mappi 15.10.09, 21:26 jest ta cała samotność normalnie poddaje się dobranoc Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madziulka_wawa Re: do du....py 15.10.09, 21:28 wiem Mappi...wiem, ale proszę nosek do góry - nie poddawaj się! Odpowiedz Link
zarovich Re: do du....py 15.10.09, 21:50 No ba............ Akurat poddanie się niczego Ci niestety nie da. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Pomyśl sobie, że są na tym świecie ludzie którzy nie tylko nie mają tzw. drugiej połówki ale też żadnych przyjaciół czy bliższych osób. A pomimo tego jakoś funkcjonują i potrafią co nieco czerpać z życia, choć jest im ciężko. Odpowiedz Link
finka9 nareszcie 15.10.09, 22:01 ktoś nazwał rzecz po imieniu a nie jakieś tam filozoficzne smęty. Odpowiedz Link
raf.1 Re: do du....py 15.10.09, 21:58 a ja sobie nadal uparcie i dumnie myślę, że lepsza samotność, niż motanie się, babranie się w czymś bliżej nieokreślonym, bez jakiejkolwiek pozytywnej i optymistycznej definicji. wiem są słowa, które nie zastąpią nam pewnych rzeczy. są uczucia, które nie mają wyrazu, gdy nie są postrzegane przez kogoś drugiego. Odpowiedz Link
madziulka_wawa Re: do du....py 15.10.09, 22:03 aż się wzruszyłam.. raf.1 napisał: > a ja sobie nadal uparcie i dumnie myślę, że lepsza samotność, niż motanie się, > babranie się w czymś bliżej nieokreślonym, bez jakiejkolwiek pozytywnej i > optymistycznej definicji. > wiem są słowa, które nie zastąpią nam pewnych rzeczy. są uczucia, które nie maj > ą > wyrazu, gdy nie są postrzegane przez kogoś drugiego. > Odpowiedz Link
claire.ampres Re: do du....py 15.10.09, 22:01 to ja pozwolę sobie z lekkim przymrużeniem oka: www.tyrq.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=293:z-pozdrowieniami-dla-wszystkich-nieszczliwych&catid=34:publiczna-kategoria#JOSC_TOP Odpowiedz Link
bialostoczanka35 Re: No i gdzie ta dupa? 16.10.09, 09:26 tapatik napisał: > Myślałem, że będzie coś o seksie... Ha, ha, dobre , Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 09:18 Wiem, że to Cie nie pocieszy, ale niektórzy mają o wiele gorzej niz Ty. Pomyśl o tym i weź sie w garść (choc i tak wiem, że źle nie jest) Odpowiedz Link
ane-tal Re: do du....py 16.10.09, 09:30 Co może być gorszego od samotności ??? Chyba tylko nieuleczalna choroba swoja albo kogoś bliskiego.Samotność jest hmm.."smutna". Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 09:40 Ja to widze inaczej Dla mnie gorsza niz samotnośc jest brzydota, niezadowolenie z własnego wyglądu, bo to odbiera chęci do życia , sam na własnym przykładzie wiem. Samotnośc dla mnie to stan naturalny, nigdy nie miałem nikogo bliskiego i juz tak zostanie. Martwi mnie natomiast to, ze nie chce mi sie żyć z powodu niskiego wzrostu i braku urody. Odpowiedz Link
ugly_bad Re: do du....py 16.10.09, 09:44 frip0 napisał: > Ja to widze inaczej Dla mnie gorsza niz samotnośc jest brzydota, > niezadowolenie z własnego wyglądu, oj nie skomentuję tego, widzę że lubisz sobie tak pogadać, więc ulżyj sobie Chłopaku... > Martwi mnie natomiast to, ze nie chce mi sie żyć z powodu niskiego > wzrostu i braku urody. przepraszam, jestem tu od niedawna i nie wiem, więc "pochwal" się - ile masz wzrostu...?? Odpowiedz Link
ane-tal Re: do du....py 16.10.09, 10:00 kurna strasznie niski - ja mam 162 cm ... I co ? Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 10:16 Widziałem wiele kobiet Twojego wzrostu z wysokimi facetami W przeciwna strone może z 5 razy przez całe zycie...I co Ty na to?? Odpowiedz Link
ane-tal Re: do du....py 16.10.09, 10:32 a co mam na To?..- no fajnie że widziałeś - masz świadomość różnorodności ... Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 10:41 chodziło mi o to, że facet 162 nie ma szans u kobiety 190 Odpowiedz Link
ane-tal Re: do du....py 16.10.09, 10:46 Możliwe no i co z tego ? Ty masz 177 cm więc luzik - Czy może marzy Ci się tym razem "190 siatka" i teraz to by trzeba ponarzekać .. Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 10:58 Chciałbym byc wysoki i dobrze wyglądać przede wszystkim dla samego siebie nic mi więsej do szczęścia nie potrzeba, a na chwile obecną to marze zeby umrzeć bo to co mam teraz to jest udręka i nic więcej. I nie poprawiłaby mi nastroju ani dziewczyna ani miliony na koncie...Wzrost i wygląd jest dla mnie bezcenny... Odpowiedz Link
ane-tal Re: do du....py 16.10.09, 11:11 FripO " a na chwile obecną to marze zeby umrzeć.." chyba mi sie odechciało już pisania - to umieraj jak chcesz (((( Odpowiedz Link
hannah.monntana Re: do du....py 16.10.09, 10:59 "frip0 napisał: chodziło mi o to, że facet 162 nie ma szans u kobiety 190 " ktoś tak głupi jak ty w ogóle nie ma szans u normalnej kobiety Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 11:08 > ktoś tak głupi jak ty w ogóle nie ma szans u normalnej kobiety ojojoj poważnie?? Odpowiedz Link
la_rana Re: do du....py 16.10.09, 10:00 177 to mało?! dzizas, Frip... no ja nie wiem z jakiego Ty pokolenia jesteś... a może ja w świecie kurdupli się obracam ale dla mnie 177 cm to jest całkiem normalnie. Chyba, że ja jakaś nienormalna jestem...?? Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 10:14 Rocznik 83. Na studiach i w szkole średniej byłem w grupie najniższych, chyba to o czymś świadczy?? Dzisiejsza młodzież bardzo wystrzeliła w góre-dominuje przedział 180-185. Oczywiście tych> 190 też jest niedużo. Wkurzyłem sie kiedys będąc w średniej szkole bo kumpel będąc podobnego wzrostu co ja wyskoczył nagle na 190 a ja zostałem niski Odpowiedz Link
finka9 Re: do du....py 16.10.09, 11:10 Według tego co piszesz to ja ze swoim wzrostem powinnam już dawno popełnić samobójstwo.Powinnam ,ale nie mam najmiejszego zamiaru. Bo tak naprawdę wzrost nie jest ważny.Rozmiar tak ,ale nie wzrost. Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 11:21 Finko dla Ciebie nie jest ważny a dla mnie jest Czy jak gdzieś pisałem, że facet niski nie może byc szczęśliwy?? Sa kolesie poniżej 170 i maja żony dzieci i udane zycie zawodowe. Tylko co mnie to obchodzi???!!!! Ja npaisałem co jest dla mnie najważniesze w życiu- wzrost i wygląd, wszystko inne jest dla mnie na drugim planie. A co do rozmiaru to odstępstwa w obie strony są niepożądane... Odpowiedz Link
maxior.pl Re: do du....py 16.10.09, 11:17 Wreszcie forum dla mnie też jestem samotny To stary ugodziłeś w moją dumę (83r), a co ja mam powiedzieć mając 170cm wzrostu w kapeluszu i wysokich butach na szpilkach, jeszcze nigdy niższej kobiety nie miełem. Na serio nie masz na co narzekać. Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 16.10.09, 11:25 No ja nie moge.....A czy Ty myslisz, że ja chce być wysoki i przystojny dla kobiet??? Dla samego siebie Twojego wzrostu nie skomentuje... Odpowiedz Link
finka9 Nieprawda 16.10.09, 11:28 Przecież uogólniłeś że facet 162 nie ma szans u kobiety 190.Czyli nie tylko dla siebie chcesz być wysoki.Marzy Ci się wysoka laska. Odpowiedz Link
frip0 Re: Nieprawda 16.10.09, 11:37 Po takich "miłych" wspomnieniach z kontaktów z kobietami nie marzy mi sie juz żadna...Wiesz czemu??- bo gdybym z innym wyglądem i wzrostem wystartował do tych samych co mi dały kosza to byłoby inaczej. Nie mam złudzeń, że wygląd i wzrost(musi byc wyższy) ma przy pierwszym wrażeniu decydujące znaczeni i warunkuje dalszy rozwój znajomości. Brzydal zostanie skreślony na starcie albo wsadzony do szufladki z napisem "kumpel" Za stary jestem zeby miec złudzeionia, ze jest inaczej a w wieku 40 50 60 lat nie będe szukał partnerki do życia bo wtedy juz nie będzie mi potrzebna Odpowiedz Link
tapatik Re: do du....py 16.10.09, 17:06 frip0 napisał: > 177 w moim pokoleniu to mało... Wystarczająco dużo, aby poderwać dziewczynę z Twojego pokolenia. Odpowiedz Link
monique1981 A ja tak sobie myślę... 16.10.09, 11:32 ...że najgorsze co może się człowiekowi przytrafić, to samotność w związku. To jest straszne - budzić się obok osoby, z którą jesteś od kilku lat i... i wiesz, że tak naprawdę coraz mniej, a może nawet nic was już nie łączy... Albo - kilkugodzinna podróż samochodem - dwie osoby, które niby się kochają [niby to sobie wyznały rano], a tak naprawdę siedzą obok siebie i już nic nie mają sobie do powiedzenia. Nic. wtedy chce się wyć, bo człowiek zdaje sobie sprawę, że zainwestował kilka lat życia i nagle okazuje się, że zupełnie bezsensownie. Taka samotność jest okrutna - bo niby jest druga osoba, ale tak naprawdę - jak by jej nie było... smutne. Więc ja już wolę swoją samotność - pogodziłam się z nią. Ale staram się w niej nie pogrążać. Wykorzystuję ją - mam teraz czas na zastanowienie się nad sobą, nad tym czego chcę od siebie, od innych i od życia w ogóle. Dużo czytam, oglądam, myślę. Ale najważniejsze - nie zamykam się w sobie, nie zamykam się przed innymi ludźmi. I jeszcze jedno. Nie użalam się już nad sobą, nie płaczę. Mam po prostu nadzieję. Jestem naiwna? Być może, ale dzięki temu JESTEM i dzięki tej mojej naiwności wierzę w to, że nadejdzie kiedyś taki dzień, że w końcu będzie dobrze. Odpowiedz Link
frip0 Re: A ja tak sobie myślę... 16.10.09, 11:40 Piszesz tak: > Więc ja już wolę swoją samotność - pogodziłam się z nią. Ale staram się w niej > nie pogrążać. Wykorzystuję ją - mam teraz czas na zastanowienie się nad sobą, > nad tym czego chcę od siebie, od innych i od życia w ogóle. Dużo czytam, > oglądam, myślę. Ale najważniejsze - nie zamykam się w sobie, nie zamykam się > przed innymi ludźmi. A za chwile tak: > I jeszcze jedno. Nie użalam się już nad sobą, nie płaczę. Mam po prostu > nadzieję. Jestem naiwna? Być może, ale dzięki temu JESTEM i dzięki tej mojej > naiwności wierzę w to, że nadejdzie kiedyś taki dzień, że w końcu będzie dobrze To pogodziłaś sie czy nie z tą samotnością??? Odpowiedz Link
monique1981 Re: A ja tak sobie myślę... 16.10.09, 11:46 tak, w chwili obecnej jestem z nią pogodzona, ale właśnie bierze się to "pogodzenie" stąd, że mimo wszystko mam nadzieję i wiarę. JESZCZE. Próbuję wyciągać ze swojej samotności wnioski. Odpowiedz Link
ane-tal Re: A ja tak sobie myślę... 16.10.09, 11:50 Ja żyje z dnia na dzień. Nie "miewam" nadzieji. Ostanio nawet nie mam ochoty nikogo poznawać ( czyt.faceta) , jest mi chyba dobrze tak jak jest. I jeszcze jak dostaje info od moich znajomych - o ich problemach w związkach to normlanie jestem szczęśliwa że ja takowych nie mam. Może to tylko taki jesienno-zimowy stan u mnie.Czas pokarze.... Odpowiedz Link
kawamija Re: do du....py 17.10.09, 11:06 Mappi i jak wygląda sytuacja 2 dni pózniej ??? cusik lepiej na duszy ??? p.s. a może zrobisz nam dobrze i zamieścisz jakies piękne zdjęcie z Mazur.....cio ??? p.s. buziaki przesyłam a co Odpowiedz Link
frip0 Re: do du....py 17.10.09, 11:30 kawamija napisała: > > Mappi i jak wygląda sytuacja 2 dni pózniej ??? > > cusik lepiej na duszy ??? > > p.s. a może zrobisz fripowi dobrze i zamieścisz jakies piękne własne akty z > Mazur.....cio ??? > p.s. buziaki przesyłam a co Miło mi będzie Odpowiedz Link
mappi Re: do du....py 17.10.09, 12:47 dziękuję wszystkim za miłe słowa....choć szczerze przyznam nie był to stan wymagający wsparcia...ot takie tam marudzenie p.s. Kawa!!!!!....no wiesz....akty???? z mazur to rozumiem ale...akty?? swoją drogą coś w tym jest....jak trwoga to do Boga....a w moim przypadku do natury czy był ktoś dzisiaj w lesie rano????....jak tam pachnie ...ludzie wszędzie natykałam się na cudowne magiczne zapachowe kulki rozsianne we mgle... szkoda tylko ze nie można było ich zabrać do kieszeni... a jezioro?....ech... coż....co ja tu będę gadać tylko tych aktów mi brakuje p.s.2 Kawa....że dla Fripa.... mówisz??...hmm (po raz drugi wzburzenie) Odpowiedz Link
mappi Re: do du....py 17.10.09, 17:05 Rumcajsie egzotyczne to jest to...że Cię tu znowu widzę Odpowiedz Link
rumcajs-76 Re: do du....py 17.10.09, 17:24 No ale... no ale... ale ja nie mam czarnej... widzisz mnie? czyżby kamera się załączyła? Tak przelotnie zajrzałem a że Ciebie dojrzałem to coś napisałem Cześć Odpowiedz Link
tapatik Re: do du....py 18.10.09, 00:41 A ja zawsze myślałem, że do dupy to jest papier. Odpowiedz Link