slayerhood-ka
11.02.13, 11:19
Mam za tydzień randkę, taka typową: obiadek w knajpie etc....
A leżąc po zabiegu i czekając na zadziałanie środków przeciwbólowych co noc gapiłam się w tv i naogladałam sie programów o tematyce:
- dosyłam mi p. gwałtu
- porwał mnie
- wykorzystał
- okradł
- chciał zabic
Tylko takie paranoje nocą leciały!!!
No i mam cykora.
Pytanie brzmi:
Czy faktycznie randkowanie może byc az tak ryzykowne dzisiaj?
Niby ide do znanej restauracji, na poziomie, ludzi zawsze tam troche jest, nie jest to odludzie.... ale chyba wszędzie cos może się przytrafic !
czy to nie paranoja?!
Przeanalizowałam wszystko i doszłam do wniosku, że dla zminimalizowania ryzyka powinnam zmienić w ostatniej chwili lokal i podczas obiadu nie wychodzić siusiu, żeby nic nie dosypał.
Na randkę ide oczywiście - paranoja az tak mnie nie dopadła, ale temat chyba jest godny uwagi

Ci strachliwsi niz ja to przerąbane mają