aaa jak mi skóra schodzi od opalania to nie ma sensu się opalać dalej bo koror i tak nie będzie się trzymał, nieee(?)
Słońce pachnie na skórze, wiecie(?) wiecie...
I bzy jeszcze pachną, wiecie(?) wiecie...
/Tak tylko bo mnie tu nie ma właściwie... Słońce mi znowu poprzestawiało w mózgu takie układki i się głupio śmieję... ale już mnie nie ma.. i to próbka moich głupot bez procentów, bez zielonej i bez filozofowania... bo ja to noormalnie taka guupia jestem, nie tylko przy korzystnym wpływie powyższych czynników../