Z cyklu " Moja znajoma ma problem"

19.06.13, 17:44
Tak więc moja znajoma ma problem. Otóż jej sąsiadka zza ściany prowadzi bardzo bujne życie erotyczne zarówno w póżnych godzinach wieczornych jak i wczesno porannych . I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to ,że owa sąsiadka wyraża baaarrrdzo entuzjastycznie i ekspresyjnie radość z owych kontaktów męsko damskich o czym niestety każdorazowo przekonuje się moja znajoma jak i ...reszta kamienicy big_grin. Jak załatwić sprawę ,żeby wilk był syty i owca cała ? Porozmawiać z sąsiadką ? Ale jak ?
    • robert.83 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 17:49

      Normalnie...

      -cześć... słuchaj... chcę się z tobą ożenić.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:00
      A ja Ci powiem,że Oni robią to specjalnie tak głośno,bo wiedza sąsiadów na ten temat ich kręciwink..znajoma musi przywyknąć do takiego stanu rzeczy.
      • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:07
        a to się robi dla sąsiadów czy dla własnej przyjemności??
        • wyszeptany-o-zmroku Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:09
          Wiesz,to tak jak z seksem w aucie..każdy może Cię zobaczyć i własnie to jest najlepsze...
          aaaa,nie znasz sięwink
          • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:12
            phi...ale widzę, że Ty się znasztongue_out

            pokazówki to w szkole...a w życiu liczy się przyjemność sprawiana sobie nawzajem, a nie sąsiadomwink
            • wyszeptany-o-zmroku Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:16
              No no,jedno nie wyklucza drugiego..nie kochałaś sie nigdy tak szalenie,że zwisało Ci to gdzie i kiedy???i czy głosno albo ze ktoś zauważy???
              • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:23
                to co mi zwisa to jednowink

                a pomyślałeś, że ktoś ma dzieciaki za ścianą, przyjmuje gości, pracuje w domu...
                czasem trzeba zwyczajnie pomyśleć o innych...
                • wyszeptany-o-zmroku Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:25
                  A to już nie mój problem,w takich sytuacjach się nie myśli tylko oddaje chwili.
                • finka9 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:28
                  czarny.onyks napisała:

                  > to co mi zwisa to jednowink
                  > a pomyślałeś, że ktoś ma dzieciaki za ścianą, przyjmuje gości, pracuje w domu..

                  > czasem trzeba zwyczajnie pomyśleć o innych...

                  Otóż to. Synek mojej znajomej przybiegł do jej pokoju w nocy i prosił ,żeby zadzwoniła na policję ,bo ktoś morduje panią x.
                  • wyszeptany-o-zmroku Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:30
                    Finka,bzykanie ludzka rzecz i nikt nie bedzie brał pod uwagę reakcji sąsiadów...to co mają zrobić???iść do parku-dajcie spokój.
                    • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:40
                      chyba widzimy dwie różne rzeczy.....
                      bo przecież w owej kamienicy nie bzyka się tylko owa pani....suspicious
                      inni jak widać nie przeszkadzają...tylko są mniej akustyczni wink
                      nie chodzi zatem o reakcje,a uciążliwość ....


                      z drugiej strony to jakby zakazać dziecku płakać nocą i w ciągu dnia...bo też słychać przez ściany...zakazać remontów...bo żyć nie dają....itd...itd....

                      ech najlepiej mieć mały domek....z ogrodem....
                      • wyszeptany-o-zmroku Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:44
                        Onyks,dobrze wiesz że jedni lubią tak a drudzy inaczej i nie ma w tym nic złego..a zobacz jak kochają się małżeństwa w których dzieci śpią w drugim pokoju..usta mają sobie kneblować??
                        miłość różne ma oblicza.
                        • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:50
                          kneblować usta...hmmm....
                          ...........dobry pomysł big_grin

                          ......czyli cała kamienica sobie knebluje...
                          • wyszeptany-o-zmroku Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:53
                            Milczące stosunki......międzyludzkiewinkhehe,eh idę się pakować,adieu.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:03
      P.s.gdyby mi sąsiad powiedział,że jesteśmy zbyt głośno to kazałbym mu się bujać i na złość zachowywałbym się głośniej,ale ja to złośliwa małpa jestem..
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:07
      iii tam... a nie da się w tym czasie robić tego samego co i sąsiedzi? wtedy na odgłosy zza ściany nie będzie się tak zwracać uwagi wink
      • wyszeptany-o-zmroku Ole! 19.06.13, 18:11

      • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:14
        a najlepiej wszyscy od razu na balkony tongue_out
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:52
          to Lolcia-olcia miała taką sygnaturkę, że "najlepszy seks to taki, po którym nawet sąsiedzi wychodzą na balkon zapalić papierosa"?
          • wyszeptany-o-zmroku Ole razy dwa!!!! 19.06.13, 18:54

            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Ole razy dwa!!!! 19.06.13, 18:58
              big_grin
              • wyszeptany-o-zmroku Re: Ole razy dwa!!!! 19.06.13, 19:02
                Mądra z Ciebie kobita,niech czytają i się uczą..
      • robert.83 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 12:42
        pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

        > iii tam... a nie da się w tym czasie robić tego samego co i sąsiedzi? wtedy na
        > odgłosy zza ściany nie będzie się tak zwracać uwagi wink


        A żebyś wiedziała. Miałem takich sąsiadów, że mieliśmy łóżka po 2 stronach ściany.
        No i... powiedzmy, że wzajemna inspiracja była b. zauważalnabig_grin.

        PS. A co do tematu wątku:
        To faktycznie jest pewien problem. Z jednej strony seks to coś pozytywnego, co nie powinno mieć złego wpływu na otoczenie (wolę słyszeć sąsiadkę na orbicie niż klepanie schabowego w niedziele czy wiercernie ścian lub kłótnie). A z drugiej strony dzieci nie wiedzą co z tym zrobić.
        Możnaby rozważyć i podyskutować o edukacji seksualnej dzieci... ale mi np. ciężko sobie wyobrazić tak dobrą edukację, żeby np. 4-latkowi wytłumaczyć co się dzieje (i żeby sam nie chciał spróbować).
        • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 12:53
          hmm a co gdy...
          np masz na obiedzie teściów/ księdza po kolędzie a tu sąsiadka na orbicie big_grin

          dobrze, że mi nic z tego nie grozi - ani teście ani ksiądz wink
          ale tam gdzie będę mieszkać to raczej taka sąsiadka tez mi nie grozi big_grin
          • robert.83 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:04
            witamina_b12 napisała:

            > hmm a co gdy...
            > np masz na obiedzie teściów/ księdza po kolędzie a tu sąsiadka na orbicie big_grin

            To samo. Dorośli ludzie, nawet jeśli to mężczyźni w sukienkach (hehe, przepraszam, nie mogłem się powstrzymać. nie jestem antyklerykłame, serio.. wink) powinni sobie z tym jakoś poradzić.


            > dobrze, że mi nic z tego nie grozi - ani teście ani ksiądz wink

            No i mnie ksiądz raczej nieeee... a jeśli chodzi o teściostwo to chętnie bym zobaczył ich minysmile.

            > ale tam gdzie będę mieszkać to raczej taka sąsiadka tez mi nie grozi big_grin

            A tu nie mów chop. W moim aktualnym miejscu zameldowania kobitka 50+ kopnęła starego w tyłek i przygruchała sobie takiego bzykacza, że cały blok stanął w szoksmile.
            Teraz funduje mi trening interwałowy - 2 dni ostrego seksu - 2 dni ostrej kłótni.

            Z resztą całe tro 10te piętro jest jakieś... specyficzne. Jeden kolo robi karaoke w godzi. 20:00 - 05:00 jak sobie golnie, drudzy usuteczniają rzeczone love and hate, kolejny kolo wyje telewizorem i puszcza głośno pierwsze... 5-10 sekund piosenki (sic!). Był tez sąsiad-wiertacz, z 20letnim remontem - swoją drogą poza tym przemiły człowiek. A, i był też koleś sławny z tego, że zarąbał siekierą przyjaciółkę (wyprowadził się w wiadome miejsce odosobnienia).

            Ale mury są grube i do mnie naprawdę mało z tego dochodzi (i obchodzismile). Na szczęściesmile.
          • gwen75 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:07
            Ewentualnie Ty będziesz siała zgorszenie big_grin tongue_out
            • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:12
              ja akurat przyjęłam inną taktykę zasygnalizowania swojej obecności sąsiadom wink big_grin
              • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:48
                aż strach pytać, jaką.....

                big_grin
                • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 14:15
                  jaki strach. przecież ja spokojna jestem.
                  remont robię ;P smile
              • maruda2 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 21:36
                walisz w rurę od kaloryfera ? wink
                • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 21:40
                  maruda2 napisała:

                  > walisz w rurę od kaloryfera ? wink

                  ale, że "w trakcie" do rytmu? wink big_grin
                  • maruda2 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 21:47
                    jest myśl, ale może właśnie nie do rytmu, może im się pochrzani suspicious
                    • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 22:26
                      big_grin big_grin
                      najlepiej w ten rytm wink
                      zazdrośnice tongue_out
                      • maruda2 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 22:36
                        eee tam dzisiaj za gorąco
                        hmm... chyba żeby pod chłodnym prysznicem smile
    • najall Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:13
      Na zdrowie im, no chyba, że zakłócają ciszę nocną ;p
      • finka9 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:25
        najall napisała:

        > Na zdrowie im, no chyba, że zakłócają ciszę nocną ;p

        No raczej. big_grin
        • najall Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 18:49
          Właściwie chwała im, że się nie wyzywają, takich sąsiadów bym nie zniosła ;p
    • puch_atek Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 19:03
      kupic stopery smile
    • mayenna Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 19:09
      W takiej sytuacji włożyłabym kartkę w drzwi z prośbą o zadbanie by odgłosy nie wychodziły poza mieszkanie.
      Jakby było to jednak dokuczliwe nadal to w czasie ciszy nocnej wezwałabym policję.
      • ame_belge34 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 20:03
        sąsiedzi bzykają się glośno i często ...hmmm no cóż ...tylko pogratulować udanego życia erotycznego, lepsze to niż sflustrowany sąsiad z powodu ciaglej posuchy miałby chlać i sie awanturować wink
        • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 20:14
          też prawda...
          albo głucha starsza pani słuchająca radia maryja na pełny regulator dniami i wieczorami....
          to jest dopiero obłędwink
      • tdf-888 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 11:05
        majena!
        nie chce mi się wierzyć, że potrafiłabyś się tak zachować, ale jeśli, to zmieniam o tobie zdanie, bo nie znoszę społeczniactwa.

        ps: i w tym wypadku co pisałaś, to moim skromnym zdaniem powinno być 'jak by' zamiast 'jakby' - tak zwracam uwagę, bo wiem, że starasz się pisać dobrze, ale mnóstwo osób robi podobny błąd ;]
        • mayenna Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 21.06.13, 00:22
          Tedziu, ortografa nie strzeliłam tym razem, spokojnie.
          Odgłosy z mieszkania sąsiadów mogą naprawdę przeszkadzać, nawet jak są to odgłosy radości Zmuszanie kogoś do brania udziału, choćby biernego, w jego życiu erotycznym jest niefajne. Człowiek we własnym domu ma prawo mieć ciszę i spokój. Dlatego nie miałabym skrupułów jeśli nie pomogłaby prośba o wyciszenie.
          • tdf-888 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 21.06.13, 09:25
            tam był błąd.
            ale jak chcesz, pisz tak dalej wink
    • czarnamajka75 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 19.06.13, 20:04
      A to już chyba gdzieś czytałam o tym za "glośnym wyrażaniu radości" jak to dostala laska kartkę od sąsiadki z napisem " Proszę ciszej uprawiać seks. P.S . Strasznie Pani zazdroszczę ." To już było.
    • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 11:33
      w bloku jest tak, że trzeba się dostosować i pamiętać, ze moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność drugiej osoby...
      wiadomo że ludzie w bloku się remontują/ "płaczą- dzieckiem"/jęczą/imprezują/"szczekają-psem" i trzeba to zrozumieć, ale tak naprawdę moja reakcja by zależała od nasilenia i częstotliwości...
      jakby te "jęki" budziły mnie co rano o 5 i i nie dawały zasnąć co wieczór o 24 to bym miała dość...
    • zed-is-dead A nie lepiej 20.06.13, 12:29
      się po prostu dołączyć do zabawy? wink
      • witamina_b12 Re: A nie lepiej 20.06.13, 12:39
        nie wiem jak znajoma finki ale ja osobiście nie wyobrażam sobie by jakaś kobieta darła mi się do ucha wink
        • zed-is-dead Re: A nie lepiej 20.06.13, 12:53
          No to po jednym facecie na każde ucho, żeby zagłuszał sąsiadkę wink
    • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:03
      o a to ciekawe big_grin
      może podrzucić panu od pani art.; pan pozbędzie się złudzeń i jęczenia będzie mniej big_grin
      • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:16

        najciekawsze jednak zawsze są komentarze wink

        ...Ja to kedys wylem w trakcie. Posuwalem sekretarke na biurku i nagle jak sie nie rozedre ! Szuflada torbe mi przyciela.
        ...moja tez jeczy ale juz po jak ptaka w zaslone wycieram
        • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:36
          czarny.onyks napisała:

          > ...moja tez jeczy ale juz po jak ptaka w zaslone wycieram
          >
          może to jakiś kuzyn naszego kolegi z forum? wink big_grin wink
          • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:47
            dlatego warto mieć pod ręką chusteczki jednorazowe...w razie gdyby rwał się do zasłonybig_grin big_grin

            a mam piękne zasłony tongue_out
            • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 14:24
              ale co obawiasz się, ze są zagrożone? wink big_grin
              • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 15:21
                a nie wiem..nowe są.....
                ...........ale z kulturką staram się obcować tongue_out


                a Ty masz zasłony ?big_grin
                • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 19:31
                  czarny.onyks napisała:

                  > a nie wiem..nowe są.....
                  > ...........ale z kulturką staram się obcować tongue_out
                  >
                  >
                  > a Ty masz zasłony ?big_grin
                  >
                  >
                  obecnie mam "nic"... ale będę mieć rolety wink
            • tdf-888 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 16:57
              chusteczki? phi? cały romantyzm pryska ;] - normalnie asortyment jak u zawodowej ... ;]
              a to nie lepiej jak partnerka po 'w' na perłowo gałkę ochędoży?
              • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 17:27
                chłopaku ja mam dużą tolerancję dla dowcipów...i Ciebiesuspicious
                ale lekko przeginasz....


                a poza tym mam katar....chusteczki muszą być pod rękąsuspicious
                a Tobie to inną główkę by trzeba lekko trzepnąć suspicious
                • tdf-888 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 17:37
                  kobieto, odniosłem się do kwestii używania w tych wypadkach chusteczek a nie osobiście do twoich sposobów, nie miałem przyjemności ich poznać. i tak, masz rację, to by żart, acz każdy facet stwierdzi, że sposób chędożenia preferowany przeze mnie, jest przyjemniejszy, niż wycieranie pęta w chusteczkę czy kołdrę, więc nie rozumiem twojego oburzenia suspicious
                  a poza tym chusteczki do nosa drogo wychodzą, papier toaletowy lepszy suspicious
                  • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 17:49
                    porównać kogoś do .....zawodowej....;]
                    masz rację ....nie powinnam czuć się urażona, bo to przecież żartsuspicious
                    zresztą sama czasem prowokuję to mam za swoje suspicious

                    .......a część kobiet by dodała, ze tak nawet oszczędniej ...

                    pudełko ładniej wygląda na stoliku niż rolka papieruwinksuspicious
                    • tdf-888 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 17:56
                      rolkę można trzymać w szufladzie.
                      i z całym szacunkiem dla twojego wyrafinowanego poczucia humoru, ale nie musiałaś tłumaczyć mi faktu posiadania przez ciebie chusteczek katarem tongue_out
                      • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 18:24
                        im bardziej człowiek zaprzecza, tym gorzej wychodzi tongue_out



                        chociaż ja naprawdę mam katar suspicious
                        • tdf-888 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 18:39
                          ps:
                          kupiłem dziś truskawki - po 7 ziko za łubiankę, więc chyba nie wstrzeliłem się w dołek smile
                          • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 20:11
                            no raczej przepłaciłeś....
                            • tdf-888 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 21:07
                              to wychodzi 3.50/kg..
                              • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 22:19
                                aa...łubianka....a ja widziałam za kg...niedobrze.....


                                no gospodarny chłopak jesteśwink
                                • maruda2 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 22:37
                                  noo, ja kupiłam wczoraj za 5,5 za kilogram, a w Łodzi widziałam po 5 zeta
                                  • czarny.onyks Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 22:39
                                    a u mnie jeszcze drożej za kg było...buuuuusad

                                    że nie wspomnę o czereśniach......
                                    • maruda2 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 22:52
                                      ja nie przepadam za owocami, więc chociaż się nie wykosztuję
              • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 19:35
                nie przypuszczałam, że taka pani w lesie to ma jakiś problem z tym czy pan sie wytrze w mech czy gdzie mu wyobraźnia podpowie...
                ale skoro mówisz, że jest inaczej to nie będę kwestionować bo to pewnie doświadczenie przemawia, jak z taka pewnością... tongue_out
                • tdf-888 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 19:51
                  w lesie? no proszę cię..
                  • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 20:05
                    naprawdę... nie wnikam smile
    • uny Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 13:57
      może po prostu tak
      https://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=GL&Date=20100218&Category=ZNALEZIONEWSIECI&ArtNo=596890277&Ref=AR&border=0&MaxW=580
      • witamina_b12 Re: Z cyklu " Moja znajoma ma problem" 20.06.13, 14:28
        big_grin
    • tfu.tfu proponuję 20.06.13, 21:08
      zrzutkę na miękki jasiek, z adnotacją, żeby zagryzać podczas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja