdradzona przez swojego niewinnego mężyka z którym jest w ciąży.Oczywiście mu
      przebaczyła i żyją długo i spokojnie.
      Jedyny mankament to ten,że na czas ciąży lekarz nakazał jej odstawienie leków
      antyschizofrenicznych i nerwicowych,co zresztą widaćbig_grin
        • a_p4 Re: jestem zła? 05.09.08, 19:11
          Stern87,

          jak przesiejesz posty pod swoim pytaniem i wybierzesz te, od kobiet które wiedzą o czym mowią, to będziesz miała odpowiedz na swoje pytanie. Popieram wypowiedz lubie_gazete, pani marta magiczna nie wypowiada się merytorycznie, te teksty olej.
          Słuchaj, spotkać cudownego faceta to rewelacyjna sprawa, każdy powinien na to zasłużyć. Ale są romanse i romanse. Te pierwsze to związek z mężczyzną, który nie zostawi żony, który poprostu ma ciągoty, albo po kilkunastu latach szuka odświeżenia, ale z zastrzeżeniem, że to nie doprowadzi to rozwodu i związku z tobą. Tu, po jakichś 6 miesiącach zaczniesz cierpieć, nie wystarczą ci komplementy. Będziesz chodzić po ścianach bo on sypia z żoną, poczujesz sie jak typowa kochanica. On cie będzie uspokajał i mówił, że tak nie jest. Ale będziesz to czuła, w święta w wakacje, w weekendy. Życie przeobrazi sie w czekanie, miną pierwsze wzloty, zakochasz sie, zaczniesz działać neurotycznie, mysleć że zrobisz dla niego wszystko, nie dostając tego samego w zamian. Będziesz sama sobą gardzić.
          Drugi scenariusz jest taki, że spotyka się faceta, którego związek jest w rozpadzie. Ten skończy się rozwodem, ale to trwa od momentu kiedy się spotkacie, do finalnej rozprawy - kilka lat. Będziesz miała wtedy ok 26-28 lat. Będziesz rozczarowana, bo w tym okresie chciałabyś być już po okresie narzeczeństwa, chciałabyś rodzić dziecko. Będzie rozwód, niewyobrażalny stres, o którym pisała wyżej któraś z dziewczyn. Wszystko dojdzie do skutku, ale za cenę zdrowia i wielu siwych włosów.

          Jesteś zbyt młoda na to. Nie generalizuj że nie ma facetów dla ciebie, możesz to powiedzieć po 30-stce.
          Zdobądź sie na mocne postanowienie, wyobraz sobie kolejne lata w samotności czekając na smsa. W twoim przypadku nie zapowiada się na rozwód. Zakochasz się na bank, gwarantuje ci to własną ręką.

          Skończ tą znajomość. Jutro. Za parę lat będziesz sobie wdzięczna.
            • a_p4 Re: jestem zła? 06.09.08, 04:07
              no bo tak jest skonstruowana psychika ludzka no smile im więcej będzie dobrych momentów, im wiecej komplementów z jego strony, jakichś form pomocy,
              potem dojdzie do tego łóżko, a nuż okaże się że jest wam bardzo dobrze razem; wszystkie czułości, własnie te przyjacielskie rozmowy,
              to prowadzi do tego że się człowiek zakochuje,
              nie pozostaniesz zimna i obojętna jak ci ktoś okazuje uczucia i jeśli ty czujesz to co czujesz obecnie.
              nikt nie mówi że jesteś zła i sobie coś wmawiasz, chodzi o to, żebyś sama się uchroniła przed tym, że za rok zmienisz decyzje i zostaniesz tu dla niego zamiast jechać na studia, i nie mów że to jest niemożliwe, poczytaj forum, ludzie piszą na jakie wyrzeczenia się zgadzają.
          • stern87 Re: jestem zła? 05.09.08, 20:47
            aaaa i jeszcze taki jeden fakt z mojego zycia ktory ma znaczenie w
            dyskusji, ja za rok od pazdziernika bede studentka uniwerku we
            Wiedniu i chce zostać tam na stałe wiec sila rzeczy nie planje z nim
            przyszlosci bo edukacja i taka szansa jest wazniejsza , moze jestem
            zimna i wyrachowana ale w takim wypadku nigdy nie bedzie czegos
            takiego jak MY.

            Nie jestem nawina panienka ktora mysli ze on dla mnie rzuci zone i
            bedziemy razem. Ma juz ulozone zycie i super ale jest moim
            przyjacielem!
      • n.i.p.69 Re: jestem zła? 05.09.08, 21:06
        dont-know napisała:

        > Nie daj sobie wmówić, że jesteś zła. To nie Ty ślubowalas żonie wiernośc i inne
        > bzdury.

        ... jasne, że masz racje, ale zawsze może sobie wmówić, że znalazła
        "idealnego faceta" a sama jest cudownym człowiekiem, bo ratuje mu zycie
        uwalniajac od potwora.
        p.s.
        (... najwiekszym problemem puszczalskich jest to, że sami sobie wmawiaja rózne
        bzdury..... naprawdę nie trzeba im w tym pomagać!)
    • korona.1 Re: jestem zła? 06.09.08, 14:44
      Droga Gwiazdo, zyje sie raz i raz sie umiera. Bierz wszystko, co Ci
      daje zycie i nie miej zadnych dylematow. Nie Twoim zadaniem jest
      pilnowanie moralnosci cudzego meza. Od tego sa inni.
      Niebezpieczenstwo lezy gdzies indziej a mianowicie, czy te jego
      usmiechy i podrywy sa skierowane naprawde tylko do Ciebie, czy te
      typy tak maja. Jesli to drugie, to uciekaj a jesli do Ciebie, to
      bierz, ciesz sie zyciem a zalowac bedziesz pozniej, albo i nie. A
      reszta, to juz nie Twoje zmartwienie. Pozdrawiam.
      • kachna79 Re: jestem zła? 10.09.08, 12:46
        > tak wiec sie stalo...
        > w koncu wycofac moge sie zawsze...jakby co...
        > ja woobec nikogo nie mam zobowiazan....

        Tą wypowiedzią sprowokowałaś mnie: cz jesteś zła? Nie, raczej
        głupia. Brzmi brutalnie, ale co Ci będę ściemniać. Sporo osób
        napisało Ci, że wplątujesz się w układ bez sensu, a Ty jak ćma do
        lampy - i pewnie się sparzysz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka