Dziękuję
Pewnemu bardzo sympatycznemu FORUMOWICZOWI
za to, że wysłuchuje moich odwiecznych problemów i rozterek życiowych
i co najważniejsze Sam się odzywa do mnie, po moich zwierzeniach i marudzeniach a nie ucieka gdzie pieprz rośnie.
Dziękuję za to, że się Pojawiłeś, za to, że Jesteś i za to, że nawet jak nie ma Cię w zasięgu netu, to jednak zawsze dostaję powiadomienie, że czytałeś i że odpiszesz wkrótce.
Dziękuję, że doradzasz i odradzasz i za to, że Masz rację, której mnie tak ostatnio brakuje.
Właściwie to Wspierałeś mnie od początku, gdy inni zawiedli, Ty Jesteś i nadal wysłuchujesz mnie cały czas.
Wiem, wiem te wczorajsze pomidory pewnie się przypaliły przeze mnie

Ale dzięki Tobie - mój wczorajszy ciężki dzień przetrwałam, dzisiejszy też i nawet nie jest źle.
Zdarzenia ostatnich miesięcy zostały w Starym Roku i za nic nie wrócą. A co ma być, to będzie

Wierzę w przeznaczenie, wierzę że na pewne sprawy w swoim życiu mam wpływ i wierzę, ze wreszcie zacznę normalnie żyć. I wierzę, że Ten Nowy Rok będzie moim rokiem
Czego i Tobie również życzę. Spotkaj miłość swojego życia i żyj, po prostu żyj i spełniaj się każdego dnia!
---Nic już nie jest ważne
nic już nie jest snem
Spróbuj mi uwierzyć
ŻYCIE PIĘKNE JEST---
Dziękuję