elkaewa32
18.04.11, 21:47
Nie doceniamy tego co mamy. Bynajmniej ja. Naprawdę zapętliłam się. A powinnam się cieszyć. Mam zdrowe, śliczne dziecko. A jednak. To chyba ciężar tylu samotnie spędzonych lat tak przygniata. I ta nadzieja, która prysła. I to ciągle puste miejsce obok. Marzę, aby móc się wesprzeć na twardym ramieniu. Mieć do kogo usta otworzyć. Gadać całą noc. Obejrzeć jakiś film. Pośmiać się razem. Pójść do kina. Itd.
A powinnam żyć tym co mam. Jednak samotność to taka straszna trwoga.
www.youtube.com/watch?v=xtSswXLa-TQ