Dodaj do ulubionych

Chodzenie po ogniu

26.09.12, 10:07
Skoro opanowałem już ziemię, wodę i (powiedzmy) powietrze - czas na następny żywioł - ogień.

Kto miałby ochotę pochodzić po ogniu?
Mam znajomego, który potrafi coś takiego zorganizować. Chodzi nie tylko o rozpalenie ogniska, ale także zmianę naszego nastawienia, aby chodzenie po rozżarzonych węglach było bezpieczne.

Co prawda mam wątpliwości, czy uda się w tym roku, ale tak profilaktycznie zrobię listę.
Kto ma ochotę?

1.Tapatik
2.?
Obserwuj wątek
    • duza_madzia Re: Chodzenie po ogniu 26.09.12, 10:15
      póki co nadal jestem na etapie "chodzenie po wodzie" smilewink
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Chodzenie po ogniu 26.09.12, 12:06
      Jeśli to jest bezpieczne to ja się nie piszę.
      • tapatik Re: Chodzenie po ogniu 26.09.12, 21:52
        Specjalnie dla Ciebie zrobimy cosik niebezpiecznego. Będziesz mógł sam wskoczyć do ogniska.
    • tygrysgreen Re: Chodzenie po ogniu 26.09.12, 20:02
      czy po ogniu można chodzić?(kliknij po lewej w link "wszystkie artykuły" i będzie o chodzeniu po ogniu

      "Problemowi przyjrzano się jednak z bliska, i okazało się, że nie ma potrzeby uciekania się do nadnaturalnych mocy, czy niezwykłych stanów psychicznych. Chodzenie boso po rozżarzonych węglach jest mniej więcej tak samo niebezpieczne jak chodzenie po plaży. Oto kilka słów wyjaśnienia.

      Najważniejszą sprawą jest fakt, że płonące substancje, po których się chodzi charakteryzują się niską kalorycznością i bardzo złym przewodnictwem cieplnym. Chodzi tu o to, w jakim stopniu dane ciało jest w stanie gromadzić w sobie ciepło, a także przekazywać je otoczeniu.

      W przypadku chodzenia po węglach, sprawa ma się tak, że nogi są w stanie przyjąć, bez uszczerbku, więcej ciepła niż odda węgiel, na który stają. A to dlatego, że stanięcie na węglu ochładza go i nie jest on w stanie wystarczająco szybko rozgrzać się od sąsiednich, nie przygniecionych węgli. Jest zbyt złym przewodnikiem ciepła.

      Gdy stajemy stopą na rozpalonym węglu drzewnym, wygaszamy go po prostu, pozbawiając dostępu tlenu. Z tego wniosek, że każdy może chodzić po rozpalonych węglach, jedyne, na co należy zwrócić uwagę, to na odrobiny węglików, które mogą powłazić między palce u nóg."

      w sumie po prostu trochę fizyki, zero mistyki
      ale ja w tę całą fizykę nie za bardzo wierzę i nigdzie nie lezę
    • silencjariusz Re: Chodzenie po ogniu 28.04.15, 16:42
      Mnie by się nie chciało odgrzebywać tak starych wątków.wink
      • tapatik Re: Chodzenie po ogniu 05.05.15, 20:09
        Spamerowi się chciało. Ważne żeby gdziekolwiek wrzucić swój link.
        Spamer wyciapany, ale wątek znowu wrócił.
        I przypomniał mi, że akurat tego marzenia nadal nie zrealizowałem.
        • silencjariusz Re: Chodzenie po ogniu 05.05.15, 20:40
          To może zorganizuj jakieś ognisko na św. Jana.wink Na koniec imprezy rozgarniesz żar i z ochotnikami przespacerujesz się po rozżarzonych węglach.wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka