Dodaj do ulubionych

specyficzne raisefiber

30.05.13, 08:30
Zawsze gdy mam gdzieś wyjechać to na tydzień czy nawet jeszcze na dzień przed wyjazdem czuje takie specyficzne podekscytowanie, takie raisefiber wink
natomiast w dniu samego wyjazdu mi to przechodzi i najchętniej zostałabym w domu... mimo iż wiem że bym żałowała...
rzeczy spakowane, zapasy % zabrane nic tylko jechać wink a ja się snuję...
ktoś tak ma? czy muszę sie leczyć? big_grin
no nic skończe śniadanie i pojadę, mus to mus big_grin smile

Obserwuj wątek
    • bez.pokory Re: specyficzne raisefiber 30.05.13, 08:47
      ma, ma smile
      ja ekscytację czuję w momencie planowania wyjazdu...
      tuż przed zwyczajnie mi się nie chce
      pakowanie odkładam na ostatnią chwilę, potem oczywiście zapomnę czegoś, to normalka smile
      ostatecznie jednak, gdy pojadę, jest fajnie
      więc
      szerokiej drogi smile
    • uny Re: specyficzne raisefiber 30.05.13, 08:57
      nie pękaj tylko wsiadaj i jedź. tylko uważaj na działkowych kierowców.
      • bez.pokory Re: specyficzne raisefiber 30.05.13, 09:04
        o własnie!, uny dobrze gada, po południu będę jechać autem do lasu smile
    • tdf-888 Re: specyficzne raisefiber 30.05.13, 10:27
      taa mam - w noc poprzedzającą dzień wyjazdu nie mogę zasnąć z podniecenia
    • zakochana_jane Re: specyficzne raisefiber 30.05.13, 12:14
      U mnie nie ma czasu na kontemplowanie podekscytowania. Zawsze pakuję się parę godzin przed wyjazdem, a muszę zabrać wszystkie niezbędne do przeżycia rzeczy i zmieścić się w wadzę od 20 do 15 kg. Poza tym zawsze zostawiam wszystkie formalności na ostatnią chwilę np. ubezpieczenie, kwestie bezpieczeństwa, opłaty, zakup żywności, leki, skany dokumentów i ich ksera, zbieranie paszportów, książeczek szczepień, wydruki ważnych adresów i telefonów, biletów, rezerwacji, dodatkowa wymiana waluty. Czasem tego tyle jest, że głowa puchnie i jednego czego pragnę to wreszcie siedzieć w tym samolocie, bo wtedy już w sumie wszystko jedno. Podniecenie jakieś tam oczywiście jest bo człowiek na taki wyjazd to cały rok czeka i do niego się przygotowuje fizycznie, psychicznie i logistycznie. Tutaj wszystko musi być dograne na tip top tongue_out Mówię o miesięcznych wyjazdach smile
      Na tygodniowe szykuję się dwie godziny przed, a na weekendowe wyjeżdżam spontanicznie wink Praktycznie w szafie zawsze mam przygotowany jeden z oszpejonych plecaków w pełnej gotowości do wyjazdu tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka