Dodaj do ulubionych

plusy samotności

09.10.09, 21:48
jesteście na forum samotnych, a więc to właściwe miejsce do zadania pytanie :
jakie są plusy samotności???? jedni są samotni z wyboru, inni nie, ale myślę,
że każdy może podać kilka plusów. Moje to:
-nie muszę się nikomu tłumaczyć-wolność, wolność, wolność
-jak wpadnę pod samochód, lub umrę nagle w inny sposób nie zostawię nikogo z
problemami w stylu: co zrobić z jej rzeczami...
-mogę realizować moje pasje
-wieczorami oglądam takie filmy jak chcę, takie kabarety jak chcę
-w nocy nikogo nie budzę gdy nie mogę spać i się wiercę
-jem to co lubię, lub nic nie jem,
no jeszcze dużo by wymieniać, jak mi się przypomni dopiszę wink
Obserwuj wątek
    • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 21:50
      aaa zapomniałam:
      -nikt mnie nie zdradzi,
      -nikt mnie nie okłamie,
      -nikt mnie nie zostawi,
      -nie muszę znosić ukradkowych spojrzeń na ładniejszą,
      -nie muszę ciągle być na 100%
    • kawamija Re: plusy samotności 09.10.09, 21:54

      ja najczęściej zauważam plusy bycia samemu w supermarketach...

      jak słysze te kłotnie nad wyborem musztardy i czy aby jest nam
      potrzebny ten garnek...........myśle sobie - o kurde jestem
      szczęsciarą !!!!!
      • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 21:58
        o tak! masz rację! ja się cieszę że jestem sama jak towarzystwo w pracy marudzi
        na małżonków, że to, że tamto! a do mnie mówią: wyjdź wreszcie za mąż- co masz
        mieć lepiej!!!! wink niedoczekanie!!!
    • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 21:54
      hm, dla mnie chyba tylko to, że nie muszę się nikomu tłumaczyć z moich planów na
      jutro, ale i tak wolałabym się tłumaczyćsmile
    • aglajaaa Re: plusy samotności 09.10.09, 22:03
      Nikt nie marudzi gdy rano nie widzę sensu... wstania z łóżka...
      nikt nie rozlicza z tego czy jem czy też nie...
      nikt nie mówi, że za dużo piję...
      nikt nie przypomina, że jest(em)...

      To były plusy... są i minusy...
      • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 22:10
        ja minus widzę tylko jeden: brak sexu-ale, że temperament mam mały to i problem
        niewielki! zresztą ochotę na sex można rozchodzić-sprawdziłam!
        • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 22:11
          rozchodzić...yyyy, wolę nie pytać o więcej. Sex z ukochaną osobą...niezastąpionywink
          • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 22:13
            chodzi o to, że jak masz ochotę na sex wkładasz wygodne buty i idziesz, idziesz,
            idziesz... a jak wracasz do domu jesteś tak zmęczona, że nawet nie myślisz o
            sexie...
            • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 22:15
              myślę, że to można by nawet wtedy, gdy...albo się powstrzymamsmile))przynajmniej
              mnie rozśmieszyłaś na zakończenie wieczorusmile
              • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 22:16
                no i bardzo dobrze! przydałam się na coś wink
            • siamese67 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:16
              Eee, nieprawda... Do 20 kilometrów dziennie (przynajmniej na mnie) - nie działa.
              Jak trochę odpoczniesz, to i tak dalej się chce do człowieka... wink
              • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 22:18
                Popieram!!!( i dziękuję za wirtualny uścisksmile)
              • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 22:18
                a ja np. zauważyłam, że zaraz po rozstaniu wyłam za sexem, a teraz z każdym
                dniem coraz mniej i mniej i w sumie coraz rzadziej mam dzień pod tytułem: sex!
                to jak niejedzenie słodyczy: nie zjesz przez 2 tygodnie to zapominasz, że
                czekolada istnieje wink
                • juran-d1410 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:03
                  No właśnie im dłużej jesteś bez czegoś tym mniej Ci tego brak, ale co się
                  dzieje gdy na nowo spróbujesz? Czy to nie działa jak HAZARD na chwilę dajesz
                  się z tego wyciągnąć, ale gdy znowu zaczniesz ... I na nowo musisz się tego
                  wystrzegać
                  • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 23:10
                    myślę, że własne tak jest... póki co mi nie grozi wink
      • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:18
        > To były plusy... są i minusy...
        Jakie ??
        • aglajaaa Re: plusy samotności 09.10.09, 22:26
          szukam sensu...
          czasami nie jem...
          zdecydowanie za dużo piję...
          nie mam pewności czy jest(em)... i dlatego za dużo myslę...

          i parę innych..
          • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 22:30
            Na problemy z jedzeniem..hm, wtedy sięgam po jakieś łakocie moje największesmile na picie...na trzeźwo też można się fajnie bawić. Tylko nie mów, że pijesz sobie ot tak, w samotności, bo to już niestety zabawne przestaje być...na myślenie, jakiekolwiek, zmęczenie fizyczne, zabija myślenie w dużej mierze, sprawdzone!!!smile
            • aglajaaa Re: plusy samotności 09.10.09, 22:41
              U mnie zmęczenie fizyczne myslenia nie zabija...
              Picie jest dobre na szukanie sensu...
              • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:44
                > Picie jest dobre na szukanie sensu...
                "To wszystko nie ma sensu nie ma sensu kupowac kredensu"big_grin
              • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 23:02
                Tylko, że potem na trzeźwo ten sens wydaje się..bez sensusad
                • aglajaaa Re: plusy samotności 09.10.09, 23:10
                  A wiesz, że nawet nie(?)
                  To chwile, w których powstaja najlepsze dzieła... nachodzą nas najpiękniejsze
                  myśli...
                  Jaki byłby... Wojaczek bez...(?) Czy też tak by te teksty przemawiały(?)
          • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:31
            A ja mam tak (pomimo samotności)
            szukam sensu...
            mam senssmile
            > czasami nie jem...
            jem non stopbig_grin
            > zdecydowanie za dużo piję...
            ja tylko wode ....no dobra dziś pepsi jeszczesmile
            > nie mam pewności czy jest(em)... i dlatego za dużo myslę...
            uszczypnąć Cie?
            >
            > i parę innych..
            a tu sie zgadzamsmile
            • aglajaaa Re: plusy samotności 09.10.09, 22:36
              Wrzucaj swoje plusy i minusy... ale tak prawdziwie, szczerze i bez ściemy...
              Ja tu się nawet przyznałam do picia... zielonejbig_grin
              • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:42
                aglajaaa napisała:
                > Ja tu się nawet przyznałam do palenia... ziołabig_grin

                Agla Ty???big_grin
                • aglajaaa Re: plusy samotności 09.10.09, 22:46
                  Ty nie kombinuj... przecież wiemy, że jestem wzór cnót wszelakich...

                  Dawaj te plusy i munusy... Nie można sie wpisywać w wątku nie na temat, noooo(!)
                  Nie na temat to tylko ja mogębig_grin
                  • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:56
                    Plusy: ustalam wzszystko sam ze sobąsmile Minus: muskanie
                    własnych nadgarstków nie daje frajdysad
    • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:16
      Ja tam swoją samotność lubięsmile Dlaczego??? Mógłbym długo pisać. Mnie
      dręczą i przeszkadzają mi inne brakisad
      • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 22:20
        jakie?
      • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 22:20
        Fripku...chyba nawet wiemy jakie.
        • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:39
          hehe wszyscy wiedząsmile Nawet teraz kilka minut temu se ustałem na
          schodku i tak w myslach powiedziałem-jakbym ja był szczęśliwy mając
          te 190 cmsmile echhh marzenia ściętej głowybig_grin
          • tapatik Re: plusy samotności 09.10.09, 23:42
            frip0 napisał:

            > hehe wszyscy wiedząsmile Nawet teraz kilka minut temu se ustałem na
            > schodku i tak w myslach powiedziałem-jakbym ja był szczęśliwy mając
            > te 190 cmsmile echhh marzenia ściętej głowybig_grin

            Przypominam, że jesteś wyższy ode mnie, a ja nie marudzę.

            PS. Jak Ci zetną głowę, to będziesz jeszcze niższy.
            • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:47
              A ja Ci przypominam,że jesteś inne pokoleniesmile Przejdź sie na jakąs
              uczelnie i zoabczysz jaki jesteś "wysoki"...
    • juran-d1410 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:28
      Ponieważ jestem bezpośrednim człowiekiem to zadam Ci pytanie być może nie na
      miejscu ale...
      A jak zaspokajasz potreby fizyczności? Sam wibrator przez całe życie czy Renia
      Graboska kidyś się znudzi a ryzykować adidasa lub ... z pierwszym lepszym ,
      czy to nie zbyt wiele?
      • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 22:38
        nie chodzę do łóżka z pierwszym lepszym, a potrzeba fizyczności z czasem mam
        wrażenie przygasa... staram się o tym nie myśleć i tyle! może facetom jest ciężej...
        • juran-d1410 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:50
          Ja nie twierdzę że akurat TY, nie chciałem tu nikogo obrazić, moja wypowiedz
          odnosi się do obu "pełci"tongue_out
          Nie wiem jak inni faceci ale ja nie odczuwam konieczności...
          • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 22:54
            ależ nie obraziłam się i w sumie jestem ciekawa jak to wygląda u innych, bo
            czasami myślę, że jestem nienormalna
    • robert.83 Re: plusy samotności 09.10.09, 22:53
      Na pewno jest mniej stresu. Dwie osoby mają szansę się dogadać, ale dogadanie się sam ze sobą - to dopiero bułka z masłemsmile.

      Za tym idzie cały szereg życiowych ułatwień. Nie musisz iść na kompromis, każda decyzja uwzględnia Twoje potrzebysmile, nie masz cichych dni, nie martwisz się co do diabła ugryzło drugą osobę, nie musisz jej nic udowadniać, jesteś bardziej sobą, nie boisz się o drugą osobą (że coś się stanie, że to co robi jest niebezpieczne... czasem - przy niektórych "zainteresowaniach" to jest duży plus)... nie ma tego FATALNEGO uczucia, kiedy obie strony próbują się dogadać, obie mają dobre intencje, a wychodzi obopólna frustracja i poczucie bezsensu...
      Nie ma niepewności, nie ma zazdrości, braku intymności, dylematów odnoście alokacji czasu i środków...

      Problem polega na tym, że to plusy polegające na brakach.
      Jak u Kononowiczasmile.

      Równie dobrze można powiedzieć, że nie kupując mieszkania (mieszkając u rodziny kątem) nie masz problemów ze spłacaniem kredytu, nie musisz dbać o drobne "utrzymanie", naprawy, opłaty, ubezpieczenie...
      Nie mając samochodu nie musisz odwiedzać warsztatów, wsłuchiwać się czy coś nie dupło, bać, że wybiją Ci szybę...

      Ale, jak widać wyżej, to dość naciągana teoria szczęściasmile.
      • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 22:59
        może i naciągana w niektórych przypadkach, ale Ci którzy mogliby zamienić swoją
        samotność na stały i szczęśliwy związek już by to zrobili i nie byłoby ich na
        tym forum, więc należy sobie zadać pytanie: skoro jestem sam/sama to jakie w tym
        mogę odnaleźć plusy! nimi się trzeba cieszyć, a nie zastanawiać się co tracę na
        mojej samotności
        • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:03
          Myśle, że forumowiczom dobrze z samotnością.
          • tapatik Re: plusy samotności 09.10.09, 23:35
            frip0 napisał:

            > Myśle, że forumowiczom dobrze z samotnością.

            Myślę, że nie wszystkim.
            • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 23:40
              racjasmilei tym stwierdzeniem mówię dobranocsmileoj, w najbliższym czasie będzie mnie
              tu małosad jutro wesele, więc się wytańczęsmile!a w najbliższym tygodniu..zapowiada
              się tydzień pełen nowych wyzwań, może i powoli zbliżę się do podjęcia tego
              kroku. Miłych snów wszystkimsmile!
        • robert.83 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:05
          Heh, nie rozumiem. To forum a nie muzeum... wiele osób stąd będzie jeszcze
          wielokrotnie w poważniejszych lub przelotnych związkach.

          Mówienie, że trzeba odpuścić i cieszyć się byciem solo jest równie bez sensu co
          mówienie, że koniecznie trzeba kogoś znaleźć i że tylko to ma sens.
          • frip0 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:11
            > Mówienie, że trzeba odpuścić i cieszyć się byciem solo jest równie
            bez sensu co
            > mówienie, że koniecznie trzeba kogoś znaleźć i że tylko to ma sens.

            Nie bierzesz pod uwage tego, że ktos się zdeklarował na całe życie???
          • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 23:11
            ale ja nie mówię, żeby odpuścić, tylko nie czekać z życiem! bo jak pewnie wiesz
            wiele osób zamyka się w domu i marudzi: jestem sam-jestem nieszczęśliwy!
            • robert.83 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:46
              Ok. To już co innego. Wcześniej zrozumiałem tak, że wszystkim obecnym każesz porzucić wszelką nadzieję... im, którzy tu pisząsmile.

              O ile jestem przeciwnikiem poddawania się w jakikolwiek sposób (czyli radykalnej zmiany marzeń ze względu na to, że są trudne do osiągnięcia), o tyle zdecydowanie popieram ideę "nie czekania z życiem". Kuźwa... życie daje tyle możliwości, że samemu czy w parze będę miał co robić (i czego "chcieć") do ostatniej chwili. Modlę się tylko o zdrowie, o czas, żeby się tym życiem nacieszyć.
          • raf.1 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:12
            "robert.83 napisał: Mówienie, że trzeba odpuścić i cieszyć się byciem solo jest
            równie bez sensu co mówienie, że koniecznie trzeba kogoś znaleźć i że tylko to
            ma sens."

            Świetne.
          • siamese67 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:13
            Masz Robercie rację.
            Ja samotność traktuję jako etap przejściowy.
            Mam wciąż nadzieję, że trafię na kogoś, komu będzie na mnie zależało tak bardzo, jak mnie na nim. Kogo pokocham i kto mi tym samym odpowie.
            Samotność nie jest moim wyborem, tylko koniecznością. A że nie wiem, jak zmienić ten stan, to nauczyłam się z nią żyć. Tak, żeby nie było pusto. Nie szlocham z rozpaczy, jeśli się zdarza siedzieć samej w domu kolejny wieczór.
            Najwyżej popiszę trochę na forum...
      • juran-d1410 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:09
        O i Ty to dobrze gadasz smile Niech no Ci uścisnę dłoń
        Z jednej strony "nie musisz się nikomu tłumaczyć z drugiej nie masz do kogo
        się odezwać" itd.
        No nie wiem czy jest to takie zaje-fajne życie
        • robert.83 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:48
          > O i Ty to dobrze gadasz smile Niech no Ci uścisnę dłoń

          Cała przyjemność po mojej stroniesmile.
    • tapatik Re: plusy samotności 09.10.09, 23:41
      rude_z_poznania napisała:

      > jesteście na forum samotnych, a więc to właściwe miejsce
      > do zadania pytanie : jakie są plusy samotności???? jedni są
      > samotni z wyboru, inni nie, ale myślę, że każdy może podać kilka
      > plusów. Moje to:
      > -nie muszę się nikomu tłumaczyć-wolność, wolność, wolność

      Jak się dobrze zorganizujesz to w związku też nie musisz.
      Poza tym są osoby, które żądają wyjaśnienia dlaczego jesteś sama.

      > -jak wpadnę pod samochód, lub umrę nagle w inny sposób nie
      > zostawię nikogo z problemami w stylu: co zrobić z jej rzeczami...

      To napisz testament. W moim przypadku są rodzice, którzy mieliby problem co
      zrobić z moimi betami.

      > -mogę realizować moje pasje

      Aha... A jak będziesz z kimś, to swoje pasje zawiesisz na kołku?

      > -wieczorami oglądam takie filmy jak chcę, takie kabarety jak chcę

      Dodatkowy komputer rozwiązuje sprawę.

      > -w nocy nikogo nie budzę gdy nie mogę spać i się wiercę

      A w związku mogło by to oznaczać dodatkowa porcje przytulania.

      > -jem to co lubię, lub nic nie jem,

      Czy ktoś Ci każe zmieniać dietę?

      > no jeszcze dużo by wymieniać, jak mi się przypomni dopiszę wink

      demotywatory.pl/235770/Brak-Ci-tylko-jednej-istoty
      • juran-d1410 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:46
        No "stary" SZACUN.
      • rude_z_poznania Re: plusy samotności 09.10.09, 23:48

        >
        > > -w nocy nikogo nie budzę gdy nie mogę spać i się wiercę
        >
        > A w związku mogło by to oznaczać dodatkowa porcje przytulania.
        baju baju będziesz w raju! raczej stwierdzenie: nie wierć się, jutro ide do
        pracy! przytulanie-też mi coś ....
        • robert.83 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:54
          Ekhm... staję tu po stronie Tapatika.

          Najwyraźniej tamten facet (co się bronił pracą) był z "tej drugiej" szkoły
          nocnołóżkowej koegzystencjismile.
      • b.wicia Re: plusy samotności 09.10.09, 23:49
        No nie mogęsmile dobre, dobresmiledla takich wypowiedzi, warto odłożyć sen na pięć
        minut późniejsmile Ty Tapatik to musisz być chyba duszą towarzystwa tam u siebiesmile
      • siamese67 Re: plusy samotności 09.10.09, 23:51
        Tapatiku, jesteś bardzo logicznym facetem - podoba mi się to, coś tu dopisał:

        tapatik napisał:

        > Jak się dobrze zorganizujesz to w związku też nie musisz.
        > Poza tym są osoby, które żądają wyjaśnienia dlaczego jesteś sama.
        >

        A zwłaszcza to:

        > A w związku mogło by to oznaczać dodatkowa porcje przytulania.
        >
        I tak naprawdę, to głównie o to przytulanie chodzi. I o wspólne patrzenie na świat. Tego nie można osiągnąć będąc samemu.
    • rozmowy_w_sieci Re: plusy samotności 10.10.09, 16:49
      Samotność jest zaletą tylko wtedy, gdy taki stan nam odpowiada...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka