...po przerobieniu tematu....po raz enty...brzydali...ich kompleksów...róznicy
wzrostu ...i niedopasowania
oraz mojego odrzucenia....
pozbawienia mnie cienia nadziei na dobre szczęśliwe życie
...przyjęłam co następuje...nikt mnie nie pokocha....
ale wracając do meritum
się post skończył...pobawmy się jakoś
brzydcy panowie tez mogą pomachać nogą w kącie...wyznaczyłam dla Was
specjalny...w prawym rogu....o taaammmm
no to jak?
Frip to dla
Ciebie.....zaproszenie