Dodaj do ulubionych

cmentarz dla zwierząt

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 19:49
Kilka godzin temu usłyszałam w radio o awanturze ze Stokłosą. Dwa zdania
właściwie, więc niewiele. Między innymi, że szczątki zakopanych zwierząt
znaleziono gdzieś, że bezprawnie zakopane, karalne to jest itp Rozumiem, że
chodzi o wiekszą ilość zwierząt rzeźnych. I coś sobie przypomniałam, jak zły
sen. Niecałe dwa lata temu straciliśmy psa, wspaniałą i mądrą sukę - owczarka
chorwackiego. Bardzo cierpiała, weterynarz był wzywany do domu wiele razy,
aby umorzyć zastrzykami przeciwbólowymi jej cierpienie.Kilkakrotnie
proponował nam uśpienie, zwlekaliśmy długo. Każdy z Was kto ma psa,kota itp w
domu wie jak ciężka jest to decyzja. Po kolejnym ataku, nawet nie trzeba już
było narady rodzinnej zwoływać. Decyzja zapadła. Pożegnaliśmy się z nią
najpiękniej jak potrafiliśmy ...
Okazało się, że weterynarz psa ze sobą nie może zabrać. Telefon z zapytaniem
na ul.Ostrawicką też nic nie dał i nie udzielono nam odpowiedzi co mamy
począć z martwym psem. Przyznam się szczerze, że zapytania były raczej pro
forma, ponieważ posiadamy spory ogród i wiedzieliśmy, że będzie to dla niej
najlepsze miejsce, tym bardziej że są tam jeszcze zakopane nasze dwa ukochane
koty, piesek moich dziadków, chomik i myszki moich braci, nie wspominając o
całym juz chyba stadzie znajdowanych przez lata piskląt wróbli,gołębi ...
Tak, to najlepsze miejsce. My akurat jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami
ogrodu, ale co mają począć ludzie mieszkający w blokach czy kamienicach ? O
ile mnie pamięć nie myli można martwe zwierzę oddać chyba do schroniska na
W.Polskiego. Wybaczcie, nie jestem w stanie nawet sobie tego wyobrazić.
Ta suka była już czwartym psem w moim życiu. Wiem, że poprzednie były
zawiezione na ul.Ostrawicką. Co z nimi się tam działo nie mam pojęcia i wolę
nie mieć nadal.
Czy coś zmieniło się w Szczecinie w tym temacie ? Czy mamy teraz inne
warunki do pożegnania się z naszymi mniejszymi braćmi?
Obserwuj wątek
    • e.beata Re: cmentarz dla zwierząt 21.09.05, 22:03
      Cmentarza nadal nie ma. Choć z tego co wiem byli chętni na prowadzenie.
      Nie wiem dlaczego nie mogli go zorganizowac, co stało ona przeszkodzie.

      I nie przyznawaj się głośno co masz w ogrodzie, bo ci jeszcze sanepid wejdzie.
      • gniewko_syn_rybaka Re: cmentarz dla zwierząt 21.09.05, 22:06
        wbrew pozorom, istotne to pytanie. Niedlugo bedziemy musieli pogrzebac duza
        ilosc czerwonego bydla.
    • Gość: :( Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 22:22
      To jest nie tylko bardzo smutne, to jest straszne...Można oddać martwe zwierzę do schroniska, gdzie za 50 zł je ZUTYLIZUJĄ. Nie wiem jak. Nie wyobrażam sobie zutylizować przyjaciela. Mam wizję rzucania na pryzmę, jakiegoś palenia...Horror. Moja psina i dwa koty pochowane są w lesie, cichcem. Wszystkie w jednym miejscu.
      Potwornością jest taka "przejażdżka" z ciałem w bagażniku i z łopatą.
      Swoją drogą odchodzenie tak bliskiej istoty - bo to jest bardzo bliska istota - to dramat. I konieczność podjęcia decyzji...Wiesz, Wizytko o jakiej decyzji mówię. A nawet jeśli pies, czy kot odchodzą " w leciech", ze starości, zawsze to jest za szybko. Bo ile razem byliśmy? Zawsze za krótko. Bierzemy szczeniaczka/kociaka na ręce, szast-prast, my ciągle w pełni sił, a on już stary...
      Na krótko są nam wypożyczone, niestety. Na zbyt krótko. Każda decyzja przyjęcia pod swój dach czworonożnej istotki, która szybko stanie się domownikiem, to już wyrok: rozstanie. Smutne to bardzo.
      • Gość: wizytka Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.teleton.pl 22.09.05, 07:39
        Psy w moim domu żyły kolejno - 12,18,9,12 lat. Koty 9 lat,12 lat,7 lat, 6
        dni ...
        • Gość: :( Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 11:00
          Moi przyjaciele żyli podobnie...Zwłaszcza koty. Identycznie.
          Jest tylko jeden plaster na odejście zwierzaka - następny zwierzak. Tu nie ma co przestrzegać okresu jakiejś żałoby, to żadna zdrada, a uczucia znajdują ujście. Kiedy odchodzi pies, dobrze wziąć następnego i już kocha się dwa...
          Miłość to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli.
          Jeśli przeżywamy śmierć zwierzaka, to znaczy, że potrafimy kochać, a jeśli potrafimy - kochajmy, dajmy dom i rodzinę następnemu.
          Jakiego ty miałaś owczarka? Chorwackiego? A jak taki wygląda? Fajny pies?
          • Gość: :) Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 11:10
            A, widziałam zdjęcia owczarka chorwackiego! Jaka piękna zmora! Ma taki przekorny wyglądzik...I te uszy strzępiaste...
          • Gość: wizytka Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.teleton.pl 22.09.05, 11:11
            Owczarek chorwacki jest podobny do niemieckiego. Tylko łapy jakby trochę
            krótsze, silniejsze,klata wyraźniejsza, uszy nieco dłuższe i przede wszystkim -
            calutki czarny jak smoła.Pies mądry,grożny,suki jak zwykle blisko swego domu,
            natomiast psy nieco łazęgowy charakterek :)
            Teraz po raz pierwszy mam kundelka - najpiękniejszego na świecie :)
            • Gość: :) Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 11:22
              No, jasne, że kundelki są najpiekniejsze na świecie. Niepowtarzalne. Mix genetyczny robi swoje, zero hodowli wsobnej, geny prześlicznie wymieszane. Dlatego mają wszystko, co potrzeba.
              A to dziewczę jest?
              • Gość: wizytka Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.teleton.pl 22.09.05, 12:03
                Dziewczę przecudnej urody,brązowawe, z noskiem także brązowym, ogonkiem
                zawiniętym zawadiacko i z białym pędzelkiem na jego końcu. Niezrównoważona
                emocjonalnie jak jej pani :)
      • Gość: K.F. Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 11:53
        Znam ten ból.Psy chowałem i jednego kota w cichcem lesie, ale zwłoki ostatniego
        psa i kota oddałem do schroniska, ponoć kremują, bo miały białaczkę na stare
        lata (to wirusowa choroba)i gdyby nie daj Boze jakieś zwierzaki dorwały by się w
        lesie do truchła moich zwierząt - byłby kłopot.
        Zrobiłem to z ogromnym bólem serca.
        Zwierzaki pojechały do tej kremacji w skrzynkach, jak w trumienkach.
        Nabiedziłem się, by coś takiego w mieście wyszukać, ale sklepikarze pomogli i
        skrzynki po pomarańczach były jak znalazł.
        Te ostatnie zwierzaki żyły - pies 13 lat, kot - ponad 18 lat. Wszystkie odeszły
        w domu, u siebie. Rok po roku, najpierw pies, potem kot. Ten ostatni w maju
        zeszłego roku i cholernie mi go brakuje do teraz, bo to był kot kumpel, taki
        futrzany przyjaciel, nawet nauczył się "gadać" przez telefon, gdy dialogowałem z
        kimś. Zawsze włączał się na trzeciego ...
        Niekoronowany pan i władca mego mieszkania.
        • Gość: :( Re: cmentarz dla zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:05
          Ciekawi mnie gdzie oni kremują...Albo nie, nie!! Nie ciekawi.
          Cmentarz dla zwierząt to byłoby coś...Oczywiście, nie myślę o pomniczkach, kwiatach i zniczach, bo to zwierzętom niepotrzebne. One idą tam gdzie trzeba. Od razu. Dobre są. I tyle.
          • Gość: mama cmentarz dla zwierząt jest przy drodze na Police IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 16:53
            Cmentarz dla zwierząt od kilku dobrych lat funkcjonuje przy drodze ze Szczecina
            do Polic (w Pilchowie w prawo przez las). Nie pamietam miejscowosci
            (Sierakowo?Leśno Górne?)
            • Gość: wizytka Re: cmentarz dla zwierząt jest przy drodze na Pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 19:14
              Dziękuję.Sprawdzę
            • Gość: ??? Re: cmentarz dla zwierząt jest przy drodze na Pol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 20:04
              Funkcjonuje? Legalnie? I taki, że zapłacę i moge być przy pochówku, w ziemi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka