robert.83 30.01.11, 21:38 I co? Fajnie było? Zabawiliście się trochę? Odpoczęliście po ciężkim tygodniu? Zrobiliście sobie dobrze? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robert.83 Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 21:52 To teraz prośba z gwiazdką. Powiedz co robiłaś. Odpowiedz Link
zimna_alaska Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:00 ach nic takiego, podokazywałam trochę Odpowiedz Link
robert.83 Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:13 Kiedy właśnie diabeł tkwi w szczegółach. Jako jego adwokat muszę wiedzieć, gdzie się szwenda. Odpowiedz Link
robert.83 Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:17 Hmm... tak trochę a propos szwendania. Obiecałem sobie, że nie będę się spóźniał do pracy 2h. No i teraz... kurczaki... wypadałoby iść spać Problem polega tylko na tym, że nic mnie do łóżka dziś nie ciągnie (tia...). Odpowiedz Link
flirting.shadow Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:20 robert.83 napisał: > Hmm... tak trochę a propos szwendania. Obiecałem sobie, że nie będę się spóźnia > ł do pracy 2h. No i teraz... kurczaki... wypadałoby iść spać > > Problem polega tylko na tym, że nic mnie do łóżka dziś nie ciągnie (tia...). Mam tak samo Odpowiedz Link
zimna_alaska Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:21 ale do łózka czy spać? bo to różnica jest, sam wiesz Odpowiedz Link
lesher Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:23 Spokojnie - praca nie zając, na pewno nie ucieknie ! Odpowiedz Link
robert.83 Re: Weekend się kończy... 31.01.11, 09:06 Znów dałem jej z godzinę przewagi. Idę oskórować zająca (hunting łabits). Odpowiedz Link
waganiemama Re: Weekend się kończy... 31.01.11, 10:38 złapałeś zająca po drodze? tak ślisko było? Odpowiedz Link
robert.83 Re: Weekend się kończy... 31.01.11, 12:48 Nie takie łatwe złapać zająca. Wiesz... wyrywa się, wierzga.... Odpowiedz Link
jejek11 Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 21:56 to był dziwny weekend. ale było fajnie, zwłaszcza na lodowisku, wreszcie bez żadnej wywrotki Odpowiedz Link
zimna_alaska Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:01 ja się jutro wybieram, juz myślę auć na te siniaki Odpowiedz Link
zimna_alaska Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:10 moich siniaków? o nie, takiego dużego aparatu to ja nie mam Odpowiedz Link
robert.83 Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:18 Tak zmęczona? Taka zła? W czym mogę pomóc? Odpowiedz Link
bursztynula Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:23 a myślisz, że w czymś możesz pomóc... Odpowiedz Link
zimna_alaska Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:27 Ula nici z dobijania, posłuchaj sobie Odpowiedz Link
bursztynula Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:38 eeeee chyba jednak jakoś dobijająco... a mogę chcieć, żeby już był piątek??? Odpowiedz Link
zimna_alaska Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:40 to może być dołujące? możesz chcieć, jasne. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Weekend się kończy... 30.01.11, 22:34 a Ty?? zaszalałeś?? było..dobrze? Odpowiedz Link
a_day_before_tomorrow Re: Weekend się kończy... 31.01.11, 10:49 Trochę poleniuchowałam. W sobotę sprzątnełam pomieszczenie na skład węgla / drewna. Wyszłam po godzinie czarna. Ale warto było, wysprzątane na błysk. W niedzielę zrobiłam pierwsze podejście do sprzątnięcia prawie mojego strychu. Prace zakończyłam bliskim spotkaniem z belką w dachu, tak przywaliłam łbem, że prawie gwiazdy zobaczyłam, dobrze, że dach solidny i wytrzymał Odpowiedz Link
robert.83 Re: Weekend się kończy... 31.01.11, 12:44 Hahahahahaha. Biadactwo. Demolicion Girl. Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Weekend się kończy... 31.01.11, 13:10 Łomatko, dobrze, że nie trzeba było szyć łepetyny... A Tobie to się w weekend jakaś pomoc nie przyda? Jak trzeba, to wal śmiało, pomożemy Odpowiedz Link
zimna_alaska Re: Weekend się kończy... 31.01.11, 16:30 to już dach przetestowałaś dobrze że z tobą dobrze. przeprowadzka, remonty w domu czy po prostu generalne porządki? Odpowiedz Link