Dodaj do ulubionych

FACET W KLUBIE

28.07.15, 22:07
Hej kochane kobitki,

mam pytanie. Jak to jest u Was? Mój mąż uważa,że to nic złego ,ze chce iść do baru. I owszem,jeśli to jest bar osiedlowy czy inny gdzie idą chłopy, popiją ,pogadają i wracają. Jednakże mój mąż ma zamiar chodzić do barów takich jak wszelkie cluby,czyli jest tam muzyka, tańce wygibańce, tłumy młodych i półnagich studentek. Bardzo mi się to nie podoba, uważam,że w małżeństwie w takie miejsca to można chodzić,ale razem. To jest dla mnie przykre,że chce iść właśnie do takich clubów,z kolegami gdzie roi się od łatwych panienek. Wiem,powiecie,że może zdradzić wynosząc śmieci - ale mi nie o zdradę chodzi. Ale o fakt,że nie zgadzam się z tym by uczęszczał do tego typu barów. Jakie dać mu argumenty by pójść na kompromis - niech chodzi sobie z kim chce,o której i do której to też nie moja sprawa,jest dorosły przecież ;) -ale żeby omijał takie miejsca jak cluby,imprezy, tłoczne spędy studentek ,bo mnie to obraża ,jest mi przykro i ogólnie jest to wbrew moim przekonaniom. Jak to jest u Was - facet chodzi gdzie chce,nie wtrącacie się? A może właśnie dałyście garść argumentów swoim partnerom i dziś wiedzą gdzie są pewne granice? Proszę,pomóżcie. Kłótnie na temat baro-klubów toczą się jak istna wojna, prowadzą nawet do prób rozstania się... Daję mu wór argumentów i alternatyw ,ale wątpię,że go to zatrzyma. Czy powinien robić to wbrew mojej woli?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
          • borelka21 Re: FACET W KLUBIE 01.08.15, 16:21
            Mam to co chciałam. Przyjęłam zaręczyny,wzięłam ślub ,bo wydawał się facetem idealnym. Nie potrzebuję ''korzystania z życia'',dla każdego to jest coś innego. Dla mnie to są podróże z mężem, wieczór z książką, sport itp. i to robię. Skarżę? Zwyczajnie mamy problem,z którym nie potrafimy sobie poradzić. Ja mam problem i szukam tutaj jakiegoś wsparcia od bardziej doświadczonych mężatek. Ja czułam się gotowa na ślub i dzieci. Poznałam kogoś wyjątkowego,to że się zmienił - zaczął takie a nie inne rzeczy nie było do przewidzenia.
            • carlos_sombreros Re: FACET W KLUBIE 02.08.15, 09:24
              czy masz to co chcialas? jestes tego pewna? odnosze zupelnie inne wrazenie. uzalasz sie nad swoim marnym losem. wiesz ze zycie przecieka ci przez palce i nic nie mozesz zrobic.
              masz dopiero 21 lat. korzystanie z zycia to nie bieganie po klubach i slinienie sie na widok rozneglizowanych kobiet czy macho! na malzenstwo i obowiazki przychodzi czas. mazlonek jeszcze sie nie wyszumial i stad jego potrzeba uganiania sie za spodniczkami. tylko co ty z tego masz? zgrzytasz bezsilnie zebami i placzesz w poduszke ze go nie ma przy tobie!
              takieo zycia chcialas? no to masz!
              • renata1152 Re: FACET W KLUBIE 02.08.15, 13:15
                Jeżeli twój małżonek chce korzystać z takich klubów potraktuj go własną bronią.
                Odpicuj się o każdej porze i wyjdź na miasto .
                Jeżeli twój men chce korzystać z uroków życia to ty również możesz to choćby zamarkować.
                Gorzej jest jeśli macie dziecko , zajmujesz się nim a men uważa ,że musi się odstresować.
                Chociaż prawdę powiedziawszy dla mnie sytuacja taka byłaby uwłaczająca .
                Jeżeli nie macie jeszcze dziecka to wstrzymaj się z podjęciem takiej decyzji.
                Twój partner nie rokuje dobrze na przyszłość.

                W wolnej chwili taka odpicowana przespaceruj się do biblioteki lub
                księgarni i zaopatrz się w książkę ''''Dlaczego mężczyźni kochają zołzy'''''. Shery Argov
                • borelka21 Re: FACET W KLUBIE 03.08.15, 12:58
                  ok,nie bd dysutować z carlos_sombreros - chciałam małżeństwa, mąż pokazuje rogi,szukam porady jak wyjść z takiej sytuacji,jak sobie z tym poradzić a nie wmawiania mi,że to źle ,że jestem młodą mężatką.

                  Renatko,dziękuję za podpowiedź. W książkę się zaopatrzę. Dziecka nie mamy i tak jak piszesz - wstrzymuję się. Może masz rację i jak zacznę zachowywać się tak jak on,może go coś oświeci? Da mu do myślenia. W sumie,skoro rozmowa nie pomagała należy ''zmienić się'' tak jak on i traktować go tak samo. Jeśli nic się nie zmieni w małżeństwie a relacja i więzi przez jego zachowanie będą się bardziej psuć to nie ma co tu dalej się kisić z nim...
                  • carlos_sombreros Re: FACET W KLUBIE 03.08.15, 21:17
                    za mloda jetes na malzenstwo! trzeba bylo poczekac kilka lat! przez ten czas na pewno spotkalabys tego odpowiedniego, ktory by ci nieba przychylil i nie skakal po klubach! a teraz co? rozwod? myslisz ze za rok bedziecie jeszcze razem? obudz sie dziewczyno! twoje malzenstwo to jedna wielka kleska!
            • horpyna4 Re: FACET W KLUBIE 05.08.15, 10:49
              Jeżeli kiedyś taki nie był, a zaczęło się to dopiero niedawno, to coś musiało się zmienić w waszych relacjach. Przemyśl to, może znajdziesz odpowiedź.

              Ale jeżeli facet po prostu szuka nowych wrażeń i uważa, że jemu wszystko wolno, a Ty masz potulnie siedzieć w domu, to rzeczywiście i Ty rób podobnie - wychodź z domu odpicowana do jakiegoś innego klubu. Tak, żeby to widział - może wtedy coś do niego dotrze.
              • borelka21 Re: FACET W KLUBIE 05.08.15, 21:48
                Ok,dzięki za wszystkie odpowiedzi. Czas pokaże, ja zaczęłam zajmować się sobą - niestety już usłyszałam kilka nie miłych słów - ,że przed ślubem mówiłam,że będę robiła co innego teraz zmieniam zdanie,że nie ma ze mną stabilności itp...jakby z nim była. nie wiem czy on traci grunt i zaczyna nieudolnie coś ratować czy zwyczajnie jest wredny. Cóż. Jeśli się nie poukłada między nami w najbliższym czasie to pozostaje sobie ułożyć życie samej i dziś już po tym wszystkim nie mam zahamowań by to zrobić. W życiu trzeba być ciut egoistycznym i patrzeć na siebie,tego wszystkim życzę. Zdrowego rozsądku.
                • horpyna4 Re: FACET W KLUBIE 06.08.15, 07:58
                  Zawsze odbijaj piłeczkę. Zmieniasz zdanie? Dlatego, że on zmienił. On nie ma z Tobą stabilności? Bo Ty z nim nie masz.

                  Spróbuj poważnie porozmawiać. Jeżeli będzie wykręcał się, to chyba rzeczywiście nie macie szans.

                  A w życiu trzeba być ciut egoistycznym, ale od samego początku znajomości. Bo inaczej druga strona zaczyna uważać, że jest pępkiem świata i potem trudno to odkręcić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka