Dodaj do ulubionych

tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej????

19.01.07, 00:11
I znowu mamy kolejne anomalie pogodowe. Niedawno wspominalem o tornadzie w
Londynie, a teraz snieg i mroz w poludniowej Kalifornii, a w Europie, w
srodku zimy tropikalny huragan. Czy tego chcemy, czy nie, jestesmy swiadkami
zmian klimatu. Ciekawe czego jeszcze przyjdzie nam wkrotce doswiadczac i ile
jeszcze potrzeba sygnalow i dowodow, zeby statystyczny Kowalski pojal scisly
zwiazek pomiedzy swoja dzialalnoscia, a otaczajacym go swiatem? I zastanawiam
sie takze jak dlugo jeszcze biernie bedziemy sie temu wszystkiemu przgladac?
Obserwuj wątek
    • plutoniczna Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 01:02
      prawie.normalny.facet napisał:

      >I zastanawiam sie takze jak dlugo jeszcze biernie bedziemy sie temu
      wszystkiemu przygladac?

      ależ oczywiście , że nie!
      jutro rano zabieram sie za zawracanie tornado;) będę dmuchać (sic!) w druga
      stronę!!:D
      • prawie.normalny.facet Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 01:10
        tylko uwazaj, zeby sie nie odwinelo i ciebie nie dmuchnelo ;-)
        • plutoniczna Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 08:44
          mam sie nie dać dmuchnąć?;).....łeeeeeee........
          • prawie.normalny.facet Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 18:59
            moj komentarz byl po prostu dostosowany do poziomu odpowiedzi ;-)
            • plutoniczna wrzuć chlopie na luz, weekend idzie 19.01.07, 19:24
    • roy.miro Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 15:05
      Proszę, nie zaczynaj tego tematu od nowa. Ani dinozaury ani neandertalczyk nie
      budowały fabryk, nie jeździły samochodami ani nie piły soków w kartonach. I
      klimat się zmieniał. przychodziły zlodowacenia i okresy ociepleń. Bywały
      okresy, że cała Europa była pod lodem. Bywało naprawdę różnie. I nie z powodu
      emisji dwutlenku węgla przez fabryki albo freonu przy produkcji lodówek.

      • prawie.normalny.facet Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 19:05
        roy.miro napisał:
        > Proszę, nie zaczynaj tego tematu od nowa.

        Po pierwsze, nikogo nie zmuszam do czytania moich watkow czy komentarzy - nie
        lubisz nie czytaj - prosta rada.

        A co do kometarza:

        > Proszę, nie zaczynaj tego tematu od nowa. Ani dinozaury ani neandertalczyk
        > nie budowały fabryk, nie jeździły samochodami ani nie piły soków w kartonach.
        > I klimat się zmieniał. przychodziły zlodowacenia i okresy ociepleń. Bywały
        > okresy, że cała Europa była pod lodem. Bywało naprawdę różnie.

        to zapomniales tylko dodac, ze zmiany te nastepowaly w nieco dluzeszej skali
        czasowej - tysiace lat, a nie tak jak teraz zaledwie kilka dzieciecioleci.


        Zastanawia mnie tylko, ze opinie jak ta, o braku jakiegokolwiek zwiazku
        pomiedzy zanieczyszczeniem atmosfery a zmianami klimatu nadal ciesza sie takim
        wzieciem. I dlatego nadal bede ponawial pytanie o to ile jeszcze dowodow w
        postaci kolejnych kataklizmow potrzeba, zeby Kowalski przejzal na oczy?
        • roy.miro Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 19:49
          Proponuje czytać/oglądać informacje przedstawiające różne racje i argumenty.
          Może życie przestanie być takie piękne i czarno-białe, ale za to bardziej
          prawdziwe.
          Można zerknąć choćby tu:
          archiwum.wiz.pl/1998/98051700.asp
    • oxygen100 Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 20:19
      hm...... bieguny magnetyczne ziemi zmienia polozenie i bedziemy mieli zorze
      polarna w klimacie umiarkowanym?
      Zjednej strony masz racje z drugiej zmiany klimatu ocieplenie czy zlodowacenie
      juz sie odbywalo bez udzialu czlowieka. A za 5 mld lat i tak slonce zmieni sie
      w czerwonego olbrzyma a pozniej w bialego karla nie pytajac nas o zdanie.
      Apokalipsa!!!
      • prawie.normalny.facet Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 20:53
        oxygen100 napisała:
        > A za 5 mld lat i tak slonce zmieni sie
        > w czerwonego olbrzyma a pozniej w bialego karla nie pytajac nas o zdanie.

        Dodam wiecej, ostatnie badania astrofizyczne zdaja sie wskazywac, ze ciemnej
        materii jest na tyle duzo, ze sily grawitacyjne w koncu wyhamuja ekspansje
        Wszechswiata, a potem doprowadza od jego kurczenia, a wreszcie zapasci
        czasoprzestrzeni do punktu o wlasnosciach osobliwosci. I tu z koleji
        prawdopowodbnie znowu nastapi kolejny Wielki Wybuch. I tak dalej, i tak dalej -
        Apokalipsa jedna za druga (tylko, ze raczej nas juz nie bede dotyczyc ;)

        Natomiast co do glownego tematu watku, to nie neguje, ze klimat na Ziemii
        zmienial sie juz w przeszlosci i na przemian mielismy ery lodowcowe i ery
        ocieplania. Podkreslam jedynie, ze odbywalo sie to znacznie wolniej i nie mialo
        skali czasowej porownywalnej z dlugoscia zycia ludzkiego. A to co sie dzieje w
        ostatnich latach jest o tyle zatrwazajace, ze np. w zastraszajacym tempie topi
        sie pokrywa lodowa Grenlandii, powowdujac ciagle zmiejszanie zasolenia wod
        oceanicznych i zagrazajac pradom ocenicznym, ktorych zatrzymanie mialoby
        katoastrofalny wplyw na klimat Ziemii.
    • happiest1 Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 21:17
      Szkoda nerwow, ludzie maja to w d... juz dawno sie o tym przekonalam i zreszta
      widac to po odpowiedziach. Szkoda tylko ze wszyscy musimy przez to cierpiec.
      • roy.miro Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 21:35
        Nauczmy się rozróżniać sprawy. Nie neguję, że ochrona środowiska jest
        niezbędna. Dużo przyjemniej i zdrowiej żyje się mając do dyspozycji świeże,
        niezanieczyszczone powietrze, wodę etc. Ale na Boga - przecież to chyba
        wystarczy. Nie musimy wynajdywać (lub dorabiać) jakichś teorii, które
        niekoniecznie są prawdziwe...
        • palmalka Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 22:07
          Dżizys... a moze to apokalispa??
          Czytal kto kiedy ksiege objawienia??
          ;)
        • prawie.normalny.facet Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 23:40
          roy.miro napisał:
          > Nie neguję, że ochrona środowiska jest niezbędna. Dużo przyjemniej i zdrowiej
          > żyje się mając do dyspozycji świeże, niezanieczyszczone powietrze, wodę etc.
          > Ale na Boga - przecież to chyba wystarczy.

          Wystarczy o ile ludzie rzeczywiscie zaczna dbac o srodowisko. Na razie jednak
          niestety malo sie w tym kierunku robi i to zarowno na poziomie spolecznstw, jak
          i poszczegolnych ludzi. A dlaczego? Bo jesli chodzi o spoleczenstwa to ochrona
          srodowiska z reguly przegrywa na plaszczyznie ekonomicznej
          (najczesciej "brudne" technologie sa tansze od przyjaznych srodowisku).
          Natomiast jesli chodzi o ludzkie zachowania, to wiekszosc zwyczajnie kladzie
          przyslowiowa lache. Bo latwiej i wygodniej prowadzic konsumpcyjny styl zycia
          niz wprowadzic trwale nawyki proekologiczne (sortowanie smieci, ograniczenie
          jazdy samochodem, oszczedzanie energii, wody i surowcow naturalnych,
          ograniczenie ilosci miesa w diecie, itd.). Czlowiek z natry jest leniwy i woli
          zyc jak najwygodniej co niestety czesto odbija sie na srodowisku. Taka niestety
          jest gorzka prawda.
      • prawie.normalny.facet Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 19.01.07, 23:22
        happiest1 napisała:
        > Szkoda nerwow, ludzie maja to w d... juz dawno sie o tym przekonalam i zreszta
        > widac to po odpowiedziach. Szkoda tylko ze wszyscy musimy przez to cierpiec.

        Niestety tak wlasnie jest.
    • kiitek Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 20.01.07, 10:47
      jaki znowu 'tropikalny'? czlowieku,zastanow sie....
      • palmalka Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 20.01.07, 11:29
        Tak mam w dupie srodowisko, wystarczy ze swoje podworko musze sprzatac. I mam
        niby jeszcze segregowac smieci tak?? gdyby ktos mi powiedzial "sluchaj mala,
        segreguj smieci a bedziesz miala ich wywoz gratis" to ok ale niestety za
        segregowanie smnieci to bym slyszala tylko "plastik-10zl, szklo -10zl,
        makulatura-10zl cos tam cos tam-10zl" placilabym 40 zyla a i tak wszystko
        byloby wrzucane do jednej smieciary a tak place 20zyla, mam wszystko w d... i
        swiety spokoj. gdzie tu sens gdzie logika? Olac wszystko.
        Nawet jak sie podpalisz na stosie to i tak nie zatrzymasz wielkich koncernow
        wiec daj se spokoj.
        aha ten wiaterek to nie byl tropikalny. bylas kiedys w gorach?? juz nie mowie
        ze zagranica ale chocby w polsce?? bo u nas to tak wieje co roku tylko ze u
        gorali, czas zeby inni tez mieli to co oni maja od zawsze.
        • czekolada_orzechowa Palmalka 20.01.07, 15:16
          twoja wypowiedź mnie powaliła na kolana: mam w dupie wszystko i co mi
          zrobicie..hehe wspaniale, mam nadzieję, że w końcu twoje postępowanie uderzy
          cię mocno po kieszeni.
          Mit o wrzucaniu do wspólnej śmieciary segregowanych śmieci to urban legend,
          miejska opowieść niezgodna absolutnie z prawdą, poczytaj trochę na ten temat.
          A u górali halny wcale co roku nie porywa dachów chałup i nie łamie dźwigów.
          Nienawidzę niedouctwa i olewactwa, z którego robi się sztandar.
          • palmalka Re: Palmalka 20.01.07, 16:06
            Tak sie sklada droga pani ze wspomagam zarzad firmy Remondis i doskonale wiem
            co sie dzieje z "naszymi" smieciami oraz jak sa segregowane, zle trafiłas
            kochana, recykling to ja znam od podszewki, z tym ze recykling to pic na wode,
            oczywiscie firme wspomagaja "wybieracze"-co znajda to sprzedadza.
            i droga pani, jak chcesz cos skomentowac to przeczytaj dokladnie co kto mial na
            mysli, ok? napisalam ze mam w du... segregacje odpadkow i nie zamierzam za to
            dodatkowo placic, dlaczego?? napisalam to juz wyzej. wiec wroc uprzejmnie to
            lektury a nie czepiasz sie slow wyciagnietych z kontekstu i nastroszasz sie jak
            kura po deszczu
            pozdrawiam
            • czekolada_orzechowa Re: Palmalka 20.01.07, 17:18
              Wobec tego doskonale, ze dowiedziałam się, z kim nigdy nie nawiązywać
              współpracy w dziedzinie wywozu śmieci.
              Firma, która wywozi nasze śmiecie, segreguje je i mam co do tego pewność, bo
              znam ludzi odpowiedzialnych za to. Nie wykluczam, ze w niektórych
              miejscowościach faktycznie moze być inaczej, ale mam nadzieję, ze to marginalne
              wyjątki, które zabije zdrowa, rynkowa konkurencja.
              Niczego nie wyciągnęłam z kontekstu, odpowiedziałam tylko wyczerpująco na
              twojego posta, znajdującego się bezpośrednio nad moim.
              Zabiegi stylistyczne typu "uprzejmnie", "droga pani" oraz "kura po deszczu"-
              skądinąd sympatyczne, odbierają nieco powagi twoim argumentom.
              • palmalka Re: Palmalka 20.01.07, 18:24
                hehe, alez Droga Pani pozwol mi na odrobine ironii w internecie, wystarczy ze
                musze byc dretwa i powazna w pracy. Wieczorami natomist lubie "zaszalec"...
                chocby slownie :) takie moje hobby :P
                A wracajac do tematu, dobrze ze istnieja firmy ktore zajumja sie "niby
                segregacja" odpadkow, niestety sa one nie rentowne i czesto wypierane przez
                kolosy w branzy albo poprostu im podlegaja. Zresza nie od dzis wiadomo ze
                swiatem rzadzi pieniadz i kto ma ich wiecej jest potezniejszy i ma wszystkich
                pod soba.
                Odbiegajac od glownego tematu dodam zeby nieco podgrzac atmosferke jak to w
                naszym miescie chroni sie srodowisko. Nie bede pisac eseju choc moglabym
                (pozwala mi na to doswiadczenie w branzy), opisze tylko krotkie zdarzenie ktore
                mialo miejsce 2 lata temu.
                Nasza firma zaostala wynajeta przez francozow (oczywiscie po znajomosci) ktorzy
                pozstanowili ze upchna w nasz juz i tak zawalone miasto jeszcze jednego kolosa
                pt. centrum handlowe. Mielismy zajac sie wywozem odpadkow z budowy. Pozniej
                okazalo sie ze nie chodzi o wywoz tylko zepchniecie i nie na wysypisko tylko na
                miejscu parkingu nadziemnego ktory otoczony jest parkiem. Park stracil urok
                zawalony puszkami oraz smieciami ktore pozostawiaja po sobie menele oraz
                wracajacy z zakupow, ale to szczegol. A teraz wymienie rzeczy ktore zostaly
                zepchniete do ziemi: - 100kg puszek z farbami(nietknietych),- 150kg plastyku z
                farbami(nietknietych), -kilkadziesciat szyb(calych), oraz cementy, plytki oraz
                jeszcze kilka rzeczy ktore pozostaly w nadwyzce po budowie.
                Moje pytanie jest takie: dlaczego nie oddali tych rzeczy dla ubogich, domow
                dziecka, to sporo materialu szkoda rzeby lezaly pod ziemia.Ty sie doczepisz do
                faktu ze owe rzeczy leza pod ziemia a dla mnie jest wazne ze mozna bylo za nie
                wyremontowac niejedno miejsce z potrzebujacymi, chocby szpitale.
                Dlaczego tego nie zrobili?? towar zafaktorowany, firma nie moze byc stratna,
                podatki, kontrole, nieoplacalny biznes. lepiej zeby lezalo pod ziemia i bylo w
                naszym posiadaniu i z glowy. Glupie nie?? Niestety prawdziwe Zlociutka!
                • czekolada_orzechowa Re: Palmalka 20.01.07, 19:01
                  nie mam słów, mam szczerą nadzieję, ze to nieprawda.
                  A przynajmniej, że sprawa wyjdzie na jaw.
                  I że odpowiedzialne za to osoby bekną jak należy.
        • prawie.normalny.facet Re: tropikalny huragan w srodku zimy - co dalej?? 20.01.07, 20:28
          palmalka napisała:
          > Tak mam w dupie srodowisko,...

          To wyobraz sobie, ze to nie jest powod do dumy i nie masz sie czym chwalic.
          Ciekawe czy za 20 lat swoim wnukom tez z duma to powtorzysz?


          >...mam wszystko w d... i swiety spokoj. gdzie tu sens gdzie logika?
          > Olac wszystko...

          Pytanie tylko jak dlugo jeszcze ten swiety spokoj bedziesz miala????


          >....aha ten wiaterek to nie byl tropikalny.

          Naprawde myslisz, ze to wiaterek? - 40 ofiar smiertelnych w Europie, ogromne
          straty materialne, a predkosc wiatru w gorach dochodzila do 250 km/godz. A jak
          wytlumaczysz, ze przedwczoraj w Turynie bylo 27 oC (dla mnie to jednak wyglada
          na zjawisko tropikalne):
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3862799.html
          Ale masz racje, miejmy wszystko w d... i olewajmy, to za 20 lat w Europie
          pojawia sie prawdziwe huragany, takie jak nie przymierzajac Katrina. To dopiero
          bedzie powod do zadowolenia i dumy!!!


          > bylas kiedys w gorach?? juz nie mowie
          > ze zagranica ale chocby w polsce?? bo u nas to tak wieje co roku tylko ze u
          > gorali, czas zeby inni tez mieli to co oni maja od zawsze.

          Nie wiem czy to pytanie do mnie czy do kiitek bo wydawalo mi sie, ze nietrudno
          zauwazyc, ze jestem facetm, ale jesli chcesz to odpowiem - tak BYLEM w gorach
          i to nie raz!!! Przypuszczam, ze spedzilem wiecej czasu w gorach i wszedlem na
          wiecej szczytow niz Ty i wszyscy Twoi znajomi razem wzieci. Powiem wiecej, o
          wiekszosci gor, w ktorych bylem pewnie nawet nie slyszalas, ze istnieja. A co
          do tropikow to tez mysle, ze moge cos powiedziec bo mialem okazje bywac na
          Hawajach, Florydzie, Karaibach czy w Ameryce Srodkowej (nie mowiac juz o
          Kalifornii, gdzie mieszakam od wielu lat).


          Na koniec tylko jeszcze jedno. Jesli rzeczywiscie bierzesz pod uwage tylko
          kase, to jestem ciekaw czy np. masz w domu zarozwki albo sprzety
          energooszczedne? Dla przykladu powiem, ze pierwsza rzecz jaka zrobilem jak
          tylko kupilem dom to wlasnie zmienilem zarowki - ponad 40 zarowek 100 W,
          wymienilem na energooszczedne 11 W ale o takiej samej jasnosci (zuzycie pradu 9
          razy nizsze !!!!). Do tego wszystkie sprzety AGD tez mam energo- i
          wodooszczedne dzieki czemu moje rachunki sa bardzo niskie. - Wbrew powszechnemu
          przekonaniu ekologiczny styl zycia moze byc relatywnie tanszy (oprocz
          wymienionych powyzej oszczednosci, mozna poczynic wiele innych) tylko trzeba
          troche wlozyc wysilku (przede wszystkim intelekutalnego).
    • prawie.normalny.facet cos do poczytania - dla sceptykow (i nie tylko) 03.02.07, 02:47
      Garstka nowych informacji z dziedziny globalnego ocieplenia:

      Poponuje przeczytac to najnowe doniesienie na temat opublikowanego wczoraj
      raportu ONZ:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3894265.html
      A tutaj jak koncern paliwowy (ExxonMobil) usiluje walczyc z prawda i idzie w
      zaparte:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3894203.html
      Natomiast tu przyklad jak mozna inaczej - inny koncern naftowy (BP) przeznaczyl
      wlasnie 500 mln USD na badania nad biopaliwami i czystszymi technologiami:
      www.latimes.com/news/local/la-me-research2feb02,0,1023295.story?track=tothtml

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka